Dodaj do ulubionych

List. Prowadzimy dialog z widzem

31.10.09, 00:00
Kto to jest Pani Joanna Derkaczew?
Obserwuj wątek
    • abrazo List. Prowadzimy dialog z widzem 31.10.09, 09:51
      i wyszło szydło z worka.. rzetelność "dziennikarska"..
      • Gość: obywatel ck Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: 77.223.216.* 31.10.09, 10:27
        gratulacje dla teatru i pana Szczerskiego. Kto chce to i tak w końcu
        trafi do teatru. Osobiście zaliczam min. 2x w roku.
        • Gość: xxx Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 16:50
          a ja odkąd Szczerski jest dyrektorem wstydzę się tam zaglądać... żenada...
          człowiek sponiewierał instytucję budującą teatralne tradycje w Kielcach...
          naprawdę bardzo słaby teatr... bardzo
          • Gość: logiczny Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.chello.pl 31.10.09, 22:30
            Skoro tam w ogóle nie zaglądasz, skąd wiesz, jaki jest to teatr? A ponieważ -
            jak sam napisałeś - nie wiesz, to po co zabierasz głos w sprawach, o których nie
            masz pojęcia?
          • Gość: ? Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.chello.pl 31.10.09, 23:25
            xxx-zesie nie wiesz co piszesz, bełkoczesz.
          • Gość: Pen Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.11.09, 09:57
            Dokładnie, zgadzam się z xxx.
            Chodziłam do teatru raz, dwa razy w roku i za każdym razem mówiłam
            sobie „nigdy więcej” – bo wiecie, jak chcę obejrzeć sitcom, to mogę
            w TV… ale nie traciłam nadziei, że może jednak będzie w tym
            jakaś „sztuka”.
            Wymiękłam po „Transatlantyku”.
            Jeśli z powieści o emigracji i ambiwalentnym stosunku do ojczyzny,
            robi się sztukę gejowską, gdzie głównym motywem jest aluzyjnie
            wypowiadany tekst „czy mu stanie czy mu nie stanie” (w założeniu
            chodziło o stawienie się na pojedynek:)) to doszłam do wniosku, że
            nie takich wrażeń szukam w teatrze.
            To, co naprawdę było dobre w naszym teatrze, i co jeszcze pamiętam,
            to jednoaktówki Beckett’a, ale to było bardzo dawno…
            • Gość: Obiektywny Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 11:20
              Szanowna Pen,

              Istotnie, do wielu sztuk wystawianych w teatrach (nie tylko
              kieleckim) można mieć zastrzeżenia. Tak to już jest, że odbiór
              sztuki nie jest uniwersalny, a osobisty. Nie będę wchodził w
              polemikę, jak należy rozumieć tekst Gombrowicza, zaznaczę jedynie,
              że nie jest to tekst "o emigracji i ambiwalentnym stosunku do
              ojczyzny", na pewno nie to miało się wysunąć na pierwszy plan. Jeśli
              w utworach Gombrowicza doszukujesz się mickiewiczowskiej wizji roli
              i powinności poety, to błądzisz, oj błądzisz.
              Na koniec dodam tylko, że akurat ten spektakl był jednym z lepszych
              na kieleckiej scenie w ostatnich latach, co zostało dostrzeżone
              przez krytykę ogólnopolską, np.

              Izabela Oleksik Dziennik Teatrlany Kraków 10 kwietnia 2008
              "(...) Adaptacja "Trans-Atlantyku" jest ukłonem i hołdem w stronę
              Witolda Gombrowicza. Sam autor mówił, że nikt, prócz niego nie zdoła
              tego wyreżyserować. Nie mógł zobaczyć spektaklu Piotra Siekluckiego.
              Jest to "Trans-Atlantyk", który potrafi zaprzeć dech w piersiach,
              zadziwić pomysłami i precyzją wykonania (...)"


              Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita, 2 kwietnia 2008
              "Kielecka scena, której od lat szefuje Piotr Szczerski, nie leży w
              orbicie szczególnego zainteresowania widzów spoza miasta i regionu.
              Wielka szkoda. Przydałby się tzw. mądry snobizm na ten teatr, bo
              wart tego."

              Po resztę recenzji, odsyłam na strony internetowe teatru.
              Szanowna Pen, może w istocie warto by było pójśc do teatru i dać
              kieleckiej scenie szansę? Wcześniej radziłbym coś przeczytać o
              sztuce, na którą się wybieramy, po spektaklu zastanowić się co tak
              naprawdę reżyser chciał przekazać, na czym się skupił. Sądzę, że to
              będzie lepsze wyjście, aniżeli bezmyślne powtarzanie kłamstw na
              temat kieleckiego teatru.
              Ale uderzając w gombrowiczowski ton, napiszę, takie to przecież
              poslkie, takie małe, dużo prostsze.

              Z pozdrowieniami, Obiektywny
              • Gość: Pen Re: List. Prowadzimy dialog z widzem IP: *.146.12.168.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.11.09, 11:20
                Drogi Obiektywny,
                Samo forum ma to do siebie, że jest subkiektywne:) więc i Twoja i
                moja i nawet recenzentów opinia też taka jest.
                A zatem kogo zachwyca kielecki teatr, niech chodzi na sztuki, a ja
                na razie się nie wybieram.
                Pozdrawiam:)
    • Gość: zgrzebło Istytucja lokalna.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 15:54
      www.e-teatr.pl/pl/artykuly/81457.html
      .."teatr to instytucja lokalna, powinna otwierać się na problemy i
      historie MIEJSCA ,gdzie działa"...

      Niestety! Teatr w Kielcach jest kosmopolityczny i "modny"; serwuje
      nam spektakle poruszające problemy importowane z odległych i obcych
      polskiemu i kieleckiemu widzowi podwórek ,a sposób
      przedstawiania "zawiłości ludzkiej natury" w tym teatrze, jest
      brutalny , napastliwy i nie wnosi edukacyjnych plusów w srodowisko
      młodych ludzi.
      Raczej importuje zlo i deprawację swoją nieudolnością w
      rozpoznawaniu istoty problemów społecznych , międzyludzkich i ich
      żródeł, niż służy młodej społeczności pomocą .

      Ten Teatr sam się z sobą ( i gronem podobnych, infantylnych
      lekkoduchów) dobrze bawi.

      Pan Szczaerski niech będzie uczciwszy, niech wyłuszczy , jaka
      dotację ze strony Urzędów w mieście( w postaci darmowych biletów
      i "pełnej widowni" za pieniądze podatników) otrzymuje.

      Poza tym ,jeśli już pan.SZ. tak epatuje ilościami,to programy
      telewizyjne typu sitcom , cieszą się większa popularnością z racji
      dostępności...; podobnie jak Hinduizm w Indiach :(.





      • Gość: ja Re: Istytucja lokalna.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.11.09, 09:08
        Panie Piotrze coś więcej o Wałbrzyskich Fanaberjach ile gwiazdek
        wPana ocenie ma ten przegląd?
        • Gość: ja Re: Istytucja lokalna.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.11.09, 10:42
          Polecam do dyskusji art.Rozowy o teatrze.Bardzo trafne uwagi autorki!
        • Gość: lokalny Re: Istytucja lokalna.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.11.09, 11:34
          Włodarze od kultury porozmawiajcie o kuturze kieleckiej w gronie
          czytelników Gazety.
    • vogler List. Prowadzimy dialog z widzem 03.11.09, 13:33

      Witam wszystkich miłośników teatru,zwłaszcza tego,który umownie nazywany jest
      "offowym"
      Zapraszam na IX Przegląd Teatrów Alternatywnych- 6-8 listopada'09
      w Bazie Zbożowej.
      Szczegóły na stronie www.eccehomo.pl. lub baza-zbozowa-eu
      Pozdrawiam Anna Kantyka- Grela
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka