naiwnybardzo 30.04.11, 10:06 Szpitalnego jedzenia nikt nie je, rodzina biega z dwojakami, szpital ma czyste sumienie, bo niejadalne "coś" jest zapewnione, fikcja trwa, a firma cateringowa jednak zarabia... ciekawostka. Dobrze, że komuś się opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 71 Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 10:30 Też byłam w szoku. Mnie szpital dostarczył jakąś porcję dla przedszkolaka, po czym położna powiedziała żeby tego nie jeść bo dziecko będzie miało problemy z brzuszkiem. W końcu okazało się, że najlepiej jechać na mineralnej niegazowanej.. i to wszystko co mi było wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.11, 13:32 alez kto te gowno w szpitalu moze jesc - takie jedzenie ma ponizej 700 kal - wiem bo liczylem - i jest takie same na porodowce jak i na internie w wiezieniu stawka jest 3 x wyzsza niz w szpitalu - czy rozumiecie o co chodzi? to jest jeden wielki skandal - polska sluzba zdrowia - trzeba by zanknac polowe szpitali bo sie do niczego nie nadaja jakby sprawdzic wyniki leczenia polowa zespolow lekarskich - jest grozna dla zycia i zdrowia problem wtym ze ludzie nie maja zadnych wymagan - a jak ktos je ma to zaraz jest marginalizowany i wysmiewany - to jest hanba zwykla hanba wiec mowienie o rodzeniu po ludzku w Polsce to jest czysta hipokryzja - mojej corce jak zalozyli po porodzie kroplowke igla wielkosci widelca - to ma do dzisiaj blizne na czole - a ma juz ponad 20 lat - takie sa efekty rodzenia po ludzki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.11, 14:28 w Polsce nie ma zadnej instytucji, zadnego prawa ktore by ocenilo -jakosc i przede wszystkim wyniki leczenia - moga wiec wciskac kazdy kit stadardy -a kto ma oceniac czy one sa realizowane? to otwiera droge do wszelkich oszustw i machlojek a sprawy wychodza tylko wtedy jak kogos dobijarodzic po ludzku !1 jak ostatnio widzialem z jaka troska weterynarz z rolnikiem odbieral jalowke !!! - zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharz Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 14:51 Ciekawe, czy posiłki do kieleckich szpitali też są dostarczane przez Miejską Kuchnię Cateringową w Kielcach? Czy przez jakąś inną instytucję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala raczej nie IP: *.kielce.vectranet.pl 01.05.11, 20:10 bo obsługą cateringową chwali się inna firma: rejow.com.pl/bufet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: raczej nie IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 23:05 Alu, dzięki. No proszę, jaka niespodzianka... To ci sami? Już w Kielcach? "Z początkiem września tego roku firmie Arkadiusza i Waldemara Pawliszaków została wydzierżawiona przyszpitalna spalarnia odpadów medycznych i kotłownia funkcjonujące w ramach Zespołu Opieki Zdrowotnej w Skarżysku. Niecały rok temu ZOZ gruntowanie wyremontował spalarnię, kosztowało to 500 tys. zł. Dyrektorem ZOZ jest Michał Okła, radny PO-PiS, a jego zastępcą Krzysztof Grzegorek (PO). Pawliszakowie wygrali także wart 4 mln zł przetarg na prowadzenie przez 3 lata kuchni i żywienie pacjentów szpitala. Okła wszczął procedury przetargowe przed uzyskaniem zgody starostwa i rady społecznej szpitala. W lipcu tego roku poseł PiS Przemysław Gosiewski poinformował premiera Millera o zatrważającej sytuacji w Skarżysku. Przygotowałem panu premierowi segregator z dokumentacją i poprosiłem o interwencję. Do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi – powiedział "Gazecie Polskiej". Tymczasem 31 sierpnia, jak ujawniła "Gazeta w Kielcach", na zorganizowanym przez Pawliszaków otwarciu wyremontowanej kawiarni "Rusałka" w Rejowie stawili się zgodnie przedstawiciele lokalnych władz i policji. Na imprezie w "Rusałce" bawili m.in. starosta Łukasz Wojciechowski, obecny szef SLD w powiecie, prezydent Waldemar Mazur i jego obaj zastępcy – Andrzej Kazanowski i Bogusław Ciok, komendant powiatowy policji Paweł Żak, dyrektor skarżyskiego ZOZ Michał Okła i jego zastępca Krzysztof Grzegorek." www.skarzysko.org/modules.php?name=News&file=print&sid=359 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.ists.pl 30.04.11, 21:58 popieram przedmówcę. Więźniowie potrafią "tupnąć nóżką" a raczej chyba pięścią i są lepiej żywieni niż chorzy w szpitalu. Ale oto mamy piękny KAPITALIZM PO POLSKU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 00:29 A ja się pytam, kto wymyślił obowiązkowy catering? Były w placówkach (czy to szpitalach, czy DPS-ach, czy przedszkolach) kuchnie i funkcjonowały dobrze. Czy to kolejny przekręt, czy zwykła głupota? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.11, 05:27 Naturalny rozwój socjalizmu /to taka odmiana raka ekonomii,morale,kultury/. Socjalizm atakuje wszystkie organy państwa, także służbę zdrowia. Kapitalizm i chrześcijaństwo budują, socjalizm rozkrada i przeżera kleptobiurokracją rozrośnietą do patologicznych rozmiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
jasio.4 Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu 01.05.11, 07:38 Wymagania rosną tam, gdzie płatnikiem jest ktoś inny. Należy spytać pacjentów, czy są skłonni płacić wyższą składkę zdrowotną lub pokrywać koszty wyżywienia w szpitalu. Za wyższą składką będą zapewne głosować ci, co jej w ogóle nie płacą, a z odpłatności zrezygnują ci, którym przyniosą jedzenie z domu. Gdy zdarzyło mi się być w szpitalu, to sąsiad z łóżka obok, zmarł po godziwym nakarmieniu przez rodzinę, przekonaną, iż człowiek po operacji musi być odżywiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.toya.net.pl 01.05.11, 10:36 >Wymagania rosną tam, gdzie płatnikiem jest ktoś inny. Należy spytać pacjentów, > czy są skłonni płacić wyższą składkę zdrowotną lub pokrywać koszty wyżywienia w > szpitalu. Drogi Jasiu4 - najpierw zapytaj więźniów czy płacili składki, czy były to skałdki niższe czy wyższe, ewentualnie czy są w stanie zamienić się na jedzenie z pacjentami szpitali którzy żyli zgodnie z prawem. Poza tym - ok 50 % mojego wynagrodzenia pochłaniają ZUS i inne podatki. Znaczy to, ze od stycznia do czerwca do pracy chodzę tylko po to by zapłacić Państwu daninę. Na siebie i rodzinę zarabiać zaczynam dopiero w lipcu. W międzyczasie gdy jeżdże autem - połowę kasy którą daję na paliwo zżeraja kolejne podatki, a jak już coś odłożę na lokacie to płacę podatek od zysku z lokaty... Ty chesz, żebym jeszcze więcej Państwu dawał? Może warto by się było wcześniej przyjrzeć jak Państwo wydaje pieniądze cięzko zarobione przez ludzi? Chichotem losu jest to, ze jak więzień ma złe jedzenie bądź nie ma mozliwości podpięcia kablówki to zaraz zaskarża to do sądu i sprawę najcześciej wygrywa otrzymując odszkodowanie od skarbu Państwa. W szpitalu dadzą Ci kromkę chleba i plasterek ogórka przez który Gdańsk zobaczyć można, ale nikt tego nie zaskraży bo sie boi gorszego leczenia, leżenia na korytarzu, a w szpitalu nikt sie tym nie przejmuje bo rodzina i tak przyniesie pożywne i kaloryczne jedzenie. To jest normalne do k..nędzy????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.11, 10:58 w tych okolicznosciach mowienie o rodzeniu po ludzku to jest dezinformacja, temat nawet nie zastepczy a zwykla zlosliwosc i oszustwo wladza zroi cos tylko wtedy jak bedzia miala noz na gardle np wprowadzenie sprzetu jednorazowego uzytku w Polsce mialo miejksce wtedy kiedy zmarlo kilka tysiecu ludzi na wz watroby a sady byly przepelnione wnioskami i pozwami!!! oczywiscie jak juz wprowadzono zrobiono wokol tego wielki zamieszanie - patrzcie jacy jestesmy dobrzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dietetyczka Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 08:36 Zaliczyłam szpital parę razy. NIGDY nikt mi nie donosił jedzenia ! Może nie było rewelacyjne i trzeba było dokupić jakiś jogurt czy jabłko dla urozmaicenia, ale bez przesady. Ludzie co wy do szpitala idziecie się nażreć ? Wam rozum odjęło ? Przynoszenie wałówek do szpitala ( typu soczek, pomarańcze, ciasteczka) to kretyńska komunistyczna tradycja . A pani położna na pewno marzy o dobrych obiadach bo wtedy one mogłyby najeść się lepiej :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JagaK Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: 213.77.117.* 02.05.11, 08:47 Po pierwsze w szpitalu najbardziej narzekają ci, którzy żyją aby jeść a nie jedzą aby żyć oraz ci, którym w domu się nie przelewa i jedzą dużo gorzej, a na pokaz rżną paniska. Po drugie leżałam w szpitalach w Staszowie, Świętokrzyskim Centrum Onkologii, moi bliscy leczyli się w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym na Czarnowie w Kielcach. Wszędzie tam posiłki były przyzwoite a, że mniej kaloryczne niż w domu, bo gotowane, a nie smażone, to tylko na dobre zdrowiu wychodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu IP: *.kielce.vectranet.pl 04.05.11, 14:57 No cóż, jakoś się z tobą nie mogę zgodzić. I podejrzewam, że sporo osób, które spróbowały tych "przyzwoitych" posiłków mogą też nie podzielać twojej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
sygitoyo Re: Łyżeczka dżemu dla młodej matki w szpitalu 02.05.11, 12:59 Za to masz darmową telewizję satelitarną u Pani Prezes NFZ. Jeszcze Ci mało? Odpowiedz Link Zgłoś