plantin 01.06.11, 23:24 Czy to nie jest dzialanie na szkodę podległej sobie placówki ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rynekck Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 01:09 A nie tak dawno (pisali w prasie C.K.) prezes Zabielska desperacko ( ?) poszukiwała lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.kielce.vectranet.pl 02.06.11, 01:10 Z tego artykułu wynika, że z pani prezes to niezła intrygantka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babcia Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: 194.181.134.* 02.06.11, 07:11 W takiej sytuacji prezes Zabielska powinna zostac odwołana.To jest droga do uzdrowienia atmosfery w szpitalu.Rada nadzorcza kompromituje się nie zabierając głosu w tej sprawie. Prezydent udaje , że nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obsrerwator Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 08:21 bardzo dziękuję prezydentowi L,że po spłaceniu 30 milionów długu szpitala kiieleckiego ( jako kielczanin też go spłacałem) umożliwił mi leczenie w Jędrzejowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzyk Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 09:46 O jakiej radzie nadzorczej mówisz? Tych specjalistach od służby zdrowia z politechniki uświęconych przez PiS? Czy o dyrektorze banku, byłym radnym miejskim? Oni tam pewnie się już posrali ze strachu, że trzeba będzie wreszcie coś zrobić i komuś się narazić. A przecież tak się starali, kaplica szpitalna przecież jest najlepsza w Europie, pani prezes pewnie uważa, że to Unia powinna się teraz do Szpitala Kieleckiego dostosować, zwłaszcza w zakresie wysokiego standardu kaplicy i usług kaplicowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: 80.50.63.* 02.06.11, 12:38 A może nareszcie ktoś chce zrobić porządek z tymi konowałami ! Kto w końcu ma rządzić tym szpitalem ? Konował czy Administrator ? Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnybardzo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi 02.06.11, 17:07 Dziwne, że jak źle czujesz, to pewnie lecisz do tych, których teraz obrażasz i to za co? Za to, że cię chcieli dobrze leczyć. Bo chyba nie lecisz do pani prezes? Nie obrażaj lekarzy, którzy walczą o to, byś miał się gdzie w Kielcach leczyć i żeby krewni nie musieli cię obwozić na furmance po okolicznych szpitalach. Lekarze powinni leczyć, a zarządzający tak zarządzać, by lekarze skupili się na pracy i pacjentach, a nie na walce o oddział. Jeśli tego nie rozumiesz, to już nic ci nie pomoże, boś po prostu głupi. A na głupotę lekarstwa nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.kielce.vectranet.pl 02.06.11, 21:12 Nie wmawiaj mi, że lekarze walczą o dobro pacjenta odchodząc z pracy. Poza tym to dorośli ludzie, po studiach, na pewno podjęli przemyślaną decyzję, więc co to za nagły odwrót? Już nie walczą o dobro pacjenta? Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnybardzo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi 02.06.11, 22:10 Alu, z tego, co pamiętam, lekarze sygnalizowali pani prezes, że nie mogą pracować odpowiedzialnie i dobrze, będąc jednocześnie na oddziale i w ambulatorium (które sobie wymyśliła pani prezes bez konsultacji z załogą). Ale z panią prezes najwidoczniej dyskutuje się jak z WELem, czyli na zasadzie "gadał dziad do obrazu" (teraz podobno powstała nowa wersja tego powiedzenia "gadał kielcok do pręgierzyka"). Nie chcę roztrząsać teraz motywacji lekarzy, ale jakoś tak się stało, że nagle sprawa się rypła i szpital zaczął być w fatalnej sytuacji finansowej. Jak więc była ta placówka kontrolowana i zarządzana, nie wiem. Ale z nadzorem chyba coś było nie tak, skoro w ciągu miesiąca powstały opowieści o 20 mln potrzebnych na normalne funkcjonowanie szpitala. Powiem szczerze, najbardziej mnie irytuje, że kielczan najpierw obciążono spłatą długu (i to sporego), a gdy już dług spłacono, nagle okazało się, że szpital trzeba sprzedać. A jest to szpital miejski, kielecki. Dla kielczan. I kielczanie za ten szpital sobie zapłacili. Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnybardzo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi 02.06.11, 22:26 ED; 2 czerwca 2011, 19:38 Wielka awantura o kielecki Szpital Miejski. Pacjenci wylądują na ulicy? Iza BEDNARZ Sytuacja Szpitala Kieleckiego zapętla się coraz bardziej. Skutek tej awantury może być taki, że od dziś wielu pacjentów zostanie bez lekarskiej pomocy. Od ponad miesiąca stoi pusty oddział internistyczny. Interniści, którzy odeszli z pracy i zarząd Szpitala prowadzą kolejne rozmowy i rozstają się w coraz większych nerwach. Pacjenci tłoczą się w przepełnionych oddziałach na Czarnowie i Czerwonej Górze. Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach Jan Gierada uprzedza, że od dziś przestanie przyjmować nowych chorych. O CO TU CHODZI? Na czwartkowej połączonej komisji zdrowia, sportu i edukacji Rady Miejskiej w Kielcach znów burza. Zresztą nie pierwsza o Szpital Kielecki, którego właścicielem jest miasto Kielce. Radni coraz bardziej nerwowo reagują na ten temat. Powód: kolejne zerwane rozmowy pomiędzy internistami a prezes Zarządu Grażyną Zabielską. - O co tutaj chodzi? Prosiliśmy władze miasta o podjęcie pilnych działań w sprawie odtworzenia oddziału internistycznego, a jak zgłosiło się 3-4 lekarzy, którzy chcieli podjąć pracę na warunkach sprzed złożenia wypowiedzeń, prezes Zabielska zaproponowała im inne, mniej korzystne. Mamy czerwiec. Oddział nie działa drugi miesiąc – denerwuje się doktor Włodzimierz Wielgus, przewodniczący komisji zdrowia i dyrektor Szpitala Dziecięcego w Kielcach. – Dlaczego miasto Kielce dysponując miliardowym budżetem nie chce pomóc temu szpitalowi? Likwiduje się oddział wewnętrzny tak potrzebny mieszkańcom Kielc. Idzie się w zaparte, bo sprawy ambicji są ważniejsze – dodaje doktor Stanisław Góźdź, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. - U mnie się dzieją dantejskie sceny. Ludzie są leczeni w warunkach niegodnych człowieka. Leżą na korytarzach oddziału internistycznego, bez poszanowania intymności, jak bydło - sekunduje Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Radny Jerzy Pyrek próbuje uporządkować: - Zaraz, są lekarze, którzy chcą podjąć pracę, pacjenci czekają, więc, o co tu chodzi?! I DOGADAĆ SIĘ NIE MOGĄ Zaczęło się na początku roku, kiedy Szpital Kielecki Świętego Aleksandra spółka prawa handlowego dostał o 2 miliony złotych mniejszy kontrakt na ten rok. Jak stwierdzili urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia – na skutek nieprawidłowo złożonej oferty. – Sprawa jeszcze nie jest przesądzona. Wciąż czekam na odpowiedź z Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia na moje odwołanie – zastrzega prezes Grażyna Zabielska. Żeby załatać dziurę w budżecie, szpital przystąpił do konkursu na nocną, świąteczną, ambulatoryjną i wyjazdową opiekę lekarską i pielęgniarską. Interniści zatrudnieni w tym szpitalu złożyli protest do Narodowego Funduszu Zdrowia i wymówienia z pracy. – Nie mogliśmy zgodzić się na pracę na oddziale i internistycznej izbie przyjęć jednocześnie. A szczególnie na wyjazdy do chorych, gdzie również mielibyśmy leczyć dzieci. Proszę zrozumieć, jak jest się specjalistą od dorosłych, nie można leczyć dzieci. To naprawdę różni pacjenci. Baliśmy się o siebie i o nich – tłumaczą. Zapowiedzieli, że wrócić mogą tylko z ordynatorem, który również się zwolnił. Szpital kontraktu nie dostał, wymówienia zostały przyjęte. Pacjentów z oddziału chorób wewnętrznych i diabetologii ewakuowano pod koniec kwietnia do Szpitala Wojewódzkiego na Czarnowie i w Czerwonej Górze. Oddział zawiesił działalność do końca czerwca. Oliwy do ognia dolało środowisko świętokrzyskich lekarzy wzywając na ostatnim zjeździe kolegów do przestrzegania solidarności zawodowej z internistami ze Szpitala Kieleckiego i nie podejmowania pracy w tym oddziale. Pat trwa drugi miesiąc. Zarząd spółki szukał jednocześnie innych internistów za pośrednictwem ogłoszeń w prasie, radiu, izbach lekarskich i uczelniach medycznych. Bez powodzenia. Odbyło się kilka spotkań zwaśnionych stron. Wydawało się, że kompromis jest blisko. 13 maja czwórka internistów zadeklarowała na spotkaniu z wicedyrektorem Szpitala doktorem Arturem Lepiarczykiem, że wróci, nawet bez ordynatora, który już zaczął pracę w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Postawili jeden warunek: o 20 procent wyższe uposażenia. – Uważaliśmy, że należy się nam wyższe wynagrodzenie, bo pracowalibyśmy w okrojonym składzie, mieli więcej obowiązków – tłumaczą. – Nie mamy o czym rozmawiać – wycofał się doktor Lepiarczyk. PUNKT ZERO 27 maja kolejne spotkanie w obecności prezes Grażyny Zabielskiej, pielęgniarki naczelnej, oddziałowej interny i prawnika. Internistów reprezentują doktor Ewa Banach i doktor Wiesław Kucharczyk, któremu zaproponowano stanowisko ordynatora i odtworzenie oddziału. – Nie stawialiśmy żadnych żądań, chcieliśmy tylko wrócić do stanu sprzed wymówień, zgodzilibyśmy się na te same warunki i katorżniczą pracę, bo zależało nam na tym oddziale – mówi Ewa Banach. - Zaczynamy wszystko do początku, od punktu zero. Tak im zaproponowałam – mówi prezes Zabielska. Punkt zero dla niej oznaczał przyjęcie lekarzy na kontrakty. – Bo większość z nich miała takie umowy wcześniej, a ja chciałam ujednolicić zatrudnienie – argumentuje. – Tylko tak dałoby się sensownie ułożyć pracę na tym oddziale na początek, zanim przyszliby inni lekarze. Dla doktor Ewy Banach punkt zero oznaczał etat, bo taką umowę miała do momentu złożenia wymówienia. - Następnego dnia pani prezes Zabielska zadzwoniła do mnie i powiedziała, że możliwe jest tylko przejście na kontrakty – relacjonuje lekarka. – Uznaliśmy, że to krzywdzące, bo kontrakt nie daje nam żadnych gwarancji socjalnych, sami musielibyśmy płacić sobie ZUS. Więcej rozmów nie było. – Praca na kontrakcie daje im takie same gwarancje socjalne jak etat. Od początku czerwca na kontrakty przeszły pielęgniarki z bloku operacyjnego i są zadowolone – uważa prezes Zabielska. - Tak się cieszyłyśmy, jak zobaczyłyśmy naszych internistów w szpitalu. Jedna do drugiej się śmiała, że może w końcu się dogadają, że ruszymy. I co? Wygląda to tak, jakby władze miasta nie wyraziły zgody na powrót lekarzy zatrudnionych na tym oddziale, dlatego każdy powód, żeby się z nimi nie dogadać, jest dobry – mówią pielęgniarki z interny, które rotacyjnie biorą urlopy wypoczynkowe, bo nie ma dla nich pracy w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnybardzo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi 02.06.11, 22:28 cd. KOMU ZOL? KOMU? 43 – łóżkowy oddział wewnętrzny stoi zamknięty. – Aż się człowiekowi serce ściska jak się patrzy na te puste sale. A przecież tu zawsze było pełno pacjentów, mieliśmy przekroczony kontrakt – mówi Anna Kryszczak, wiceszefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Miejskim. Ostatni pomysł na Szpital Kielecki: zakład opiekuńczo – lecznicy zamiast interny. Prezes Grażyna Zabielska dostała takie pełnomocnictwo od władz miasta, które mimo to konsekwentnie dążą do sprzedaży udziałów szpitala (budynek i działka pozostałyby nadal własnością miasta). – Jedno nie wyklucza drugiego – mówi wiceprezydent Andrzej Sygut. – Przecież przygotowanie szpitala do prywatyzacji potrwa wiele miesięcy, a ten oddział nie może stać pusty. Zasięgaliśmy informacji w Narodowym Funduszu Zdrowia i wiemy, że jest zapotrzebowanie na takie usługi. Nasze działanie jest głęboko przemyślane i oparte na analizie sytuacji. - W tym mieście brakuje 100 łóżek internistycznych – ripostuje dyrektor Jan Gierada, jednocześnie od lat radny Kielc. – U mnie jest taka sytuacja, że nie wiem, czy nie będzie następnego oddziału internistycznego do likwidacji. Nie da się wytrzymać przy takim natłoku pacjentów. Pielęgniarkom z oddziału internistycznego zależy na odtworzeniu interny. – Bo wtedy mamy na pewno pracę. W przypadku utworzenia zakładu opiekuńczo – leczniczego nikt nam takiej gwarancji nie daje – mówi Anna Kryszczak. Prezes Grażyna Zabielska nie udziela takich gwarancji. Jak twierdzi Beata Szczepanek, rzecznik prasowy świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, do Funduszu nie wpłynęły jeszcze żadne dokumenty ze Szpitala Kieleckiego, na podstawie których mógłby zostać ogłoszony konkurs na świadczenia opiekuńczo – lecznicze. – Procedura konkursowa trwa przynajmniej miesiąc, nie zdążą wystartować od 1 lipca – mówi rzecznik. A SZPITAL TONIE Każdy kolejny miesiąc przestoju oddziału internistycznego to straty. Za pierwszy kwartał to już 470 tysięcy złotych. Na najbliższej sesji Rady Miasta ma wrócić ponownie projekt uchwały o sprzedaży szpitala. – Ten szpital musi mieć internę, niezależnie od tego, czy będzie sprzedany, czy nie. Bez interny traci na wartości – uważa doktor Włodzimierz Wielgus. - Trzeba było sprzedać ten szpital jak miał 30 milionów długu. Dlaczego miasto tego nie zrobiło? – zastanawia się doktor Góźdź. (Kiedy Szpital Miejski był przekształcany w spółkę, miasto wyłożyło 30 milionów złotych na pokrycie jego długu, teraz potrzeba ponad 20 milionów złotych na doposażenie szpitala i dokończenie bloku operacyjnego – przyp. red.) Lekarze ze Szpitala Kieleckiego rozmawiali z przedstawicielami prezydium Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej o złagodzeniu stanowiska w sprawie oddziału internistycznego. – Uznaliśmy, że skoro większość z nas ma już inną pracę, nie ma sensu wzywanie innych kolegów do przestrzegania solidarności zawodowej. Chcieliśmy dać temu szpitalowi szansę. - Kto przyjdzie do pracy w takiej niepewnej sytuacji? Dziś zol, a jutro może operacje zaćmy, bo tak się spodoba nowemu właścicielowi. Chcemy, żeby władze miasta konkretnie z nami porozmawiały i przedstawiły swoją koncepcję dla Szpitala Miejskiego – mówią pracownicy lecznicy. Jan Gierada zapowiada: - Jutro przygotuję na piśmie polecenie, żeby nie przyjmować żadnych pacjentów ponad stan na nasz oddział internistyczny. Gdzie mam ich położyć? Na piętrowych łóżkach na korytarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enen Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 22:39 – Praca na kontrakcie daje im takie same gwarancje socjalne jak etat. Od początku czerwca na kontrakty przeszły pielęgniarki z bloku operacyjnego i są zadowolone – uważa prezes Zabielska. Mam pytanie. Czy pani Zabielska jest na etacie? Czy na kontrakcie, w którym jest zastrzeżenie, że pensja zależy od wyników i umiejętności sporządzania dokumentacji do NFZ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielczanin Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.11, 23:06 Kiedy wreszcie w ten mafijny układ wkroczy prokuratura. Czy szpital jest prywatną własnością duetu Lubawski-Zabielska? Dlaczego ludzie ci działajac na naszą szkodę są nadal bezkarni? Czy tak postępują ludzie uczciwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkl Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 08:19 podejrzewam, że jest to planowe działanie mające na celu chyba zmianę charakteru działania szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 08:47 Prezes Zabielska pokazała do czego jest zdolna. Rozwaliła oddział o ponad stuletniej tradycji,tylko dlatego,urażono jej chore ambicje.Upokorzyła lekarzy( ma wyraźny kompleks), doprowadziła szpital na skraj przepaści i zapewne całą winę zrzuci na internistów. Z wypowiedzi dyrektorów jasno wynika,że interna przynosiła niezłe dochody skoro,aż cztery szpitale dostaną spore pieniądze za nadwykonania. Prawdziwa Perła medycyny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Długi szpitala - nasze wydatki IP: *.kielce.vectranet.pl 02.06.11, 21:15 Z tego co wiem, to szpital działał dlatego, że Miasto (czyli my wszyscy) spłacaliśmy długi. To po pierwsze. "Upokorzyła lekarzy" a oni nie szukają pracy gdzie indziej? Widocznie jednak ta praca była im na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 09:56 Przecież wówczas, gdy Zabielska zostawała dyrektorem, mówiło się w Kielcach, że będzie tam właśnie zakład opiekuńczo - leczniczy, jak sądzę z udziałem sióstr zakonnych. Ale chyba najlepiej by było zapytać Syguta. On w tych sprawach jest najlepszy i świetnie działa z ukrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 08:46 ten Tean Prezes-Mentor powinien szybko skorzystac z uslug psychologa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enen Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 09:14 Mam nadzieję, że winni tego skandalu szpitalnego, czyli pani prezes (która kolejny raz pokazuje, że się do niczego nie nadaje, a już do zarządzania ludźmi w ogóle), i chroniący ją pan prezydent (który najwyraźniej zapomniał, że reprezentuje dobro i interesy kielczan), zostaną w końcu rozliczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 10:40 watpie czy poniosa jakies konsekwencje - urzednicy skarbowi przez swoje pomylki zrujnowali setki firm - doprowadzili do samobijczych smierci wielu ludzi, poslali na bruk niewinnych ludzi a ich rodziny zostaly bez srodkow do zycia. Koszty wymierne a i niewymierne dla calego spolecenstwa ogromne to samo urzednicy - nie ponosza zadnej nawet moralnej odpowiedzialnosci w Polsce jak kto jest przy wladzy nie ma zadnej odpowiedzialnosci - poprpostu zeroodpowiedzialnosci a calysystem prokuratorsko - sadowniczy czuwa nad tym zeby im wlos z glowy nie spadl - to jest ich podstawowy i czasem jedyny obowiazek - chronic - jezeli juz sie nic nie da zrobic - niski wyrok do tego przylacza sie media - ktore tak beda krecic tak dezinformowac ze w koncu wiekszosc ludzi ktora w ogole nie mysli przyjmnie sughestie za prawde - jedno jest pewne - nie ma oddzialu wewnetrznego i z tego powodu ilosc srodkow i ludzi potrzeban do leczenia ciazko chorych w Kielcach spadla - gdzies sa nadwykonania - bo ludzie sie musza leczyc - za ktore tym szpitalom noe zaplaca - bo to jest calosc - pozostaje tylko pytanie Dlaczego Taki UpOr - co to ma znaczyc - i w koncu kto wezmie trn szpital - KTO NA TYM SKORZYSTA? - wkroce sie doweimy kto a takze przeczytamy komentarz - JAK TO DOBRZE i JAKIE TO SZCZESCIE MAJA KIELCZANIE - i OMU bedziemy DZIEKOWAC _ to macie jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: 91.215.45.* 02.06.11, 10:39 Zabielskiej można spokojnie postawić zarzuty prokuratorskie o mobbing i niegospodarność. A swoją drogą, ten kobieton nie ma za grosz honoru. Może byś się kobietonie usunął sam, zanim cię protektorzy opuszczą ratując własne d..y, a załoga wystawi cię na taczkach na podjazd przed Izbą Przyjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Subiektywnie oceniając IP: *.kielce.vectranet.pl 02.06.11, 21:28 Od kiedy honor jest ważny, gdy liczą się pieniądze? Masz przykład: odejście z pracy, potem "wrócimy ale tylko z ordynatorem" (za echem dnia), potem "wrócimy bez ordynatora", "wrócimy ale chcemy o 20% więcej pieniędzy" - czy w tym konflikcie według ciebie chodzi o honor czy o kasę? Lekarze podają swoje warunki finansowe, pani prezes podaje swoje warunki finansowe - wszystko rozbija się o kasę. Wg mnie, z żadnej strony nie jest to walka o dobro iluzorycznego "pacjenta". Może się mylę, ale tak to wygląda z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Subiektywnie oceniając IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 21:40 niestety mylisz sie - nie ma rozmow o warunkach finansowych oni nie chca juz interny - po prostu zmieraja do czegos innego do czego - zobaczymy moga wszystko - po Slichowicach - to juz wlasciwie moga zrobic co chca tylu debili ktorzy wybrali ponownie takoterie w jednym miejscu mozna spotkac tylko w Kielcach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Subiektywnie oceniając IP: *.kielce.vectranet.pl 03.06.11, 07:23 Jednak się nie mylę. Prasa podaje, że lekarze chcieli 20% więcej, nawet rodzaj umowy dotyka sfery finansowej - jedna z osób zainteresowanych zaznaczała, że przy takiej jak proponowana musiałaby sama opłacać ZUS; Nie rozumiem jednej rzeczy: dorośli ludzie składają wypowiedzenia z pracy, a potem domagają się powtórnego przyjęcia do tej samej pracy na takich samych lub lepszych warunkach - jaka w tym jest logika? Czy ktoś z państwa na forum zwolnił się sam z pracy a potem poszedł do byłego szefa, żeby go przyjął i dał podwyżkę najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enen Re: Subiektywnie oceniając IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 09:11 Odłóżmy na bok emocje i ocenę pracy lekarskiej "w ogóle", dobrze? Każdy wie, o co w polskiej służbie zdrowia chodzi i jak w większości wypadków trzeba sobie organizować opiekę. Dlaczego jednak interesuję się tym konfliktem? Oddział wewnętrzny na Kościuszki miał świetnego ordynatora, którego miałem szczęście spotkać i poznać. To jest lekarz z powołania, fachowiec i po prostu człowiek. A człowieka spotkać, gdy potrzebujesz pomocy, to naprawdę dużo. Mam do tej osoby pełne zaufanie, jeśli więc dr Dmoch sygnalizował, że oddział nie jest w stanie wykonywać procedur wymyślonych przez panią prezes i on nie może odpowiadać za opiekę nad pacjentami, to ja mu wierzę. I wiem, że tak było. Odbieram więc tę sytuację nieco inaczej. Poza tym - jak było naprawdę z tymi żądaniami płacowymi i w jakiej - do końca nie wiemy. Znamy tylko fakty medialne, a jak dziennikarze "zaangażowani" potrafią rzeczywistość opisywać, to chyba nie muszę Ci mówić. Wiem natomiast jedno: taka sytuacja uderza w kielczan, zwłaszcza tych, którzy chorują. Poza tym niech mi ktoś wytłumaczy: skoro do tej pory wszystko tak znakomicie -wedle pana prezydenta - funkcjonowało i prezes był świetny, to skąd nagle ta zapaść? Dlaczego objawiła się po spłaceniu długu (ciekawe, kiedy spłacono ostatnią ratę, nie zdziwiłbym się, gdyby parę miesięcy wcześniej), skąd pomysł oddania za darmo (bo za 5% wartości) szpitalnej działki Caritasowi, dlaczego prowadzi się negocjacje z firmami zainteresowanymi kupnem szpitala w momencie najbardziej niekorzystnym dla placówki, co więcej - mam wrażenie, że specjalnie generuje się tę sytuację i przeciąga w czasie. Dlaczego tak świetny prezes nie przygotował odpowiednio dokumentacji do NFZ? Dlaczego nie przedyskutował swego pomysłu z tymi, którzy pomysł mieli realizować? Jaka to praca z zespołem? Wczoraj czytałem artykuł o Vive. Vive przegrało mecz 30.05, a 2.06 już zrobiono w klubie porządek, przeprowadzono rozmowy, zwolniono zawodników, obniżono im pensje itd. Trzy dni i pozamiatane. Nie, nie chcę pisać o Koronie, że w podobnej sytuacji prezydent (jako właściciel klubu i nasz reprezentant) nie podjął żadnych decyzji, jakby był bez mała jakąś mamyją bez charakteru i siły przekonywania. Też chciałbym dostawać 80 tys./mies., gdybym nie musiał grać i wiedział, że nic mi za to nie grozi. Powiem więcej, mógłbym mniej dostawać, a śmiechu by było więcej na boisku. Nie, nie o tym chcę wspomnieć. Chcę natomiast wspomnieć o tym, że od kilku miesięcy kielczanie błąkają się po korytarzach innych szpitali, a na Kościuszki stoją puste łóżka, za które mieszkańcy płacą, bo jest to placówka miejska, czyli nasza. Podejrzewam, że nie zmieniła się płaca pani prezes (jak podają różne źródła - od 16-18 tys./mies.), nie podjęto żadnych działań naprawczych (może oprócz dania ogłoszeń do lokalnego radia). A pan prezydent mówi, że to dobry prezes. Czy dobry prezes doprowadziłby do takiej sytuacji? Tak, leczenie finansowane jest przez NFZ, ale za dostosowanie placówki do wymogów UE odpowiada zarządzający. Na kaplicę było, a na resztę? Może to jakaś sugestia jest, by właściwie podchodzić do leczenia szpitalnego, że niby jak już się do szpitala trafi, to kaplica... Pytam więc: czy to jest dobry prezes i dlaczego kielczanie za tego dobrego prezesa ciągle płacą i ... płaczą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Subiektywnie oceniając IP: *.kielce.vectranet.pl 03.06.11, 17:07 Masz rację, odłóżmy na bok emocje. Oceńmy sprawę trzeźwo. Sytuacja: jesteś właścicielem firmy, kilku pracowników składa ci wypowiedzenia; wypowiedzenie masz obowiązek przyjąć; kilka miesięcy później ci sami pracownicy pojawiają się w twojej firmie, bo chcą dla ciebie jednak pracować. Najlepiej na takich samych, lub lepszych warunkach. Nie masz pewności czy za dwa dni im się znowu "nie odwidzi". Zatrudniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enen Re: Subiektywnie oceniając IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 22:26 Jeśli ludzie z całego oddziału przyszliby do mnie i powiedzieli, że coś jest nie tak, to najpewniej bym ich wysłuchał i się dogadał. Nigdy nie ma takiej sytuacji, w której nie można podyskutować, zawsze też jest jakieś rozwiązanie. Ja jednak wychodzę z założenia, że jeśli ci kilka osób mówi, że jesteś pijany, nie dyskutuj, idź i się połóż, nawet jeśli nie piłeś. Pani prezes widocznie nikogo nie słucha, stąd problem. Może się mylę, bo coraz częściej myślę, że to jednak był z góry założony plan. Czyż nie jest to dziwne, że wszystko tak pięknie się złożyło: niższy kontrakt z NFZ, działania prezesa, upór prezydenta, działka dla Caritasu, galeria handlowa w okolicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Alu widzę że niewiele rozumiesz IP: 81.219.189.* 04.06.11, 08:38 Załóżmy jesteś właścicielem firmy, traktujesz wysoce wykwalifikowanych pracowników (innych także) jak zbędnych, ci nie wytrzymują i składają wypowiedzenie. Przyjmujesz. Twoja firma wychodzi ledwie na zero ale w wyniku Twojej decyzji zaczyna przynosić straty. Pracownicy chcą wrócić ale Ty się nie cieszysz - wszak nie chcesz aby Twoja firma przynosiła dochód - odsyłasz ich. Czy jest w tym sens ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Hipotetycznie IP: *.kielce.vectranet.pl 04.06.11, 21:37 Rozumiem, nie udawaj, że ty jesteś głupi, bo widać, że nie. Wróćmy zatem do sytuacji hipotetycznej i mojego pytania (rozwinę, żebyś miał większe pole do popisu): jesteś właścicielem, pracownik ci mówi: będzie tak jak ja chcę, albo wcale; sam składa wypowiedzenie; ty wypowiedzenie musisz przyjąć - pracownik ma prawo zrezygnować z pracy, jego sprawa; po czym okazuje się, że nie nigdzie dla niego wygodnego etaciku, więc uderza do ciebie z powrotem i jeszcze domaga się więcej, a mniej niż to co miał wcześniej nie zejdzie; czyli: szantażował cię, odszedł z pracy, ty jesteś w czarnej dooopie przez niego, a on wraca i domaga się żebyś go zatrudnił na poprzednich ( a nawet lepszych) warunkach. Wojnę podjazdową toczy nawet na tym etapie, wspomagając się prasą i oczerniając cię. Szukasz innych? Zatrudniasz tego, który już cię kiedyś wystawił do wiatru? Zatrudniasz na tych samych warunkach? Dajesz kontrakt na próbę? Odpowiedz Link Zgłoś
rita.1 Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawiła... 02.06.11, 10:00 Nie rozumiem dlaczego ta kobieta jeszcze rządzi tym szpitalem. Pół roku temu powinna być wywalona z hukiem. Zrujnowała szpital, a 30 mln zł wyszarpanych od podatników zostało wyrzucone w błoto. Czyżby pan Lubawski i rada nadzorcza szpitala - zatrudniając niekompetentną osobę i nadal ją utrzymując na stanowisku - chcieli udowodnić, że tylko prywatny właściciel jest w stanie poprowadzić tę placówkę? Ta sprawa śmierdzi na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 10:52 Pani prezes podobno desperacko szukała internistów, teraz zaś ich nie przyjmuje i stawia warunki nie do przyjęcia. Weźcie coś zróbcie z tą babą, bo okaże się, że jedna osoba (+wspieracz z UM) skazała tysiące kielczan na brak szpitala miejskiego. forum.gazeta.pl/forum/w,60,125334971,,Szpital_Kielecki_desperacko_szuka_internistow.html?v=2 Prorok czy co? Wpis z 28.03.2006: Re: Szukają Prezesa?IP: 82.139.11.* Gość: @@@ 28.03.06, 18:03 zarchiwizowany Pani Zabielska jest inżynierem, nie ma magistra ani doktoratu, ale jak wypowiedziała się dziś na łamach "Echa Dnia " rozważa przystąpienie do konkursu pomimo, że jej doświadczenie w zarządzaniu w resorcie opieki zdrowotnej datuje się od 1-10-2005,( bo do tego czasu nie licząc bezrobocia nadzorowała roboty budowlane). Szczyt optymizmu- doprowadziła Szpital Miejski do kompletnej ruiny, teraz chce to zrobić z nowym Szpitalem Kieleckim spólki komunalnej.Boże widzisz i nie grzmisz!!! A co na to PAN SYGUT and company???????? forum.gazeta.pl/forum/w,60,39141394,,Szukaja_Prezesa_.html?v=2 anar 2006-05-08, ostatnia aktualizacja 2006-05-08 00:00 "Grażyna Zabielska będzie prezesem spółki Szpital Kielecki - zadecydowała rada nadzorcza Szpitala Miejskiego im. Świętego Aleksandra. Nowa prezes to dotychczasowa dyrektor szpitala. O stanowisko rywalizowała z Robertem Brykiem, właścicielem przychodni z Opola. Rada nadzorcza w składzie: Józef Włodarczyk, Janusz Miśkiewicz oraz Witold Borowiec, przesłuchała kandydatów już dwa tygodnie temu, ale długo zastanawiała się na wyborem prezesa - jej członkowie konsultowali się z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim oraz radą społeczną szpitala. - Rada zdecydowała, że nie rozstrzygnie konkursu, bo ma zastrzeżenia do obu kandydatur. Postanowiła jednak powołać prezesa. Uznano, że najlepsza na to stanowisko będzie dotychczasowa dyrektor Grażyna Zabielska. Ich zdaniem sprawdza się na tym stanowisku - poinformował prezydent Lubawski. Od 1 kwietnia szpital miejski jest w stanie likwidacji. W jego miejsce powstanie NZOZ, który od 1 lipca przejmie kontrakt szpitala z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ponad 30-milionowy dług spadnie na barki miasta. Grażyna Zabielska jest dyrektorem szpitala miejskiego od 1 stycznia, a wcześniej pełniła te obowiązki. Poprzedni dyrektor Jarosław Wójcicki podał się do dymisji, po tym jak pod koniec września ubiegłego kieleccy radni zdecydowali o zdjęciu z porządku obrad sesji sprawy prywatyzacji szpitala. - Nie możemy sobie pozwolić na straty. Muszą sobie z tego zdawać sprawę wszyscy pracownicy szpitala - mówiła przed konkursem Zabielska." wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3329219.html Re: Ostatnia szansa interny. Miasto szykuje wyjścIP: *.cdma.centertel.pl Gość: Maruderka 20.04.11, 08:20 Odpowiedz Pytacie skąd sie znają Prezydent i Zabielska -wiadomo oni są inzynierami budownictwa.Pewnie jeszcze z" Chemadinu".Chemadin popadł w upadłość to co zrobić z koleżanka na przykład.Wartym podkreślenia jest fakt,że miasto Kielce posiadające olbrzymie długi powodowane licznymi zachciankami rządzących miastem wpakowało w ten szpital miliony złotych.Prezydent zapewniał,że będzie tak pięknie wystarczy tylko wejść do budynku szpitala przy ulicy Kościuszki.Wychodząc (nawet bez leczenia) pacjent już będzie całkiem zdrowy ,a i szpital nie bezie miał więcej długów.Miasto planuje wydać obligacje ,a co jest powodem takiego ruchu, wiadomo od lat w kapitaliżmie tak ratują się bankruci.A więc miasto zmierza ku bankructwu chyba ,że ktoś zechce to kupić . Póżniej obniży się wartość przekręcając nabywców może uda się częsciowo powstrzymać moment bankructwa albo zmniejszyć jego skutki.Zadłużenie miasta spowodowały zupełnie niepotrzebne wydatki jak choćby ten na ratowanie tonącego w długach szpitala,dalej lotnisko -kamieniełom Obicie ,wybetonowanie całego śródmieścia i okolic,finansowanie klubu Korona (podobno chcą teraz kogoś zrobić w Araba z tym klubem),parking wielopoziomowy itd,itd.Żadnej inwestycji mogącej przynieść nowe miejsca pracy(poza Targami Kielce ale tam tych miejsc niewiele i dla swoich).Jeżeli nie nastąpi rychły koniec tych rządów to nastąpi rychły koniec miasta.Wrócimy pod rządy biskupa jak w czasch dawnych,kiedy Kielce były miastem prywtnym biskupów krakowskich.Kościół i tak rządzi włądzami Kielc ale dla nich to za mało .Upomnią się o swoje za pomocą pełnomocnika z SB i Komisji Majątkowej.Moc pozdrowień z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych. forum.gazeta.pl/forum/w,60,124491565,,Ostatnia_szansa_interny_Miasto_szykuje_wyjscie_.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 11:12 EUtanazja nieuchronną przyszłością medycyny państw socjalizmu opiekuńczego! Prosze zwrócić uwagę na walory ekonomiczno-humanitarne, porównanie-alternatywa ciemnogrodzka i jasnogrodzka: ciemnogród/ ... tradycyjna medycyna wydaje ogromne pieniądze na leczenie pacjenta nie płacącego żadnego z dziesiatków podatków, nie produktywnego, często symulanta rentowego jasnogród/ ...prosty, niedrogi zabieg EUtanazji razem zasiłkiem pogrzebowym i ekonomicznym "księdzem" magistrackim, jaka oszczędność, niech żyje socjalistycznie-humanitarna ekonomia! oszczędza się PIENIĄDZE, które opiekuńcze państwo spożytkuje na godziwe pensje setek tysięcy socjalistycznych urzędników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papasmurf Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? IP: *.play-internet.pl 02.06.11, 12:25 Ty się podnóżku biskupi lepiej nie wypowiadaj, bo jeszcze twój proboszcz doniesie na ciebie biskupowi i hajducy miejscy wybatożą cię przy pręgierzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 15:45 Gość portalu: papasmurf wersja marksistowsko-leninowska, zwolennik EU , wróg czarnych, napisał(a): > Ty się podnóżku biskupi lepiej nie wypowiadaj, bo jeszcze twój proboszcz donies > ie na ciebie biskupowi i hajducy miejscy wybatożą cię przy pręgierzyku. Dlaczego lewactwo nie odpowiada merytorycznie, nie zajmuje stanowiska tylko z natręctwem wali od razu w "czarnych"? Czy lewackość dzisiaj to wyłącznie antykatolicyzm? Skąd u nich jeden, jedyny odruch natychmiastowy, powtarzalny mechanicznie jak u psa Pawłowa? 100 procent lewackiego buntu to "bij czarnego"! Wytresowane czy jak? Niech lewak opisze rajskosocjalistyczną służbę zdrowia, sądownictwo socjalistycznosprawiedliwe, szkolnictwo socjalistycznogruntowne i cały raj marksistowsko-leninowsko-ekogejski. Czy na jakąkolwiek krytykę zawsze usłyszę inwektywy dot. religii? Czy za katastrofę patologii państwa w wydaniu socjalistów irlandzkich,greckich,portugalskich winni są "czarni agenci" Watykanu? Jetesmy nastepni w kolejce do socjalistycznej katastrofy, lewacy szykujcie armaty inwektyw przeciw czarnym sprawcom! Ich kopie się bezkarnie, a jeszcze Gazeta Ketmana Maleszki pochwali :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papasmurf Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? IP: *.play-internet.pl 02.06.11, 16:46 Dlaczego prawactwo za wszystko gotowe jest obwiniać każdego kto stoi trochę bardziej na lewo od nich (czyli właściwie wszystkich)? Czemu z okazji i bez okazji z natręctwem bije w "czerwonych"? Co by z sobą prawactwo zrobiło, gdyby nagle zabrakło "czerwonych" do bicia? Skąd u nich jeden, jedyny odruch natychmiastowy, powtarzalny mechanicznie jak u psa Pawłowa? 100 procent prawicowej "myśli" to "bij czerwonego"! Wytresowane czy jak? Niech prawak opisze rajskokatolicką służbę zdrowia, sądownictwo katosprawiedliwe, szkolnictwo katogruntowne i cały raj janopawłowowtórowo-rydzykowo-naturalnocelibatowy. "Czy na jakąkolwiek krytykę zawsze usłyszę inwektywy dot. religii?" Niech prawactwo zacznie krytykować merytorycznie a nie "jakkolwiek" to przestanie prawactwo słyszeć inwektywy dot. religii. Prawctwu się zdaje, że "czerwoni" odpowiadają za wszelkie zło na świecie, pewnie nawet za to które istniało zanim ktoś pierwszy raz wypowiedział słowo "socjalizm". I niech się prawactwo nie dziwi, że nazywam je podnóżkiem biskupim, albowiem prawactwo jest podnóżkiem biskupim. Kropka. I z racji tego, że prawactwo jest podnóżkiem, to bardziej pasowało by prawactwu określenie "toudi" niż "smurfmadrala". Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? 02.06.11, 16:57 Gość portalu: smurfmadrala napisał(a): > Gość portalu: papasmurf wersja marksistowsko-leninowska, zwolennik EU , wróg cz > arnych, napisał(a): > > Ty się podnóżku biskupi lepiej nie wypowiadaj, bo jeszcze twój proboszcz > donies > > ie na ciebie biskupowi i hajducy miejscy wybatożą cię przy pręgierzyku. > > Dlaczego lewactwo nie odpowiada merytorycznie, nie zajmuje stanowiska tylko > z natręctwem wali od razu w "czarnych"? > Czy lewackość dzisiaj to wyłącznie antykatolicyzm? > Skąd u nich jeden, jedyny odruch natychmiastowy, powtarzalny mechanicznie jak u > psa Pawłowa? > 100 procent lewackiego buntu to "bij czarnego"! Wytresowane czy jak? > Niech lewak opisze rajskosocjalistyczną służbę zdrowia, sądownictwo socjalistyc > znosprawiedliwe, > szkolnictwo socjalistycznogruntowne i cały raj marksistowsko-leninowsko-ekogejs > ki. > Czy na jakąkolwiek krytykę zawsze usłyszę inwektywy dot. religii? > Czy za katastrofę patologii państwa w wydaniu socjalistów irlandzkich,greckich, > portugalskich > winni są "czarni agenci" Watykanu? > Jetesmy nastepni w kolejce do socjalistycznej katastrofy, > lewacy szykujcie armaty inwektyw przeciw czarnym sprawcom! > Ich kopie się bezkarnie, a jeszcze Gazeta Ketmana Maleszki pochwali :D Sam jesteś sobie winien smurfetko. Pamiętam jak ładnych parę lat temu obrażałeś ludzi, o życiu i poglądach których nie miałeś bladego pojęcia. I pamiętam, że nie była to jakakolwiek krytyka, tylko plucie jadem. Świadomie siałeś wiatr, więc za to, że teraz zbierasz burzę, możesz winić jedynie samego siebie! A jak ci się nie podoba forum prowadzone przez "Gazetę Ketmana Maleszki" to może przenieś swoją aktywność na forum semper fides Echa Dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: a może oddział EUtanazji, a może EUgeniki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 00:52 Co sądzicie o EUtanazji i EUgenice? Śmiało na temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: 91.215.45.* 02.06.11, 10:58 dobrze to <czytaczu> odgrzebałeś. Nic dodać nic ująć. Zabielska jest zakałą tego szpitala co dowiodłeś. Ale ona jest tylko składową tej patologii która wychodzi z UM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielczanin Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.11, 17:01 Czy ktoś materialnie przed prokuratorem odpowie za defraudację kilkudzisieciu milionow złotych naszych podatków, wydanych na szpitala miejski przez Jaśnie Miłościwie nam rządzącego prezydenta? Czy Szpital Św. Aleksandra jest prywatną własnością P. Prezes? Smutne jest to, że Oddział o takiej tradycji i historii w ten sposób, za takiej władzy (ponoć demokratycznej) został zlikwidowany. Jest to sutuacja nie tylko tragiczna, chora, ale zaczyna również być grosteskowa. Pora najwyższa, aby niegospodarnością, działalnością na szkodę spółki zajął się wreszcie prokurator !!!!!! Może wtedy ktoś wreszcie pójdzie po rozum do glowy? Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnybardzo Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi 02.06.11, 17:12 Popieram Twój wniosek. Czuję się okradziony, tak powinien się czuć każdy kielczanin, który współuczestniczył w spłacie 30 mln zł, jak się okazuje spłacaliśmy dług tylko po to, by teraz ktoś przejął szpital za grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.kielce.vectranet.pl 02.06.11, 21:31 Opanuj się chłopie, w cuda wierzysz? A sprawa działki na Ślichowicach jak się skończyła? A kasa ładowana w Obice ci się zwróciła? A stadion za ponad 50 mln przynosi zyski? Itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 19:23 no wlasnie - robia co chca i tylko zastanawiam sie czy sluzby ktore to powinny dawno przerwac maja w tym udzial czy sa takie leiwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kadrowiec Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.unknown.vectranet.pl 03.06.11, 21:53 Czy ktoś może wyjaśni, czy zwolnieni na własną prośbę interniści złożyli nowe pisemne wnioski o przyjęcie do pracy? Czy tylko to takie gadanie aby ludziom mieszać w głowie? Jeśli złożyli podania na piśmie i dostali odmowę, niech pokażą to gazecie. I wszystko wtedy będzie jasne kogo trzeba zwolnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.11, 21:59 Pani prezes jest chyba kuta na cztery łapy i nic nie ma w papierach. Wszystko odbyło sie w zaciszu jej gabinetu, bez świadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 04.06.11, 11:40 Przynajmniej jest konsekwentna (P.prezes)-kłamie, nie ma racji, ale jest konsekwentna. A tego nie można powiedzieć o lekarzach którzy chcieli wrócić, najpierw solidarnie z ordynatorem się zwalniają żeby po kilku dniach próbować wrócić. Oj nieładnie, a gdzie apel święt.Izby Lekarskiej żeby się tam nie zatrudniać-za grosz honoru i solidarności, ale to w tym środowisku norma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.11, 11:52 tu akurat sie mylisz - zachowali sie odpowiedzialnie - nie mogli sie zgodzic na taka prace - bo sie na tym nie znaja - a kontrakt przewidywal wizyty ambulatoryjne w nocy u dzieci!!!!! Pani Prezes uwazala - ze sie na tym zna i wspolnie ze z=swoim zastepca przygotowala papiery - zle je przygotowala i z przyczyn juz czysto formalnych szpital przegral kontrakt - to sa dwie osobne sprawy jak przegral kontrakt to lekarze chcieli wrocic - ale tu sie pojawily inne juz sprawy - chyba wariant B - oni zmieraja do likwidacji tego szpitala tylko chca koniecznie obrocic wine na tych niedobrych komowalow - poki co to sie nie udaje - ale poczekajmy - sprawa przycichnie - uczynni redaktorzy zrobia z doktorow winowajcow - troche nad ta deziformacja popracujemy poczekamy - i znowu sie zacznie - na koncu czeka wladciwy beneficjant tego planu ze nie jest nim chory Kielczanim - to juz jest jasne - jezeli Kosciol Kielecki odwrocil sie od swoich najbardziej hojnych i przywizanych do niego jakimi byli rzemieslnicy i kupcy kieleccy - i zgodzil sie na dzirzawe w centum miasta galerii ktora polozy setki tych rodzin ktprzy od wiekow wspierali Kosciol - bo przeciez cale scentrum po prostu padnie - jezeli do tego jeszcze Prezydent miasta przez sowje dzialania komunikacujne zamknie im dojazd klientow - no to co sie mozecie spodziewac ze oni sie przjma losem chorych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:00 inna rzecz ze ten szpitak rzeczywiscie jest do likwidach=ji - albo do zainwestowania nastpenych 30 milionow - miasto bylo w stanie zaplacic dlug 3o milionowy - tzn jeszcze dzieci nasze beda placic ale nie mialo juz na jego inwestowanie - i to jest zasadnicza przyczyna ze on bedzie zlikwidowany - gdzie poszly pieniadze - dlaczego nie inwestowano w ten szpital - i to sa wlasnie najtrudniejsze pytania - ktorych jak ognia unikaja - malo tego uczynni redaktorze nie pytaja - jak Radni i Prezydent zaplanowali budzet ze teraz w wyniku wlasnie ich dzialan szpital trzeba albo sprzedac albo doinwestowac - o to nawet ich nie pytaja dziennikarze - no coz nie zostana nagrodzeni przez Magistrat - np jako Wybitny Dziennikarz Roku albo jeszcze inaczej - Ostre Pioro? Odpowiedz Link Zgłoś
sygitoyo Interniści chcieli wrócić, ale prezes postawiła... 04.06.11, 15:49 a kierując się niesłuszną spiskową teorią dziejów, może trzeba wydzielić z obecnego szpitala miejskiego działkę z budynkiem szpitala starozakonnych i zwrócić założycielom? Taki powrót do korzeni. "Jestem za." I myślę, że wuel też jest za. Odpowiedz Link Zgłoś