Gość: czytelnik
IP: *.pl / 193.24.200.*
13.05.04, 18:49
Zastanawiam sie dlaczego od jakiegoś czasu kieleckie gazety zaczęły
przedstawiac Lubawskiego w innym świetle?
jeszcze niedawno WueL był gościem super. znakomite pomysły czystki
jadłodajnie itp.itd. Nawet jego niechlujny wygląd,wygniecione marynarki i
zabójcza fryzura ala nieuczesany Kiemlicz nie przeszkadzały gazetom.
Teraz coś się dzieje innego. Giergontowa wali w Lubawskiego o Tomale i Syguta.
Słowo i Echo czepia się a to o zalew a to o drogo a ostatnio o podział
środków na działanie pozarządowych organizacji,głównie oczywiście związanych
z księżmi. (Piszę z księżmi a nie z kościołem bo to całkiem co innego.)
O co w tym wszystkim chodzi? Czyżby media w końcu zaczęły zauważać ze
Lubawskiego robota jest o dupę potłuc? Czy może zmiana właściciela daje
swobodę działania dziennikarzom? A może i jedno i drugie?
Dziwię się skądinąd Wyborczej, bo Giergontowa najpierw w obronie Lubawskiego
darła szaty jak Rejtan a teraZ nagle "zauważa" jego gówniany dorobek i
chamstwo (gdzie przykładem jest np.rzucanie słuchawki).
O ile w przypadku tych wcześniej wymienionych gazet mogę wszystko zrozumieć
tak w przypadku Giergontowej nie wiem o co chodzi?
pozdrawiam