Dodaj do ulubionych

Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli?

13.02.12, 00:15
Donkowi znów "nie bardzo"wyszło,
Więc na nauczycieli pyszczą.

Obserwuj wątek
    • bossmieciu Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? 13.02.12, 01:35
      Banda hipokrytów. A ta p. Dzierżak kłamie w żywe oczy, oj łamie. Kiedyś, jak na forum napisałem, że nauczyciele, podobnie, jak lekarze, legalnie biorą łapówki, czy to w formie prezentów, czy też korepetycji, to jakaś lafirynda straszyła mnie art. 212 kk. To ja Szanownej Pani powiem, że może mnie Pani pocałować w dupę. Nauczyciele to banda łapówkarzy i nierobów. Wszystko im nie pasuje i tylko podwyżek by chcieli, a jak przyjdzie im coś zrobić, to zaraz karta nauczyciela lub inne wykręty. Pracują 216 dni w rok i jeszcze im źle. Czy ktoś im kazał zostać nauczycielem? Jeszcze obiady w pracy, a może ku... jeszcze wczasy na Jamajce, bo praca stresująca? Wszyscy wiedzą, że każdy nauczyciel bierze. Korepetycje dają sami lub "polecają" znajomego. Inteligentni inaczej.
      • Gość: Łobuz Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: *.internetunion.pl 13.02.12, 07:48
        Jeżeli biorą legalnie to w czym problem?
        • Gość: kielczanin Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 09:45
          Oj Mieciu chyba rozumu brak, nie słyszałem by ktoś wymuszał pieniądze na prezenty. Być może tak było ale dawno temu. OBECNIE JEST MODA NA NAGONKĘ NA NAUCZYCIELI najlepiej to zrobić anonomowo, nic nie kosztuje. Nauczyciel pracuje rzekomo 18 i ileś tam niewiele godzin, nikt nie dolicza spotkań z rodzicami - po godzinach lekcyjnych, wyjść do kina czy na imprezę sportową - po godzinach, dodatkowych lekcji dla matołów typu Miecia, przygotowania w domu materiałów na lekcje itp. Takich dodatkowych zajęć jest masa - występy szkolne. Oczywiście najlepiej jest krytykować. Nie bronię nauczycieli i nie jestem nauczycielem, żeby była jasność ale mam znajomych, których dzieci chodzą do tej szkoły i wiem co się tam dzieje. Ta szkoła to kiedyś była elita. Teraz podupada i można wskażać dkaczego- Fizyk niewiele tłumaczy materiały po angielsku i jak dziecko nie rozumie to jest matołem każe tłumaczyć rodzicom a co jeżeli rodzice nie znają angielskiego, sale lekcyjne nie są przystosowane dla małych dzieci. Panuje bałagan organizacyjny. Wcześniej maluchy uczyły się w oddzielnym pawillonie a teraz lekcje w f w sali ponieważ sala gimnastyczna jest niedostępna. Wcześniej do 15 przywożono dzieci z innych rejonów miasta z uwagi na wysoko poziom nauczania i warunki lokalowe. Teraz się je zabiera do innych szkół
      • Gość: gość Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: 81.219.209.* 13.02.12, 10:19
        chyba życie Cię bardzo skrzywdzil bo masz tyle goryczy w sobie. A tak nawiasem czyżbys nie został nauczycielem bo jestes inteligentny inaczej?
        • Gość: kielczanin Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 17:08
          Nie zostałem nauczycielem, nie mam w sobie goryczy tylkomnie denerwuje jak nauczyciel mówi że dzieci są tęoe a nie stara się im tłumaczyć tematu na lekcji. Nie lubię też pustego gadania Teraz się czepiają nauczycieli a dlaczego nikt przykładowo nie pisze o kosztach energii elektrycznej, w ktore między innymi wchodzą przywileje /zniżki na energię. Dlaczego ja płacę kolosalnie dużo a energetyk grosze. Następny paradoks śmiertelnicy płacą 18% podadek. "Twórcy" maja 50% zniżke i płacą podatek od połowy dochodu. Teraz jest rozpacz ponieważ Tusk chce by płacili jak wszyscy gdy zarobią powyżej 80 000 rocznie co daje miesięcznie ok. 7000 zł. Takich absurdów jest dużo. Najlepiej gdyby wszyscy pracowali do śmierci i 1 dzień dłużej
      • Gość: gość Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:05
        Artykuł,żaden!
        Jakis zwykły donos niezadowolonego rodzica opisany przez kolezankę dziennikarkę pracujacą akurat dla Gazety. Wydaje mi się, iż z wyjasnienia na forum można napisać znacznie ciekawszy artykuł lub przynajmniej przeprowadzić śledztwo dziennikarskie a nie popierdywać w redaktorski stołek i czekać na donosy niezadowolonych koleżanek, mamuś a być może kontrkadydatów w przyszłych wyborach na stanowisko dyrektora tej szkoły. Jeśli media w ten sposób będą kreowały naszą rzezcywistość to w Polsce nie będzie kryzysu a upadek.

        Nie znam sprawy, nie mam dziecka w wieku szkolnym i być moze dlatego nie szokuje mnie składka w wysokości 10 zł na zwykłe kwiaty dla wychowawcy. Czy u Państwa w pracy nie ma zwyczaju obdarowywania się kwiatami czy drobnymi upominkami z okazji ?? Na pewno tak a pieniądze zawsze pochodzą ze składki większej lub mniejszej. W naszej kulturze tak się juz przyjęło,że w dowód wdzięczności za miłą obsługę, udany zabieg, chrzest czy komunię dziękujemy kwiatami lub cukierkami... więc nad czym tu deliberować.

      • Gość: nauczycielka 212 IP: *.kielce.vectranet.pl 14.02.12, 09:53
        Artykuł ten powstał przeciw takim jak ty. Nie jestem lafiryndą, nie jem obiadów w pracy, nie mam korepetycji, nie przyjmuję prezentów od uczniów a twoje pomówienia to łamanie prawa, za które grozi bardzo wymierna kara.
    • mada-14 Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? 13.02.12, 17:09
      zastanawiam się dlaczego Pani nie poszła do wychowawcy, przewodniczącej prezydium RR albo Pani Dyrektor tylko do gazety, mało informacje przez Panią podane są nieścisłe, niedokładne.Zastanawiam się jak na takim anonimie można pisać artykuł.Na każdym zebraniu klasowym może Pani wyliczyć swoją trójkę klasową z pieniędzy które wpłaca do danej osoby. W tym momencie oczernia Pani mnie,nauczycieli i pozostałych rodziców.Jestem mamą, której dziecko chodzi do Tej szkoły od klasy 0 zbieramy pieniądze na potrzeby naszych dzieci, trwa to już parę lat. Na każdym zebraniu klasowym przedstawiam rodzicom na co wydawane są te pieniądze, posiadam przy sobie wszystkie rachunki. Podstawowe imprezy które są organizowane to:
      1 dzień chłopaka,
      2 dzień nauczyciela(jeden kwiatek lub czekoladki od klasy dla nauczyciela, jeżeli uważa to Pani za drogi prezent a nie symbol pamięci to gratuluje.Koszt całkowity od dziecka to ok.4-5 zł. ciekawe czy za te pieniądze kupiła by Pani kwiatka dla wychowawcy,no chyba,że on też za cały rok według pani na to nie zasługuje.) Właśnie po to,żeby nie było licytacji kto przyniósł lepsze kwiaty, czekoladki czy upominek lepiej zrobić to grupowo a nie indywidualnie, a pod drugie mniej nas rodziców kosztuje i pieniędzy i czasu.
      3 wigilia klasowa(poczęstunek)
      4 poczęstunek na zabawie
      5 dzień kobiet
      6 dzień dziecka
      7 mikołajki
      8 zakończenie roku.
      Teraz tym co Pani zrobiła, swoją bezmyślnością zaszkodziła Pani dzieciom. Nigdy nie kupowałam prezentów nauczycielom, bo jak zawsze powtarzała mi jedna Pani nauczycielka z tej szkoły:"ja za swoją prace dostaje wypłatę" a ja zawsze tłumaczyłam, że kwiatek to symboliczne dzieci dziękuję.
      Zastanawiam się czego uczymy nasze dzieci,zamiast rozmawiać w swoim zespole załatwia Pani swoje sprawy na stronach gazety, szkoda,że zabrakło Pani odwagi żeby iść do Dyrekcji lub Przewodniczącej RR a schowała się Pani anonimowo za GW.
    • Gość: nauczycielka Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:12
      Sądzę, że w szkole istnieje jakaś grupa niezadowolonych próbująca na czymś złapać dyrekcję.
      Z mojego punktu widzenia dyrekcja powinna zebrać odpowiednią ilość dowodów w sprawie a następnie wytoczyć proces Gazecie za psucie dobrego imienia szkole, dyrektorowie oraz nauczycielom.
      • enenenen Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? 14.02.12, 01:52
        Czy czasem nie zbliża się termin konkursów w szkołach?
        Po przeczytaniu tego artykułu myślę, że wybory dyrektora w tej szkole już wkrótce...
        • enenenen Re: Kto zbiera na prezenty dla nauczycieli? 14.02.12, 01:57
          We wszystkich wypadkach konkursowych będzie zapewne tak (bo taka jest polska i kielecka tradycja):

          "Egzamin konkursowy na króla
          wypadł doskonale.
          Zgłosiła się pewna ilość królów
          i jeden kandydat na króla.

          Królem wybrano pewnego króla
          który miał zostać królem.

          Otrzymał dodatkowe punkty za pochodzenie
          spartańskie wychowanie
          i za uśmiech
          ujmujący wszystkich za szyję.

          Z historii odpowiadał
          ze świetnym wyczuciem milczenia.
          Obowiązkowy język
          okazał się jego własnym.

          Gdy mówił o sprawach sztuki
          chwycił komisję za serce.

          Jednego z członków komisji
          chwycił odrobinę za mocno.

          Tak
          to na pewno był król.

          Przewodniczący komisji
          pobiegł po naród
          aby móc uroczyście
          wręczyć go królowi.

          Naród
          oprawiony był
          w
          skórę."

          Ewa Lipska

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka