pindrals
23.06.12, 09:36
Już czwarty dzień na chodniku przy Warszawskiej 5 - na wysokości "Empik-u" - na zakazie parkowania stoi porzucona czarna furgonetka VW. Widać na szybie mała karteczkę - wezwanie do Straży Miejskiej dla kierowcy. Tyle, że kierowcy nie widać. Nie wiadomo, ile jeszcze ten pirat stać tam zamierza? Może już zawsze? Może kierowca wyjechał, jest w szpitalu, areszcie?
Czy nie można samochodu z chodnika odholować? Założyć choć blokadę, żeby inni widzieli, że nie jest bezkarny - karteczki na szybie prawie nikt nie widzi, więc nie działa to odstraszająco. Przecież to jakaś chora sytuacja - ktoś nielegalnie staje sobie na miejskim deptaku i znika na trzy noce. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Niestety.