Dodaj do ulubionych

Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała da...

IP: *.altec.pl / *.altec.pl 28.01.03, 12:39
Ile w takim razie grozi Rywinowi i spółce?
Obserwuj wątek
    • Gość: ann Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: 80.51.255.* 28.01.03, 13:04
      To się skończy jak wiele takich spraw. Zawsze znajdzie się jakiś
      protektor albo przebiegły prawnik. Przykład z Rzeszowa: pijany
      rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego Włodzimierz Bonusiak (2,1
      promila) jedzie w stanie upojenia samochodem, jest stłuczka.
      Policja, alkomat, komisariat (ale od izby wytrzeźwień się jakoś
      wybronił - jak, nie wiadomo). Jest proces, poddaje się pan
      rektor karze sam; wyrok - 2500zł + 500zl na cele społeczne i
      zakaz prowadzenia pojazdu na rok. Przy okazji zataja całą
      sprawę, przez prawie rok nikt nic nie wie, startuje w wyborach i
      wygrywa - zostaje rektorem. Sprawa się wydała na parę dni przed
      przedawnieniem. Żadnych konsekwencji, senat uniwersytetu
      przebaczył i pan rektor jest dalej rektorem. A sąd - przez ponad
      pół roku nie zdołał wysłać powiadomienia do Ministra Edukacji i
      do kadr na Uniwersytecie. Więc radzę pani doktor z pogotowia:
      poddać się karze (tzn wyznaczyć sobie karę), wyrazić skruchę,
      przeprosić policjantów, poemablować sędziego i prokuratora. I
      wszystko będzie dobrze.
      Oczywiście szlag jasny mnie trafia, kiedy słyszę o pijanych
      lekarzach, o wypadkach po pijanemu spowodowanych, o
      znajomościach,które gwarantują bezkarność, o różnym prawie dla
      maluczkich i "wielkich". To na pewno nie tak miało być.
      • Gość: miki. Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 13:18
        Ale baba dała ,tali wynik u kobity to musiała się nieźle zataczać :) Czego to
        ludzie nie wymyślą .......
      • Gość: autor Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 20:28
        .... Pani "ann" stwierdzila, ze "szlag ja trafia"... nie bede ukrywal radosci z
        tego powodu... chcialbym aby Pani "ann" rozejrzala sie w swoim srodowisku ile
        osob "grzeszy". poza tym w tym kraju nie da sie pracowac jako lekarz w sposob
        sluzalczy za niespelna polowe sredniej krajowej ... to musi sklaniac do picia a
        Pani "ann" zycze zdrowia, bo kiedy jej podejrzliwosc siegnie zenitu to
        dostanie zawalu zanim wejdzie do gabinetu lekarskiego
        • Gość: ann Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: 80.51.255.* 28.01.03, 21:50
          Dzięki, dzięki. Zawał mi narazie nie grozi, ale bałbym się trafić na pijaną
          panią doktor. I szlag mnie nadal trafia, bo czy za pół pensji się pracuje, czy
          za całą, czy za dwie - to lekarz nie musi (i nie może) być pijany w pracy. Ma
          wystarczająco dużo czasu poza pracą, żeby sobie pofolgować.
          Pozdrawiam
    • krissotto Kto się łudzi, ze Rywinowi coś zrobią??? 28.01.03, 15:25
      Gość portalu: Dociekliwy napisał(a):

      > Ile w takim razie grozi Rywinowi i spółce?

      Z punktu widzenia prawa pewnie tyle samo. Choć jak znamy zycie
      szara pani lekarka będzie musiała się o wiele więcej
      gimnastykować by uniknąć więzenia czy choćby kary pieniężnej
      niż np pan Rywin.

      Zresztą jestem przekonany, ze w tamtej sprawie winny bedzie
      kierownik Iksiński, który był tylko narzędziem w rękach
      Rywinów, Millerów itd... oni sami po zakończonej za jakiś czas
      medialnej nagonce - przybiją piątkę i dokonają przelwu w
      którymś ze Szwajcarskich banków...
      • Gość: Alfred Sluzba zdrowia pod psem! IP: *.telia.com 28.01.03, 16:40
        Niech w koncu pani dyrektor ZOZ cos z tym zrobi, od lekarzy
        odmawiajacych chorym dzieciom opieki do lekarek, ktore sobie
        nadurzywaja alkocholu na sluzbie! Jedynym wyjsciem z sytuacji
        jest zajac sie problemem przed jego skutkiem, to mozliwe jest
        unikniecie takich przygod, poniewaz jezeli tak dalej sie bedzie
        dzialo to szanowna pani dyrektor ZOZ sama straci reputacje.
        Kazdy lekarz powinien byc zkontrolowany w calym regionie, to w
        koncu my sie powinnismy martwic bo to chodzi wlasciwie o nas
        wszystkich i o nasze zdrowie! Przeciez czesto lekarze
        odpowiadaja rowniez za nasze zycie. Porownanie: Czy odwarzymy
        sie wsiasc do samochodu z pijanym kierowca? jak tak to na pewno
        mozemy sie leczyc u pijanych lekarzy. Albo trzeba zmienic prawo
        albo trzeba tego prawa przestrzegac. Za polska sluzbe zdrowia
        nawet prezydent musial sie wstydzic, ponad rok temu. Czy my nie
        mamy wstydu azeby do czegos takiego dopuscic? Czy sluzba zdrowia
        jest odzwierciedleniem naszej polityki? Prosze was ludzie,
        usiadzcie i pomyslcie co tu sie dzieje i zrobcie cos z tym! To
        sie odnosi od pacjentow zwyklych obywateli przez zarzad glowny
        ZOZ az do Pana Prezydenta.
        • dygresja Re: Sluzba zdrowia pod psem! 28.01.03, 17:17
          Ja bym akurat tego przypadku nie przenosił na całe środowisko lekarskie.
          Wielu tam naprawdę znakomitych fachowców i prawdziwych ludzi o wielkim sercu.

          Zgodnie ze wszelkimi prawidłami lekarskimi:
          1. zbadać i rozpoznać
          2. wyciąć chorą tkankę
          3. okresowo sprawdzać

          pozdrawiam
          dygresja


        • Gość: dygresja 2 Re: Sluzba zdrowia pod psem! IP: *.mh 28.01.03, 20:41
          Gość portalu: Alfred napisał(a):

          > ktore sobie
          > nadurzywaja alkocholu na sluzbie!
          zkontrolowany w calym regionie, to w
          > Porownanie: Czy odwarzymy
          > sie wsiasc do samochodu z pijanym kierowca?

          Sluzba zdrowia jest odzwierciedleniem Twojej ortografii barani lbie
        • Gość: komentator alfreda Re: Sluzba zdrowia pod psem! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 20:47
          szanowny Alfredzie komentujacy nieudolnie do co widzisz i zajmujacy w sposob
          prosty, a nawet prymitywny swoje stanowisko w aprawie wiadomej (jak zdanie za
          dlugie to Ci moge zaklnac zebys zrozumial) ....

          pragne Cie poinformowac, ze twoj przydlugi wywod nie ma podstaw slowno-
          logicznych oraz, ze jest ordynarnie bezczelny ortograficznie....
          szanowny panie Alfredzie !!! takie slowa
          jak "nadurzywac", "alkocholu", "zkontrolowany", "odwarzymy" .... polecam
          przemysleniom :))))

          jesli takie jełopy jak ty - panie Alfredzie - dobieraja sie do komentowania
          czegogolwiek to ja sie wypisuje z tego kraju...
          prosze, nie pij "alkocholu" i nie "nadurzywaj" narkotykow ... jako zdrowy
          czlowiek moze sie przydasz jako dawca narzadow, a widzac jacy prymitywi
          dorywajacy sie do komputera istnieja na swiecie, to mam nadzieje, ze przydasz
          sie chociaz madrzejszym ludziom jako forma istnienia bialka , czyli wymienia
          Cie na czesci dla siebie....

          P.S. wnikliwym polecam interpunkcje "pana alfreda"
          :-)))
          w traktatach akcesyjnych Polski do UE powinien byc punkt "skladka na zalosc
          intelektualna komentatorow portali internetowych"
    • Gość: KrisÓ A podobno jest takie bezrobocie... IP: 195.94.220.* 28.01.03, 17:18
      .. ale jak widać zbyt małe, jeśli nie wszyscy szanują
      swoją pracę.
      • Gość: Filip Re: A podobno jest takie bezrobocie... IP: *.look.ca 28.01.03, 22:19
        Oczywiście szlag jasny mnie trafia, kiedy słyszę o pijanych
        lekarzach, o wypadkach po pijanemu spowodowanych, o
        znajomościach,które gwarantują bezkarność, o różnym prawie dla
        maluczkich i "wielkich". To na pewno nie tak miało być.

        An
        --------------------------------------------------------------------------------
        W pelni sie z toba zgadzam An.
        • Gość: xx Lekarka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 22:43
          W tej przychodni wszyscy piją. Od lat. To nie jest tak naprawdę problem jednej
          lekarki. Ona jako jedyna po prostu przesadziła.
    • Gość: Q-ta-ra-ta Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.dallas-12rh15rt-tx.dial-access.att.net 29.01.03, 03:21
      "Zwolnic z pracy" ? To wszystko? W niektorych krajach za taki
      wybryk, kobita stracila by licencje (na zawsze !) i lata nauki
      w collegium medicum poszly by sie pieprzyc. A do tego
      szpitalowi by ojciec dziecka zalozyl sprawe w sadzie i zczesal
      za to szpital tysiace dolcow, i wtedy by sie moze gamonie
      nauczyli!
      • Gość: mateusz Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 12:08
        a w niektorych krajach kamieniuja kobiety za zdrade,wykonuja kare smierci za
        gloszenie demokratycznych hasel itd.
        a w innych krajach lekarze zarabiaja po kilklkadziesiat-kilkastet tysiecy euro
        dolarow na rok
        zeby byla jasnosc lekarki nie bronie!
        a zezwolenie na prace lekarza nie nazywa sie licencja tylko prawo wykonywania
        zawodu.
        a lekarka nie pracowala w szpitalu tylko przychodni.i pozywanie szpitala nie
        mialoby sensu.raze najpierw zapoznac sie z faktami a nie plesc-lub moze
        pieprzyc jak napisales/napisalas-glupot.prowadzenie dyskusji polega na tym ze
        wie sie o czym sie dyskutuje.wystarczy zadac sobie troche trudu i co najmniej
        kliknac na "przeczytaj komentowany artykul"!
    • Gość: lou Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: 80.51.255.* 29.01.03, 12:13
      Ta Pani pije od lat i to że wpadła dopiero teraz to znaczy że ma
      niezły fart w zyciu.
    • monm Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała 30.01.03, 08:04
      To prawda, że ta Pani od dawna pije. Kiedyś w swojej macierzystej przychodni na
      ul. Sobieskiego przyjmowała moje dziecko i wyraźnie czuć było od niej alkohol.
      Na popołudniowych dyżurach niejednokrotnie odbywały się w tej przychodni
      imprezki.
    • Gość: PitK Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 18:07
      Siostra mojej żony jest lekarzem (podobno dobrym). Ostatnio narzeka
      na "nagonkę na służbę zdrowia". Wg. niej przewodzi TVN. Moim zdaniem to nie
      jest żadna nagonka tylko szczera prawda. Od upadku komunizmu minęło już prawie
      14 lat, a lekarze żyją ciągle w komunistycznej rzeczywistości (ręka rękę
      myje). I wiem, że takich wybryków jest jeden na tysiąc, ale są... Dlatego sami
      lekarze powinni oczyścić swoje środowisko od takich "gnid" jak pijana pani
      doktor. Oczywiście nie można tego traktować jako donosów, tylko "wyrywanie
      chwastów". I żyło by się nam wszystkim zdrowiej.
      • Gość: Filip Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.look.ca 30.01.03, 20:14
        Proponuje zakonczyc nagonke na kobiete ktora przepracowala 35 lat dla Polskiej
        Sluzby Zdrowia. Osoba ta powinna popdana byc leczeniu i szczegolnej spolecznej
        trosce.
        Jakze wielu ludzi z tamtego minionego okresu poddalo sie rusyfikacji i tej
        pustce wewnetrznej, ktora mogl wypelnic tylko alkohol.
        Czy dzis tak samo reagujecie na wyrastajace w peizazu Kielc knajpy i dyskoteki
        majace za zadanie przyuczac do spozywania, oj nie tylko alkoholu.
        Prosze podac mi srodki prewencyjne wprowadzone przez wlodarzy miasta ?
        Co mlodziez moze odtrzymac w zamian?

        Trzeba z zywymi naprzyd isc !
        Po zycie segac nowe.
        A nie w uwiedly lauru lisc
        z uporem stroic glowe !
      • Gość: mat Re: Pijana lekarka kieleckiej przychodni chciała IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 01:06
        od upadku komunizmu minelo 14 lat to fakt.z nagonka n asluzbe zdrowia tez sie
        zgadzam.i na tym poprzestane w zgadzaniu sie.
        to ze zlapano lekarke po pijanemu nie znaczy ze cale srodowiosko jest gnidami
        ksieza pedofile,policjanci przestepcy.przekupni sedziowie... mozna by mnozyc
        a to nie oznacza ze wszyscy sa tacy
        a problem reka reke myje.najczesciej mowi sie o nim w swietle bledow w sztuce.a
        jak sobie to inaczej wyobrazacie?kto o tym powinien decydowac?prawnicy?
        nauczyciele?magistrzy?skoro znaja sie na rzeczy to leczcie sie u nich a nie u
        lekarzy.unikniecie bledow!
        powodzenia i duzo zdrowia zycze!
        zwlaszcza zdrowego rozsadku.
      • Gość: Optymista Odbic od dna Pani Doktor ,odbic ! IP: *.6.177.216.bed.dialup.g4.Net 01.02.03, 04:12
        Pani doktor W jest zdolnym lekarzem ,wielu dzieciom pomogla i
        doroslym tez .Znam ja od 30 lat .Jest wesola osoba uczynna i
        towarzyska . Jej nalog alkoholowy zniszczyl jej malzenstwo . A
        teraz znalazla sie przez alkohol w bardzo przykrym
        polozeniu .Siegnela dna . Jest osoba chora i w takich
        kategoriach powinno sie do sprawy podchodzic a nie wyzywac od
        gnid .Ona tak jak wiele osob uzaleznionych potrzebuje
        pomocy .Musi jednak sama zrozumiec swoje polozenie .
        Znam adwokata z USA ktory przez "niewinny " alkoholizm stracil
        wszystko czego sie dorobil przez 25 lat pracy - caly majatek :
        domy ,stadnine koni .Zona i dzieci odeszly ,stracil
        licencje ,poszedl do wiezienia odsiedziec za oszustwa
        finansowe .Zaplacil wysoka cene i mial czasu wiele na
        przemyslenie swojego zycia . Juz w wiezieniu zaczal udzielac
        porad wiezniom alkoholikom siebie stawiajac jako negatywny
        przyklad alkoholizmu . Po wyjsciu na wolnosc jego dobry
        przyjaciel tez adwokat pomogl mu stajac sie jego "kuratorem " a
        pozniej poreczycielem . Naszemu adwokatowi trudno bylo odzyskac
        dobre imie ale krok po kroku zdobywal zaufanie ludzkie .Zostal
        czlonkiem AAA( Anonimowych Alkoholikow ) co tydzien jezdzil
        gdzie tylko mogl z wykladami do takich jak on . Pomalenku
        zaczal ukladac swoje zycie osobiste zeniac sie po raz drugi .
        Po kilku latach zabiegow i zyciu w trzezwosci odzyskal licencje
        adwokacka ,wciaz bedac pod obserwacja swojego "kuratora " .
        Zaczal zdobywac klientow ale zadbal tez i o to zeby przeprosic
        osobiscie tych ktorych skrzywdzil . Wrocili do niego nawet i ci
        ktorzy sie przyczynili do jego aresztowania - dajac mu "second
        chance "
        On sie nawet pokajal publicznie w lokalnej TV ,opowiedzial o
        swoim alkoholizmie o upadku ,o stracie rodziny ,majatku i
        imienia . Jest to wspanialy czlowiek ktory zna ludzka slabosc a
        co najwazniejsze wie jak sie z niej wydostac . Alkoholikiem
        zostaje sie do konca zycia - to juz jest stygma niestety ale
        silna wola i praca nad soba moga czynic cuda .
        Mysle ze doktor W . nie bedzie az tak strasznie doswiadczona jak
        ten adwokat z USA . Choc nie wiem co lepiej stracic majatek czy
        rodzine i dobre imie ... Mysle ,ze rodzina jej nie opusci .
        A ona sama pojdzie droga podobna jak on .Jest szansa na odbicie
        sie z tego dna .Moze pokazac swiatu na swoim przykladzie ze
        mozna z tego sie wygrzebac - moze stac sie wlasnym lekarzem i
        pacjentem jednoczesnie .Zycze jej szczescia i duzo sil na
        pokonanie nalogu ,ktory narazie ja pokonal .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka