Gość: Morelka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.07.06, 13:54
Witajcie! czy mieliście okazję jeść w AZTECU? Wraz z moim towarzystwem
wybraliśmy tam się kilkakrotnie oglądać mecze... no i cóż.. zabawnych historii
związanych z menu i obsługą nie jest mało:)
Po raz pierwszy -
a) w meksykańskiej restauracji... nie do wiary....zabrakło tortilli.
b) goście przy stoliku obok dostali inne danie ponieważ zabrakło tego co
zamówili :)
c) zamówiłam danie z kurczakiem dostałam z wolowiną...szczegół
Po raz drugi:
a) zamówiłam pieczywo czosnkowe, czekałam 40 minut na dwie pity posypane
czosnkiem... kiedy sę o nie upomniałam pani mnie poinformowała że pity wyszły
-pieczywa nie będzie
b) ponieważ byłam już bardzo głodna zamówiłam buritto - szanowna kelnerka
ostrzegła mnie że trzeba będzie poczekać około 20 minut - po 40 minutach
skręcona głodem i sfrustrowana poszłam przyponieć o moim buritto - było za 15
min od tego momentu :)
c) na rachunku kilka pozycji było z kosmosu wymyślonych.... ale w sumie to już
nie nsz problem. :)
Po raz trzeci
a) po 1 minutach od wejścia na ogródek poproosiliśmy panią kelnerkę o karty:)
pani zabrała innym ludziom i węczyła nam :)
b) koleżanka zapragnęła pizzy - pani odrzekła - "nie, pizza jest tylko w menu" :)
c) szanowna kelnerka poproszona o przyniesienie soli odrzekła "zaraz" po kilku
minutach po sól poszliśmy do baru sami :)
d) po rachunek na wszelki wypadek też poszliśmy sami :)
e) para przy stoliku obok zamówiła sałatkę z tuńczykiem dostała z mięsem, ale
byli zapewniana, że to na pewno jest to czego chcieli,
f) panowie przy innym stoliku zamówili kilka dań zwracali wszytskie poza chyba
jednym - reszta nie pasowała do zamowienia :)
g) koleżnka zamówiła shweppes lemon dostała inny bo tamtego nie było :)
Nie wierzę w to że są to przypadki - naprawdę nie znam zasad funkcjonowania
restauracji... ale chyba jak się chce wciskać ludziom kity to trzeba to robić
umiejętnie :) Ciekawe czy to polityka firmy.....
Jakie Wy mieliście odczuia w stosunku do obsługi AZTECA?
Pozdrawiam forumowiczów Morel