Gość: norm
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
30.04.03, 12:22
Ho, ho!!!
(Na poczatku podziękowania dla pana Kędrackiego, że wreszcie ruszył temat
Łęckiego - wielu dziennikarzy zna historie P.Konrada, ale nikt nie chciał
tego publicznie poruszyć).
Dziwne, że pan Miodowicz nie wiedział o sławetnej i świeżej przeszłości
Łeckiego. Sam wysyłałem mu mailem watki o Łęckim z Forum "GW".
Dla przypomnienia:
Konrad Łęcki był skinem, latał z pałą m.in. po parku i z grupą osiłków (to
już wtedy pokazał swoj talent do kierowania innymi), bili i okradali
pijaczków, bili wszystkich, którzy im wygladem nie pasowali. Szukał "Żydów".
Podczas manifestacji antyrasistowskiej, wraz z kolegami (może Ci też wstąpili
do Platformy???) starał sie ją rozgonić.
Potem stwierdził, że droga polityczna to najlepsza droga do kariery i
pieniędzy (poniekąd słusznie).
Był w Stronnictwie Narodowym, potem na fali poszedł do Ruchu Odbudowy Polski,
gdy ten ostatni tracił szybko notowania, przystapił do nowej siły - Ruch
Społeczny AWS (tam krótko był asystentem p.Bartosza), gdy RS AWS padał,
przeskoczył do Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego (gdzie został pupilem pani
Daniel i asystentem p.Halla), potem pojawiła sie Platforma Obywatelska (z
dużym poparciem wyborców), a więc i tam musiał sie pojawić wkrótce i Konrad
Łęcki (zostając asystentem p.Miodowicza).
Trzeba przyznać, że facet ma talent, a że nie ma kręgosłupa, to w polityce
chyba tylko zaleta. No i kłamca - osobiście w forum Gazety zaprzeczał, że był
skinem. Teraz przyciśnięty cos sobie przypomina.
Kłamał także wczesniej, m.in. o tym, że skończył studia aktorskie, że
studiuje na Uniwersytecie Warszawskim.
A, i nie ma co wspominać o nim jego kolegom z klasy w liceum, gdzie pożyczał
pieniądze, i nigdy ich nie zwrócił. W ogóle tez otaczał się złodziejami.
To wszystko, co tu napisałem, to nie żadna przesada. Tak było, a świadków
jest wielu.