el_diavolo
09.10.07, 01:57
Oglądałem debate wyborcza dziś, a raczej wczoraj o 22.00 w TVP1 i
musze stwierdzić, że Olszewski bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Z
miny Pacewicza, który zadawał mu ostatnie pytanie, wydaje mi się, że
jego chyba też. Miałem go za osobnika, który sam naprawde tak do
końca nie wie o co mu chodzi, ale może dlatego, że w regionalnej
wypadał dość słabo. A tu masz babo placek. Podzielam jego pogląd, że
obecnie próbuje się podzielić ludzi walczących w II wojnie swiatowej
na dobrych i złych bohaterów. I zgadzam się, że krew przelana za
ojczyznę przez Powstańca Warszawskiego czy żołnierza na Monte Casino
niczym się nie różni od tej przelanej przez żołnierzy AL. w bitwie
pod Gruszką czy WP na Wale Pomorskim. Poza tym zgadzam się, że wbrew
temu co się nam wmawiają praca w tym kraju jest, a problem
bezrobocia jest min. w razacym nie przestrzeganiu kodeksu pracy.
Wielcy pracodawcy dość sprytnie wmówili społeczeństwu, że normalna
jest np. praca po 12 – 15 godzin dziennie, jak również niska płaca,
którą uzasadniają wysokimi kosztami pracy. Popatrzcie na te
wszystkie hipermarkety. Taki leklerek to bandytyzm w biały dzień.
Przecież już były z nim problemy. Powstało stowarzyszenie obrony
pracowników, były jakieś sprawy sądowe. I co? Olali sprawę i
ostatnio wywali babke pod pretekstem złego nabicia kodu. Oczywiście
można urzadzic bojkot sklepu, ale czy to nie obywatele a Państwo
powinno interweniować. Jak by im ze dwa razy przypierniczyli taka
karę finansową, że by ich zabolało to by im się odechciało.Jak
przychodzi inspekcja i wręcza im mandat 5 tys. zł to olewają sprawę,
bo bardziej opłaca im się zapłacić karę niż szanować ludzi i im
dobrze płacić. Ale cóż, niektórym wygodniej udawać, że nie ma
problemu. Problem jest, bo ustawowy czas pracy w Polsce to 40 godzin
tygodniowo, z nadgodzinami 48, tymczasem standard to jakieś 60
godzin bez nadgodzin. 40 godzin obecnie w Polsce to pracują chyba
tylko pracownicy budżetówki, przedsiębiorstw państwowych i zaledwie
kilkudziesięciu spółek handlowych. Patologia na rynku pracy jest tak
duża, że można by o niej debatować godzinami. Wszyscy to widzą tylko
jedni uważają, że to normalne, inni boją się przeciwstawić w strachu
przed utrata często jedynego źródła utrzymania rodziny a ci, którzy
walczą o swoje prawa są przedstawiani jako krzykacze, idioci i
nieroby. Olszewski podczas audycji zwrócił uwagę, że z jego listy
startuje były pracownik leclerca. Sprawdziłem sobie kto i trochę
zaskoczyło mnie, że jest to niejaka Dagmara Chmielewska, właśnie ta,
która organizowała ruch w obronie pracowników tej sieci handlowej w
Kielcach. W dodatku na 3 miejscu. Widze, że nie tylko słowem a
również czynem... Co prawda mam raczej poglądy umiarkiwane niż
lewicowe, ale.....Mam tylko nadzieje, że mnie Olszewski nie
rozczaruje, bo jestem w dalszym ciągu niezdecydowany, a uważam, że
przydałaby się jakaś świeża krew, która wśród tego bełkotu tak
naprawdę zwróciłaby uwagę na problemy zwykłych ludzi. Nie tylko
tych „zwykłych” pracodawców ale i pracowników, nie tyklo tych z
zasobnym portfelem, ale również tych, którzy cięzko pracują i
ciułają grosz do grosza. No ale nie uprzedzajmy faktów. Pożyjemy
zobaczymy...
Pozdrawiam