Gość: Jakub
IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl
20.08.03, 10:57
Kogo wsadzają w Kielcach
"Gazeta Wyborcza": 21-letni Radek Falisz z Wesołej pod Krakowem, od początku
lipca siedzi w areszcie w Kielcach z groźnymi kryminalistami. Aresztowano go,
bo podrobił legitymację szkolną i nie przyjechał na rozprawę.
W sobotę rodzicom Radka udało się zobaczyć z synem. "Chłopak jest w szoku.
Niewiele mówi. Wydusiłam z niego, że musiał zdjąć buty. Współwięźniowie
powiedzieli, że w butach chodzą tu tylko ci, co rządzą" - opowiada matka
Radka Jadwiga Falisz.
W ubiegłym roku w maju na trasie Kraków - Kielce konduktor zakwestionował
legitymację szkolną. Okazało się, że chłopak wkleił swoje zdjęcie w miejsce
fotografii młodszego brata. W listopadzie do Faliszów przyszło wezwanie do
zapłat 158 zł i 11 groszy kary z dopiskiem, że jeśli ich syn nie zapłaci, PKP
skieruje sprawę do sądu. Kilka dni później Radek dostał wezwanie do sądu na 8
grudnia. "Nie pojechał, bo sądziliśmy, że chodzi o tę karę. Do kieleckiego
sądu wysłaliśmy ksero potwierdzenia wpłaty listem poleconym. Nikt nas nie
poinformował, że syn ma zarzut fałszowania dokumentów" - wyjaśnia matka
chłopaka.
Krakowski adwokat Janusz Dyrda w wywiadzie udzielonym "GW" powiedział, że
jest oburzony tą sprawą. "Trzymiesięczny areszt za podrobienie legitymacji to
absurd" - podkreślił adwokat.
Na pytanie "Gazety", jak to, przecież złamał prawo..., krakowski adwokat
oświadczył, że tak, ale zastosowano - jak to się mówi w żargonie prawniczym -
środek nieadekwatny do przewinienia. A ponadto chłopak nigdy nie był karany.