pisdolek
09.02.08, 03:10
Od ostatnich wyborow znormalniala sytuacja w nadwislanskim kraju bo
na zachodzie nic o nim nie pisza, cicho i glucho. To dobry znak, to
znaczy, ze jest normalnie i nie ma o czym pisac. To znaczy, ze moge
jechac do Miami powdychac troche jodu. Przez nastepny tydzien bede
rozdawac autografy na nadmorskim dreptaku wszystkim chetnym a
niechetnym zycze by was zalala powodz eurosow.