Dodaj do ulubionych

smutek 10,000

IP: *.proxy.aol.com 12.01.02, 19:18
Z nowym rokiem nareszcie niektorym wybilo 10,000 postow na forum.Cieszta sie.
Okazja do gratulacji, zyczen i toastow, a mnie smutno.Na 10,000 nie znalazl sie
nikt co by choc wspomnial o Teatrze Zeromskiego,ktory jakos egzystuje w
Kielcach juz kilkadziesiat lat ani o orkiestrze symfonicznej ani o teatrze
lalkowym ani o ciekawych wystepach w KCK ani innych przedstawieniach oraz
imprezach.Znaczy sie nic nie bylo albo nikogo nie bylo.Najpopularniejsze wg
ilosci wpisow byly tesknota za szumem bodaj oceanu i kieleckie knajpy i jeszcze
do zeromszczykow bo przecie nie do zeromszczakow bo by im wstyd bylo.
Kultura przez duze K w 200 tysiecznym miescie co to w Danii bylo by juz duze
i mialo by ciagoty do kultury w Polsce jest male, bardzo male i niewdzieczne
nie istnieje albo nie chce byc zauwazona.Poza uczniowskimi spedami na
przedstawienia szkolne nikt nigdzie poza dom i prace nosa nie wychyla bo i po
co? Ogladac Balladyne albo Skapca???Skapiec mieszka za sciana i odklada na szum
oceanu w lipcu albo sierpniu.A Balladyna dawno w grobie lezy.A kielecka kultura?
Zipie jak zipala i pakuje walizki na saksy do Danii bo tam nawet w malym
miescie da sie zyc.Patrzac w krysztalowa kule - smetne widoki na wszystko.
Dobrze, ze niektorym chociaz transfer rosnie, niektorym szumi w glowie albo
oceanie a jeszcze inni buduja strony www w pelni artystyczne.Byle do XXII wieku.
Beda juz autostrady,wiezowce i supermarkety, nowe teatry,opery i balety.
Stachurski albo Piasek zajma przedostatnie miejsce w Eurowizji a w hali
sportowej bedzie nieustanny festiwal picia piwa i bicia, Koniecznie pod
parasolami, to bedzie kulturalnie, a prace wszyscy beda mieli przy zmywaniu
kufli po piwku z browaru Belgia.Taaka widze przyszkosc po przejrzeniu 10,000
postow na kieleckim forum. A jeszcze zapomnialam zapytac Staszow co to kurwa
jest?To temat watku na kieleckim forum ale co to jest do dzis nie wiem.pytia.
Obserwuj wątek
    • Gość: pigwa Re: smutek 10,000 IP: *.proxy.aol.com 13.01.02, 04:01
      Pytia nie wyglupiaj sie.Zobacz jak sobie magicznie zycza z okazji 10,000.
      Jakimi samochodami jezdza w tych Kielcach, juz nawet na wode a tu co?Tu
      tylko gazolina i gazolina i to jeszcze od Arabow.Cicho byc i nie wypisuj
      glupot.Ja jezdem nie ucona, babka ledwo naucyla olowkiem w rencach obracac a
      juz mnie w samolot wsadzili i tak daleko wywwiezli.I jak to bywa nieuconej od
      razu w rece wsadzili mape i zagnali do spsatania Brooklyna.Bo nas jest tu piec
      a bylo szesc ale jeden wykitowal tak sie przejal tym sprzataniem co go to
      kielcoki wygnaly ale one sa glupie no nie? Co lepiej machac miotla za 2500
      dolarow na miesiac cy machac artystycne stronki www za 2000 zlotych.Policz se
      sama i cicho siedz bo cie zara tak podkabluja ze ci ten komuter w kawalki sie
      rozleci.Zbieraj sie i to sybko.Idziemy na Don Caralusa w Metropolitan Opera
      House bo o kulture trza dbac a nie ino narzekac i zadac dawajcie.A jak wam dali
      to pustki caly rok a o0ni i tak wola chodzic na Karcowke albo na Wietrznie bo
      tam taniej i piwska mozna popic.Choc szybciej to se apefitifa jesce
      wypijemy.Pigwa z Bodzentynskiej a una jest z Morawicy dlatego tak glupio goda
      jak by ze wsi przyjechala aprzecie Moraweica to prawie Kielce no nie?
    • zachariusz Re: Do Pytia 13.01.02, 09:58
      Pytia - uśmiechnij się :))
      i pisz tu częściej :)))
      wywoluj dyskusje, marudz, prowokuj, kręć, miotaj - ale przede wszystkim uśmiechnij się i już :)

      pozdrawiam
      zachar

      ps. i prosze nie rób sobie jaj z szumu_oceanu, bo ja np go bardzo lubie (posluchaj czasami co mowi, a może
      warto...)
      • Gość: Yahagi Re: Do Pytia IP: *.kielce.tpsa.pl 13.01.02, 15:54
        > nikt co by choc wspomnial o Teatrze Zeromskiego,ktory jakos egzystuje w
        > Kielcach juz kilkadziesiat lat ani o orkiestrze symfonicznej ani o teatrze
        > lalkowym ani o ciekawych wystepach w KCK ani innych przedstawieniach oraz
        > imprezach.Znaczy sie nic nie bylo albo nikogo nie bylo.

        Eeee... tam...chyba nie jest tak źle...
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=775834&aid=775834
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=506430&aid=538873
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=459059&aid=494579
        Więcej nie chciało mi się już szukać...

        Zobacza jak radzą sobie inni, więksi, bo Częstochowa to 256 tyś mieszk., a
        nie 211 jak u nas. Filharmonia tam teraz nie istnieje:
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        dzial=0511&forum=CZESTOCHOWA&wid=227646&aid=387754

        > Najpopularniejsze wg ilosci wpisow byly tesknota za szumem bodaj oceanu i
        > kieleckie knajpy i jeszcze do zeromszczykow bo przecie nie do zeromszczakow
        > bo by im wstyd bylo.
        (...mniam...)
        Ogólnie bardzo fajna wypowiedź, chociaż bardzo negatywna...
        Będąc gdzieś daleko, nie zadając konkretnego pytania, a bazując jedynie na tym
        co się czyta można dojść do bardzo ciekawych wniosków. Np. że w Kielcach się
        nic nie dzieje. Np. że nie gra się w bilarda... można ? nikt tu o tym chyba nie
        pisał.. czyli co...??? nie gra się, tak ? z tego co wiem to Kamil Skowerski był
        chyba w ubiegłym roku jakimś'tam mistrzem Europy, albo co...? No i jesteśmy w
        ścisłej czołówce najprężniejszych ośrodków bilardowych w kraju. To samo dotyczy
        (podobno - bo tu nie mam takiego kontaktu z ludźmi) darta. No i pewnie nie
        ogląda się _ambitnego kina_, tylko chodzi na 'hamerykańskie' szmiry...??
        www.kck.com.pl/nurt/index.htm
        ... słucha tylko Piaska i Stachurskiego...
        www.kck.com.pl/polish/index.htm
        republika.pl/jazzclub/
        ... itd, itd..
        Jeżeli chcesz sobie pomarudzić - w pełni to rozumiem i akceptuję. Jeżeli jednak
        naprawdę tak myślisz, no to już trochę mniej. Zainteresuj się tematem; zadaj
        pytanie, a potem wyciągnij odpowiednie wnioski... a nie odwrotnie.

        Aha ... i jedna rzecz, której chyba nie bierzesz pod uwagę:
        Tu ludzie potrzebują przede wszystkim ROBOTY... dlatego znaczna część postów
        nawiązuje do tego kto, kiedy, gdzie, co postawi i ile to będzie miejsc pracy.
        Nikt nie będzie chodził do muzeum, czy do teatru, jeżeli nie będzie miał
        popłaconych rachunków. Dlatego tematy takie jak:

        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=480670&aid=480670
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=603659&aid=603659
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=74542&aid=74542
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KIELCE&wid=676340&aid=676454
        ... są całkiem na czasie i całkiem rozsądne.

        ...:))
        • Gość: TuśTuś Re: Do Pytia IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 07:37
          Ma rację Pytia. Marazm i stagnacja. zobaczcie jak wyglądały relacje z Wielkiej
          Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie wiem czy w ogóle w tej dziurze coś się
          działo ?
          • Gość: msz Re: Do Pytia IP: 10.40.18.* 14.01.02, 07:48
            Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

            > Ma rację Pytia. Marazm i stagnacja. zobaczcie jak wyglądały relacje z Wielkiej
            > Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie wiem czy w ogóle w tej dziurze coś się
            > działo ?

            Co ty Tuś Tuś (Wojtku_D), kielecka impreza była wczoraj pokazana w panoramie.
            • Gość: msz Re: Do Pytia IP: 10.40.18.* 14.01.02, 08:19
              W sobotę byłem w Żeromskim na sztuce pt. Kaczo reżyserowanej przez Edwarda
              Żentarę który grał również jedną z ról. Ogólnie mówiąc ze sceny powiewało nudą,
              E. Janaszek ukazywał raczej swoje umiejętności cyrkowe niż aktorskie, Arlakowa
              też kiepsko grała. Osobiście nie polecam tej sztuki, chociaż może jest to
              odczucie subiektywne. Teatr natomiast był zapełniony widzami, czyli jednak nie
              jest tak źle jak to przedstawia Pytia (no ale ona porównuje Kielce do 18
              milionowej metropolii więc chyba możemy wypaść na tym tle trochę blado).
        • Gość: pytia Re: Do Pytia IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 01:18
          Gość portalu: Yahagi napisał(a):

          > Tu ludzie potrzebują przede wszystkim ROBOTY...
          > Nikt nie będzie chodził do muzeum, czy do teatru, jeżeli nie będzie miał
          > popłaconych rachunków.
          >
          > Dodalabym jeszcze...albo nie bedzie mial co do garnka wlozyc...
          Problem bezrobocia gnebi nie tylko Europe i USA ale caly swiat i jest
          szczegolnie bolesny,choc tu jest w granicach 5% i jeszcze daleko do polskich 16%
          Co powinno byc juz dawno zrobione?Stopy procentowe obnizone z kilkunastu do kilku
          procent,kodeks pracy zmodyfikowany tak by zlikwidowac przywileje branzowe i
          zapewnic przedsiebiorcom wieksza elastycznosc,ulgi podatkowe za kazde nowo
          stworzone miejsce pracy,ograniczenie albo calkowita likwidacja pracy w godzinach
          nadliczbowych.Prace legislacyjne juz dawno powinny byc zakonczone a one sie nawet
          nie zaczely bo poslowie sie ucza poslowania i jeszcze nie bardzo wiedza o co
          chodzi i jeszcze dostosowanie szkol do zycia a nie do produkcji absolwentow
          (jakichkolwiek),wieksza mobilnosc poszukujacych pracy (tam prawie nie istniejaca,
          tu bedaca sposobem na zycie).Polska idzie obecnie w slady argentynskie i tylko
          temperament nie ten sam inaczej nie tylko prezydent i premier ale caly rzad ,
          sejm i co wieksze partie musialyby ewakuowac sie helikopterami ze stolycy w
          nieznane i nawet 60% poparcia by im nie pomoglo.Wiec niech sie posly ucza poki
          nie za pozno a cala reszta odzyska kontakt z codziennym zyciem bo juz sie robi za
          pozno.Amen. Pytia z Morawicy.
          • Gość: Yahagi Re: Do Pytia IP: *.kielce.tpsa.pl 15.01.02, 02:06
            Pytia: to chyba nie tak.. stopy procentowe wcale nie wpływają w jakimś
            znaczącym stopniu na stan gospodarki. Bawi mnie tworzenie wrażenia dookoła
            RPPieniężnej, jakby to ona była odpowiedzialna za sytuację w kraju.

            Chyba sobie trochę przeczysz: 'zapewnic przedsiebiorcom wieksza elastycznosc'..
            a potem:'ograniczenie albo calkowita likwidacja pracy w godzinach
            nadliczbowych'...
            Przecież to drugie to także przejaw przedsiębiorczości... Jeżeli jestem na tyle
            dobry że kończąc pracę jadę na fuchę do 'Żyda', a potem jeszcze robię zakupy
            staruszkom, to dobrze o mnie świadczy, czy źle..??
            Albo gdy jestem przedsiębiorcą i mam pilne-tygodniowe zamówienie na dostawę
            koputerów, w związku z czym 'moi ludzie' _powinni zostać po godzinach, to źle,
            czy dobrze..?? Bo dla mnie to właśnie jest przejawem przedsiębiorczości. Wydaje
            mi się, że byłoby chore obcinac w proponowany przez Ciebie sposób - skrzydła...

            Nie obraź się ale, w twoje wypowiedzi dostrzegłem same tzw. 'dobre rady'. ..
            Gdyby to było takie proste, to pewnie byłoby to dawno załatwione. Zgodzisz się,
            że to zdecydowanie za bardzo skomplikowany mechanizm, by zrobić mu instrukcję z
            kilku 'trzeba/ nie trzeba'. Wiele rzeczy trzeba (np. inwestowac w kulturę),
            tylk jak to zrobić; skąd wziąc kasę..?? Gdzie by nie spojrzał - teoria za
            krótkiej kołdry.. z pustego i Salomon nie naleje itd... W tym kraju nie ma na
            tyle pieniędzy by się nimi rządzić i by wszystkim starczyło.
            • Gość: pytia Re: Do Pytia IP: *.proxy.aol.com 16.01.02, 00:33
              Gość portalu: Yahagi napisał(a):

              > Pytia: to chyba nie tak.. stopy procentowe wcale nie wpływają w jakimś
              > znaczącym stopniu na stan gospodarki.
              >
              > Chyba sobie trochę przeczysz: 'zapewnic przedsiebiorcom wieksza elastycznosc'..
              >
              > a potem:'ograniczenie albo calkowita likwidacja pracy w godzinach
              > nadliczbowych'...
              > Przecież to drugie to także przejaw przedsiębiorczości... Albo gdy jestem
              przedsiębiorcą i mam pilne-tygodniowe zamówienie na dostawę
              > koputerów, w związku z czym 'moi ludzie' _powinni zostać po godzinach, to źle,
              > czy dobrze..?? Bo dla mnie to właśnie jest przejawem przedsiębiorczości.
              >
              > Nie obraź się ale, w twoje wypowiedzi dostrzegłem same tzw. 'dobre rady'. ..
              > Gdyby to było takie proste, to pewnie byłoby to dawno załatwione.

              Nie o takich nadgodzinach myslalam ale jezeli jeden zasuwa 70 godzin tygodniowo a
              drugi wcale to nie logiczniej i sprawiedliwiej by obaj zasuwali po 35 godzin na
              glowe a wolny czas poswiecali np. na chowanie dzieci?Nie mam nic przeciwko
              dodatkowej pracy chocby u zyda, rabina czy w kuchni u biskupa, zadna praca nie
              hanbi raczej jest wskazana nawet dla malolatow ale dystrybucja tej pracy ktora
              jest wymaga natychmiastowej interwencji.
              Nie zgadzam sie ze stopy procentowe nie maja wplywu na stan gospodarki. Tani
              kredyt dla przedsiebiorstwa jest podstawowym warunkiem jego rozwoju i tworzenia
              miejsc pracy.
              Pobozne zyczenia maja to do siebie ze wysluchane na gorze daja rezultaty na samym
              dole czyli tam gdzie sa najbardziej oczekiwane.Pobozne zyczenia przy pustej kasie
              kasy nie napelnia ale moga zmienic sposob myslenia na gorze bo jak do tej pory
              tego pomyslunku nie widac, dwa przyklady: w Opolu elektrownia, sprawila dla
              zarzadu nowe samochody osobowe Lexus po 300 tys. zl, spolka Formus w W-wie
              przepuscila w ciagu 14 miesiecy 80 milionow dolarow.Wiec jak to jest z narodowym
              pomyslunkiem gdy 3 miliony nie ma zadnej pracy?Panstwowe i prywatne spolki maja
              sie dobrze ale one nie dzialaja w prozni i na nie przyjdzie tez czas.W Polsce
              nastapilo nadmierne sprywatyzowanie (czytaj rozkradzenie) majatku.Panstwo ma
              coraz mniejszy wplyw na gospodarke.Prywatyzowanie trwalo i trwa nadal na zasadzie
              najpierw doprowadz do ruiny a potem kup za symboliczna zlotowke.Kto w takich
              okolicznosciach mysli o tworzeniu nowych miejsc pracy?? raczej nowych miejsc w
              nowych spolkach i radach nadzorczych.Argentyna coraz blizej,Lepper coraz
              bardziej peronizuje,sejm sie uczy czego za mlodu sie nie nauczyl.Jak dobrze
              pojdzie na koniec roku bedzie 20% bezrobotnych i nikt sie nie przejmuje poza
              bezrobotnymi.Wojtkowi D nie pozostalo nic innego jak wypinac sie w ciemnej bramie.
              Nakrakalam sie za cale 3 miesiace.Zamykam dziob bo co bede krakala tylko pobozne
              zyczenia.Panstwu ubywa z kazdym dniem, spolkom przybywa, nikt nic nie robi,
              wszyscy czekaja na euro.Wojtek D sie nadstawia, jest mlody i zdrowy,tu by zarobil
              przy odgruzowywaniu WTC $90 za dzien ale troche sie trzeba narobic a tam
              wystarczy wejsc do bramy.Zamykam sie na 3 miesiace zobaczymy co przyszlosc
              przyniesie.Pozdrowienia dla tych co mysla (nie kochaja) inaczej.Jade pokrakac na
              miejscu w Kielcach a raczej w Morawicy w osiedlu nad Morawka.Tam bede prostowac
              swoje pogiete czlonki.Musze jechac teraz bo RT teraz $350 do W-Wy a ja jestem
              skapa z natury i latem nie jezdze za $800-900.Kocham LOT ale placic nie
              lubie.pytia Morawicka.
              • Gość: Yahagi Re: Do Pytia IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 12:05
                > Nie o takich nadgodzinach myslalam ale jezeli jeden zasuwa 70 godzin
                > tygodniowo a drugi wcale to nie logiczniej i sprawiedliwiej by obaj zasuwali
                > po 35 godzin na
                Hehe... takie zasady w tym kraju mieliśmy przez 40 lat.... Każdy musi mieć
                pracę. Chyba trochę obce Ci są obecne realia. Ja miałem kiedyś działalność, nie
                tak dawno.... i wierz lub nie, ale problem polegał na znalezieniu człowieka,
                który miałby chęci do pracy. Zatrudniliśmy dziewczynę, która
                się ‘prezentowała’; - co do tego nie ma wątpliwości, ale droga z Rynku do hali
                na Żytniej i powrót zajęła jej 3,5 godziny.. i jeszcze była zaskoczona, że ją
                opieprzyłem.
                Nie w ‘dzieleniu’ pracy chyba należy szukać przyczyn. Dla mnie w decydującej
                mierze to brak przedsiębiorczości. U nas nie ma jeszcze zwyczaju ‘szukać
                pracy’; u nas wielu właśnie uważa, że praca się należy. Czytałem gdzieś, że
                przeciętny polski ‘bezrobotny’ szukając pracy udaje się do średnio do 3 firm w
                poszukiwaniu zatrudnienia. Potem pass’uje i jest już biernym bezrobotnym,
                według którego praca powinna sama go szukać. W UK bezrobotny odwiedza podobno
                średnio 50 potencjalnych pracodawców.
                Ja mam świadomość, że nie każdy jest na tyle przebojowy, aby prowadzić własną
                działalność i handlować pietruszką; nie każdy się do tego nadaje. Ale każdy w
                tym kierunku powinien dążyć, żeby się rozwijać. Bardzo często jest tak, że taki
                potencjalny pracownik nie ma co zaoferować. A jeżeli jeszcze brakuje tych
                autentycznych chęci do pracy ? No to komu taki pracownik potrzebny ?

                Nadgodziny? Mój kolega ma ‘jednoosobową’ firmę zajmującą się produkcją mebli
                biurowcych; oprócz tego ‘jednoosobowo’ (czasami kogoś podnajmuje) napełnia
                mydło w aerozolu, ‘jednoosobowo’ naprawia ludziom samochody (bo w tym kierunku
                się kształcił), ‘jednoosobowo’ robi transport towarowy jeżeli jest taka
                potrzeba(bo ma czym), a od początku roku ‘jednoosobowo’ montuje również
                komputery (noo... w tym mu trochę pomagam, bo się dopiero uczy..: ) Pracuje
                chyba więcej niż 70 godzin tygodniowo. Powiedz, że to co robi
                jest ‘niewłaściwe’ (szukałem innego słowa (nieetyczne?)– nic innego mi do głowy
                nie przyszło...). Gdyby dzień trwał 30 godzin, to pewnie by jeszcze
                szydełkował, naprawiał telefony komórkowe, i malował taborety.... Czemu robi to
                sam? Bo jedyny człowiek, który czuł pracę, któremu nie trzeba było mówić ‘co ma
                robić’ niestety wyprowdził się z Kielc, a on przez 2 lata nie może znaleźć
                drugiego takiego, który nie tylko _byłby_ od 8 do 16, ale też myślał o tym co
                się robi. To myślenie o tym co się robi, to też forma przedsiębiorczości. Wg
                mnie jest jeszcze wiele rzeczy, na których można zarobić, na niektórych przy
                niewielkim nakładzie środków. Kiedyś pracowałem trochę w fotografii. Dlatego
                mój post Wojtek_D_2. Rzuciłem kilka pomysłów, które mogą być całkiem dochodowe,
                jeżeli Wojtek_D się wokół nich zakręci. Ale czy się zakręci? Czy użyje mózgu,
                żeby w tym temacie zadziałać ? Ja rozumiem, że do akwizycji i do ubezpieczeń
                trzeba mieć pewne predyspozycje, które nie każdy posiada. Ale
                Wojtek_D ‘poinformował’ forumowiczów, że jest dobrym fotografem; jego zdjęcia
                na stronie też były niezłe... Jak sądzisz: ruszy temat ? czy raczej nie
                bardzo ? Ja wiem, że tam są tylko propozycje; ja jednak je sprawdziłem i wiem,
                że jeżeli robi się dobre zdjęcia – można z tego wyżyć.

                Nawiasem pisząc zaczynam planować nową działalność, oprócz pracy w której
                obecnie działam. Zabierze mi to – jak oceniam – jakieś 2 godziny dziennie. To
                dobrze/źle że zamierzam coś robić ?

                > Nie zgadzam sie ze stopy procentowe nie maja wplywu na stan gospodarki. Tani
                > kredyt dla przedsiebiorstwa jest podstawowym warunkiem jego rozwoju i
                > tworzenia miejsc pracy.

                Nie kredyt !!! Nie kredyt !!! Zapytaj przedsiębiorców, co powoduje, że trudno
                im się rozwijać. To nie kredyt ich dobija, to przede wszystkim ZUS. Za każdego
                pracownika to jest ponad 600 zł miesięcznie. To jest ból, który powoduje, że
                się po prostu nie opłaca mieć pracowników, bo są bardzo drodzy. Żeby kogoś
                zatrudnić, trzeba naprawdę mocno stać na nogach, bo w przeciwnym wypadku
                składki ZUSowskie potrafią wbić w ziemię. Tu należy szukać sposobów rozwiązania
                problemu, a nie w obniżeniu stóp procentowych o 1%. Jasne, że ma to znaczenie,
                ale bardziej symboliczne niż pragmatyczne.

                > W Polsce nastapilo nadmierne sprywatyzowanie (czytaj rozkradzenie)
                > majatku.Panstwo ma coraz mniejszy wplyw na gospodarke.Prywatyzowanie trwalo i
                > trwa nadal na zasadzie najpierw doprowadz do ruiny a potem kup za
                > symboliczna zlotowke.Kto w takich okolicznosciach mysli o tworzeniu nowych
                > miejsc pracy??

                Nadmierne – może nie, ale rabunkowe – to się zgodzę; przykładów można mnożyć,
                choćby TPSA

                > Wojtek D sie nadstawia, jest mlody i zdrowy,tu by zarobil przy odgruzowywaniu
                > WTC $90 za dzien ale troche sie trzeba narobic a tam wystarczy wejsc do bramy.

                No właśnie... Zielonogórski Urząd Pracy przygotował ofertę dla bezrobotnych.
                Praca miała polegać na odśnieżaniu miasta za 5-6 zł za godzinę+wszystkie
                należne świadczenia. Oferta skierowana była zwłaszcza do tych, którzy utracili
                prawo do zasiłku. I wiesz co ? Wszyscy oni nagle zachorowali, przychodnie były
                przepełnione, do pracy na całe miasto (chyba około 150 tyś mieszkańców)
                zgłosiło się 12 osób. Urząd ładne pieniądze na to wyłożył... i nic. Spróbujesz
                może to zjawisko jakoś zinterpretować ?

                Ale i tak fajnie się Ciebie czyta...:)
                • cvs Re: Do Pytia 19.01.02, 16:35
                  Tzw. transformacja ustrojowa spoowodowala, ze w Polsce jest do tej pory dziki
                  kapitalizm a na zachodzie w gospodarce coraz wiecej elementow socjalistycznego
                  planowania.Trzecia droga dla swiata to polaczenie elementow z obu tych systemow
                  nie w sposob przypadkowy ale dobrze przemyslany i najpierw czesto
                  wyprobowany.cvs.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka