Dodaj do ulubionych

Afera z korepetycjami w buskim LO

IP: proxy.d* / 10.6.3.* 24.10.03, 09:10
No wreszcie skończą się szantaże, lewa kasa, prezenty i inne
procedery uprawiane przez nauczycieli z buskiego LO, trwające
przecież już ......ładnych "parędziesiąt" lat!!! Tak, Tak!!!
Jestem absolwenetm LO z lat 80-tych, już wtedy takie nazwiska
jak Skoczylas, Strach, Socha, Paradowska i inni, budziły strach
i przerażenie. Ale też, już wtedy informowano władze nadrzędne o
tych procederach. Niestety przez te kilkadziesiąt lat nikt nie
był władny żeby dobrać się do tych pasożytów. Może teraz?!
Obserwuj wątek
    • Gość: uczeń w LO Sawickiej w Kielcach to też nie nowość IP: uroczysko:* / 10.140.82.* 24.10.03, 09:27
      • Gość: image Re: w LO Sawickiej w Kielcach to też nie nowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.14, 00:08

        Jak walczyć z belferskim chamstwem? - bardzo prosto: skopiowałem wypowiedź z końca forum bo jest interesująca i pewnie wskazuje na skuteczną metodę: ..... "A to nie wiecie co z polonistą i jemu podobnym zrobić ? - również dręczyć ....... na każdym kroku sposobów jest wiele . Ma ładny domek - walnąć stosownego murala.... w samochodziku szybki przyciemnić ("szprajem" ma sie rozumieć - można mu jeszcze domalować gwiazdki co mu by było przyjemniej). A na początek nagrywać jego wypowiedzi i na Yu Tube z odpowiednim tytułem. Gwarantuje Wam ,że po paru razach spokornieje albo wyleci posady. Trzeba się bronić przed chamstwem i odpowiadać biblijną metodą : "ząb za ząb , oko za oko" ....."
        • Gość: Dubliner Re: w LO Sawickiej w Kielcach to też nie nowość IP: *.ntlworld.ie 09.02.14, 01:14
          Teraz macie dużo więcej 'możliwości' i bo każdemu licealiście gadżety wysypują się same ze wszystkich kieszeni...Poza tym jesteście wyjątkowo bezczelni i źle wychowani. Ale wasi głupawi nauczyciele was tolerują mimo wszystko. Jesteście siebie warci! W żadnym liceum z połowy i końca lat '60 z taką mentalnością nie zagrzalibyście dłużej niż miesiąc... Dopóki jeszcze żyli starzy belfrowie przedwojenni, ŻADEN młody nauczyciel nie odważył się zaproponować korepetycji. Nawet dyrektorzy wybierani w 100% z komunistycznej nomenklatury ich szanowali... Dominowała pomoc samo koleżeńska. Ja musiałem pomagać z matematyki słabszym kolegom...
    • Gość: aer Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 11:49
      ewsretefvehvdsdgf
      • Gość: ucen Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 20:22
        wcale nie jest tak zle w naszym LO
        jak to sie mowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        wiec nie obrazajcie innych profesorów bez podstaw!!!!!!!!!!11
    • Gość: absolwent Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.pkobp.pl 24.10.03, 11:56
      ja także kończyłam to liceum i jestem z tego dumna,
      ponieważ uważam iż, tacy ludzie jak Książka, Poskuta, Biel
      to chluba tego liceum a wszystkiemu winien jest system
      wynagradznia nauczycieli który do tego doprowadza
      • Gość: i. Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.satbit.pl / 10.10.4.* 24.10.03, 12:39
        Gdy Ci nauczyciele uczyli to było inaczej. Liceum miły gościu
        kończyłeś chyba pół wieku temu! Wymienieni nauczyciele są już
        dawno, dawno na emeryturze!!!!!
    • Gość: Absolwentka Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.satbit.pl / 10.10.4.* 24.10.03, 12:44
      Kończyłam liceum buskie 5 lat temu i lekcje dodatkowe były na
      porządku dziennym. I nie tylko korepetycji udzielali wymienieni
      już nauczyciele ale większośc z nich! Nawet obecny pan dyrektor
      J. Dębicki! Nie wspominając już o języku niemieckim i pani
      Dybaś oraz o panu dr Obcowskim. Lista jest naprawdę długa i
      imponująca!!!!
    • Gość: oti Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: proxy.d* / 10.6.3.* 24.10.03, 13:55
      a może by tak fiskus zainteresował sie lewymi dochodami naszych
      nauczycieli z LO Busko
    • Gość: ~walcza Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 14:34
      Ja zdawałem maturę w 1978r, ale wtedy płatne korepetycje były
      bardzo rzadkie i raczej ukryte . Było za to coś ciekawszego.
      Latorośl jednego z profesorów za opłatą podmieniała w domu
      klasówki. Był na to cennik. Sądzę, że rodzic o tym nie wiedział.
    • Gość: absolwentka '99 Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.satbit.pl / 10.10.4.* 24.10.03, 14:47
      Myślę, że nie jest to wina tylko i wyłącznie dyrekcji (która
      uważa, że o niczym nie wiedziała), nauczycieli (którzy
      bezprzeszkód udzielali lekcji nie tylko słabszym uczniom ale
      całej klasie pod groźbą nie zdania do następnej klasy i
      notorycznego ich gnębienia) ale także winni są rodzice (którzy
      dawali swoim pociechom pieniądze w obawie przed brakiem
      promocji)i na końcu nie bez winy są uczniowie( którzy płacąc
      czuli się pewniej i nie obawiali się o swój los). Tak więc
      wszyscy wiedzieli o tym co się działo w liceum już od
      kilkunastu lat! Tylko czemu nikt nie zaeragował? Wszystkim to
      było na rękę!
      • Gość: Absolwentka Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.11.03, 04:38
        ..Wiele lat minelo odkad skonczylam LO w Busku i wspominam te lata bardzo milo
        oprocz godzin polskiego. Nie tylko ja poniewaz cala klasa byla pod terrorem
        pana Skoczylasa. Przykro mi to mowic i dolaczac sie do "towarzystwa wzajemnej
        adoracji" ale ten czlowiek uprzykrzyl niejednej osobie zycie. Moje klopoty z
        nim rozpoczely sie juz pierwszego dnia szkoly poniewaz mialam lekko
        rozjasnione wlosy wiec wyladawalam z "pala" na polrocze i nie moglam zaliczyc
        tegoz polrocza przez bardzo dlugi czas, myslalam ze wyladuje na "komisie".
        Dostawalam dwoje za dwoja nie zdazajac nawet wstac do odpowiedzi po wywolaniu
        nazwiska gdyz zdaniem Skoczka zle wstawalam i nalezy mi sie pala. Moja kumpele
        zwyzywal od malowanych krow gdy zmienila kolor wlosow. A nie jedna osoba z
        mojej bylej klasy musiala zmienic szkole tylko po to, jak to powiedzial
        pamietam kolega "trzeba czasem zejsc na dno aby moc sie od czegos odbic". To
        byli fajni ludzie i w rezultacie wyladowali w gorszych szkolach (uwazam ze LO
        buskie mialo i ma nadal wysoki poziom i fajnie byloby gdyby utrzymalo te
        renome). Mysle ze troche lepiej by im sie zycie potoczylo gdyby nie byli
        ponizeni i zmuszeni do zmiany szkoly. Ale to inna historia. Wracajac do tematu
        ja rowniez padlam ofiara tych slawetnych korepetycji pana Skoczylasa i wiadomo
        chodzilam wraz z kolezanka tylko po to aby nie miec problemow na maturze. Nikt
        by ich nie chcial miec. Jako ciekawostka niedawno odnowilam kontakt z moja
        kolezanka wlasnie z ktora chodzialm na te korepetycje, nie rozmawialysmy ze
        soba od ukonczenia LO czyli ok 12 lat i pierwsze co wspomialysmy, to
        wlasnie "maszyne losujaca " i chowanie sie za osobe siedzaca przed nami aby
        tylko nie byc wylosowanym do odpowiedzi bo psor mial zazwyczaj zly humor. Pan
        Skoczylas nie wyobraza sobie ilu ludziom wyrzadzil krzywde i to mu nie
        zostanie zapomniane byc moze wybaczone !!!!!!!!
        Zdobylam bardzo dobre wyksztalcenie w LO dzieki temu nie mialam zadnych
        klopotow na studiach ktore ukonczylam z wynikiem bardzo dobrym i za to
        serdeczne dzieki P Debickiemu, p Paradowskiej, p Sosze.
    • Gość: Piotr Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 17:08
      Nauczyciel nie powinien udzielać korepetycji swoim uczniom,
      innym może więc niech starosta zajmie się swoimi zadaniami, bo
      za to mu płacą!
    • Gość: uczennica lo Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 17:16
      skoczek to h...j niech cie stary wyp....... z tej szkoly
      • Gość: ja Wreszcie uczciwy głos IP: *.busko-zdroj.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 23:31
        popieram, dziekuje za uczciwosc, wrazliwosc i prawde
    • Gość: agnieszka Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 17:31
      prof.s to jeba... s..... i hu. pierdol....ucyl mnie 2 lata temu.
    • Gość: Absolwentka_wawa WAŻNE I PILNE - NIKT NIE ZWRACA UWAGĘ NA DYREKTORA!!! IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:05
      Witam serdecznie,

      cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego
      LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez
      Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać
      Państwa artykuł.

      Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą
      się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce.
      Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym
      już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna
      osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej
      przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć.

      Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa
      uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo
      ważniejszy!
      Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego
      odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki,
      ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a
      jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący
      dyrektorem tej placówki).

      Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej
      praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą,
      która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ
      z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób,
      czyli aż ok.1/3 klasy!
      To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się
      na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na
      trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu
      stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi,
      kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie
      mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją
      finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana
      dyrektora...
      Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego
      mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki,
      oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami
      maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź
      w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze
      nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic
      złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do
      najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny
      musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania
      pana dyrektora!
      Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie
      widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby
      stłumienia tych praktyk.
      Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć
      cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi:
      - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został
      dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego
      przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego
      stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs
      na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas
      wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze
      spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i
      tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z
      nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie
      zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne
      stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się
      na "donosicielu",
      - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal
      zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze
      np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one
      zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę
      średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO,
      - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie
      prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od
      sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby"
      kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak
      śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!!
      Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!!
      itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska
      to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu?
      (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ
      nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie
      m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do
      p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest
      niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy),
      - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru,
      jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy,
      po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"!
      - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego
      pięknego, małego Buska Zdroju.

      Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO,
      wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że
      wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy.

      Z poważaniem,
      Prawożądna Absolwentka

      PS
      Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam,
      najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi
      dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop
      wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi
      sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą
      się do szczerych wyznań na ten temat.

    • Gość: Absolwentka "DYREKTOR" DĘBICKI - PIONIER BEZPRAWIA! IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:30
      Witam serdecznie,

      cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego
      LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez
      Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać
      Państwa artykuł.

      Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą
      się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce.
      Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym
      już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna
      osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej
      przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć.

      Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa
      uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo
      ważniejszy!
      Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego
      odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki,
      ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a
      jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący
      dyrektorem tej placówki).

      Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej
      praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą,
      która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ
      z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób,
      czyli aż ok.1/3 klasy!
      To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się
      na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na
      trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu
      stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi,
      kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie
      mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją
      finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana
      dyrektora...
      Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego
      mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki,
      oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami
      maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź
      w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze
      nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic
      złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do
      najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny
      musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania
      pana dyrektora!
      Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie
      widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby
      stłumienia tych praktyk.
      Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć
      cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi:
      - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został
      dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego
      przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego
      stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs
      na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas
      wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze
      spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i
      tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z
      nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie
      zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne
      stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się
      na "donosicielu",
      - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal
      zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze
      np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one
      zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę
      średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO,
      - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie
      prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od
      sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby"
      kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak
      śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!!
      Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!!
      itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska
      to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu?
      (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ
      nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie
      m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do
      p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest
      niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy),
      - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru,
      jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy,
      po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"!
      - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego
      pięknego, małego Buska Zdroju.

      Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO,
      wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że
      wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy.

      Z poważaniem,
      Prawożądna Absolwentka

      PS
      Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam,
      najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi
      dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop
      wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi
      sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą
      się do szczerych wyznań na ten temat.

      UWAGA!!!
      (Jeżeli Szanowna Redakcja lub odpowiedni organ z wyłączeniem
      Kuratorium w Kielcach, powiązanego znajomościami i układami ze
      Starostwem w Busku Zdroju, służę pomocą - przykładami, dowodami
      pod adresem: kangureczek@tlen.pl).
      • Gość: ewa TAKICH BZDUR JUZ DAWNO NIE CZYTAŁAM!!!! IP: 195.94.196.* 27.10.03, 14:38
        Rok temu skończyłam buskie LO. Profesor Dębicki był moim wychowawcą. I MOGE
        POWIEDZIEC JEDNO!: nigdy nie spotkalam sie z takimi praktyktmi jak opisane w
        powyzszym liscie, w czasie mojej kadencji w tej szole!!! Wręcz przeciwnie!!!
        Mowilo sie nawet że PROFESOR WLASNIE SWOICH UCZNIÓW NA KOREPETYCJE NIE
        BIERZE!!!!!!!!!! Dlatego list Absolwentki traktuje jako swoista probe
        oczarnienia Profesora D. (teraz juz dyrektora!).

        Absolwentka wrecz wyglada mi na inna pania profesor buskiego LO, ktora liczyla
        na to ze to Jej maz zostanie dyrektorem tej szkoły!!!! Jednak (dzieki Bogu)
        stało sie inaczej a teraz domniemana pani P. moze oczernic niewinnego dyrektora
        i zarzucac mu zla prace na stanowisku oraz udzielanie jakis korepetycji!!!! A
        co ciekawsze wszyscy chodzili na "dodatkowe" lekcje do jej meza (mature zdac
        trzeba bylo)-a z dwojga złego .... on podobno umial chociaz czegos
        nauczyc !!!!!!!


        Powiedzmy sobie szczerze wiecej!!! Moim zdaniem Profesor Dębicki jest jednym z
        najleprzych nauczycieli w buskim LO (nie jedynym, bo jest tam jeszce paru
        swietnych pedagogow!!)!!! On po prostu cos umie, potrafi to przekazac ale i
        wymaga!! To jest prawdziwy nauczyciel!!!!!


        Na koniec chce jeszce dodac ze wcale nie trzeba sie dostsowywac do tych
        praktyk!!! Trzeba bylo tylko sie troszke zmobilizowac!!!! Nie chidzlam nawet na
        korki do doktora, choc czasem z litosci dostawalam 2 :)!!(nie bylam za mocna z
        tego przedmiotu). Ale nie chcialam isc do niego bo wiedzialam ze on i tak mnie
        niczego nie nauczy!!! Chodzilam wiec do osoby ktora ktora byla na emeryturze ,
        czyli zupelnie niezainteresowanej!!!! Mature zdalam a nie dalam zarobic zadnemu
        z moich nauczycieli( ani doktorowi ani domniemanej pani P)!!!
        Nie dajcie sie zwariowac ludzie!!!!
        pozdrawiam eWa
        • Gość: amazynek Re: TAKICH BZDUR JUZ DAWNO NIE CZYTAŁAM!!!! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 27.10.03, 15:48
          Witaj Ewo!

          Ja skończylem Buskie liceum w roku bierzącym i również nie spotkałem się z
          podobnymi praktykami ze strony dyrektora. Ktoś tu naprawdę coś próbuje osiągnąć
          nieuczciwymi metodami i zamienić to forum w jeszcze jedno miejsce walki
          politycznej. W tej sposób szanowna absolwentka (ta od prawa) próbuje odwrócić
          uwagę od problemu, który istnieje (to wiem z własnego doświadczenia) w naszej
          szkole o wiele dłużej niż trwa kadencja miłościwie nam panującego (niestety już
          nie mi;).
          W tym momencie należy się niewtajemniczonym w prawo rządzące oświatą
          wytłumaczenie: wyrzucić ze szkoły nauczyciela mianowanego (a takim jest pan S i
          cała reszta tych, co do których coś wiemy) jest bardzo trudno. Takie są zapisy
          karty nauczyciela. Równie trudno jest takowemu osobnikowi udowodnić
          przestępstwo. To są obiektywne trudności i trzeba je widzieć, a nie pisać sobie
          eseje filozoficzno przyrodnicze na temat "jaki to dyrektor zły i niedobry".
          Kontynuując wątek: to, że dyrektor ma tylu uczniów na lekcjach prywatnych to
          tylko jego zasługa, niczyja inna. Jeżeli ktoś w Busku chce się nauczyć fizyki
          to idzie do niego bo konkurencji nie ma! I prawdopodobnie nie będzie w
          następnym czasie. Znam innego nauczyciela, do którego chodzą wszyscy zdający
          historię na studia i jakoś nikt się na to nie obrusza i nie buntuje.
          Na koniec droga (?) absolwentko (?): to ile dyrektor bierze za swoje lekcje to
          tylko i wyłącznie jego sprawa. Ja np biorę nieco mniej, ale fkat
          faktem "magistra" jeszcze nie posiadam. Jak będą miał to cenę podniosę.
          Pozdrowienia dla prawdziwych absolwentów buskiego LO!
    • Gość: Uczciwa_Polka RYBA PSUJE SIĘ OD GŁOWY, KTÓRA SIĘGA STAROSTWA! IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:32
      Witam serdecznie,

      cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego
      LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez
      Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać
      Państwa artykuł.

      Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą
      się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce.
      Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym
      już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna
      osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej
      przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć.

      Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa
      uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo
      ważniejszy!
      Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego
      odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki,
      ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a
      jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący
      dyrektorem tej placówki).

      Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej
      praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą,
      która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ
      z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób,
      czyli aż ok.1/3 klasy!
      To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się
      na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na
      trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu
      stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi,
      kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie
      mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją
      finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana
      dyrektora...
      Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego
      mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki,
      oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami
      maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź
      w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze
      nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic
      złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do
      najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny
      musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania
      pana dyrektora!
      Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie
      widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby
      stłumienia tych praktyk.
      Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć
      cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi:
      - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został
      dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego
      przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego
      stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs
      na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas
      wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze
      spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i
      tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z
      nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie
      zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne
      stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się
      na "donosicielu",
      - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal
      zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze
      np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one
      zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę
      średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO,
      - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie
      prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od
      sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby"
      kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak
      śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!!
      Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!!
      itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska
      to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu?
      (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ
      nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie
      m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do
      p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest
      niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy),
      - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru,
      jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy,
      po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"!
      - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego
      pięknego, małego Buska Zdroju.

      Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO,
      wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że
      wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy.

      Z poważaniem,
      Prawożądna Absolwentka

      PS
      Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam,
      najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi
      dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop
      wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi
      sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą
      się do szczerych wyznań na ten temat.

      UWAGA!!!
      (Jeżeli Szanowna Redakcja lub odpowiedni organ z wyłączeniem
      Kuratorium w Kielcach, powiązanego znajomościami i układami ze
      Starostwem w Busku Zdroju, służę pomocą - przykładami, dowodami
      pod adresem: kangureczek@tlen.pl).
    • Gość: uczennica Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.man.busko.pl 24.10.03, 19:11
      ha ha ha

      jak nasi kochani profesorowie kłamią. Chociaż raz mogliby
      powiedzieć prawdę. Strachu wciąż udziela korepetycji!!!
      Dyrektor o WSZYTKIM wie.
    • Gość: BBB Pomysł Kasperka IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 20:32
      "Urzędnicy zamierzają przeprowadzić wśród uczniów ankietę. -
      Chcemy ostatecznie rozstrzygnąć, czy uczniowie chcą brać
      korepetycje, czy też są do tego zmuszani - mówi Ryszard
      Kasperek, świętokrzyski kurator oświaty".

      Ankieta będzie z pewnością anonimowa i w związku z tym uzyskamy
      niepodważalny dowód.
      Brawo Panie Kuratorze Kasperek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jaja kobyły uczeń :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: @@@@ Na BOGA nie o to chodzi ,... IP: *.man.busko.pl 24.10.03, 21:21
        Czytajac te posty i reakcje Dyrekcji szkoly na postepowanie
        nauczyciela j polskiego, widze ze zchodzimy z tematu. Sprawa
        jest bardzo prosta. Korki korkami , jest to naganne, nieucziwe
        i niemoralne. Jest to wykorzystywanie stosunku zaleznosci. Brak
        etylki. Ale dlaczegiozapomina sie o zwyklym pospolitym hamstwie
        pana profesora. Ten czlowiek nie powinien w ogole uczyc.. Panie
        Skoczylas panu juz dziekujemy!!! Koniec krzywdzenia mlodziezy,
        wypaczania ich psychiki. Podejrzewam ze osoba ktora zlozyla
        doniesienie, jest rodzic dziecka w klasie maturalnej. Wiec
        skutek osiagniety, Nie bedzie uczyl w kalsie maturalne. A co z
        reszta?? Jakim prawem on ma pozostac w szkole!!!! Uwierzcie ten
        czlowiek nie powinien uczyc juz zadnej mlodzezy!!! Tak nie moze
        sie to zakonczyc!!!
      • Gość: uczen Re: Pomysł Kasperka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 21:24
        Problem stary jak świat, Skoczek bierze na korki, to wie chyba każdy, ale czemu
        nikt nic z tym nie zrobi? Może dyro się boi, że jak tamtego wywali to i jemu
        zają za skóre i też wyleci ze stanowiska. A Siksa? Też bierze? Boże kto może
        słuchać takiej nudziary!
      • Gość: BBB A słowo ciałem się stało IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 21:43
        O godzinie 21.13 z tekstu Gazety:
        „Koniec kontroli kuratorium w buskim liceum
        pio 24-10-2003, ostatnia aktualizacja 24-10-2003 21:13”
        dowiedzieliśmy się że:
        „Zapewniliśmy młodzieży anonimowość. W czasie wypełniania ankiety w sali
        znajdował się wyłącznie wizytator kuratorium - mówi Barbara Piwnik,
        wicekurator oświaty”.

        Proszę wybaczyć, ale o większości pracowników tzw. oświaty, od ministra i
        kuratora począwszy, mam bardzo niskie zdanie. Uważam, że z tej "burzy w
        szklance wody" wyjdzie wielkie, nadmuchane, kretyńskie NIC !!!!!!!!!
        Jaja kobyły uczeń :)))))))))))))))
    • Gość: ktos Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.man.busko.pl 24.10.03, 21:31
      Autor: IK (213.77.101.---)
      Data: 24-10-03 12:33

      dobrze ze uzyles cudzyslowu bo tak na prawde to dobrych mgr- ow
      jak na lekarstwo.nazwiskami rzucal nie bede bo i po co?
      uczniowie tego liceum wiedza o kogo chodzi. to wystarczy. ja
      sam na szczescie przeszedlem przez to PIEKLO a dodam ze mnie
      podobnych jest więcej!
      co do konkretnego tematu to powiem jedno: III i IV rok zlamal
      moja psyche konkretnie matma, prowadzona przez kobiete-wampira.
      ona tez "robila lapanki" na maturzystow; a zdana matura to
      spory wydatek (korki u niej kosztowaly wiecej niz rozmowa z ERY
      do PLUSA). wiem co mowie bo sam przez nia mialem poprawke z
      matmy i ledwo zdalem mature. Obecnie studiuje stomatologie na
      PAM-ie (I rok) wiec z checia cos powiem na tematy szkoly od
      srodka wiec (tu zwracam sie do p. redaktora ktory takowych
      informacji od obecnych uczniow nie dostal - i nie dziwie sie
      czemu) moj kom 601 640 878
      • Gość: PRAWDOMÓWNY IRLA! BYŁEŚ, JESTEŚ i BĘDZIESZ ZAWSZE PRYMITYWEM.. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 26.10.03, 20:43
        Irla, jesteś byłeś i zawsze będziesz zwykłym "wsiórem", dlatego jest to w
        cudzysłowiu, bo przecież jesteś ze wsi, ale oprócz tego, masz we krwi innego
        typu "wieśniactwo", jesteś prostakiem i prymitywem.

        Ale i do Twojej dupy się dobiorą, po odpowiednim wniosku na temat łapówkarstwa
        (w Twoim przypadku raczej nie wypada się podniecać, że jesteś na stomatologii,
        a sam wiesz czemu... to, że pensja Twojego ojca Ci to umożliwiła to inna
        sprawa, ale przy okazji beknie ktoś ze Szczecina, gdzie najchętniej Ci kupili
        miejsce).

        Nie chce mi się nawet dokładniej pisać o Tobie, bo jesteś nikim, co zresztą
        potwierdza większość nawet Twoich "znajomych", tylko nie chcą Ci robic
        przykrości "face to face", a wolą przyznać to w obecności innych.

        Mam nadzieję, że ktoś wreszcie z Tobą "porozmawia".
        • Gość: my Tak nauczyciele z buskiego LO rozmawiaja ze swoimi ucz IP: *.busko-zdroj.sdi.tpnet.pl 30.10.03, 11:49
          niami (przynajmniej niektórzy)
    • Gość: xxxx Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.visp.energis.pl 24.10.03, 22:29
      Ja do nich nic nie mam. Na szzcęście mnie nie uczą . pozdrawiam.
      Tomka (Zeusa). :-)
    • Gość: rodzic Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.busko-zdroj.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 08:57
      s zostaje? Czyli wszystko po staremu. Dalej bedzie ponizal i
      niszczyl nasze dzieci. jest w tym doskonaly.
      z nim powinno odejsc 2-5 nastepnych
    • Gość: swiadek Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.busko-zdroj.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 09:01
      jakies 2-3 lata temu bylem w aptece, gdy jakas pani spytala o
      jakies srodki uspokajajace. P mgr (ekspedientka) na to "pani
      tez ma dziecko w LO?"
    • Gość: Zygfryd Pani P. święta nie jest !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 19:03
      We wszystkich odpowiedziach na temat afery w Buskim LO nie
      zauważyłem żadnej wzmianki o pani Marii P.Mianowicie w artykule
      padla kwota 30 zł za godzinę, nieźle, ale zwyczajna stawka pani
      P. to 50 zł., a niezwyczajna (dla tych którzy nie są jej
      ulubieńcami (którzy jej podpadli)) 70 zł. W ten oto prosty
      sposób zwyczajny nauczyciel z okazałym stażem oraz
      wypróbowanymi metodami gnębienia uczniów może sobie pozwolić na
      dość wystawne życie. Może nie dotknęło by mnie to tak bardzo,
      gdyby nie eksces mający miejsce w II semestrze IV klasy. Otóż
      pewien średniej bystrości oka uczeń pobierający od 3 lat
      prywatne lekcje u w/w bez problemów z ocen 4,4,4,4 otrzymał 5
      na świadectwie maturalnym. Co śmieszniejsze wydźwignięcie z
      oceny dobrej zaproponowała sama pani "profesor". Należy dodać,
      że owy bystrzak nigdy nie miał oceny wyższej niż 3 na koniec
      któregokolwiek semestru, a wczasie całego kształcenia w lo
      Busko Zdrój ocena cząstkowa 5 nie zawitała w jego rubrykach.
      Panowie w kuratorium nie zapominajcie o niej - bo dla mnie jest
      to conajmniej dziwne.
    • Gość: absolwentka Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.satbit.pl / 10.10.2.* 25.10.03, 20:17
      do pana Debickiego zawsze mialam duzy szacunek ale teraz nie
      wiem co o tym myslec-jak w takiej sytuacji mogl pozwolic zeby
      Skoczek uczyl kogokolwiek.Co z tego ze nie bedzie uczyl klas
      maturalnych bedzie mial jeszcze dwa lata aby gnębic psychicznie
      uczniów a wiem coś o tym bo mialam okazje być jego uczennicą
      przez cale 4 lata.Dla mnie matura to była pestka w porównaniu ze
      wczesniejszymi latami juz wtedy skoczek brał uczniow na korki i
      nagle uczniowie którzy wczesniej byli gnębieni (i zdecydowali
      sie na korepetycje) nagle stawali sie prymusami i ulubiencami
      pana Skoczylasa.LO w Busku skonczylam kilka lat temu ale juz
      nigdy potem nie spotkałam kogoś kto w taki sposób pogardliwy
      sposób odnosił sie do uczniów.Swoim zachowaniem pan skoczylas
      miał bardzo negatywny wpływ na psychike uczniów przecież wszyscy
      wiedzieli o tym ze jedna z jego uczennic truła sie przez niego
      czy rzeczywiscie musi dojsc do tragedi zeby ktos do konca
      rozprawił sie z tym czlowiekiem.Trzymam kciuki za pomyslne (dla
      uczniow) rozwiazanie calej sprawy a tym którzy jeszcze maja
      watpliwą przyjemność spotkań z panem S.życze wytrwałości.
      • Gość: M@M Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 09:06
        kto nie uczęszczał na Staszica, miała do czynienia z "zabójczą bronią" -
        wzrokiem pani M.P., którym mogła sparaliżować. A propos: zawsze widzieliśmy,
        jaką kupkę zrobiła Kasia - zajmowało to znaczną część lekcji. niewdzięczna
        abslowentka
    • Gość: asd Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.nitronet.pl / 192.168.3.* 26.10.03, 00:11
      Szacowne Liceum ukończylem kilkanaści lat temu.
      Jednym z najwiekszych chamów jakich spotkałem w swoim życiu jest
      pan Skoczylas, aktorzyna z bożej łaski, terroryzujacego uczniów
      na swoich zajęciach. Udzielał bezwartościowych korepetycji na
      które po zapłacenoiu pieniędzy mozna było nie chodzić. Można
      przypuszczać, że wyżywając się na uczniach rekompensował swoje
      niepowodzenia życiowe (zostawiła go żona, zrobił dziecko niezbyt
      rozgarniętej nastolatce i aby uniknąć konsekwencji ożenił się z
      nią). Patrząc na jego zajęcia z perspektywy czasu mogę
      stwierdzić, że były bezwartościowe, dużo czasu poświęcał na
      śledzenie domniemanych myśli poetów ("Słowacki wielkim poetą
      był"). W ciagu czterech lat przeprowadził tylko jedną lekcję z
      gramatyki. Taki człowiek nigdy nie powinien być dopuszczony do
      prowadzenia zajęć w żadnej szkole, może po leczeniu
      psychiatrycznym. Inni nauczyciele radzili sobie lepiej lub
      gorzej z uczniami i nauczaniem (np. p. Socha całą swoją mądrość
      miał zapisaną w zesztach, kiedy nie bez udziału osób trzecich
      zgubił zeszyt prawda została ujawniona). Można też podac
      przykłady osób dobrze spełniających swoje funkcje np. pan
      Wąsowicz lub pani Książek.
    • Gość: PRAWDOMÓWNY IRLA! BYŁEŚ, JESTEŚ i BĘDZIESZ ZAWSZE PRYMITYWEM.. IP: *.isi.net.pl 26.10.03, 20:43
      Irla, jesteś byłeś i zawsze będziesz zwykłym "wsiórem", dlatego
      jest to w cudzysłowiu, bo przecież jesteś ze wsi, ale oprócz
      tego, masz we krwi innego typu "wieśniactwo", jesteś prostakiem
      i prymitywem.

      Ale i do Twojej dupy się dobiorą, po odpowiednim wniosku na
      temat łapówkarstwa (w Twoim przypadku raczej nie wypada się
      podniecać, że jesteś na stomatologii, a sam wiesz czemu... to,
      że pensja Twojego ojca Ci to umożliwiła to inna sprawa, ale przy
      okazji beknie ktoś ze Szczecina, gdzie najchętniej Ci kupili
      miejsce).

      Nie chce mi się nawet dokładniej pisać o Tobie, bo jesteś nikim,
      co zresztą potwierdza większość nawet Twoich "znajomych", tylko
      nie chcą Ci robic przykrości "face to face", a wolą przyznać to
      w obecności innych.

      Mam nadzieję, że ktoś wreszcie z Tobą "porozmawia".
    • Gość: buszczanin Re: Afera z korepetycjami w buskim LO IP: *.man.busko.pl 27.10.03, 17:06
      Czytam wszystkie wypowiedzi i jest mi bardzo wstyd za to, że tak
      poważna szkoła ( za czasów Dyr.Godzwona czy Prof.jak Pan Majka
      itp)stacza się i to na oczach "Władz" Starostwa i Miasta.
      Jest bardzo dużo młodych,uczciwych ludzi, którzy wspólnie z
      nauczycielami bardzo sumiennymi i uczciwymi pracującymi obecnie
      powrócą do dawnego bardzo dobrego imienia "OGÓLNIAKA".Czy
      musicie ludzie Władzy czekać na rozgłos krajowy żeby pozbyć
      się " wrzodów ". Przecież otym co się dzieje w3iedzą wszyscy, bo
      większość młodzieży , która uczęszcza do buskich szkól informuje
      o tym rodzicó. A MOŻE NAPRAWA ANTYKORUPCYJNA ZACZNIE SIĘ NIE OD
      WAQRSZAWY ,A OD BUSKA ZDROJU?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka