grudzień to dla mnie i męża szczególny miesiąc bo wtedy świętujemy rocznicę
poznania się. od kilku lat próbuję wyciągnąć męża do teatru albo do opery i w
tym roku mi się udało

wybraliśmy operę Madame Butterfly na 4grudnia. wiem,
dość odległa data, ale ja jestem z tych co lubią mieć wszystko zaplanowane
dużo wcześniej

. po operze chcemy wyjść na kolację i tu moje pytanie:
polećcie fajną acz nie przesadnie drogą restaurację w Poznaniu w której zjemy
późną kolację. Opera zaczyna się o 19 trwa 3 godz więc szukam lokalu który
serwowałby jedzenie do bardzo późna. Znam Poznań nieco(mieszkałam tam przez
rok) ale nie poznałam wszystkich fajnych miejsc, więc czekam na jakieś
podpowiedzi. Biorę też pod uwagę to że kolacje możemy zjeść przed wizytą w
operze, chociaż fajniej byłoby po.