Dodaj do ulubionych

Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić k...

19.05.10, 08:51
Byłem na meczu, gdy Wisła Kraków wygrywała 4-1 z Schalke 04!
To miał być początek czegoś wielkiego a było początkiem końca.
Nareszcie powstaje wymarzony nowy stadion, niestety, w innych miastach też
będą nowoczesne stadiony. Konkurencja na krajowym podwórku się wzmocni a
sukcesem będzie utrzymanie się w czołówce polskiej Ekstraklasy.
Obserwuj wątek
    • Gość: tsu o kuźwa profesor dr hab IP: 150.254.191.* 19.05.10, 12:20
      na pewno opublikował ze 100 mocno naukowych wypocin, których nikt nie czyta
      • ojca Re: o kuźwa profesor dr hab 19.05.10, 12:31
        Napisz w czym się z nim nie zgadzasz,a nie używaj marnej jakości argumentów.

        Ja się nie zgadzam z profesorem bo wg mnie ekstraklasa jest poniżej III ligi w
        europie
      • Gość: chmura Re: o kuźwa profesor dr hab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 12:35
        jakis profesorek lol
      • Gość: drugoshi Re: o kuźwa profesor dr hab IP: *.chello.pl 19.05.10, 12:37
        TY kuzwa debilu niedouczony.
        B.dobra ananliza profesora.
        • Gość: lotus2008 Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej to IP: *.cust.o2.ie 19.05.10, 13:52
          brac dresiarska, ktora nie zrozumiala ani jednego slowa z tego co
          stoi w artykule. Chlopcy dostali komputery kupione na raty w
          Mediamarkt, i teraz nawet profesorow przewyzszaja.
          Analiza calkiem niezla, choc moze nie obejmujaca wszelkich aspektow
          polskiej pilki noznej, a raczej jej marnego stanu. Sprawa bowierm ma
          duzo szerszy zasieg. Chodzi tu o stadiony, o bezpieczzenstwo na
          nich, o kulture polskiego kibica. O siec skautingu(dobrze, ze
          zaczyna sie o tym glosno mowic). O system szkolenia DZIECI I
          MLODZIEZY. O system naszej edukacji wychowania fizycznego w
          szkolach. O dostepnosc obiektow sportowych dla tejze mlodziezy.
          Od kilku lat mieszkam na Wyspach Brytyjskich. Tu WSZYSTKO jest inne.
          W szkolach jest duzo wiecej zajec sportowych, dzieciaki graja w
          swoich malych ligach juz jako kilkulatki. Smiesznie wygladaja takie
          male kajcbry, czasem w przyduzych strojach, ganiajace za pilka.
          Jednak to od tego sie zaczyna. Szkoly maja wiecej godzin z zajec
          sportowych. Dla najmlodszych jest tez mnostwo klubow lub sekcji do
          trenowania poza szkola. Rodzicow stac na to, aby kupic dziecku
          stroj, pilke, dres i zaplacic za treningi-w Polsce sa to drakonskie
          pieniadze. Mieszkajac w Polsce, bylem przez krotki czas kierownikiem
          druzyny w klubie, ktory szkolil tylko mlodziez. To bylo niesamowite,
          ile rodzice musieli lozyc. W Polsce nie kazdego na to stac. Dalej.
          To juz te male dzieci sa wypatrywane przez skautow (sa grupy skautow
          tylko do obserwowania mlodziezowcow) i namawiane do grania w
          szkolkach duzych klubow. Dodatkowo trenerzy w szkolach(u nas nazywa
          sie ich "wuefistami") sami zglaszaja takie dzieciaki, lub
          przynajmniej informuja rodzicow takiego dziecka, ze dobrze byloby
          probowac rozwijac jego talent. Niedawno mozna bylo przeczytac o
          bodajze 9 czy 11 letnim synu polskiego emigranta, o ktorego walczyly
          szkolki Arsenalu i Tottenhamu. Tak sie ma sprawa skautingu na
          Wyspach. Jak sie ma w Polsce-wszyscy wiemy.
          Kolejna rzecz to stadiony. Ok brak w Polsce pieniedzy. Jednak na
          wielu stadionach, brak ELEMENTARNYCH udogodnien. Sa w Polsce
          stadiony, na ktore przychodzi kilka tysiecy widzow, ktorym z kolei
          oferuje sie ...8 toalet typu "toitoi". To TROSZKE za malo. Powoduje
          to kolejki, oraz ...straszny smrod z tych ubikacji. Po prostu za
          duzo chetnych. Bylem natomiast kiedys na spotkaniu wyborczym jednego
          z kandydatow na prezydenta Polski (jest on i obecnym kandydatem:) ).
          I agencja,ktora robila to spotkanie musiala byc agencja
          profesjonalna. Poniewaz po spotkaniu byl festyn z koncertem,
          przyszlo jakies 3 tysiace osob. Wokolo murawy boiska, na ktorym bylo
          spotkanie stalo ponad....100 plastikowych toalet. Uwierzcie: nigdy
          jeszcze nie siusialem w tak PACHNACYM toitoju, jak wtedy. Byl nawet
          papier i mydlo. Kluby jednak oszczedzaja jak tylko moga. O KIBOLACH
          czesto mowi sie "bydlo". Jednak o tym, ze polskie stadiony wlasciwie
          powoduja ze wszyscy KIBICE czuja sie jak bydlo, nie wspomina nikt.
          KOlejna sprawa to gastronomia na stadionach. Czesto uragajaca
          jigienie, oraz zasadom kulturalnego spozywania posilku. Brud, smrod
          i drogo. Dzieje sie tak, gdyz kluby najzwyczajniej sie tym nie
          interesuja. Odbieraja oplaty za handel w czasie meczu a reszte maja
          gdzies. Czesto jest tez tak, ze taka gastronomie prowadza krewni lub
          znajomi pracownikow klubowych... Dzieki temu uzyskuja znizki w
          oplatach. A jak na polskie realia to kluby spokojnie moglyby
          prowadzic taka gastronomie same. Zarobilyby duzo wiecej, i mialyby
          nad nia nadzor. Kolejna rzecz: sprzedaz gazetow i pamiatek. W
          klubach zachodnich - mocna pozycja w budzecie kazdego klubu. W
          Polsce? Sektor "biznesowy" wszelakiej masci grup i stowarzyszen
          kibicow. Argumentuja oni, ze w ten sposob zarabiaja na oprawy. Na
          Zachodzie, kibice sie na to zrzucaja, a na pamiatkach zarabia klub.
          Pamietam, gdy ogladalem program o jednej z ekip Paris St. Germain:
          chlopaki mowili, ze placa po 60 euro miesiecznie na oprawy. I jakos
          szalikami nie musza handlowac. Z kolei 15 lat temu(!) w czasie
          mojego orbitowania wokol "duzej" polskiej pilki, mialem okazje
          ogladac materialy szkoleniowe o prowadzeniu i zarzadzaniu zachodnimi
          klubami. Gdy zobaczylem film o SKLEPIE Manchesteru, ktory byl
          wielkosci calkiem sporego supermarketu, to oniemialem. A jak
          nadmienilem: bylo to 15 lat temu.
          Sprawa kibicow. Ktos powie, ze w Anglii, Holandii, Francji, Wloszech
          i innych takze sie bija. Owszem. Ale naprawde miedzy ekipami, i
          tylko miedzy ekipami. Tam ojciec idacy z dzieckiem na mecz, obaj
          ubrani w koszulki i szaliki klubu X, nie dostana po ryju od
          przemieszczajacej sie po miescie ekipy klubu Y. To nie jest dla nich
          przeciwnik. W Polsce zas te "wspaniale" elipy chwala sie, ze z
          wyjazdu przywiozly 50 zdobycznych szalikow. Tylko skoro ekipy
          chuliganskie na ogol nie nosza szalikow, to na kim mogli je zdobyc?
          Tylko na "zwyklych" kibicach. O tym juz sie rzadko wspomina. Na
          zahodzie Europy naprawde bija sie, ale miedzy ekipami, a nie
          z "cywilami". Zreszta nie bija sie wszedzie. W Irlandii kibice sie
          nie leja i zyja. Przed meczami pija w tych samych pubach, tyle ze po
          przeciwnych stronach, spiewajac swoje piosenki. Troche sobie
          docinaja, ale nie tluka sie. Nie bardzo widza w tym cel. To wlasnie
          w Irlandii na jednym meczu widzialem tyle malych dzieci, ile w
          Polsce widywalem w ciagu rundy.
          I na koniec: poziom i wymagania graczy. Jako "wyspiarz" ogladam
          wiekszosc meczow angielskiej Premiership, czasem Championship czy
          League 1. Oczywiscie w tv. Pamietam, ze po intensywnym ogladaniu
          przez tydzien meczow angielskich druzyn(to byl tydzien gdy w
          pucharach europejskich walczyly jeszcze Arsenal, MU i Liverpool,
          plus normalne rozgrywki ligowe), przelaczylem sie na polska lige.
          Obejrzalem kilka meczow i pomyslalem, ze to wyglada prawie jak dwie
          rozne dyscypliny sportowe. Niecelne podania, powolne przemieszczanie
          sie na boisku, brak strzalow. Po prostu miernota, brak akcji. NEDZA.
          A nasi pilkarzykowie (szczegolnie ci NAJMLODSI) uwazaja, ze sa juz
          nie wiadomo jakimi gwiazdorami. Odbebnic mecz, zel na glowe i na
          disco. Przytulic sie do jednej i drugiej "fanki" i
          powiedziec: "wiesz dzis na boisku mi nie szlo, ale z Toba pojdzie mi
          duzo lepiej w lozeczku". I nie jest to fakt z kosmosu wziety.
          Osobiscie spotykalem pilkarzy dwoch znanych polskich klubow w
          dyskotekach. Wiecej gwiazdorstwa niz gry. Pozniej dziwimy sie, ze
          nasze "gwiazdy" laduja co najwyzej w lidze greckiej czy cypryjskiej.
          Na koniec oczywiscie PZPN. To jest przestepstwo, ze twor ten nie
          zostal rozwiazany, lub ze nie zostal zmieniony jego statut, tak aby
          dostep do niego byl szerszy. Chodzi mi o to, aby wiecej osob moglo
          starac sie byc we wladzach. Osob z innym podejsciem do sportu. To po
          prostu granda co ci ludzie wyrabiaja. Pomijam wszystko, ale jak moze
          funkcjonowac zwiazek, ktory CO ROKU ZMIENIA SWOJE PRZEPISY I
          POSTANOWIENIA. Po zakonczeniu kazdego sezonu, ustalaja tak, jak im
          sie podoba. To, ze w tym roku nie ma barazy miedzy Ekstra a 1 liga,
          to po prostu kpina w zywe oczy. To, ze w zeszlym roku spuszczono
          LKS, a zostawiono np.: Piasta, Odre czy Cracovie ( do ktorych bylo
          wcale nie mniej zastrzezen licencyjnych) to kpina. Wczoraj czytalem,
          ze chca spuscic Ruch Chorzow. To kolejna kpina! Mam pytanie: a co
          byloby gdyby Ruch zdobyl mistrzostwo Polski w tym sezonie? (bylo to
          wszak mozliwe). Czy PZPN zdegradowalby MISTRZA kraju do 1 ligi?
          Bylby to chyba ewenement na skale swiatowa. Kolejna granda to,
          przepisy NA TEN ROK. Jesli bowiem jednak, spuszcza Ruch, to ZOSTANIE
          MU POZOSTAWIONA ILOSC PUNKTOW I ZAJETA POZYCJA W TABELI. I jestem
          jak najbardziej za, gdyz wtedy Ruch dostanie nalezne mu za zdobycie
          miejsca pieniadze od zwiazku i Canal+. Pytanie moje jednak jest
          takie: w dokladnie takiej samej sytuacji byl w zeszlym roku klub z
          Lodzi. LKS zajal 7 miejsce, nie zostaly mu odebrane punkty(!), a
          mimo to karnie zosta
          • Gość: tsu Re: Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej t IP: 150.254.191.* 19.05.10, 14:33
            nie chce mi się tego czytać
            • Gość: wa Re: Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej t IP: *.dclient.hispeed.ch 19.05.10, 14:59
              szkoda, bo facet ciekawie pisze
          • regza Re: Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej t 19.05.10, 14:39
            Machlojki w zwiazku pilkarskim to nie tylko 'polska' specjalnosc.
            Pamietam, jak austriackiej lidze klub z Innsbrucka seryjnie zdobywal mistrzostwo kraju. Znudzilo sie to wladzom zwiazku i klub zostal po prostu rozwiazany, poprostu z powodu jakichs niewyjasnionych do konca zaleglosci finansowych. Jeszcze wczesniej taka mistrzowska seria popisywal sie klub z Grazu. Tez zostal rozwiazany. W Austrii nie degraduje sie klubów, nawet tych mistrzowskich. Je sie rozwiazuje!
            Tydzien temu tez mielismy przekret: Gdyby klub z Salzburga wygral ostatni mecz z druzyna z Wiednia zostalby mistrzem, ale nie wygral, bo arbiter nie uznal im prawidlowo strzelonej bramki. Po tym nieszczesnym meczu ci z Salzburga mieli juz tylko teoretyczne szanse na zdobycie tytulu. W ostatniej kolejce sedzia okazal sie nieprzekupny i tytul mistrzowski nie dostal sie Wiedenczykom!
            • Gość: EM Re: Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej t IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 19.05.10, 15:04
              Opowiadasz bzduy. FC Tirol mial dlugi i po prostu stracil licencje. A zaden klub
              z Graz nigdy nie mial mistrzowskiej serii.
          • Gość: TW Re: Daj spokoj przeciez ci dwaj chlopcy powyzej t IP: *.toya.net.pl 19.05.10, 15:15
            >>Rodzicow stac na to, aby kupic dziecku
            stroj, pilke, dres i zaplacic za treningi<<

            U nas stać w większości przypadków tylko na dres więc mamy to co mamy...

            >>Mam pytanie: a co byloby gdyby Ruch zdobyl mistrzostwo Polski w tym sezonie?
            (bylo to wszak mozliwe). Czy PZPN zdegradowalby MISTRZA kraju do 1 ligi? <<

            Jeśli klub nie spełni wymogów licencyjnych na dany sezon to dlaczego powinien
            być zdegradowany. Bo Mistrz? Cóż, brzmi brutalnie ale jak chcemy do czegoś dojść
            to oprócz tego co słusznie piszesz w pozostałej części swojej wypowiedzi to
            również w tym aspekcie musimy zacząć być konsekwentni.
            Zresztą w zeszłym roku bodajże na Bałkanach był przypadek degradacji... Mistrza
            kraju za problemy finansowe. We Włoszech też się nie patyczkowali swego czasu.
            • Gość: lotus2008 Masz racje, tylko ze te licencje to jest naprawde IP: *.cust.o2.ie 19.05.10, 18:53
              bujda na resorach. Powiedzmy sobie tak z reka na sercu: ile obecnie
              stadionow Ekstraklasowych ma PODOBNE standarty do stadionow
              europejskich? Korona i niedokonczony jeszcze Lech? W miare
              przyzwoity ma tez moze GKS Belchatow. A reszta ? Dopiero sie buduje,
              ale bedzie sie budowac (w marzeniach). Kolejna sprawa to finanse
              klubow. Gdy dzie przeczytalem wywiad z ireneuszem Serwotka -
              prezesem Odry - ze dwa lata temu wyplacali pilkarzom po tysiac
              zlotych co 10 dni, a zaleglosci w stosunku do pilkarzy siegaly
              niebagatelnych sum, to zapytuje panow z PZPN: gdzie wtedy byli?
              Dlaczego LKS czy Ruch zostaly lub zostana ukarane, a Odra nie?
              Koeljna rzecz to zaleglosci w stosunku do bylych pracownikow(graczy)
              i do ZUSu, bo jak pamietam jest to tez w podreczniku licencyjnym
              PZPN. Jak takie zapisy maja sie np.: do Wisly Krakow i mitycznego
              juz zadluzenia w stosunku do Henryka Kasperczaka? Takich przykladow
              jest pelno. I gwoli scislosci: nie wytykam tu nic konkretnym klubom.
              Moglbym spokojnie poszukac i znalezc uchybienia pewnie w kazdym
              klubie, nawet w Lechu. Chodzi mi tylko o fakt, ze przepisy PZPN
              uderzaja w najslabszych, mniej dzialaja na silniejszych. A to
              dowodzi, ze sa najzwyczajniej bledne. Problem jest taki, ze ani
              zwiazek pilkarski w postaci PZPN, ani spolka ligowa czyli,
              Ekstraklasa S.A. nie dorosly jeszcze do prawdziwej pilki. Nie
              wyobrazam sobie, zeby FA, Premiership czy Championship robily takie
              walki. Tam jest krotko, i nie ma przebacz. U nas co rok, jest
              inaczej. Powinni okreslic jasne zasady otrzymywania licencji
              (ewentualnie podzielic ja na podstawowa i PRO), jasno okreslic kary,
              i wtedy jasno je egzekwowac. Zebym na przyklad wiedzial, bedac
              prezesem spolki pilkarskiej, ze gram w roku 2010, moj stadion
              przeszedl licencje. Ale ze kazdego roku grozi mi np.: relegacja za
              nieuregulowane platnosci wobec graczy.I, ze kara jest stala. Czyli,
              ze w 2015 roku moge sobie nawet zdobyc Lige Mistrzow, a i tak spadne
              jesli nie bede mial uregulowanych swoich spraw. Reasumujac: nie
              mowie, ze mieliby przytrzymac Ruch, gdyby zdobyl mistrza. Pisze
              tylko o tym, ze jest zenujace ze te pzepisy zmieniaja sie co roku, i
              co roku moga byc roznie interpretowane. Pozdrawiam.
    • jankilroy to nie wina trenerów 19.05.10, 12:41
      tnie jest wina trenerów. Przynajmniej bezpośrednio. Nie ma w tym nic złego, że
      młodych uczą grać ludzie, którzy potrafią pokazać co się robi z piłką. Problem
      z trenerami polega na tym, że dostają tyle kasy (ok 400zł), że nie może
      poświęcić młodym tyle czasu ile powinien. musi szukać taż innych zajęć by mieć
      na mieszkanie jedzenie, utrzymanie rodziny...
    • maczor Re: Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić 19.05.10, 12:49
      artur74 napisał:
      "...niestety, w innych miastach też będą nowoczesne stadiony..."

      NIESTETY?
      Wolisz wygrywać w polskiej lidze z powodu słabości innych, czy własnej siły?
    • Gość: kibol Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić k... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 13:09
      "Nie wiadomo, czy uda się to zrobić choćby w Lidze Europejskiej.
      Przed dwoma laty Wisła rozbiła całą ligową konkurencję, a nie
      dostała się do tej europejskiej drugiej ligi."

      Pan profesor nie wie, że dwa lata temu nie było Ligi Europejskiej.
      Jaka gazeta, taki fachowiec.
      • Gość: bumcyk Re: Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić IP: *.range86-185.btcentralplus.com 19.05.10, 13:56
        ales argument wyszmadzil. pare lat temu byla pierwsza liga, a nie
        orange ekstraklasa. czy z tego wynika,ze gornik niegdy nie zdobyl
        mistrzostwa, tylko wygrywal pierwsza lige? nie.
        wiec sie nie czepiaj bzdetow
    • Gość: Juri a kto to k.....jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 13:57
      buahhahha
      • Gość: Tim Re: a kto to k.....jest? IP: *.toya.net.pl 19.05.10, 15:17
        Kto Ty jesteś? Sądząc po wartości merytorycznej Twojego bełkotu dres lub menel
        to przy Tobie arystokracja.
    • Gość: pla Re: Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić IP: *.chello.pl 19.05.10, 14:33
      A pan Panfil się wymądrza a jak był w Zagłębiu L. to porążał je z
      resztą towarzystwa aż trzeszczało. Zasada mówi zaczynamy od siebie a
      potem krytykujemy innych
    • badziewiak66 A ja się założę że Lech będzie w LM na bank 19.05.10, 15:04
      Polityka FIFA i UEFA polegają na robieniu kasy. Drużyna z Blaterem i Platinim
      na czele forsuje politykę tworzenia nowych rynków. Polski 36-milionowy , piąty
      w Europie, to gigantyczny kąsek. W tym biznesie nie da się włożyć dziś i
      wyciągnąć jutro. Trzeba trochę poczekać, bo tworzenie infrastruktury trwa.
      Budowa stadionów i.t.p. Proszę popatrzyć na Puchar Europy i Ligę Mistrzów.
      Widać gołym okiem swojego rodzaju kompensację. W LM odpadły drużyny angielskie
      bo już nudno się robiło , za to pewne było wejście ich drużyny do finału LE. Z
      kolei wejście Bayernu do finału LM przesądzało o odpadnięciu drużyn
      niemieckich z rozgrywek LE. Powoli czas zacząć lans polskiej piłki. Nie jest
      przypadkiem zachwyt UEFY nad stadionem LECHA i zwycięstwo LECHA w lidze. Teraz
      zapakują do waszych kwadratowych i zakutych łbów WIELKI sukces LECHA w LM by
      się łatwiej koszulki, buty, dresy, i inne gadżety, bilety, karnety,
      dekodery,abonamenty oraz zakłady sportowe sprzedawało. To nieuniknione !!!
      Witamy LEECHA w LM mówią finansiści z UEFY.
      • Gość: ads Re: A ja się założę że Lech będzie w LM na bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 16:19
        bla bla bla - to marnych UEFA ma finasistów, że dopiero teraz widza potencjał naszego rynku a wcześniej zauważyli i wpuścili zespoły z takich krajów jak Cypr (800tys. mieszk), Słowacja (5 mln mieszk.), Szkocja (6 mln mieszk), Bułgaria (10 mln mieszk.) Serbia (7 mln mieszk), Czechy (10 mln mieszk), Białoruś (10 mln mieszk), Norwegia (6 mln mieszk). No przecież to sie nie kalkuluje skoro tam są takie małe rynki potencjalnych kibiców.
        I podstawowe pytanie - dlaczego Niemcy/Rosjanie nie wygrywają seryjnie pucharów skoro tam najwięcej ludzi mieszka? I dlaczego do europejskich pucharów jeszcze nie zaproszono Chin i Indii - to dopiero potencjalnie wielkie rynki...

        Wszędzie widzicie teorie spiskowe a nie zauważacie podstawowych symptomów własnej słabości...
        • badziewiak66 Czytaj i myśl pisałem o małych rynkach i 20.05.10, 07:15
          infrastrukturze. W tych państwach które wymieniłeś ( małych ) infrastruktura już
          jest. Ligę mistrzów wygrywają najbogatsi. W Rosji misiu nikt nie pozwoli rządzić
          UEFIE. Chociaż gdyby Rosja miała system polityczny takiej Anglii to pewnie by
          wygrywała ligę co roku. Musisz pamiętać że UEFA lubi narzucać swoje dictum a
          tego w Rosji nikt nie zaakceptuje. Poza tym musi być różnorodnie. Tak więc by
          utrzymać zaintersowanie co roku wygrywał będzie i w LM i LE kto inny.
    • iceberg09 Spec od zarządzania: Wisła nie potrafi zrobić k... 19.05.10, 15:04
      Pamiętam pana Panfila z czasów, gdy był menago w kręgach Zagłębia Lubin i
      Ślęzy Wrocław. To ewidentny przykład na potwierdzenie prawdziwości
      powiedzenia: "kim jest krytyk literacki? Pisarzem bez talentu". Ach, ile pan
      Profesor oddał, żeby wymienić rektorat na prowadzenie ekstraklasowej drużyny.
      Cóż, kiedy nikt się nie chce poznać na jego talencie. Chociaż... może się i
      poznali? ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka