Dodaj do ulubionych

Krakówek - brudny grajdół

28.03.02, 10:23
ogólny obraz jest taki"

- prawie żadnych inwestycjii zagranicznych
- brud i smród na ulicach
- śmieszne zarobki
- zadufane bufony - zamiast elit
- chora biurokrcja
- każdy kto się wybija - zgodnie kasowany - przez "autorytety"

....

krakówek - brudny grajdół

czas na zmiany ??

jak przewietrzyć ten chlew ?
Obserwuj wątek
    • Gość: kiwi Re: Krakówek - brudny grajdół IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 12:55
      Słońce świeci i jest ciepło , oby tak dalej
      • Gość: Zbigniew Re: Krakówek - brudny grajdół IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 12:58
        Gość portalu: kiwi napisał(a):

        > Słońce świeci i jest ciepło , oby tak dalej

        Jaka pogoda będzie w lany poniedziałek? Może wiesz.
        • malopolanin Re: Krakówek - brudny grajdół 28.03.02, 12:59
          Podobno ma być pięknie i ciepło, jak dzisiaj :)
    • Gość: oburzony Re: Krakówek - brudny grajdół IP: 192.168.1.* / *.zyb.citynet.pl 28.03.02, 13:13
      robertpk napisał(a):

      > ogólny obraz jest taki"
      >
      > - prawie żadnych inwestycjii zagranicznych
      > - brud i smród na ulicach
      > - śmieszne zarobki
      > - zadufane bufony - zamiast elit
      > - chora biurokrcja
      > - każdy kto się wybija - zgodnie kasowany - przez "autorytety"
      >
      > ....
      >
      > krakówek - brudny grajdół
      >
      > czas na zmiany ??
      >
      > jak przewietrzyć ten chlew ?

      Strasznie brutalnie i wulgarnie wytykasz wady Krakowa
      • robertpk Re: może brutalnie.. 28.03.02, 13:25
        ..i wulgarnie


        ale nazywam rzeczy po imieniu.

        zależy mi na tym mieście - dlatego piszę co naprawdę mi się w nim nie podoba.

        O tym co mi się podoba napiszę innym razem.

        • Gość: oburzony Re: może brutalnie.. IP: 192.168.1.* / *.zyb.citynet.pl 28.03.02, 13:33
          robertpk napisał(a):

          > ..i wulgarnie
          >
          >
          > ale nazywam rzeczy po imieniu.
          >
          > zależy mi na tym mieście - dlatego piszę co naprawdę mi się w nim nie podoba.
          >
          > O tym co mi się podoba napiszę innym razem.
          >

          Dołączam się do tych spostrzeżeń z tych samych powodów. A pogoda - średno na jeża
        • Gość: peteen Re: może brutalnie.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 14:36
          no, pogoda jakby coraz ładniejsza
          • muzaaa Re: Kiepski pomysl 28.03.02, 14:49
            Czy nie mozna pomijac watkow ktore nie odpowiadaja milczeniem? Wtykanie swoich
            uwag o pogodzie jest smieszne, zachowujecie sie jak na swoim podworku.
            Zauwazcie ze to miejsce jest nie tylko Wasze. Ja jestem ciekawa opinii roznych
            ludzi, a nie tylko Waszych. Czy to takie trudne?
            • Gość: Zbigniew Re: Kiepski pomysl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 15:19
              muzaaa napisał(a):

              > Czy nie mozna pomijac watkow ktore nie odpowiadaja milczeniem? Wtykanie swoich
              > uwag o pogodzie jest smieszne, zachowujecie sie jak na swoim podworku.
              > Zauwazcie ze to miejsce jest nie tylko Wasze. Ja jestem ciekawa opinii roznych
              > ludzi, a nie tylko Waszych. Czy to takie trudne?

              Nie masz racji że tylko tolerujemy "swoich" albo "przyjaznych". Odpisuję tak
              tylko na bzdurne posty na dole moja odpowieź na post robertpk chyba:

              "ogólny obraz jest taki:

              - prawie żadnych inwestycjii zagranicznych

              > oczywista bzdura no chyba że porównujemy się do Warszawy to że Nowe Miasto nie
              > wypali nie oznacza że nie ma inwestycji zagranicznych. Aktualnie jest zastój w
              > całym kraju.

              - brud i smród na ulicach

              > Tak samo a może gorzej jest w całej Polsce i nie tylko. Tam gdzie mieszkam jest
              > czysto bo sami o to dbamy.

              - śmieszne zarobki

              > nie narzekam zarabiam sporo powyżej średniej, no chyba że znowu porównujemy się
              > do Warszawy (ale tam ostatnio się znacznie pogorszyło). A jak robertpk zarabia
              > mało to widocznie tyle jest wart.

              - zadufane bufony - zamiast elit

              > jaśniej kolego jaśniej

              - chora biurokrcja

              > tak jak w całym kraju

              - każdy kto się wybija - zgodnie kasowany - przez "autorytety"

              > jaśniej kolego jaśniej

              Ale po co mam niszczyć klawiaturę na nierzeczową dyskusję. Mogę i lubię
              dyskutować, ale jak ktoś pisze od razu o brudzie, smrodzie itd. do dyskusji się
              nie nadaje amen.
              • robertpk Re: ale mi przykro.. 29.03.02, 09:27
                ..że musiałeś szanowny Zbigniewie odpowiedzieć - na moje bzdurne wypociny

                - jako że odpowiedziałeś - to trochę popolemizuję

                inwestycje zagraniczne w K-kowie. są niższe nie tylko od warszawskich - ale
                również od Poznańskich, Wrocławskich, Trójmiejskich czy Katowickich.

                W naszej Sołecznokrólewskiej metropolii - mamy dwie centrale hipermarketów,
                koncern paliwowy, drukarnię, producenta puszek, producenta zakrętek, biuro
                dużej firmy elektronicznej, wytwórcę części samochodowych....

                i tyle

                Imponujące no nie ?

                Firmy które leżą w okolicy krakowa przeniosły np. swoje działy marketingu do
                Warszawy (żywiec, okocim, fiat, BP,)

                co mówi wszystko o naszych elitach kulturalnych - które przecież - jako
                superekstraklasa - miałyby dominować np. w twórczości reklamowej.


                - ze Stołecznokrólewskiej metropolii wyniesie się niedługo centrum decyzyjne
                BPH - a wraz z nim jego pieniądze podobnie jak to było z Fortis-bankiem.

                Dlaczego omijają tak piękne i pozbawione wad miasto i jego mądrych
                mieszkańców ???

                Wystarczy jedna wizyta w urzędzie - żeby poznać prawdziwy klimat Krakowa -
                (piszę o klimacie do robienia interesów - a nie klimacie piwniczno-piwno-
                ogródkowym ).

                Po takiej ekskursjii - facet mówi, że owszem fajne miasto - można przyjechać
                poszlajać się ze znajomymi - ale nic ponad to.

                Co do urzędników, w przeciwieństwie do ciebie - ja mam porównanie, i to z
                kilkoma miastami.

                Miałem nieszczęsćie potrzebować kilku, kilkunastu pozwoleń i decyzji w
                Krakowie, Poznaniu Gdańsku, Wrocławiu, Warszawie, Lublinie,

                We Wrocławiu wystarczył jeden dzień, powtórzę jeden dzień - na sprawę która w
                jaśnieoświeconymstólecznokrólewskim cudzie nad wisłą - zajęła mi półtoraj
                miesiąca - z nieustannym nagabywaniem o łapówkę.

                Wobec tego jeszcze raz wulgarnie się powtórzę:

                krakówek - grajdół



                • Gość: Zbigniew Re: ale mi przykro.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 09:42
                  robertpk napisał(a):

                  > ..że musiałeś szanowny Zbigniewie odpowiedzieć - na moje bzdurne wypociny
                  >
                  > - jako że odpowiedziałeś - to trochę popolemizuję
                  >
                  > inwestycje zagraniczne w K-kowie. są niższe nie tylko od warszawskich - ale
                  > również od Poznańskich, Wrocławskich, Trójmiejskich czy Katowickich.

                  Podaj konkretne źrodła nie będę się sprzeczał jak nie mam danych a szukać nie mam
                  teraz czasu co do Warszawy i Poznania jestem gotów się zgodzić bez danych, ale
                  Wrocław i Katowice nie.


                  > W naszej Sołecznokrólewskiej metropolii - mamy dwie centrale hipermarketów,
                  > koncern paliwowy, drukarnię, producenta puszek, producenta zakrętek, biuro
                  > dużej firmy elektronicznej, wytwórcę części samochodowych....

                  Jeszcze centralę dużego banku (wprawdzie kilka lat najwyżej, ale jednak), sporo
                  spółek informatycznych, siedzibę niektórych firm telekomunikacyjnych (np TP
                  Emitel zarządza wszystkimi radioliniami w Polsce), RMF, Wawel wychodzi na prostą
                  poza tym oddziały firm warszawskich
                  Podaj jakieś ciekawe firmy z Katowic czy Wrocławia? Naprawdę nie jest źle.


                  > Firmy które leżą w okolicy krakowa przeniosły np. swoje działy marketingu do
                  > Warszawy (żywiec, okocim, fiat, BP,)

                  No przede wszystkim Philip Morris, ale niestety Warszawa przyciąga i tym nie
                  polemizuję.


                  > co mówi wszystko o naszych elitach kulturalnych - które przecież - jako
                  > superekstraklasa - miałyby dominować np. w twórczości reklamowej.

                  Nasi aktorzy grają w reklamach telewizyjnych i serialach filmowych.

                  > - ze Stołecznokrólewskiej metropolii wyniesie się niedługo centrum decyzyjne
                  > BPH - a wraz z nim jego pieniądze podobnie jak to było z Fortis-bankiem.

                  Niestety tak, ale chyba w 2004. Z banków detalicznych mamy jeszcze DeutchBank24
                  czy jakoś tak.


                  > Dlaczego omijają tak piękne i pozbawione wad miasto i jego mądrych
                  > mieszkańców ???

                  Warszawa przyciąga stolicznością.

                  A co z brudem i smrodem?
                  • robertpk Re: ale mi przykro.. 29.03.02, 09:56
                    drogi zbigniewie

                    pisałem o inwestycjach zagranicznych...
                    a ty z RMF, Wawel,...

                    no cóż - zadzwoń zatem do prezesa tegoż RMF i zapytaj go po co buduje sobie
                    nową siedzibę w Alwerni ?

                    Co do brudu
                    Jeżdże sporo po polsce - z wielkich miast - brudniejsza od krakowa wydaje mi
                    się tylko Łódź.

                    Co do inwestycji zagranicznych - nie chce mi się dłubać w archiwalich
                    Rzeczpospolitej - ale jeśli nie wierzysz - podłubaj sobie sam.



                    • Gość: Zbigniew Re: ale mi przykro.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 10:14
                      robertpk napisał(a):

                      > drogi zbigniewie
                      >
                      > pisałem o inwestycjach zagranicznych...
                      > a ty z RMF, Wawel,...

                      Przecież wymieniałeś firmy z Krakowa to tylko uzupełniłem listę już zapomniałeś
                      przecież cytowałem Twoją wypowiedź.


                      > no cóż - zadzwoń zatem do prezesa tegoż RMF i zapytaj go po co buduje sobie
                      > nową siedzibę w Alwerni ?

                      Czy szybko wybudują nie wiadomo wykazali spory zysk w 2000 roku i chcieli go
                      jakoś wykorzystać a 2001 już nie był taki dobry. Plany mają wielkie nawet studia
                      telewizyjne ale co z tego wyjdzie. Co do tego że budują siedzibę pod Krakowem to
                      naturalne że taki obiekt nie mógł powstać w Centrum Krakowa a tam widocznie tanio
                      kupili ziemię.

                      > Co do brudu
                      > Jeżdże sporo po polsce - z wielkich miast - brudniejsza od krakowa wydaje mi
                      > się tylko Łódź.

                      Nie obrażją Katowic też za czysto nie jest a w Warszawie mam rodzinę i jej
                      czystość pozostawia wiele do życzenia. Myślę że należymy do średniaków w tym
                      zakresie ani za brudno ani za czysto.
                      Ps. Też dużo jeżdżę po Polsce

                      Pytanie mam do Ciebie za 100 punktów mieszkasz w Krakowie?
                      • robertpk Re: ale mi przykro.. 29.03.02, 10:20
                        tak

                        ale patrzę na niego bez różowych okularów.

                        Podobnie oceniam jego rozwój.
                        • Gość: Zbigniew Re: ale mi przykro.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 10:55
                          robertpk napisał(a):

                          > tak
                          >
                          > ale patrzę na niego bez różowych okularów.
                          >
                          > Podobnie oceniam jego rozwój.

                          Może dlatego że dzisiaj Wielki Piątek.
                          Bądź optymistą i do dzieła młode pokolenia (znaczy ja też) tylko czasem nie
                          ucieknij do Wawy:)
            • Gość: kiwi Jaki pomysl taka reakcja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 16:05
              muzaaa napisał(a):

              > Czy nie mozna pomijac watkow ktore nie odpowiadaja milczeniem? Wtykanie swoich
              > uwag o pogodzie jest smieszne, zachowujecie sie jak na swoim podworku.
              > Zauwazcie ze to miejsce jest nie tylko Wasze. Ja jestem ciekawa opinii roznych
              > ludzi, a nie tylko Waszych. Czy to takie trudne?

              Skoro dla ciebie miarodajną opinią jest stwierdzenie typu brud smród itd bez
              podania konkretów. To uważam że opoinie o pogodzie są równie ciekawe.
              Rozróżniajmy krytykę od krytykanctwa.
              Bo polemika ze stwierdzeniem że coś jest do d... mija się z celem.

              A swoją drogą patrząc na te posty przypominają sie separatysci - nagle zamilkli
              czy zmienili nicka ???


            • robertpk Re: Kiepski pomysl 29.03.02, 09:01
              szanowna muzo

              strategia ignorowania - została wymyślona - aby ja stosować w kontaktach z
              wszelkiej maści oszołomami i świrami.

              Widocznie ten Pan za takiego mnie uważa.
              ................
              miło mi - pogoda dzisiaj jest zdecydowanie lepsza.
    • mikolaj7 do roberta 28.03.02, 17:35
      albo piszesz konkretnie albo w ogole, zwlaszcza teraz, bo w
      kazdej chwili moga sie pod ten temat podczepic
      separatysci, a juz sie na ich w miare udalo uspokoic...
      • Gość: peteen Re: do roberta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 17:44
        jako przyszły prezydent zajmę się wszystkim, co szanowny obywatel raczył
        wskazać w swym pełnym finezji poście ( oczywiście po wykręceniu, żeby oddzielić
        ziarno od plew )
      • muzaaa Re: do kiwi 28.03.02, 17:47
        Kiwi odczep sie ode mnie. Powiedzialam wyraznie, ze niektore osoby traktuja sie
        tutaj jak wyrocznie i daja to do zrozumienia bardzo wyraznie. Nie jest dla mnie
        miarodajne to o czym mowisz, naprawde. Chcialabym tylko zeby wiecej ludzi
        wypowiadalo sie na forum, krytycznie czy nie, glupio czy madrze, obojetne.
        Swiat nie jest idealny i ludzie ktorzy na nim zyja rowniez. Musza jednak
        wszyscy pomiescic sie w tym grajdole, nie uwazasz?
        • mikolaj7 Re: do kiwi 28.03.02, 17:57
          muzaaa napisał(a):

          > Kiwi odczep sie ode mnie.

          ja nie wiem, co Ci zrobil kiwi, ale gadasz dziwnie.


          Powiedzialam wyraznie, ze niektore osoby traktuja sie
          >
          > tutaj jak wyrocznie i daja to do zrozumienia bardzo wyraznie.

          no i dobrze. na tym forum sa pewne zwyczaje, niespisane,
          ale jak sie poczyta przez tydzien to mozna sie zorientowac,
          ze np. posty a la separatysci sie ignoruje i nie rzuca
          takich...


          Nie jest dla mnie
          >
          > miarodajne to o czym mowisz, naprawde. Chcialabym tylko zeby wiecej ludzi
          > wypowiadalo sie na forum, krytycznie czy nie, glupio czy madrze, obojetne.

          to jak Ci to obojetne to idz do wroclawia na forum krasnala!
          tam masz duzo wypowiedzi o tresci, ktora na pewno Cie
          zadowoli! my chcemy, zeby forum bylo na poziomie i nie
          opieralo sie na watkach krytykujacych wszystko, ale tak
          bez konkretow, zeby bron Boze nikogo nie urazic... takie
          macanie sie. mozna mowic co sie komu nie podoba, a nie
          takimi ogolnikami.

          • muzaaa Re: do kiwi 28.03.02, 17:58
            Mikolaj jestes kiwi?
            • mikolaj7 Re: do kiwi 28.03.02, 17:59
              muzaaa napisał(a):

              > Mikolaj jestes kiwi?

              nie, ale nie przeszkadza mi to go bronic, jesli uwazam, ze
              ma racje. moze on kiedys mi sie odwdzieczy.
              • muzaaa Re: mikolaj 28.03.02, 18:04
                O to mi wlasnie chodzi. Kazdy broni kazdego, kazdy mowi o pogodzie kiedy ktos
                juz zacznie, kazdy sie adoruje wzajemnie. To forum potrzebuje troch swierzego
                powietrza, moglby ktos otworzyc okna na chwile? Slyszalam ze ladna dzisiaj
                pogoda.
                • mikolaj7 Re: mikolaj 28.03.02, 18:08
                  muzaaa napisał(a):

                  > O to mi wlasnie chodzi. Kazdy broni kazdego, kazdy mowi o pogodzie kiedy ktos
                  > juz zacznie, kazdy sie adoruje wzajemnie. To forum potrzebuje troch swierzego
                  > powietrza, moglby ktos otworzyc okna na chwile? Slyszalam ze ladna dzisiaj
                  > pogoda.

                  odwracasz kota ogonem. nie iwem o co Ci chodzi. kiwi jest
                  nowy, nie zauwazylas? Joseph tez. jego tez nie
                  zauwazylas? mamy duzo swierzego powietrza. jak chcesz
                  wiecej znajdz inne forum. i czemu w koljenych postach
                  piszesz ciagle co innego? moze jakas polemika, a nie
                  gadanie jak separatysci, byle tylko nie doprowadzic do
                  dyskusji.
                • Gość: peteen Re: mikolaj IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 18:09
                  tak, bardzo ładna pogoda
                  i całkowicie sie zgadzam z moim przedmówcą
                  to znaczy nie zgadzam
                  ( pies czyli kot )
                  :))
                  • muzaaa Re: mikolaj 28.03.02, 18:22
                    Nie pojde do innej piaskownicy bo interesuje mnie to co sie dzieje w Krakowie.
                    Mikolaj, sama wiem co mam robic, naprawde. Mam nadzieje tylko, ze pojawi sie
                    ktos tutaj, kto bedzie mowil cos innego, jakies inne tematy poruszy i klimaty.

                    Bardzo wyraznie powiedziales, ze Ci co przeciwko to napewno seperatysci. W
                    glowce juz Ci sie chyba Mikolaj przewraca. Ja pisze w kazdym poscie cos innego?
                    Na jaki temat mam polemizowac? Powiedzialam co mysle i nie mam zamiaru sie
                    nikomu z tego tlumaczyc, ze tak akurat to wszystko odczuwam.
    • Gość: Wyplawek Re: Krakówek - brudny grajdół IP: *.tsl.uu.se 28.03.02, 18:31
      muzaaa ma sliczny nick, wiec postaram sie
      merytorycznie podejsc do emocjonalnego postu
      robertapk:

      robertpk napisał(a):


      > - prawie żadnych inwestycjii zagranicznych

      Wydaje mi sie, ze to jest prawda przede wszystkim
      w zestawieniu z Warszawa. Ta sama Warszawa, ktora
      blokuje Nowe Miasto. Krakow z Warszawa nie ma szans
      bo stolica ma szereg bonusow: siedziba wladz,
      lepsza infrastruktura (np. lotnisko) , efekt synergii
      (duze firmy lubia siedziec blisko siebie).
      Ciekaw jestem porownania poziomu inwestycji
      w Krakowie oraz Poznaniu i Wroclawiu.


      > - brud i smród na ulicach

      Jest dosyc brudno. Nie wiem, czy brudniej niz
      w innych polskich miastach. Najczesciej bywam
      w Warszawie, tam nie jest wcale lepiej.



      > - śmieszne zarobki

      Smieszne zarobki to sa w calej Polsce, poza Warszawa.
      Bylo jakis czas temu zestawienie zarobkow w roznych
      miastach zrobione przez Rzeczpospolita.
      Krakow, o ile pamietam, byl daleko za Warszawa,
      ale zarobki nie odbiegaly od innych miast podobnej
      wielkosci.

      > - zadufane bufony - zamiast elit

      Rzeczywiscie, w Krakowie prawie wszystko idzie przez
      uklady.
      Niestety, nie tylko w Krakowie. Tylko - skad wziac lepsze
      elity? To pytanie za 100pkt.


      > - chora biurokracja

      Owszem, Urzad Miasta np. nalezaloby rozpedzic.


      > - każdy kto się wybija - zgodnie kasowany - przez
      "autorytety"
      >

      O ile pamietam, robertpk mial cos wspolnego
      z Collegium Medicum. Tam poziom
      zamordyzmu profesury, nepotyzmu i
      innych sredniowiecznych przypadlosci
      jest ponoc horrendalny. Tylko, przestrzegalbym
      przed pochopnym uogolnianiem!

      >
      > krakówek - brudny grajdół
      >

      Oj, po co tyle zlosci?
      Widzialem pare ladnych miast, oprowadzalem
      sporo znajomych zza granicy po Krakowie
      i nie moge sie zgodzic na tak kategoryczna
      opinie.


      > czas na zmiany ??
      >

      Zawsze! Zawsze trzeba zmieniac na lepsze.
      Tylko - od czego zaczac?
      Moze od Nowego Miasta i Urzedu Miasta?

      > jak przewietrzyć ten chlew ?

      Najpierw trzeba wyprowadzic swinki.
      Kto pierwszy, na ochotnika?

      Pozdrawiam
      Chrum!
      • muzaaa Re: Wyplawek:) 28.03.02, 18:44
        Mialam juz uciekac, ale zobaczylam Twoj post. Zrozum, ja naprawde nie chcialam
        zeby odpowiadac na ten post roberta, nawet mnie to co napisal nie wzburzylo
        (mam balwochwalczy stosunek do Krakowa). Chcialam wyrazic tylko moje ubolewanie
        nad tutejsza "elita", ktora nikomu nie przepusci. Albo masz zdanie takie jak
        oni, albo ladnie zdania skladasz i myslisz dobrze przed napisaniem zeby
        polemika ladna z tego wyniknela, albo cie zalewaja informacjami o pogodzie.
        Mnie sie juz dostalo ze mowie jak seperatysta, moze i tak byc, tylko
        pamietajcie ze nie jestem z Limanowy tylko z Krakowa.
        • Gość: Zbigniew Do Muzyyyyyyyyyyy IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 18:51
          Może wpadniesz na majówkę się rozerwać, bo strasznie się zrobiłaś nadąsana:)))))
        • Gość: Wyplawek :) IP: *.tsl.uu.se 28.03.02, 18:52
          Ja tez okropnie lubie Krakow i nic na to nie poradze,
          ze jestem troche zaslepiony na punkcie tego miasta.
          Mysle, ze taki post jak robertapk nie wzial sie z
          niczego, tylko jest pochodna szeregu frustracji
          (jesli jest z Collegium Medicum, to wcale sie nie
          dziwie!). Nie ma sie co oszukiwac: uklady w Krakowie
          sa!
          I to jakie! Sa 2 potezne sily wspolrzadzace tym
          miastem:
          UJ i Kuria. Robia zreszta sporo pozytecznego, ale tez
          ten konserwatyzm....

          A separatystow lubie, bo nadaja temu forum
          bardzo zabawny koloryt.
          Pozdrawiam serdecznie

          W.
          • muzaaa Re: :) 28.03.02, 19:07
            Dalabym wiele zeby byc na majowce w Krakowie. Niestety bede dopiero w czerwcu.
            Nie moge sie tego doczekac.
            Juz nie bede taka powazna:)) ale udziela mi sie na tym forum:)).
        • mikolaj7 Re: Wyplawek:) 28.03.02, 19:14
          muzaaa napisał(a):

          > Mialam juz uciekac, ale zobaczylam Twoj post. Zrozum, ja naprawde nie chcialam
          > zeby odpowiadac na ten post roberta, nawet mnie to co napisal nie wzburzylo
          > (mam balwochwalczy stosunek do Krakowa). Chcialam wyrazic tylko moje ubolewanie
          >
          > nad tutejsza "elita", ktora nikomu nie przepusci. Albo masz zdanie takie jak
          > oni, albo ladnie zdania skladasz i myslisz dobrze przed napisaniem zeby
          > polemika ladna z tego wyniknela, albo cie zalewaja informacjami o pogodzie.
          > Mnie sie juz dostalo ze mowie jak seperatysta, moze i tak byc, tylko
          > pamietajcie ze nie jestem z Limanowy tylko z Krakowa.

          gdzie ja do jasnej napisalem, ze mowisz jak separatysta?
          no gdzie? a poza tym przyjmij do wiadomosci, ze jesli tu w
          ogole wystepuje jakas elita to Ty do niej tez nalezysz.
          • Gość: kiwi Muzo - bądź natchnieniem - zasiej nowy powiew IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:21
            Muzo bądź natchnieniem dla wszystkich co chcą coś zmienić w Krakowie ale jak
            wspomniałem rozrózniaj krytykę od krytykanctwa. Ja się do ciebie nie
            przyczepiłem bo nie jestem rzepem. A jeżeli chcesz cóś zaproponować - masz
            pomysł na zmiany to napisz podyskutujemy rzeczowo choć może w nurcie wesołym.
            Ale nie ma sensu dyskutować z inwektywami . Jak napiszę kilka słow na k,h,c,d
            itd to czy mój post wniesie coś do nowego. Jeżeli uważasz że tak - to przejdź
            na forum dla sfrustrowanych sierżantów.
            Niem mam nic do ciebie - też mi zależy na tym mieście. MOIM mieście.
            A w związku ze świętami - Wesołego Allejuja ( bez do przodu !)
          • Gość: peteen Re: Wyplawek:) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 23:45
            to jest forum krakowskie
            tu krakowianie mówią ze sobą
            a tu intruz
            intruz wiecznie miesza
            taki to ten intruz
            a kysz intruzie, bo nam psujesz muzęę

            PS. wszystko o naszym miescie, ale tylko z tymi, którzy chcą budować, a nie
            burzyć
      • robertpk Re: o ile pamiętam.. 29.03.02, 08:53
        robertpk

        ma niewiele wspólnego z Collegium Medicum.
    • Gość: Krakfan Re: Krakówek - brudny grajdół IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 01:02
      Ciekawe, kiedy się znów pojawią specjaliści od Krakowa? (z Nowej Limy)
    • Gość: Krakfan do robertpk IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 01:10
      prawie żadnych inwestycjii zagranicznych

      Źle napisałeś, trzeba było: prawie żadnych inwestycjiiiiiiiiiiiiiii
      zagranicznych.
      • robertpk Re: do Krakfana 29.03.02, 10:09
        chodzi ci o duże ?

        czy długie ?

        (inwestycje)

        bo długich - to już w ogóle nie ma.
    • Gość: bill Re: Krakówek - brudny grajdół IP: 192.168.1.* / *.zyb.citynet.pl 29.03.02, 07:30
      Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam doskonały artykuł z "Gazety
      Krakowskiej" (ze stycznia br.):

      Miasto bez nadziei

      Kraków to wciąż nie jest miasto ukierunkowane na życie, ale naÉ żywot
      wiecznyLosy centrum usługowo-biurowego w rejonie dworca PKP to najdoskonalszy
      przykład, jak trudno w Krakowie zbudować coś nowego, co nie będzie kolejną Nową
      Hutą. Ktoś już zdążył nazwać centrum Nowym Miastem, ktoś inny zdołał
      zaprotestować, że po co nam nowe, skoro stare jest piękne. W toczącym się nie
      od dziś sporze o przyszłość Krakowa zachowawcze poglądy wsparło teraz
      przekonanie, że chodzi nie tyle o nową wizję urbanistyczną miasta, ale o jakieś
      podejrzane spekulacje gruntem, na którym ma powstać nowe centrum firmowane
      przez Tishman Speyer Properties.Na całym świecie przedsięwzięcia inwestycyjne o
      takiej skali ocierają się o szarą strefę interesów i nie da się wykluczyć
      przekrętów tam, gdzie gra idzie o duże pieniądze. Nie zmienia to jednak faktu,
      że tym razem porażka inwestycyjna oddali Kraków, na nie wiedzieć jak długo, od
      szansy wydobycia go z zapyziałości, która - jak byśmy na to nie patrzyli - wisi
      jak smog nad miastem mimo, że wokół rosną hipermarkety, hotele i multikina.
      Mimo niepowtarzalnego uroku letnich kawiarnianych ogródków na Rynku oraz
      bezspornego faktu, że w obrębie Plant powstało całkiem niezłe zagłębie
      gastronomiczne. Co innego jednak patrzeć na Kraków jak na skansen i sezonową
      atrakcję kulinarno-historyczną, co innego widzieć w nim dynamiczny ośrodek
      miejski, który nie utrzymuje się wyłącznie ze sprzedawania biletów do
      nekropolii tylko ma pomysł na aktywne życie.***Kraków uporał się jakoś ze
      spadkiem, jaki otrzymał po epoce industrializacji, ale symbolem nowych czasów,
      który miał zastąpić dymy nad Nową Hutą, wciąż jest szkielet niedokończonego
      biurowca NOT przy rondzie Mogilskim. Skutecznie spacyfikowano ciężki przemysł,
      ale próżno szukać tu czegoś, co nadawałoby dynamikę miastu XXI wieku. Sen o
      Krakowie, jako centrum bankowości, na wzór Sieny czy Florencji, trwał krótko.
      Okazało się, że bankowcy lepiej czują się w objęciach warszawskiej Syrenki niż
      wawelskiego smoka. Inwestorzy zagraniczni swoje siedziby też wolą lokalizować
      bliżej Pałacu Kultury i Nauki niż bazyliki Mariackiej. Z kolei opinia, z jaką
      się można spotkać na temat sporej części krakowskich biznesmenów, każe w nich
      widzieć pierwsze pokolenie ludzi interesu, których ledwo udało się przekonać,
      że białe skarpetki nie są świadectwem wyrafinowanego gustu. Upłynie więc
      jeszcze sporo czasu, zanim obok pytania: co kupić? co sprzedać? postawią sobie
      inne - jak żyć? A od tego zależy nie tylko przyszłość krakowskiej klasy
      średniej, ale również miasta, który coraz bardziej zdane będzie na siebie.***W
      okresie międzywojennym najwyższy nakład w kraju miał "Ilustrowany Kurier
      Codzienny" wydawany przez koncern Mariana Dąbrowskiego, który w Krakowie
      stworzył gazetę o największym w kraju nakładzie. Po wojnie Marian Eile
      redagował "Przekrój" - wydawane w Krakowie pismo ogólnopolskie. Piszę to na
      parę tygodni przed ostatecznym przeniesieniem do Warszawy ostatniego tytułu
      ogólnopolskiego pisma wielonakładowego, które redagowano poza stolicą.
      Wcześniej na progu "dekady transformacji" padło "Życie Literackie" i
      zlikwidowano kwartalnik "Kraków". Nie wdając się w przyczyny, dla których na
      ogółnopolskim rynku z "krakowskich" pism uchował się jeszcze tylko "Tygodnik
      Powszechny", można stwierdzić, że Kraków został co prawda "miastem kultury
      europejskiej", utracił jednak swój potencjał medialny w skali swojego kraju. I
      nie stało się to na skutek arbitralnych decyzji politycznych, ale w wyniku
      otrzymanego w spadku po PRL i utrwalonego w nowych realiach ekonomicznych III
      Rzeczypospolitej przeświadczenia, że chcąc zaistnieć w Polsce, trzeba się
      pokazać na wybiegu w Warszawie. Wiąże się to ze stylem życia, mentalnością,
      innymi kryteriami wartościowania ludzi, tym, co nas wszystkich
      chce "zglobalizować" w skali jednego, w końcu niewielkiego kraju. Tu nie ma
      miejsca na dystans, jaki daje spojrzenie na ten wrzący, stołeczny tygiel, kiedy
      się jest z dala od niego. Trzeba tkwić w środku. Wytyczne na temat
      obowiązującego stylu życia płyną za pośrednictwem mediów zlokalizowanych i
      ukształtowanych centralnie.III RP mimo idei samorządowej jaka przyświecała jej
      u narodzin, jest nadal państwem zorientowanym centralnie, główny ośrodek
      polityczny, gospodarczy i kulturalny znajduje się w stolicy, tam jest władza i
      tam są pieniądze, które działają jak magnes. Wszystko na to wskazuje, że o
      samorządność, a z nią i samodzielność gospodarczą, poszczególne regiony kraju
      będą musiały walczyć ze stolicą jak psy o kość. I nie ma pewności, jaki będzie
      ostateczny wynik tej walki, bo żyjemy w kraju scentralizowanym w myśl
      zasady: "stolica i reszta", a recesja gospodarcza w pierwszej kolejności odbije
      się na tej "reszcie". Kiedy w latach 70. powstała koncepcja makroregionów
      gospodarczych, szybko sprowadzono ją do sfery abstrakcji, a kraj poszatkowano
      na 49 województw. Od tej pory żadne z nich nie było dość silne, aby
      zdekomponować utrwalony tradycją system zależności.Ostatnia dekada dała co
      prawda województwom władzę, ale władza bez pieniędzy to pojęcie ze sfery
      iluzji.***Krakowski kompleks wobec stolicy próbuje się leczyć śpiewając: "Nie
      przenoście nam stolicy do Krakowa" (chociaż, o ile wiadomo, nikt takiego
      zamiaru nigdy nie miał) i obchodzeniem rocznic "spławiania stolicy do
      Warszawy" . Odwoływanie się do galicyjskiej tradycji, ma być też cnotą chociaż
      za ck monarchii Kraków to było prowincjonalne miasto, gdyż w Galicji liczył się
      przede wszystkim Lwów. W ten sposób umacniany jest kolejny mit, w tworzeniu
      których mamy poważne osiągnięcia. Jednak mity to nie jest stabilny fundament,
      na którym można budować przyszłość. Wszystko odbywa się na pograniczu folkloru,
      anegdoty, ironii i dowcipu, ale nijak się ma do istoty problemu, że to nie
      wspomnienie o Jagiellonach i dobrotliwie sklerotycznym cesarzu ma być
      współczesną wartością tego miasta, lecz to, co ono wykreuje bez pomocy Wawelu i
      Lajkonika. I właśnie na to brakuje środków. Zostaje więc sam folklor, który
      niewiele kosztuje i czapka z pawim piórem, która przykrywa kompleksy.Od lat
      ludzie przedsiębiorczy, którzy nie chcą zmarnować danego im przez życie czasu
      wiedzą, że chcąc zrobić karierę muszą najpierw wsiąść do pociągu, który
      zawiezie ich na dworzec centralny w Warszawie. W tym kontekście Kraków wciąż
      jawi się jako sympatyczne miasto, do którego miło wpaść na parę godzin ze
      stolicy, aby w jakiejś piwnicy posłuchać jazzu, ale naprawdę warto wrócić
      dopiero na starość, aby godnie spocząć w cieniu drzew na Rakowicach. Wciąż nie
      jest to miasto ukierunkowane na życie, ale na żywot wieczny. Parę lat temu
      wymyślono, że będzie "miastem europejskiej kultury". I dobrze, bo teraz
      przynajmniej można się do czegoś odwołać. Można powiedzieć, skoro już wtopiono
      tyle pieniędzy na propagowanie nobilitującego tytułu, niechże przynajmniej
      rzeczywistość za tym nadąża, bo inaczej ktoś pomyśli, żeśmy tym miastem kultury
      zostali po znajomości i na kredyt. Od tego, co i kiedy powstanie na 12
      ha "centrum Tishmana" zależeć będzie z jakim Krakowie znajdziemy się za lat
      kilka: czy będzie on wyzwalał w ludziach energię i wolę działania, czy pogrążał
      ich w beznadziejności wśród kolorowych półek megamarketów.

      Jerzy Piekarczyk

      PS.Adres do artykułu:
      archiwum.naszemiasto.pl/artykul.asp?id=478442&miasto=krakow
      • Gość: Zbigniew Re: Krakówek - brudny grajdół IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 09:16
        Nie doczytałem do końca tego artykuły, ale pobieżnie stwierdzam, że porównuje
        on Kraków do Warszawy, gdzie faktycznie biznes kwitnie. Kraków należy
        porównywać z innymi miastami tej wielkości jak Poznań, Łódź, Wrocław,
        Trójmieście i w tym rankingu plasujemy się całkiem nieźle! A ostatnio
        przeczytałem, że to właśnie w Małopolsce jest najniższe bezrobocie (oczywiście
        po Mazowieckim) ale jesteśmy na 2 miejscu i tym optymistycznym akcentem kończę
        moją wypowiedź.
        • robertpk Re: Krakówek - brudny grajdół 29.03.02, 09:36
          a kto tu mówi o Małopolsce ??

          gdyby nie energia, pomysłowość i mobilność małopolan - bezrobocie byłoby dużo
          większe - całe południe województwa i tarnowskie pracuje w Austrii, Niemczech i
          USA.

          Co tu ma do rzeczy Kraków ?

          ludzie zarejestrowani jako rolnicy - pracują nie na polach ale budowach Wiednia
          i Monachium czy Chicago.

          Jak im w tym pomógł gród ptaka-kraka ?
    • Gość: bill Choć są pewne symptomy IP: 192.168.1.* / *.zyb.citynet.pl 29.03.02, 10:08
      Słyszeliście o Kraków Biznes Park w Rząsce na 14 ha?. To dzięki Balicom. To
      klucz do rozwoju miasta - lotnisko
      • robertpk Re: Choć są pewne symptomy 29.03.02, 10:16
        Są - masz rację.

        Balice to szansa - niestety ostatni obcięto im budżet na rozbudowę - ale może
        dadzą sobie radę beż państwowej kasy.

        Jest też kilka innyc szans - o których lepiej nie pisać - bo w tym mieście
        lepiej siedzieć cicho i robić swoje.

        Wtedy ma się szansę.
      • Gość: Zbigniew Re: Choć są pewne symptomy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 10:17
        Gość portalu: bill napisał(a):

        > Słyszeliście o Kraków Biznes Park w Rząsce na 14 ha?. To dzięki Balicom. To
        > klucz do rozwoju miasta - lotnisko

        Słyszałem zapowiada się nieźle:))
        Dzisiaj w Wyborczej piszą że koło Rakowickie powstanie nowy biurowiec już mają
        kilka firm chętnych na wynajem miejmy nadzieję że to pozytywne symptomy
        wychodzenia Polski z krysysu:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka