Gość: Aborygen1
IP: *.vic.bigpond.net.au
21.02.05, 01:43
Powoli lecz nieustannie klimat krakowski sie zmienia. Odchodza ludzie tworzacy
koloryt tego miasta.Mieli tyluz przeciwnikow co wielbicieli. Byli normalni w
swojej normalnosci. Nie zachwycali sie soba jak i nie potepiali siebie. Byli
prawdziwymi ludzmi wolnymi od zaklamania. Byli upierdliwi i uroczy. BYLI
SOBA!!! Najsmutniejsze jest to, ze nie ma ich nastepcow. Swiat XXI wieku jest
inny i nie ma w nim miejsca na sentymenty. Krakowskimi "innymi" sa teraz
ludzie w stylu radny Twarog czy Mlodziez Wszechpolska innymi slowy : zwykle
chamstwo.