qqlio
26.04.05, 09:36
Opium, Kazimierz, ul. Jakuba. Jestesmy w polowie pierwszego piwa. Nagle
barmanka przechodzi po sali i kladzie na kazdym prawie stoliku
kartke "rezerwacja". Na naszym tez!!! Na pytanie, czy pani wlasnie
zarezerwowala telefonicznie stolik, PRZY KTORYM SIEDZIMY, pada odpowiedz
(barmanka byla zupelnie niezrazona) "Tak, oczywiscie".
Nie musze dodawac, ze wkrotce opuscilismy lokal ;-) I w ten sposob pewnie
sobie pomyslala "Hmmm. Znow mialam racje - oni dlugo nie chcieli siedziec":-)