sanfran_84
02.07.24, 13:14
Czerpiąc inspiracje z dyskusji o baśniach w wątku "co jest w karcie zgonu", piszcie proszę, które przygody bohaterów Jeżycjady kojarzą się Wam z baśniami.
Ja w historii Laury z TiR widzę "Czerwonego kapturka": Kapturek Laura poszła do babci (szukać Pyziaka), lecz spotkała po drodze złego wilka Almę. Wilk uniemożliwił Kapturkowi spotkanie z babcią (niepodanie Laurze żadnego kontaktu do brata), po czym Kapturka trzeba było ratować, co też uczynił myśliwy Robrojek. Myśliwy wprawdzie nie poślubił w nagrodę Kapturka (na szczęście!), ale jego ciotkę a i owszem. Niestety, nikt nie wyjął babci z brzucha wilka, więc w tym tomie Laurze nie udało się skontaktować z Pyziakiem.
Aż się prosiło, żeby w finale tej powieści Laura odezwała się do ojca albo ojciec do niej (np. listownie lub telefonicznie, nie musiał to być od razu Powrót Jedi), ale niestety, nie temu służyła toruńska przygoda.