Gość: observer
IP: *.itelekom.pl
18.10.05, 22:51
Tak i to dobre pięć lat temu jestem po dziennym UJ. I poziom nauczania jest
co tu dużo kryć przeciętny. Rektorzy się chwalą rewolucją edukacyjna, a tak
naprawdę mamy do czynienie z rewolucją ilościową studiujących sztucznie
napompowaną. Wydziały robią kasą na wieczorowych i zaocznych. Biorą straszne
pieniądze za nic w zamian nie dając niczego przyszłym magistrom. O ciasną
salę wykłdową. Jakby wszyscy płacili trochę to można by zrobić porządek na
uczelniach. Uczelnie obok TVP, Ligi Polskiej i Służby Zdrowia to jeszcze
straszna komuna. Odpłatności powinno regulowac ministerstwo odgórnie. I
dopłacac uczelni do studenta. Tak by mieć nacisk na uczelnie i zmusić je
głodem do reform. Ale żeby to zrealizoać muszą być zablokowane studia zaoczne
i wieczorowe. Jest ich za dużo i sa za drogie. To nowotwór na polskim
szkolnictwie wyższym.