12.05.04, 15:19
zastanawiam sie nad zakupem tego motocykla, ale szukam porady czy jest on
wart 2500 zł!!
Obserwuj wątek
    • herflik-00 Re: MZ 251E 12.05.04, 17:12
      czeee
      ktory rok ??
      jaki stan ??
      jakies zmiany , tunning itp?
      napisz cos blizej o tym moto to wtedy mozna cos powiedziec .....a i to nie
      wiele bo najlepiej to jest maszyne zobaczyc i przejechac sie
      a cena 2500 hmmmm wszystko zalerzy w jakim stanie i z jakim przebiegiem .....
      za naprawde zajebisty sprzet to nie jest wcale duzo

      pozdrawiam herflik
    • jakk3 Re: MZ 251E 17.05.04, 20:51
      wszystko zalezy od stanu motocykla, za 2500pln to mz powinna byc w stanie
      idealnym, tak mi sie wydaje.
      powiem tak: mozesz zaoszczedzic i kupic tanszy egzemlarz ale ewentualne wymiany
      by doprowadzic moto do jakiegos stanu i tak mogą przewyzszyc koszt zakupu
      droszego.
      obejzyj ta etke dokladnie, najbardziej denerwujaca rzecz w tych modelach to
      cieknaca pompka hamulcowa, sam koszt nowej z tloczkami to ok 200pln.
      zobacz opony, lancuch, zebatki itp. jesli trzeba cos wymieniac to raczej bym
      zrezygnowal. nie za te pieniadze.
      jesli wszystko gra to moze byc ciekaw propozycja.

    • motofil Re: MZ 251E 17.05.04, 23:21
      Ja parę lat temu ujeżdżałem ETZ 251 kupioną za 1600 zł i uważam, że za te
      pieniądze to był całkiem fajny motocykl. Za 2500 zł to już można naprawdę dużo
      wymagać, szukać dziury w całym - czepiać się sparciałych gumek itp. Przy tej
      cenie można oczekiwać dodatkowego wyposażenia typu kufry czy owiewka.
    • hun_xtz660 Re: MZ 251E 18.05.04, 12:16
      W obiegłym roku sprzedałem swoją ETZ 250 z 1987 r. za 1500 zł. Motocykl był dla
      mnie, więc wszystko było aż za dobre i praktycznie nowe: łańcuch, opony, świeca
      klocki, płyn hamulc., nawet smar w łożysku zabieraka tylnego koła wymieniłem.
      Jak za 2,5 tyś zł. to powinien być praktycznie fabrycznie nowy.
    • wojteq_st Re: MZ 251E 20.05.04, 20:46
      dzięki za wszystkie wypowiedzi. Ja jeszcze nie mam konkretnego motocykla na
      oku. A jeszcze mamusia.... wiecie o co chodzi. A co sądzicie o silniku??
      • hun_xtz660 Re: MZ 251E 21.05.04, 08:18
        Silniki w MZ to najlepsze dwusuwy produkowane w demoludach. Silnik prawidłowo
        wyregulowany i smarowany w odpowiednich proporcjach bezawaryjnie pracuje przez
        ok 50 tys km. Mój przejechał ponad 60 tyś.jak go sprzedałem i dalej jeździ
        bezawaryjnie- gość stosuje sie do moich zaleceń. Ale u nas utarła sie opinia że
        seria ETZ to motocykle sportowe i każdy wstawia ile może. A to są normalne
        użytkowe motocykle i stąd krótkie życie ich silników.
        • dwacylindry Re: MZ 251E 22.05.04, 03:19
          zrobil 60 tys. bez remontu ????
          czy zle zrozumialem ?
          • hun_xtz660 Re: MZ 251E 24.05.04, 11:56
            Dokładnie tak. Jedyna awaria to wymiana łożyska oporowego sprzęgła- pękł
            pancerz linki obrotomierza przy pokrywie, nalało się wody i przez zimę bieżnia
            skorodowała. Co ciekawe motocykl jeździ dalej i dociąga licznikowe 130 km/h.
            Kwestia sposobu jazdy, wyregulowania silnika i dokładnego mieszania oleju z
            benzyną. Pozdrawiam.
            • toomaj Re: MZ 251E 06.06.04, 11:09
              Witam wszystkich
              3 dni temu kupiłem MZ ETZ 251 za 1600pln. Nie jest w idealnym stanie, ale myśle
              że na prawdę w niezłym. Koleś od którego kupilem miał ją prawie 6 lat i był
              2gim właścicielem. Motocykl ma przejechane 20tys i jak na razie sie trzyma.
              Widziałem niedawno ogłoszenie MZ za 2500 i uważam że to lekka przesada, tak jak
              koledzy mówią za tą kasę to powinien być IDEALNY, a i tak to dosyc dużo. Za
              2000 można kupić na prawdę dobrze utrzymaną MZ. Ale 60 tys??? No to na prawdę
              nieźle. Może kolega się podzieli swoimi "zaleceniami"? Może dzięki nim i mój
              nowy nabytek pojeździ trochę dłużej....:)
              pozdrawiam
              tomek
              • hun_xtz660 Re: MZ 251E 07.06.04, 13:00
                Gdzieś już opisywałem, ale mogę powtórzyć. Motocykl kupiłem nowy w 1986,
                dotarłem wg instrukcji. Jeździłem spokojnie bez szarpania, jazd na jednym kole
                i innych sztuczek. W wakacje sporo tras turystycznych, ale cały czas równo ok
                80 km/h (tj ok. 3,3 - 3,5 tyś obr.) czasami szybciej. Olej Mixol, mieszany 1:50
                dokładnie, nigdy na oko. Najlepiej kupić w karnister 20 l. dolać 0,4 Mixolu. W
                trasę brałem 2 buteleczki z olejem, każda na 10 l. benzyny (żeby sie nie
                pierniczyć z odmierzaniem na stacji).Benzyna: początkowo E86, potem E94, na
                końcu U95 - ma niższą temperaturę spalania niż Pb95 bo zastępuje etylinę.
                Gdzieś słyszałem o tym, że Pb95 nadpala tłok od strony okna wylotowego
                cylindra. Zapłon ustawiany na zegarach z dokładnościa do 1/100 mm. Potem
                założyłem elektroniczny. Gaźnik: nastawa iglicy na drugi stopień od góry.
                Świece Iskry F100 i nie polecam innych - ważna przerwa - 0,6 mm. Filtr
                powietrza - wymiana co 20 tyś km. Olej w skrzyni biegów Hipol 15F, wymiana co 3
                lata ( chyba że ktoś machnie 40 tyś. km.wcześniej) Co jeszcze? Naciąg łańcucha-
                wg instrukcji - zbyt mocno naciągnięty zniszczy łożyska wałka zdawczego skrzyni
                biegów. Jak sprzedawałem to założyłem trzeci łańcuch - każdy wytrzymał 30 tyś.
                ale wymianiałem dla św. spokoju. Łańcuch smarowałem na wiosnę smarem ŁT43 i nic
                więcej.(wszystkie łańcuchy oryginalne). Kół zębatych nie wymianiałem. Może
                jeszcze jedno - luz linki sprzęgła, potrafi sie wyciągać i nie wysprzęglać do
                końca.

                Wiem doskonale, że osiągnięty przebieg dla wielu ludzi jest niewiarygodny. Dla
                odmiany powiem, że koledzy traktujący ETZ 250 jako motocykl sportowo-wyścigowy
                demolowali nowe silniki po 15 tyś. km. - co dla mnie jest niewiarygodne, ale
                niektórzy potrafią. Polecam kupić książkę pt "Jeżdżę motocyklem MZ"- dużo
                pomoże każdemu kto chce dłużej pojeździc na tym motocyklu. Pozdrawiam.
                • janczar0 Re: MZ 251E 07.06.04, 13:20
                  Cze,
                  Mój Ojciec przejechał bez remontu 48 tyś. MZ TS 250/1 z 76 r., gdy ją sprzedał
                  nowy właściciel eksploatował ją dalej bez awarii. Jedyna awaria jaka
                  przytrafiła się w tym motorze była spowodowana przez mojego brata, gdy wkręcał
                  świecę uszkodził gwint i Ojciec musiał zmienić głowicę.

                  Pozdr
                  Janczar
                  • luckyluke-21 Re: MZ 251E 14.06.04, 16:04
                    Gdzie tam MZ to sa szoprt maszyny sam mam Tropika es/2 250 z 1969 całe 20 KM ;-
                    ) ale tak w zakresie 100-120 to idzie non problemo skrzynia biegów mocna - koła
                    zebate grube jak w samochodowej skrzyni ;-) nic tylko zasuwac, nie wiem jak te
                    nowe MZ ale Tropiki to sa wysciogowe sprzety jak nie wiem coo !!:-) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka