762mm
13.09.06, 12:53
Nowy faworyt premiera
Premier Kaczyński zdobywa kolejne szczyty złego wychowania. W samolocie
rządowym wiozącym naszą delegację do Stanów Zjednoczonych nie znalazł miejsca
dla byłych ministrów obrony – Bronisława Komorowskiego z Platformy
Obywatelskiej i Jerzego Szmajdzińskiego z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Kaczyński leci odebrać pierwszy polski samolot F-16. Komorowski był tym, który
rozpisał przetarg, a Szmajdziński tym, który ten największy kontrakt w
dziejach naszej armii sfinalizował.
Obaj pełnią dziś ważne funkcje sejmowe – wicemarszałka i szefa klubu
poselskiego. Obu też Amerykanie zaprosili na uroczystość, lecz oni muszą
polecieć za ocean na własną rękę. Zamiast nich Kaczyński wolał wziąć
30-letniego Marka Opiołę, posła PiS, od kilku dni wiceszefa sejmowej Komisji
Obrony. Opioła jako żołnierz jest kompletnie nieznany. Jako znawca wojska też
nie. Znany jest za to jako jeden z polskich prekursorów kajak-polo.
Feta z F-16 jest dopiero w piątek. Do tego czasu Kaczyński ma spotkać się z
wiceprezydentem Dickiem Cheneyem oraz sekretarz stanu Condoleezzą Rice. Na
spotkanie z Cheneyem ma wpaść na chwilę prezydent Bush. Podobno bardzo chce
wzbogacić swoją kolekcję zdjęć o fotkę z kimś takim jak Kaczyński. Rozmowy z
„Condi” i Chenneyem mają być poświęcone tarczy antyrakietowej a nie
kajak-polo. No to po co tam komu Opioła?
Ten 30-latek był do niedawna asystentem Kaczyńskiego, dziś jest już jego
doradcą. Do tej pory Opioła „zasłynął” tylko przez chwilę jako uczestnik
sponsorowanych przez Brytyjczyków kursów języka angielskiego. Na krótko przed
zeszłorocznymi wyborami, jeszcze jako kandydat na posła, spędził tydzień w
Wielkiej Brytanii, gdzie m.in. razem z Kazimierzem Marcinkiewiczem i Janem
Rokitą szlifował swój angielski. Kontrowersje wywołał fakt, że cały kurs z
wszelkimi wydatkami pokryły Ambasada Brytyjska i British Council w Warszawie.