26.04.03, 20:37
już zaczynają kwitnąć jak trzeba

koło mogilskiego, na olszy, a nawet na zacienionym podwórku na osiedlu obok

jako jednostka z miasta magnolii czuję sie usatysfakcjonowana
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Re: magnolie IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 20:44
      jottka napisała:

      > już zaczynają kwitnąć jak trzeba
      >
      > koło mogilskiego, na olszy, a nawet na zacienionym podwórku na osiedlu obok
      >
      > jako jednostka z miasta magnolii czuję sie usatysfakcjonowana

      Na Wawelu tez piekne :)
      Szkoda ze nie rosna u nas te najpiekniejsze, taki klimat ;)
      • emka_1 Re: magnolie 26.04.03, 20:50
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > Szkoda ze nie rosna u nas te najpiekniejsze, taki klimat ;)
        Rosły kiedyś bardzo piekne i nie klimat im zawinił tylko przejście podziemne:(((
        A w paru innych miejscach rozmaite matoły.

        • Gość: behemot Re: magnolie IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 20:59
          emka_1 napisała:

          > Gość portalu: behemot napisał(a):
          >
          > > Szkoda ze nie rosna u nas te najpiekniejsze, taki klimat ;)
          > Rosły kiedyś bardzo piekne i nie klimat im zawinił tylko przejście podziemne:
          ((
          > (
          > A w paru innych miejscach rozmaite matoły.
          >

          Rosly, rosly - ostatnio w trzeciorzedzie ;)
          chodzilo mi o wiecznie zielone z kwiatami jak talerze ktore widzilem jaki czas
          temu na Krymie ;)
          • jottka a właśnie 26.04.03, 21:04
            przypomniało mi się, że pod moim oknem też rosła nieletnia magnolia, na środku
            ogólnodostępnego trawnika

            niestety, nie miała zębów ani kolców i padła ofiarą nastoletnich maluchów,
            które nie tolerowały nierówności boiska :((


            behemot, w gorlicach w pewnym ogródku kwitnie magnolia z wielkimi,
            ciemnoczerwonymi kwiatami - to trochę bliższy wschód :)
            • Gość: behemot Re: a właśnie IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 21:07
              jottka napisała:

              > przypomniało mi się, że pod moim oknem też rosła nieletnia magnolia, na
              środku
              > ogólnodostępnego trawnika
              >
              > niestety, nie miała zębów ani kolców i padła ofiarą nastoletnich maluchów,
              > które nie tolerowały nierówności boiska :((
              >
              >
              > behemot, w gorlicach w pewnym ogródku kwitnie magnolia z wielkimi,
              > ciemnoczerwonymi kwiatami - to trochę bliższy wschód :)

              Zapewne Magnolia liliflora lub jakis mieszaniec - calkiem daleki wschod -
              pochodzi z Chin i Japonii ;)
              • jottka Re: a właśnie 26.04.03, 21:12
                a nie przedstawiła mi się, a włamywać sie do cudzego ogródka jakoś nie szło

                ale wyjątkowo przystojna, fakt
                • Gość: behemot Re: a właśnie IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 21:15
                  jottka napisała:

                  > a nie przedstawiła mi się, a włamywać sie do cudzego ogródka jakoś nie szło
                  >
                  > ale wyjątkowo przystojna, fakt

                  Nie ma to jak Japonki hehe ;)
          • emka_1 Re: magnolie 26.04.03, 21:09
            Pojecie piękna jest jak wiadomo względne:)))Ja zdecydowanie bardziej lubie
            gatunki kwitnace na nagich gałeziach - kontrast, ostrość rysunku gałęzi,
            delikatne plamy kwiatów jak na dobrej japońskiej grafice:))
            • jottka najbardziej 26.04.03, 21:11
              to ja lubię piękne owoce na drzewach, mogą być węgierki

              a magnolie to tak z atawizmu, nostalgia za heimatem mną szarpie :)
              • emka_1 Re: najbardziej 26.04.03, 21:15
                wole wiśnie, mam zresztą:) ale bardziej lubie jak co rośnie tylko dla oczu.
                takie zboczenie, albo cóś. Chyba z powodu niedoboru ziemi:(((
                • jottka Re: najbardziej 26.04.03, 21:18
                  wiśni nie lubię, a zwłaszcza moja przetrącona wskutek upadku łękotka :((


                  ojezu, a u babci kiedys rosła nad studnią, do której nie wolno było się
                  PodŻadnymPozoremZbliżać, taka smaczna śliwa - zawsze jak zrywałam z niej
                  śliwki, to miałam wrażenie, że stąpam nad otchłanią

                  studnia była przykryta taką drewnianą pokrywą, ale co mi tam
                  • Gość: behemot Re: najbardziej IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 21:22
                    jottka napisała:

                    > wiśni nie lubię, a zwłaszcza moja przetrącona wskutek upadku łękotka :((
                    >
                    >
                    > ojezu, a u babci kiedys rosła nad studnią, do której nie wolno było się
                    > PodŻadnymPozoremZbliżać, taka smaczna śliwa - zawsze jak zrywałam z niej
                    > śliwki, to miałam wrażenie, że stąpam nad otchłanią
                    >
                    > studnia była przykryta taką drewnianą pokrywą, ale co mi tam

                    Nie ma to jak czeresnie DUZE CIEMNOCZERWONE prawie czarne mmm juz sie nie moge
                    doczekac czerwca :)
                    • jottka Re: najbardziej 26.04.03, 21:25
                      a to niestety szpaki pierwsze, ja nie moge sie dopchać :((

                      wredne ptaszyska

                      a truskawki ślimaki zżerają, żółw babuni na szczęście już w truskawkowym niebie
                      i nie robi konkurencji
                  • emka_1 Re: najbardziej 26.04.03, 21:25
                    Moja babcia miała olbrzymi ogród, a ja chustke do nosa i cierpię:(((Wisnie sa
                    karłowe, więc spokojnie z drabinki bibliotecznej je mozna oskubywać. Tylko na
                    wiśniówkę (ale nie słodką) ich wyrasta, bo rodzina kosów tez ludzie. Sliwki, to
                    w dzieciństwie, ale damaszki. Teraz nie ma takich:((( A tak naprawde to
                    gruszki:)) Bez względu na ilość urazów:)
                    • jottka co to 26.04.03, 21:27
                      damaszki???

                      przed domem babci rosła jeszcze wielka mirabelka, znienacka cała robiła się
                      pomarańczowa i wtedy cała rodzina rzucała wszystko i pędziła zbierać to
                      świństwo, bo szybko spadało i na miejscu się psuło

                      a raz spadł stryjek i wreszcie była jakaś rozrywka
                      • emka_1 Re: co to 26.04.03, 21:32
                        Damaszki to taka odmiana śliwek. Podobne do węgierek, ale bardziej okrągłe.
                        Miąższ żółty, i głębszy w smaku . A mirabelki w czerwone i żołte służyły
                        głownie do śmiecenia w ogrodzie, bo rosły przy płocie i nikt ich nie chciał
                        jeść, bo mdłe:(
                        • jottka Re: co to 26.04.03, 21:34
                          thx

                          a na kleparzu nie dałoby się ich dostać? nie znam, a z opisu wyglądają
                          przyjemnie

                          a mirabelki to przecież mówię że świństwo - babcia z tego robiła kompoty do
                          terroryzowania nieletnich przy obiedzie pod pozorem witamin :((
                          • emka_1 Re: co to 26.04.03, 21:38
                            Chyba nie można, bo to dość stary gatunek, wyparty przez węgierki giganty.
                            A jak kiedyś wymarzły stare sady, to szlag trafił większość starych odmian:(
                            Ogród babci niestety też szlag trafił, więc można sobie tylko powspominać:(
                            • jottka Re: co to 26.04.03, 21:49
                              no fakt

                              resztki ogródka babci przetrwały, bo był na sporej skarpie, ale ogródek
                              sąsiadki od ulicy to obecnie zryte błoto :((

                              a kiedyś kwitło tam pełno kosmosów, pani ce nic innego nie sadziła, za to
                              kosmosy w masie i wszystkich kolorach, naokoło jasny, drewniany płotek,
                              wyglądało cudnie

                              samochody posiądą ziemię czy jakoś tak
                              • emka_1 Re: co to 26.04.03, 23:00
                                W przypadku ogrodu mojej babci trochę inaczej, ogród, a raczej miejsce gdzie
                                był ogrod jest, rosna tam jakieś ziemniaki albo co innego potrzeba dziarskiej
                                ludności do pedzenia bimbru. Wierzba -pomnik wycięta, brzozy, klony syberyjskie
                                szlag trafił, uchował sie tylko czerwony buk, bo w ostatniej chwili konserwator
                                przyrody sie obudził, ze mu drzewa z listy scinają:((( Ale kto wie, czy za
                                chwilę ktoś nie wpadnie na pomysł, zeby coś tam wybudować:((( W końcu i tak, to
                                wszystko poniemieckie,wiec sentymentu ludność okoliczna nie posiada, a przy
                                okazji odreagowuje kompleksy, za to co z naszymi resztkami lukaszenka robi:(((
                                Samochody może posiada ziemie, ale pewne jest, ze debile mają siłe przetrwania
                                jak karakony:( Będa sie mnożyć nawet na asfalcie:(((
                                • Gość: maka Re: co to IP: *.west.tarnow.pl 26.04.03, 23:46
                                  Coście dziś takie sentymentalne?
                                  Jednak wasze wspomnienia obudziły i moje :truskawki w ogrodzie babci,groszek
                                  cukrowy w tymże ogrodzie.O mamusiu!
                                  Szkoda,że tego świata już nie ma.
                                  Damy odpór tym przebrzydłym samochodom.Nie mogą zdobyć wszystkiego.Muszą
                                  zostać chociaż miedze,żeby skowronki miały gdzie zakładać gniazda (Holendrzy
                                  podobno wywalają straszną kasę na odtworzenie populacji ptaków żyjących w
                                  polach).
                                  • emka_1 Re: co to 26.04.03, 23:52
                                    Samochody no problem, co z debilami:( Wiadomo,ze zal tego, co było, i tak
                                    niestety musi być, a sentymentalizm okrutny mnie dopadł z powodu uczulenia na
                                    środki odczulające:))))) Mam brzozy, bo kocham i musze mieć, ale mam także
                                    uczulenie na nie:(
                                    • Gość: maka Re: co to IP: *.west.tarnow.pl 27.04.03, 00:00
                                      No fakt z debilami najgorzej.I nie wiadomo jak postępować bo to debile.Co do
                                      uczuleń wspólczuję,bo znam te bóle.Ostatnio czytałam taką teorię,że dlatego
                                      wzrasta ilość uczuleń,bo wzrosła higiena i nie ma możliwości "uodpornienia się
                                      na rózne substancje.Lepiej w brudzie?Qkrka sama nie wiem co robić?
                                      • emka_1 Re: co to 27.04.03, 00:19
                                        A mnie w dzieciństwie lekarz pocieszał, ze wyrosnę z tego świństwa:) faktycznie
                                        jedno ubyło, za to pojawiły sie nastepne:((
                                        Co do higieny, to jest faktycznie problem:)))Sasiedzi (lekarze)posiadali
                                        dziecko-niemowlę.Z powodu doświadczen z rozmaitymi infekcjami dziecko chodowali
                                        w sterylnej atmosferze. Do domu wchodziło sie po wilgotnej, nasaczonej plynem
                                        odkazajacym, wycieraczce. Krok do psychozy. dziecię rosło dosyć zdrowo, az w
                                        wieku 1 1/2 roku wyjechali z nim na wakacje nad morze.Siedzieli sobie na plazy
                                        dziecie się bawiło na czystym ręczniczku i nagle umilkło.Kiedy rodzice się
                                        zorientowali, ze coś jest nie tak, dziecie kończyło konsumować wykopana z
                                        piasku ludzka kupkę. dziecku nic sie nie stało, ale rodzice mieli wieksze
                                        problemy z przeżyciem wypowiedzi pediatry (prof.)- widać organizm potrzebował
                                        przeciwciał:))))
                                        Ważne jest, zeby nie przesadzać, a z uczuleniami niestety trzeba się pogodzić.
                                        Co prawda serce boli jak się pomyśli o tych drzewach zamienionych na chusteczki
                                        higieniczne:(((

    • emusia Re: magnolie 27.04.03, 13:35
      magnolie są piękne, przyznaję. nie pytajcie się mnie czemu, ale wolę te małe
      kwiatuszki na drzewach, na których rosna potem takie małe zółte śliweczki, one
      się chyba mirabelki nazywają. ich zapach jest przecudowny. mam takie drzewo tuż
      pod oknem i wiosna zawsze kojarzy mi się z tym zapachem. a wczoraj własnie to
      drzewko rozkwitło. i jest przecudnie!
    • ileana Re: magnolie 27.04.03, 14:38
      Mam w ogrodzie magnolie Glandiflora Alba o bardzo duzych, bialych
      kwiatach ,zapachu delikatnej cytryny i lisciah wiecznie zielonych.
      Mam magnolie Sulendzana(tez w Polsce wystepuje,na poludniu Polski i w
      zielonogorskiem) o pieknych bladorozowych kwiatach.kwitnie wiosna zanim wypusci
      zielone liscie.
      A najpiekniejsza i duma mojego ogrodu jest M.Nigra.o ciemno-bordowych lekko
      pachnacych kwiatach.
      Magnolie sa najstarszymi drzewami!!Pochodza z Chin i jest ich chyba ponad 40
      rodzajow.
      Ja oczywiscie uwielbiam krzaki agrestu i porzeczki.ktore tu nie wyrabiaja w
      sloncu i goracym klimacie.
      No coz,zawsze chcemy i pragniemy to co rzadkie i trudne do osiagniecia
      Pozdr.ileana
      • Gość: behemot Re: magnolie IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 15:17
        ileana napisała:

        > Mam w ogrodzie magnolie Glandiflora Alba o bardzo duzych, bialych
        > kwiatach ,zapachu delikatnej cytryny i lisciah wiecznie zielonych.
        > Mam magnolie Sulendzana(tez w Polsce wystepuje,na poludniu Polski i w
        > zielonogorskiem) o pieknych bladorozowych kwiatach.kwitnie wiosna zanim
        wypusci
        >
        > zielone liscie.
        > A najpiekniejsza i duma mojego ogrodu jest M.Nigra.o ciemno-bordowych lekko
        > pachnacych kwiatach.
        > Magnolie sa najstarszymi drzewami!!Pochodza z Chin i jest ich chyba ponad 40
        > rodzajow.
        > Ja oczywiscie uwielbiam krzaki agrestu i porzeczki.ktore tu nie wyrabiaja w
        > sloncu i goracym klimacie.
        > No coz,zawsze chcemy i pragniemy to co rzadkie i trudne do osiagniecia
        > Pozdr.ileana

        Rzeczywiscie magnolie sa jednymi z najstarszych drzew okrytozalozkowych.
        Gatunkow jest ponad 80 gatunkow, pochodza z Azji Wschodniej i Ameryki
        Polnocnej. Z Europy niestety "wymiotlo" magnolie zlodowacenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka