kowaliska
17.10.07, 20:40
Może jest ktoś obeznany, kto wie jak i gdzie ruszyć ten temat.
Ktoś nas tu regularnie wędzi.
Przemęczyłam sie miesiąc i już nie mogę wytrzymać, a problem się nasila.
Właśnie siedzę przy komputerze z załzawionymi oczami i drapiącym gardłem.
Wywietrzyć sie nie da, bo za oknem jest jeszcze gorzej.
Co tu się dzieje do gwinta ciężkiego?
Próbowałam ustalić źródło tego dymu, ale po ciemku to nie jest łatwe.
A w dzień jest tylko smród po nocy - dymu nie widać. Zaczynają kopcić późnym
popołudniem. Wygląda jakby to szło z północnego zachodu (Zielony Most,
Katowicka, Balicka), ale wiatr ciągle zmienia kierunek.
Co ja mam zrobić? Płakać mi się chce.
Sorry za ten chaotyczny wywód, ale poważnie - mam problem.
Doradźcie coś.