odyseusz
31.12.07, 06:21
Witam! Odwiedziłem wczoraj ten lokal i chcę podzielić się kilkoma
spotrzeżeniami. Okolica i widok bardzo fajny. Ale co jest w karcie?
Niezbyt dużo a ceny szokują, na przykład zupa borowikowa za 15
złotych. No ale nieważne, nie jest to knajpa dla biedaków. Zamówiłem
kalmary panierowane - przyniesiono mi kilka kawałów tych
sympatycznych stworzeń w stanie całkowicie spalonym - panierka
odchodziła z nich a zapach był okropny, na moje pytanie czy to tak
ma być kelner po konsultacji z kucharzem stwierdził że jest to
panierka z sosu sojowego. Dość dziwne bo w karcie stoi jak wół że
kalmary sa panierowane a nie maczane w sosie:) Moja żona dostała
placek w gulaszu w którym były ze trzy kawałki mięsa (!) Ogólnie nie
polecam, bardzo słaba jakość za wysoką cenę, w Krakowie i w
okolicach jest mnóstwo dobrych knajp o niebo lepszych niż GR