Dodaj do ulubionych

Taksówkę zamawiaj tylko po polsku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 22:01
macie jakies kompleksy ?
w Paryżu też nie zamówicie taxi po polsku ani po rosyjsku, a czy po
angielsku - też wątpię !
no więc ?... żyjemy w POLSCE i językiem urzędowym jest język polski -
jeśli obcokrajowiec chce uniknąc problemów, to niech się nauczy
kilku zwrotów w naszym języku, albo poprosi znajomych o pomoc w
takiej sytuacji !!!
LUDZIE ! NIE MIEJMY KOMPLEKSÓW ! naprawdę nie jestesmy gorsi od
innych nacji europejskich...
Obserwuj wątek
    • Gość: kierownik No, kartezjanska logika przebija z tego komentarza IP: 136.173.62.* 10.03.08, 22:16
      .
      • Gość: das_spiel_ist_aus nastepni poprawiacze rzeczywistosci IP: *.adsl.alicedsl.de 11.03.08, 08:45
        choc nieswiadomie."nigdy nie uwazaj,ze nie mozna zarobic pieniedzy zwyciestwem rozumu nad glupota"(uczciwie bez mordu,kradziezy,oszustwa i innych sztuczek,choc pieniadze sa tylko narzedziem) kto to i kiedy wypowiedzial?
    • Gość: Autor Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.77.classcom.pl 10.03.08, 22:26
      pan podrozuje? pan zna wszystkie jezyki swiata? bo ja, przyznam sie nie. I nie
      mam w kazdym kraju, ktory chce zwiedzac, znajomych. Po to istnieja jezyki
      miedzynarodowe do ktorych polski z powodow historycznych nie nalezy. Przydalo by
      sie, zeby w miescie gdzie sa tyle turystow, polacy zaczeli sie uczyc jezykow
      miedzynarodowych (w tym - angileskiego). Francja - to fatalny kraj, w Niemczech
      czy Szwajcarii kazdy zna kilku jezykow wiec i to wcale nie znaczy ze nie maja
      szacunku do jezyku swojego!
      • Gość: mmm wiele podrózuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:20
        i znam 4 języki obce !!! ale... jestem osoba na tyle skromną (a nie
        bufoniastą, w przeciwieństwie do większości osób tu piszących), że
        kiedy się w jakimś obcym kraju nie moge dogadać z obsługą to nie
        roszczę żadnych pretensji do obsługi, że nie zna angielskiego (a tym
        bardziej polskiego) !!! widzi pan różnicę ?... bo jeśli nie - to
        szkoda gadać...
        • old.european Re: wiele podrózuję 11.03.08, 14:21
          Gość portalu: mmm napisał(a):

          > i znam 4 języki obce !!! ale... jestem osoba na tyle skromną (a
          nie
          > bufoniastą, w przeciwieństwie do większości osób tu piszących), że
          > kiedy się w jakimś obcym kraju nie moge dogadać z obsługą to nie
          > roszczę żadnych pretensji do obsługi, że nie zna angielskiego (a
          tym
          > bardziej polskiego) !!! widzi pan różnicę ?... bo jeśli nie - to
          > szkoda gadać...

          Nikt nie rosci pretensji, to byl tylko test, ktory stwierdza i
          potwierdza, ze ten kraj jest zasciankowy, prowincjonalny, a
          obywatele niewyksztalceni.
          Naturalnie nikt nie powinien miec kompleksow, ze jest zasciankowy
          czy prowincjonalny a nawet niewyksztalcony.
          Pluskwa tez nie ma kompleksow, a kto wie, czy nawet nie uwaza, ze i
          ja Bog stworzyl na obraz i podobienstwo swoje.
      • Gość: mmm a "językiem międzynarodowym" to póki co można IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:25
        nazwać jedynie ESPERANTO !
        żaden z innych języków nie uzyskał takiego statusu (w żadnym
        prawodawstwie, ani nawet w żadnych rezulacjach, listach intencyjnych
        itp) ani w żadnym kraju ani w UE, ani w ONZ !!!
        a jeśli nie ma Pan znajomych (ja tez nie mam znajomych wszędzie na
        świecie), to można się zakręcić po placu/ulicy/dworcu i gwarantuję -
        szybko znaleźć osobę, która będzie na tyle miła (i będzie znała
        zarówno język angielski jak i kraju w którym przebywamy)i
        przetłumaczy o co nam chodzi... i to jest normalne podejście do
        życia - a nie robienie z siebie "kosmopolity" i "internacjonała"
        ("bo ja znam angielski") i składanie pretensji i poniżania jakiegoś
        pracownika za to że WE WŁASNYM KRAJU nie zna języków obcych... tak
        postępują tylko ludzie słabo wychowani !!! naprawdę !
        • Gość: mi fikas la usonon Re: a "językiem międzynarodowym" to póki co można IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.03.08, 19:11
          Znam esperanto i szlag mnie trafia ze jezyk o tak wielkim potencjale jest kompletnie nieznany. Angielskiego ucze sie jakies 12 lat, znam go blisko poziomu CPE, ale i tak duzo latwiej przychodzi mi wyslawianie sie w esperanto, ktoremu poswiecilem trzy miesiace nauki kilka lat temu plus od tamtej pory kontakt przez net z innymi ludzmi z calego swiata ktorzy tez w nim mowia. I naprawde mnie martwi ze tych ludzi jest garstka, reszta świata meczy sie z angielskim, z marnym jak widac skutkiem.
          • and_nowak Walka z wiatrakami 11.03.08, 20:46
            Gość portalu: mi fikas la usonon napisał(a):
            > Znam esperanto i szlag mnie trafia ze jezyk o tak
            > wielkim potencjale jest kompletnie nieznany.

            Napij się kawy, to się uspokoisz ;-)
            A na poważnie - po co ? Po co walczysz z wiatrakami ? Rozumiem, jak ktoś się
            uczy np. aramejskiego - dla własnej przyjemności. Tylko taka osoba nie ma
            żadnych złudzeń, że ów język przyda mu się w kontaktach z obcokrajowcami.
            Esperanto jest jak socjalizm, w teorii fajny i szlachetny ...i z góry skazany na
            porażkę. Wymyślać sztuczny język, żeby nie faworyzować żadnego z istniejących
            ??? Szlachetna UTOPIA.

            Światem obecnie rządzi angielski. Może to ci się nie podoba, ale nie ma to
            znaczenia.
            Podobnie "język" TCP/IP, dzięki któremu sobie internetujemy - wcale nie lubię
            TCP/IP, ale go używam. Znam lepsze rozwiązania od TCP/IP, ale one ...nie są
            stosowane. Świat, ludzie zagłosowali nogami.
            • Gość: mi fikas usonon Re: Walka z wiatrakami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.03.08, 21:33
              wybacz, ale tak samo jak wszyscy nie rozumiesz sprawy - widac to po twoim porownywaniu esperanto z jednej strony do aramejskiego (ktory w przeciwienstwie do esp. jest martwy, o to ci chyba chodzilo?) i z drugiej strony do socjalizmu - socjalizm sie nie sprawdzil, (przeciwnie...), esp. natomiast sprawdzilo sie i sprawdza caly czas, funkcjonuje doskonale jako jezyk, tylko ze na bardzo mala skale - kilkadziesiat tysiecy ludzi na swiecie, czyli nic przy miliardach (do ktorych nalezysz) ktore wierza tylko w angielski.
              Dzieki ze zwrociles mi uwage, ze ludzie patrza na esp. jak na socjalizm, zauwazylem dawno cos w tym rodzaju ale ty to wyraznie sformulowales. Juz wiem co prostowac jak bede o tym z kims gadal :)

    • and_nowak Kasa - jak zwykle 10.03.08, 22:33
      Gdyby pan taksiarz chciał, to mógłby zatrudnić panie (panów) ze znajomością
      języków obcych - i to nie tylko angielskiego. "Na rynku" są przecież rusycyści,
      angliści, germaniści, romaniśc, itd.
      Każda z telefonistek mogła by przejść profesjonalne szkolenia z "komunikacji
      interpersonalnej" i takie tam.

      TYLKO PO CO ?

      Koszt byłby duży, a wzrost dochodów niewielki.
      Biznesmen nie potrzebuje ideału, tylko WYSTARCZAJĄCO DOBRY.
      Widać lepiej jest zatrudnić - przepraszam za mocne słowo - tłumoka za
      przysłowiowe 1200 brutto, aniżeli anglistkę za 3600.

      Czy trzeba się tego wstydzić ? Nie sądzę. Tym bardziej, że nie widzę powodu by
      wstydzić się za krakowskich taksiarzy. Równie dobrze mógłbym się wstydzić za
      gdańskich złotników, lub białostockiego menela.
      • Gość: gosc Re: Kasa - jak zwykle IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:00
        No rzeczywiscie rewelacyjny masz pomysl- i moze jeszcze studia wyzsze z
        psychologii??? A pomyslales, ze kilometr kosztowal by wtedy majatek?
        • and_nowak Wtóny analfabetyzm 11.03.08, 09:22
          Gość portalu: gosc napisał(a):
          > No rzeczywiscie rewelacyjny masz pomysl- i moze jeszcze
          > studia wyzsze z psychologii??? A pomyslales, ze kilometr
          > kosztowal by wtedy majatek?
          Ty nie pomyślałeś. Przeczytałeś mój post, wszystkie wyrazy, ale w ogóle nie
          złapałeś sensu. Przecież ja właśnie o tym piszę, że najpewniej NIE OPŁACA się
          mieć lepszych (droższych) pracowników na takim stanowisku. Że nie przysporzy to
          dodatkowych przychodów w stopniu pokrywającym koszty droższego pracownika.
          Teraz poniał ?
      • Gość: Obużonan2 Re: Kasa - jak zwykle IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:05
        Tłumokiem to możesz nazwać siebie! Wygląda na to, iż większość ludzi to tłumoki bo przecież nie znają języków. W jednej z sieci z której się wyśmiewają w tym artykule połowę kadry stanowią panie z wyższym wykształceniem, głównie humanistycznym. Wszystkie są inteligentne, oczytane, mają różne pasje. Nieraz z detektywistyczno-psychologicznym podejściem wykonują swoją pracę i to ciężką pracę!!!
        • and_nowak Re: Kasa - jak zwykle 11.03.08, 21:09
          Gość portalu: Obużonan2 napisał(a):
          > Tłumokiem to możesz nazwać siebie! [...]
          Widzę, że trafiłem na telefonistkę ;-)
          Jeżeli pani to sprawia różnicę to uroczyście nazywam siebie tłumokiem! ;-)))

          A teraz odłóżmy emocje i PRZECZYTAJMY JESZCZE RAZ.
          ie piszę, że telefonistki w tele-taxi to tłumoki, bo nie znają języków. Piszę,
          że do takiej roli bardziej opłaca się zatrudniać tłumoki - bo są tańsze. I mogą
          mieć wiele zalet, świetnie szydełkować, być kochającymi żonami/matkami - i
          pozostać kiepsko opłacanymi tłumokami wykonującymi kiepską i NIEZBYT CIĘŻKĄ
          pracę. Bo bycie tłumokiem to nic złego, to nie grzech. No, może niekiedy grzech
          zaniechania...
        • and_nowak I jeszcze jedno: 11.03.08, 21:12
          Proszę pani telefonistki!
          Jeszcze jedna drobna uwaga: proponuję mimo wszystko *więcej* oczytania - wówczas
          unikniemy podpisu "Obużona" Można się ObuRZyć. Co prawda są też zabużanie, ale
          oni wcale nie są oburzeni. ;-)
    • Gość: young Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.ghnet.pl 10.03.08, 22:35
      Panie redaktorze Romanowski a może by tak jeszcze sprawdzić
      umiejętności językowe osób pracujących w publicznych toaletach? Taka
      babcia klozetowa znająca trzy języki to by było coś!:))))
      • Gość: les Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.aster.pl 11.03.08, 09:17

        ton tego tekstu dziennikarskiego znamy dobrze - jak coś jest nie tak
        w relacji z zachodniakiem to oczywiście i koniecznie my mamy sie
        wygiąć żeby tamtemu zrobić dobrze bo inaczej wstyd nam i hańba:)
        • Gość: vv Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: 217.147.104.* 11.03.08, 09:43
          A ja się nie wstydzę.
          Kiedyś jeden koleś chciał chyba zapytać mnie o drogę (a może o
          budynek, hotel czy inną atrakcję turystyczną lub wc). Zagadnął, coś
          bełkotał - chciałem pomóc, więc staram się jak mogę: "do you speak
          english, sprechen sie deusche, gawarisz pa russki..." - w tych
          trzech językach akurat dałbym rady go pokierować. Na wszystkie trzy
          odpowiedział bełkotem. No to co ja mogę - pożegnałem pana
          uprzejmym "kij ci w plecy" i odszedłem.
    • tomek854 Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku 10.03.08, 23:02
      owszem, w Paryżu zamówisz taxi po angielsku. A w Glasgow, gdzie mieszkam, po
      francusku i niemiecku (mówimy oczywiście o czarnych taksówkach).
    • tomek854 Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku 10.03.08, 23:03
      A tak na marginesie: co się dziwić. Wszyscy dyspozytorzy mówiący po angielsku
      pracują w London Taxi ;-)
      • Gość: cde Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: 217.147.104.* 11.03.08, 09:44
        A to jest fakt - jakbym nic nie umiał robić tylko znał ang. to też
        bym pojechał do london taxi :/
    • Gość: ~ mmm, całkowicie się z Tobą zgadzam IP: *.tktelekom.pl 10.03.08, 23:21
      A cudzoziemiec niech zakupi kieszonkowe rozmówki. Polacy je biorą na wyjazd, to
      i obcy może to zrobić.
      • Gość: mmm dokładnie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:30
        zapomniałem o tym prostym "gadżecie" jakim sa rozmówki !
        przecież każdy może się "zmusić" na odrobine wysiłku żeby taką
        podręczną książeczkę poszukać, kupić i troszeczkę ją przeczytać
        jeszcze w trakcie podróży (zabijając nudę w
        pociągu/samolocie/autobusie) - oswoić się z najpotrzebniejszymi
        zwrotami, to przecież takie proste !!!
        ale nie dla badętych bufonów odwiedzających obcy kraj i uważających,
        że jak juz tu przyjechali to im się trzeba w pas kłaniać, brak
        kultury wychodzi wraz ze słomą z butów !
        a co dziwne - większość Polaków właśnie kłaniałoby się im w pas za
        kilka centów i "robiło dobrze" za grosze... bo przecież...
        tacy "kosmopolityczni" wtedy są, nawet znają języki - hahaha !!!
    • Gość: Xaba Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.adsl.datanet.hu 11.03.08, 00:05
      No to Stary, ja, jako Wegier serdecznie zapraszam do Budapesztu, a dogadaj z
      taksówkarzamy z tymy zwrotami po wegiersku;
      wcale nie chodzi o to, kto jejt gorszy czy lepszy, raczej kto jest głupszy...
    • Gość: eeeee Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.wolfson.cam.ac.uk 11.03.08, 00:18
      taksowki to przedsiebiorstwa prywatne - zarowno kierowcy jak i
      dyspozytorzy nie maja obowiazku mowic po polsku; co innego
      informacja na dworcu PKP albo w autobusach MPK;
    • Gość: ciekawa Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: 193.120.116.* 11.03.08, 00:25
      a ja ciekawa jestem, ile to taka pani dyspozytorka zarabia? bo z tego, co
      podejrzewam, to ona pewnie ani umowy na stale nie ma, tylko jakies zlecenie, no
      i pewnie z 5 zl na godzine? moze ktos wie i mi tu powie, ile taka pani zarabia?
      bo chyba, jak ktos zna angielski (nie sadze, zeby nauczenie sie kilku zwrotow
      bez sensu pozwolilo zrozumiec ludzi przez telefon, poniewaz akcent, poniewaz
      ktos cos moze przestawic w zdaniu lub zapytac o co s jeszcze...), to nie bedzie
      pracowal za jakies 5 czy nawet 10 zl za godzine? Wydaje mi sie, ze nawet
      studentom taka praca sie nie placa, bo lepiej jest udzielac korepetycji i miec
      jakies np. 30 zl za godzine, niz 5 zl w jakies firmie taksowkarskiej...
      Jakies smieszne wymagania troche...
    • Gość: Peether Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: 78.148.227.* 11.03.08, 00:32
      cieszę się, że jedyną dobrze działającą w Krakowie firmą taksówkową jest "mająca monopol na postój pod lotniskiem sieć 9191"
      żal i zgrzytanie zębów przez takie artykuły
    • Gość: jan.grz Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.ghnet.pl 11.03.08, 08:15
      I to m.in. jedna z cech naszego kochanego Grajdol-Krakow. Prymitywne
      zasciankowe myslenie o promocji i dobrym wizerunku miasta na
      wszystkich szczeblach. W malenkiej norweskiej wiosce na dalekiej
      polnocy wiesniaczka oferowala mi goscinne pokoje w 3(!) jezykach,
      poza norweskim oczywiscie, w Chorwacji z kazdym taksowkarzem
      dogadywalem sie po angielsku itd.,itd.
    • damianbsc Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku 11.03.08, 08:49
      wlasnie! jak ja gdzies jade to ZAWSZE czytam mini rozmowki z danego kraju.
    • Gość: Zig Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.crowley.pl 11.03.08, 09:09
      Po takim tytule to myślałem że bedzie o tym że taksiarze nie chcą
      brać angoli :)
      We Francji tez się człowiek nie dogada po angielsku, nawet jak
      umieją to nie chcą rozmawiać w tym języku. A u nas chcą za to nie
      umieją :)
      Artykuł trochę bez sensu - znowu szukanie na siłę mikro sensacji.
      Przecież wiadomo że jak ktoś umiał komunikatywnie angielski to
      wyjechał, no i oczywiście gdyby dyspozytorka umiała trochę po
      angielsku znalazłaby lepszą pracę niż w radio taxi :)
      Nie doprowadzajmy do absurdów że nawet babcie klozetowe muszą władać
      językami obcymi - nie leczmy kompleksów w ten sposób.
    • Gość: rt when in Rome do... IP: *.aster.pl 11.03.08, 09:14
      niech kupią sobie rozmówki bo jedno zdanie mogą po polsku wydukać a
      to naciskanie medyjalne na ...free enterprise że MUSI zatrudnić
      panie z angielskim to pachnie mentalnością z czasów3 komuny:)
    • jakeww Taksówkę zamawiaj tylko po polsku....... 11.03.08, 09:34
      Gazetę Wyborczą czytaj tylko po polsku...I jak tu być turystą z
      Anglii...
    • Gość: losiek Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.pools.arcor-ip.net 11.03.08, 10:00
      Winno byc "Porozumiec sie po angielsku" a nie zargonowe "dogadac". Redaktor od
      siedmiu bolesci. Ale pan Michnik pewnie o tym nie wie, bo komputer to nie jego
      swiat.
    • makabi Taksówkę zamawiaj tylko po polsku 11.03.08, 11:26
      W mieście takim jak Kraków znajomość języka angielskiego czy niemieckiego czy
      francuskiego przez personel osrodków komunikacyjnych, np dyspozytorki Taxi,
      kasjerki Pkp czy informacja PKP powinno być czymś normalnym. Skoro w wielu
      firmach od operatorki szmaty do podłogi wymaga się znajomośći angielskiego to
      nie powinno dziwić. Nie mówimy tu o absolwentach anglistyki ale o takim poziomie
      komunikatywnym, przy którym z twardym słówiańskim akcentem pani potrafiłaby
      odpowiedzieć na pytanie o cenę przejazdu, albo przynajmiej powiedzieć, że
      przełączy do koleżanki, któa udzieli włąsnicwej odpowiedzi w odpowiednuim
      jezyku. Do tego wielkich inwestycji nie trzeba jedynie dobrej woli.

      Z drugiej strony araogancja pana z sieci Radio Taxi jest oszałamiająca. Na
      lotnisku w Vancouver zginął niepotrzbnie polak, któremu nikt nie potrafił pomóć
      po polsku, bo wąłściwego urzędnika nie byłó pod ręką. Jak się chce mieć turystów
      zagranicznych to nie wystarczy powiedzieć Welcome!. Dobrze, że czasy "change
      money" odchodzą w niebyt.

      Z drugiej strony angielski inejest lekiem na internacjonalność. Przyjeżzają
      turysci, którzy tego języka nie znają. Zamiast wymagać znajomośći języków od
      każdego lepiej mieć kilku, którzy potafią zapewnić te kilka procent potrzeb.
    • Gość: waw Trzeci Świat w tym Krakowie, hehehe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:46
      .
      • guru133 Re: Trzeci Świat w tym Krakowie, hehehe.... 11.03.08, 12:11
        Gość portalu: waw napisał(a):

        > .
        Mylisz się. To właśnie trzeci świat (n.p. waw) pilnie uczy się języków obcych
        aby służyć przybywającym turystom. W krajach szanujących się również z
        obcokrajowcami rozmawia się we własnym języku.
        ---------------------------------------------------------------------
        "Niechaj wżdy postronni narodowie znają
        Iż Polacy nie gęsi iż język swój mają." M. Rej
    • guru133 Już dawno, dawno temu Wanda krakowianka 11.03.08, 12:04
      nie chciała Niemca, więc i dzisiaj kręcą nosem słysząc cudzoziemca:)
    • Gość: HKS Kryptoreklama!!! IP: *.ists.pl 11.03.08, 13:44
      Toż to wyraźna kryptoreklama 9191!

      Do autorów: proszę spróbować dogadać się po angielsku z taksówkarzem w ... NOWYM
      JORKU :) Skuteczność 30% - porównywalna z Krakowem jak sądzę.

      www.hutnik.krakow.pl
      • old.european Re: Kryptoreklama!!! 11.03.08, 14:24
        Gość portalu: HKS napisał(a):

        > Toż to wyraźna kryptoreklama 9191!
        >
        > Do autorów: proszę spróbować dogadać się po angielsku z
        taksówkarzem w ... NOWY
        > M
        > JORKU :) Skuteczność 30% - porównywalna z Krakowem jak sądzę.

        Hehe.. a co to takiego ten Nowy Jork, ze go tu cytujesz jako
        rozgrzeszenie? Ze to wzor ciemniactwa, to wiadomo.
        • Gość: bluesy nie widze problemu IP: *.leed.cable.ntl.com 11.03.08, 14:41
          a co to za problem dla dyzpozytora/dyzpozytorki, opanowac kilka
          podstawowych zwrotow po angielsku, aby zycie swoje i innych uczynic
          nieco latwiejszym, biorac pod uwage ze anglo-jezycznych turystow
          badz mieszkancow przybywa? Przeciez nikt nie mowi o bieglym
          poslugiwaniu sie jezykiem przez tych ludzi badz zatrudnianiu
          anglistow/anglistek.
    • lady007 Re: Taksówkę zamawiaj tylko po polsku 11.03.08, 15:22
      mmm - dziekuje za te slowa. niestety w naszym kraju kazdy uwaza ze angielski to koniecznosc, ze wstyd nie umiec i takie tam. ja jestem inzynierem osobiscie uwazam ze angielski potrzebny mi nie jest a rysunki mozna odczytac w kazdym jezyku swiata. angielski znam w stopniu komunikatywnym, niemiecki znacznie lepiej, ale w trakcie rozmow z roznymi wybitnymi kosmopolitycznymi proeuropejskimi itp bufonami zawsze okazuje sie ze powinnam sie wstydzic tego ze angielskiego nie znam (opowiadam ze nie znam i kazdy mysli ze w ogole nie znam, czesto sie okazuje ze znam lepiej niz ci co sie ze mna kloca, po prostu ja z zasady nie wykorzystuje znajomosci angielskiego) oczywiscie angielski to podstawa hehe tylko osobiscie nie rozumiem po co i dlaczego akurat angielski - jesli chcemy miec jezyk swiatowy to wprowadzmy esperanto, niech anglicy tez cos od siebie dadza swiatu :D - poza tym jak polacy moga miec takie dziwne kompleksy, takie poczucie nizszosci gdy nasz angielski jest nienajlepszy, kazdy stara sie miec w kazdym jezyku ktorego sie uczy swietny akcent - widzieliscie cudzoziemcow ktorzy staraja sie wymowic poprawnie polskie nazwy - u nas blamazem jest zle wymowienie nazw wlasnych w jakimkolwiek jezyku - skad to sie bierze? moze ktos wie :) ?
    • Gość: pope1 Taksówkę zamawiaj tylko po polsku IP: *.ipaper.com 11.03.08, 17:11
      Jak bylem, we Wloszech to nikt nie mowil po polsku, po angielsku tez
      nie. Mowili natomiast po wlosku. Wiecie dlaczego? Bo to byly Wlochy.
      Podobnie bylo na Wegrzech. Ci Finowie przyjechali do Polski czy
      Polska do nich? Jak sie podrozuje do jakiegos kraju warto zaopatrzyc
      sie w jakies rozmowki wtedy bedzie latwiej. A wiekszosc turystow to
      ignoranci nawet nie wiedza jak sie mowi "dziekuje".Przeciez 100%
      spoleczenstwa nie bedzie mowic po angielsku. W Krakowie i tak jest z
      tym bardzo dobrze.
    • Gość: złotówa Taksówkę zamawiaj jak chcesz ! IP: 83.13.74.* 11.03.08, 17:21
      Jak są tacy mądrzy właściciele pokoi goscinnych to niech popieprzaja
      przez misto na balice i sobie odwożą klijentów bo nie robia tego za
      darmo(nie płacąc podatku) ,to raz czasem samolot się spóźni i
      godzinę nikt nie bedzie darmo czekał na turystów tanich nie tylko
      linii lotniczych i na dodatek czasem tak po angielsku wymawiają nazy
      ulic czy miejsc że równie dobrze można ich zabrać do Wieliczki jak i
      na Mogilska . Z resztą która dyspozytorka bedzie się silic na
      znajomość angielskiego jak mają 1200 do 1400 żł na rękę .Gazeta
      zaczyna szukać kolorowych jaj bo święta idą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka