Ja zapisałam moją niespełna 5 miesiączną córkę na basen w Wodniku na ulicy Abrahama. Trochę to ode mnie daleko, ale basen jest czuściutki i zajęcia prowadzone są dla dzieci z uwzdlędnienie ich wieku i poziomu zaaawansowania (inne zajęcia dla dzieci poniżej roku, inne dla kontynujących i zaczynających). Poza tym jest to już basen sprawdzony jedna z moich sąsiadek chodzi z dzieckiem już pół roku (od czsu gdy małej wygoił się pępek) i dzidzia to okaz zdrowia.Zaletą tego basenu jest to, że można wykupić tzw. lekcję próbną i zobaczyć jak dziecko zachowuje się w wodzie.(Trzeba tylko wcześniej sprawdzić kiedy są zajęcia w interesującym nas przedziale wiekowym). Koszty porównywalne z innymi basenami w Warszawie karnet na 15 wejść dla dziecka i opiekuna kosztuje 225 zł (pojedyńcze wejście, zależnie od dnia 15-18 zł).Dużą zaletą jest to, że drugi opiekun może wejść bez opłaty (nie może jednak pływać ma być do pomocy przy dziecku). Wszystkich zainteresowanych informuję, że zapisy dla "śiweżych delfinków" trwają do 15 września. Wszystkim mamom i ich dzidziusiom, delfinkom życzę dużo radości z wodnej zabawy.Ps. Ja kupiła pieluch Haggiesa "mały pływak" i po kilku minutach zabawy w wodzie(podczas lekcji próbnej)trzeba było wypompowywać z nich wodę, bo rozpęczniały tak ,że pupa moje małej wyglądała jak odwlok osy

, może jakaś mama ma doświadczenie z pieluchami basenowymi pampersa? Moja mała waży 7 kg, a pieluchy 7-12kg wcale nie były za duże.Pozdrawiam Edyta mama delfinka Karoliny