Dodaj do ulubionych

i po lalce....

13.01.07, 14:57
Właśnie córka rzuciła o ścianę swoją nową, piękną lalką Anabelle. Lalka
zarzęziła i zdechła. No i mam problem- Anabelle była gwiazdkowym prezentem od
dziadków, bardzo kosztownym, zwłaszcza z ich punktu widzenia. Ze względów
pedagogicznych nie powinnam tego robić, ale jednak chciałabym ją naprawić.
Wiem, że kiedy przyjada rodzice, będzie im strasznie przykro, że ich prezent
od serca miał taki krótki żywot. Czy wiecie może, czy takie zabawki w ogóle
można naprawiać? A jeśli tak, to gdzie w Warszawie i okolicach??
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: i po lalce.... 13.01.07, 15:01
      niezłą córkę masz... po kim ten temperament??
      U nas Annabell funkcjonuje od roku i jest oki, kiedyś w dużym Smyku na antresoli
      była naprawa lalek, chyba nadal jest...
    • teraz_asia Re: i po lalce.... 13.01.07, 15:10
      Wiesz co, sama się zastanawiamsmile)Zasadniczo nie zdarza nam się w domu rzucac
      przedmiotami, i my, i starszy braciszek charaktery mamy dość zrównoważone, a
      mała rzuca w furii wszystkim, co pod ręką, wrzeszczy, tupie, piszczy w wysokich
      tonacjach, bić próbowała, dopóki nie zapowiedziałam, że oddambig_grin. Świetnie się
      sprawdzi jako primadonna, gwiazda filmowa albo ktoś takismile Dzięki za namiar na
      Smyka, dawno temu faktycznie coś takiego było, ale myślałam, że pewnie już nie
      ma.
    • mamooschka Re: i po lalce.... 13.01.07, 22:51
      Kilka lat temu pewna pani chciała naprawić baby borna. Przyszła z tą sprawą do
      sklepu firmowego, istniał takowy w Gdyni. Tam to chyba załatwiła, więc może w
      jakimś takim sklepie? Naprawiać zapewne można, ale gdzie jest taki sklep w
      wawie ze względów oczywistych nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka