kinozsercem
01.08.03, 16:02
Szanuje mamy,ale chcialabym zeby i mamy szanowaly mnie. To
bardzo dobry pomysl, aby urzadzic mamom i maluchom seanse kinowe
tylko dla nich, na ktorych nikt nikomu nie przeszkadza. Tylko
dlaczego mamy uwazaja za nienormalny fakt, ze w "zwyczajnym"
kinie ktos zwraca im uwage, kiedy dzieci halasuja? Bo halasuja i
tego sie nie da podwazyc. Bylam kiedys na takim seansie. Nawet
trudno sie dziwic ze maluch plakal, bo muzyka tak"ryczala", ze
sama ledwo to wytrzymywalam. Ale niefrasobliwosc mamy, ktora
przyprowadzila tam malucha o godzinie 20.00 w piatek, liczac na
pelne zrozumienie 300 osob na sali i zaskakuje i deneruje. Mamy
na plazy nie zwracaja uwagi na dziecko obsypujace piaskiem
lezacych obok, nie strofuja kiedy maluch krzyczy, na podworkach
nie patrza co dzieciak wlasnie psuje i na tej samej zasadzie
chcialyby aby w kienie takze wszyscy udawali, ze to dziecie jest
najcudowniejsze na ziemi - jak uwaza mama - mimo, ze zaglusza
akcje na ekranie. Zyj i pozwol zyc innym droga mamo.