Dodaj do ulubionych

Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił

    • monika_wroclaw Justyna, odezwij się 05.05.04, 19:30
      Hej

      Napisz do mnie lub odezwij się na gg, namiary podałam w moim poście z 1. maja (
      kilka postów wyżej )

      czekam
    • adria1977 Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 06.05.04, 02:17
      Witaj big_grin
      Napisz prosze na priv, co jest Ci w tej chwili najbardziej potrzebne. Postaram sie w
      miare mozliwosci pomoc. Pozdrawiam cieplutko big_grin.
    • jastinna dziękujemy... to dla Was... 06.05.04, 17:11
      czy wiesz
      jakie jest niebo o świcie?
      złoto - różowe
      rozśpiewane ptakami
      ciche jeszcze nie obudzonym miastem
      spokojne pewnością nadchodzącego dnia
      lekkie delikatnym powiewem wiatru
      pachnące płatkami dzikich śliw

      czy wiesz
      jakie jest niebo o świcie
      gdy wiosna ze snu sie budzi
      gdy z brunatnej ziemii
      wybija soczysta zieleń traw?

      czy wiesz
      że wiosennym świtem
      sercu prawdziwie chce się żyć
      stopom iść
      w nieskończonego piękna świat
      oczom odkrywać
      rozrzutność blasków i barw?

      czy wiesz
      jakie jest niebo
      wiosennym świtem... ?

      kiedy widzę ile dla nas robicie
      widzę niebo
      widzę cudowny świat...
      ...rozświetlony...
      dziekuję
      • kuleczka1980 Re: dziękujemy... to dla Was... 06.05.04, 22:50
        Justynko,jutro wysyłam paczkę.Przepraszam,że tu o tym piszę ale coś poczta mi
        nawala.Pozdrawiam Iza.
    • dagella Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 07.05.04, 11:46
      joasiu pisz na moj adres dagella@tlen.pl postaram sie zorganizowac cosik dla
      was i waszych dzieciaczkow.napisz koniecznie bo bardzo chce ci
      pomoc.pozdrawiam.dag
      • kajami1 Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 07.05.04, 12:41
        Jastinno!
        Chwilowo nie mogę Ci odpisać na maila bo złapałam Trojana.
        Postaram się go "wykończyć" do poniedziałku i dam znać.

        Pozdrawiam.
    • elwlos Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 09.05.04, 11:26
      Witaj Justynko.
      Bardzo się cieszę, że paczka, którą wysłałam podoba się Wam.
      A co z pracą Twojego męża, odezwał się jakiś zakład? Trzymam mocno kciuki za
      Was.
      Pozdrowienia i uściski dla dziewczynek.


    • jastinna cały czas czekamy na odpowiedz , zapowiada sie kol 09.05.04, 13:12
      kolejna rozmowa , w tygodniu odmówiono Piotrowi pracy w Eurobanku , poniewaz
      miał zbyt duze doswiadczenie i powiedzili mu , że po 3 miesiacach sam
      zrezygnuje bo się nie zrealizuje w tej pracy. Teraz pójdzie na rozmowę do
      markietu KAUFLAND jako ochroniarz , tylko że tam będzie w sklepie od 6 rano do
      22 wieczorem za 400 zł - praca cały dzień a w umowie na pół etatu .Ale cóż ,
      zawsze to jakieś pieniążki. W naszej sytuacji kwota 400 zł to jak wygrana w
      kumulacji duzego lotka.
      • elwlos Re: Do wszystkich! 09.05.04, 19:13
        Ludzie, jak można tak wykorzystywać uczciwych mężczyzn!!!!!!!!!
        Pomóżmy mężowi Justyny. E-mamy, jak któraś z Was lub Waszych znajomych będzie
        słyszała o jakiejś pracy, dajcie znać Justynie. Oni bardzo potrzebują tej
        pracy .
        Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy.
    • jastinna czy ma ktoś zbędny vigantol i bobotic? 11.05.04, 15:53
      • saba76 Re: czy ma ktoś zbędny vigantol i bobotic? 11.05.04, 22:16
        chetnie pomoge,tylko co ci brakuje Vigantol moge kupic
        i wyslac
        tylko brak mi adresu
        podaj jakie nosza rozmiary butow twoje dzieci oraz wzrost Mam nieraz tyle zeczy
        bo sama dostaje pokims, wiec jak niepofgardzxisz to chetnie podzielesie
        • saba76 Re: czy ma ktoś zbędny vigantol i bobotic? 12.05.04, 17:19
          Napisz z jakiego bedziesz adresu pisac, bo jestem ostrozna pio ostatnich
          przygodach z wirusami-niema antywirusa
    • monika_wroclaw do Justyny 12.05.04, 08:25
      Hej

      Nie wiem czy dostałaś mojego maila, którego wysłałam w poniedziałek...
      Napisz, czy przyda Ci się to mleko Nestle Bifidus?
      Odpisz szybko, bo paczka już przygotowana, mogłabym ją dzisiaj wysłać.

      pozdrawiam
    • elwlos Re: Do jastinna 12.05.04, 19:03
      Witaj Justyno, co u Was słychać. Czy Twój mąż znalazł już jakąś pracę. Jak się
      miewają dziewczynki?
      Pozdrawiam i całuję gorąco Dominikę i Marcysię, Ela i Kacperek
    • elwlos Re: Do jastinna 12.05.04, 19:06
      To znowu ja, zapomniałam napisać, że analazłam emamę, która ma dużo ubranek dla
      maluszka. Skontaktowałam się z nią i obiecała, że odezwie się do mnie lub do
      Ciebie w sprawie przesłania ubranek.
      Jeszcze raz gorąco pozdrawiam.
    • jastinna mąż jest na rozmowie w sprawie pracy! 13.05.04, 15:05
      Może tym razem sie uda.nie mam juz siły liczyc na kolejny raz.Widzę jaki On
      jest umęczony , wręcz wykończony ta sytuacją.Dziś nie spał całej nocy , stres
      mu nie pozwolił zasnąć.Tak bardzo mi go żal. I to nie pierwsza taka noc za
      nami , przechodzona , przepłakana.Pojechał , moze tym razem sie sprzeda.Bo to
      tak jest musisz sie zaprezentowac tak by cie kupili - zatrudnili.To taki nasz
      dramat.Gdyby nie pomoc EMAM .... nadal Dominiczka chodziła by w kozaczkach ,
      nie było by co jeść.My sobie poradzimy tylko nasze perełki .... dlaczego dzieci
      juz takie małe są narazone na takie problemy.Dlaczego rodzice - osoby dla nich
      najważniejsze nie moga zapewnić im chleba.Co to za kraj , co za polityka !Brak
      mi słów na to wszystko.
      • skrzynka3 Re: mąż jest na rozmowie w sprawie pracy! 13.05.04, 19:18
        Jastinno trzymam z calej sily kciuki!!!!!! Oby sie udalo, nie traccie nadzei.
        Pamietam o Tobie, jestem w trakcie szykowania "wysylki" Badz dzielna. To bardzo
        trudne i bolesne.A Waszym maluchom dajesz milosc ktora bedzie ich sila na cale
        przyszle zycie. Trzymaj sie cieplutko smile))) Skzrynka
      • gabi2.5 Re: mąż jest na rozmowie w sprawie pracy! 13.05.04, 21:30
        Witaj
        Wiem co przeżywacie, znam to z autopsjisad Trzymaj się, musimy być
        dzielne...dla naszych dzieci! Pozdrawiam serdecznie
        Bożena
      • olivka27 Re: mąż jest na rozmowie w sprawie pracy! 14.05.04, 10:24
        No i co?Znowu nic?...
    • ewaks Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 13.05.04, 23:34
      Trzymaj się.
      NIestety ja też jestem w trudnej sytuacji i nie moge Ci pomóc choć bym chciała.
      U nas jest podobnie. Ja też nie śpię całymi nocami, przez dwa tygodnie schudłam
      5kg, nawet nie wiem kiedy.
      Ja dziś byłam na rozmowie, podobno przeszłam pierwszy etap, mam czekać na
      telefon w poniedziałek.Czeka mnie jeszcze drugi i rozmowa z szefem.
      Trzymam kciuki za Twojego męża- napewno szybko coś znajdzie.
      Ja zawsze tłumaczę sobie, ze zła passa przecież nie może trwać wiecznie.
      Życze Ci z całego serca odzyskania wiary w to wszystko.
      Pozdrawiam Ewa i Hania
    • adria1977 Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 14.05.04, 17:06
      Justynko, juz jakis czas temu wyslalam do Ciebie maila... Nie wiem, czy nie
      odpisujesz dlatego, ze masz problemy z kompem, czy dlatego, ze nie dostalas tego
      listu. Dla mnie oczywiscie nie ma znaczenia, kiedy napiszesz, doskonale rozumiem,
      ze nie zawsze masz dostep do netu, ale martwie sie, ze to moja poczta nawala, a
      przez to nie moge Ci pomoc. Jesli to przeczytasz, odezwij sie, bo w kazdej chwili
      moge przygotowac dla Ciebie paczke, czekam tylko na Twoj adres i liste
      najpotrzebniejszych rzeczy. Jesli z poczta jest cos nie tak, zostaw wiadomosc na
      gg (7589960). Pozdrawiam! big_grin
      • saba76 MAM WRAŻENIE ZE WYKOZYSTUJESZ- cZY SIE MYLE? 15.05.04, 09:47
        Pisalam jakiś czas temu i na prv i tu i żadnej odpowiedzi, może już
        niepotrzebujesz pomocy? zastanow sie ,bo lezy przygotowane,bez adresu no i sa
        inni chetni do pomocy.
    • saba76 Do wszystkich chcacych pomuc-rozmawialam przez tel 15.05.04, 19:37
      Dzis wlasnier przedchwila rozmawialam z dziewczyna -jastina- bardzo mi przykro
      ale niemoze odbierac wiadomosci, ktoś niemily i przychodzacy tu wyslał jej
      maila który zawieral bardzo brzydkie i uciazliwe wirusy.
      Przepraszam ,ale jezyli ta osoba to czyta to powiem tylko -TY DUPKU JEDEN MIŁO
      CI jAKA TO PRZYJEMNOŚC?
      oSTRZEGAM cIEBIE MI GO NIEPOSLESZ BO JESTEM DOBRZE ZABEZPIECZONA I JAK NIEMAM
      100% TO POPROSTU KASUJE MAILA I PODEJZEWAM ,ZE JUZ MI GO SLALES NO NIE,ALE JA
      KASOWALAM.



      Dziewczyny ,oni czekaja na odpowiec, w sprawie pracy, w poniedzialek maja ja
      dostać odp.
      Na proźbe jastiny pisze dla zainteresowanych jej nr telefonu
      052-352-74-40

      • ajko Do Saba 76 15.05.04, 19:50
        Nie pisz o nikim "dupku",bo to b.niegrzeczne,a różnego typu wiry i trojany sa
        tak ustawione,ze bez niczyjej wiedzy skanuja książkę telefoniczną i rozsyłaja
        zainfekowane maile.Należy nie otwierać maili od dziwnych osób,których się nie
        zna i włączyć dobry program antywir.Pozdrawiam.
        • saba76 Re: Do Saba 76 15.05.04, 20:03
          tylko ten ktos napisal ,ze Forum to nie żebry, czy to wir sam skaczacy ,czy
          zamiezony
          • ajko Re: Do Saba 76 15.05.04, 20:48
            czyli to był Wir upostaciowiony i z nickiem...smile.Pozdrowienia,Kaśka
            • saba76 Re: Do ajko 15.05.04, 21:07
              Z tego co dowiedzialam sie to wirus i wlasnie ten tekst że
              Forum to niezebry
              Bosz jak mi opowiadala i to pisalam to az trzęslo mną z nerwów na takie
              podejscie do czyjegoś nieszczęscia.
              Niewiem czy bym tak zaaregowala jakby to byla calkiem mi opca dziewczyna ,ale
              ja ja znam z czata.
              rozmawialam z nia i tak jak kazda osobe która tam poznalam i rozmawialam dluzej
              niz raz polubiłam.
              Wiesz co dostalam maila z tematem angielskim nieopamietam dokładnieod kogo ,ale
              przypuszczam ze to byla ta osoba ,bo zaraz po tym jak tu byłam i zaoferowalam
              pomoc to go dostalam.
              • ajko Re: Do ajko 15.05.04, 21:56
                Zauważyłam, ze te wirusy mają przewaznie jakis angielski temat...,co do Twojej
                sugestii, ze ktos go rozesłał celowo na forum to myślę ,że raczej nie...,co do
                osób ,które piszą ,ze forum to nie żebry to uwazam ,ze powinny sobie darować,bo
                ta emama,która chce- pomaga,a która nie chce nie pomaga.Więc jeżeli ktos nie ma
                ochoty ,to nie powinien nawet czytac ogłoszeń w stylu"proszę o pomoc",a wtedy
                wszyscy będą zadowoleni.pozdrawiam.

                Moje szczęście ma na imię Goga...
                • mania2424 Re: Do ajko 15.05.04, 22:08
                  ja od paru dni dostaje codziennie kilka maili z zawirusowanymi załącznikami z
                  tematem po angielsku od osoby z nikiem: "mamahani"
                  • saba76 Re: Do ajko 15.05.04, 22:12
                    moze ona miec wirusa i jej wysyła samo
                    ja takiego mialam
                    Ajko tylko to bylo specjalne zaadresowane do niej i z takim tekstem ze forum to
                    niezebry
                    czy to niejest powód do myslenia taskiego jak moje
                  • ajko Re: Do ajko 15.05.04, 22:13
                    ja od Derci i wysłałam jej maila,żeby wyczyściła komputer,bo parę dni temu
                    przychodziło od niej 20-30 maili.Mój program antywir wyłapał7 trojanów teraz
                    jest czysty komp,ale niestety niektóre wiry uaktywniaja się tylko po właczeniu
                    komputera.Pozdrawiam.
    • jastinna toczymy walkę z wirusami 15.05.04, 23:12
      Na poczatku maja dostałam maila o treści: ze forum to nie jest miejsce na
      żebranie , że mam sprzedać meble i komputer to będe miała na chleb dla
      dzieci.Po tamtym mailu mielismy strasznie zaatakowany komputer - wirus
      zblokował nortona antywirusa .Przez kilka dnie , nie mogliśmy korzystać z
      netu.Teraz ponownie dostałam maila w którym pisało , ze to jeszcze mnie niczego
      nie nauczyło i znów mielismy wirusa.Tym razem zblokował nam wszystko co było
      mozliwe - nawet myszka nie działała.Przepraszam wszystkich , którym nie
      odpisałam na czas.Wiem , ze takie milczenie z mojej strony może stać się
      powodem braku zaufania co do mojej osoby a tego bardzo chciałabym uniknąć.Wyżej
      jest wpisany numer telefonu do mnie.Gdyby ktoś z Was był w stronach
      Inowrocławia to serdecznie zapraszam.Mój dom jest zawsze otwarty.Jesli chodzi o
      pracę , to kazali czekać do poniedziałku . Kilku osobom podziękowano juz na
      miejscu.Mojemu mężowi kazali czekać na kontakt do poniedziałku.Ten czas teraz
      sie tak strasznie ciągnie.Odliczamy godziny do poniedziałku a przy tym nerwy
      nas zjadają.Czasem musimy sobie schodzić z drogi bo wszystko wisi na włosku.A
      wiadomo ,że jesli w takiej sytuacji nie będziemy razem to poprostu
      koniec.Dłużej tego nie wytrzymamy.zdoszły nam jeszcze niepokoje związane z moim
      zdrowiem.Tz. 08.04 - w Wielki Czwartek w biały dzień o 13.45 w południe
      zostałam napadnieta w centrum miasta .Dwóch chłopaków podbiegło z tyłu
      przewrócili mnie , uderzyli w głowę , zabrali mi wtedy nasze ostatnie
      pieniadze , komórke klucze -własciwie wszystko co miałam przy sobie.W szpitalu
      stwierdzili wstrząśnienie mózgu a teraz podejrzewają jakiegoś krwiaka.Od
      tamtego czasu mam bóle głowy i prawego oka.Dostałam skierowanie na tomografie
      głowy i mimo zaznaczenia , ze to pilne termin badania wyznaczono na 9 czerwca .
      Ale cóż tego nie przeskocze , musze poczekac.Dziekuję Wam wszystkim za
      cierpliwość .Pozdrawiam serdecznie justyna piotr dominika marcysia
    • saba76 apel do chetnych niosacych pomoc 16.05.04, 13:23
      Sluchajcie moze jak ktos moze kupi jej dla mlodszej córci mleko ale raczej HA
      gdzyż mala byla alergiczna ,a teraz jastinna mowi że moze nawet wypic szklanke
      mleka i nie ma uczulenia Tylko powstal problem Mleczko kończy sie pewnie wynik
      stresu. Ja kupie jedno opakowanie i posle niestey na wiecej mnie niestac może
      puźniej jeszcze bede kupowac ,ale pierw zadzwonie i zapytam o potrzebesmile
    • kg271 Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 19.05.04, 14:18
      jastinna co z pracą dzisiaj jest juz środa odpowiedzieli twojemu mężowi,jak
      ewntualnie mogłabym ci pomóc.napisz na priva.
    • monika_wroclaw Dziewczyny, pomóżmy wspólnie Justynie 19.05.04, 16:23
      Dziewczyny, myślę że wspólnymi siłami będziemy mogły pomóc Justynie.

      Po tym napadzie Justyna ma krwiaka, po tomografii będzie wiadomo co dalej z tym
      robić, ale dostała receptę na lek, dzięki któremu jest szansa żeby ten krwiak
      się wchłonął, jest jeden problem lek kosztuje prawie 130zł, nie muszę chyba
      dodawać, że ich na to nie stać.
      Drugą sprawą jest zaległość za prąd 170zł, jeżeli do 21. maja nie zapłacą to im
      go odetną.

      Mój apel jest taki abyśmy wspólnie pomogli rodzinie Justyny, ja wysłałam już
      paczuszkę z jedzonkiem, też u nas dość krucho, bo tylko mąż pracuje, a mamy
      dwoje dzieci, ale wyślę Justynie parę złotych, jeżeli znajdzie się więcej mam,
      które będą mogły wysłać przynajmniej 10zł-20zł
      to uda im się zapłacić za prąd i kupić lekarstwo dla Justyny, przecież ona musi
      być zdrowa, aby móc zadbać o swoje dzieci.

      Ja jestem zalogowana na forum już od bardzo dawno, jeszcze na starym forum
      byłam jako MonikaWrocław, nigdy nie prosiłam o żadną pomoc, więc chyba nikt nie
      będzie miał mi za złe, że teraz o nią proszę w imieniu Justyny.
      • trautlusia Re: Dziewczyny, pomóżmy wspólnie Justynie 19.05.04, 16:32
        napisz mi na priva adres Justyny trautlusia@gazeta.pl
        • saba76 Mam do Justynki telefon i adres 19.05.04, 21:24
          Dziewczyny mam do niej i adres i telef, zreszta juz go tu pisalam na życzenie
          Justyny sama niemoże bo maja zainfekowany komputer i walcza z wirusamisad
          Zrobilam jej paczke z żywnością i ciuszkami oras kupiłam wit D3 o ktora
          prosoila.

          Z tego co wiem jesli dobrze pujdzie może mieć prace maz Justynki ,koleżanka z
          czata moze bedzie wstanie zaoferować prace teraz zależy wszystko od nich. Sama
          czekam na odpowieć ,bo zarówno jedna jak i druga znam


          niestety pieniążkow teraz niemoge zaoferowaćsad tez tylko 1 wypłata no i mam
          obowiazki wobec innychsad

          Jeszcze raz podaje telefon 052-352-74-40
        • saba76 Tel Justynki 052-352-74-40 19.05.04, 21:24
          • katse Monika_Wroclaw 19.05.04, 22:33
            jak bedziesz wysylac paczke/pieniadze Justynie, daj znac - doloze sie do
            jednego i drugiego.

            (nie ma czasu sie tym zajac - a bardzo chce pomoc, mimo, ze tez jedna pensja...)

            pozdrawiam

            kasia
    • jastinna nasze rozważania ........ decyzje 20.05.04, 00:12
      Powiem co z pracą. Pewna osoba zaproponowała nam pracę za co jesteśmy bardzo
      wdzieczni .Powiało nadzieją , radościa emocje w górę HURRA MAMY PRACĘ.Mąż był
      na rozmowie .Praca od 1 czerwca .Więc świetnie.Zaczelismy wszystko
      analizować.Spod naszego domu do miejsca pracy jest 60km.Ranna zmiana zaczyna
      sie o 4 rano.Na tę godzine nie ma czym dojechac na miejsce pracy.Mamy wprawdzie
      antycznego malucha ale by pokonywać nim codziennie trase 120 km trzeba najpierw
      zainwestowac w jego remont a niestety to nie jest łatwe.Na inne zmany byłoby
      połaczenie PKS lub PKP lecz koszta biletów miesiecznych bo one wychydza taniej
      plus dojazdy samochodem na ranną zmianę daja kwotę około 640 zł.Mąż
      otrzymywałby na ręke wypłatę 800zł czyli to nie sa małe.Zarabiając na poczatku
      800zł i odejmując od tego koszta dojazdów czyli kwotę około 640zł pozostanie
      nam .... .Nie chce by ktoś pomyślał , ze migamy sie od pracy.Nie chce tez
      zranić osoby , która wyciagnęła do nas ręke i dała mozliwość pracy.Mój mąż był
      w sprawie pracy równiez tu na miejscu.Może okazać się , że tu bedzie wolne
      miejsce ale dopiero za 2 miesiace.jeśli podejmie pracę tam a otrzyma za 2
      miesiącu tu na miejscu to jak powiedzieć , wytłumaczyć , rozzstac sie bez
      sporów z tą osobą która proponuje pracę od 1 czerwca ? Przeciez nikt nie chce
      zatrudniać , przeszkalac pracownika który moze za chwile będzie chciał odejść w
      inne miejsce.Nie ukrywam , ze praca na miejscu to jest na miejscu.Nawet gdyby
      mniej zarobił to po odjeciu kosztów dojazdu zostało by nam wiecej na zycie.Jak
      mamy to rozwiązać , by nikogo nie urazic?Jak to zrobić , wytłumaczyć , że nie
      migamy sie od pracy ? Jesteśmy wdzięczni Pani która zaproponowała prace ,
      bardzo jestesmy wdzieczni ale rozwazając wszystkie za i
      przeciw .........myślimy jeszcze co zrobić.Pozdrawiam
    • jastinna rozważamy 20.05.04, 00:24
    • jastinna wnioski.... 20.05.04, 00:34
      by rozpocząć pracę trzeba mnieć najpierw fundusze na dojazdy ......i to ogromny
      problem.Przecież nikt nie będzie dawał zaliczki z dnia na dzień by mieć za co w
      następny dzień dotrzeć na stanowisko pracy.Mam taki metlik w głowie.Podjęcie
      decyzji , zaległy rachunek , badania które czekają... .I okazało się , że Piotr
      dostał zaproszenie na kurs do firmy edukacyjnej.Przeszedł trzy etapy spotkań
      rekrutacyjnych.Udało sie .Problem jednak w tym , że szkolenie , które zaczyna
      sie w piotek kosztuje 250zł .Te pieniążki firma zwraca po miesiacu pracy.Dla
      firmy to jest taka kaucja , że człowiek który zapłaci bedzie miał motywacje by
      je odzyskać po miesiacu a nie wyszkoli sie bez kosztów a potem podziekuje i
      pójdzie do konkurencji.Na te chwile nie wiemy co robić dalej.Poczekamy na nowy
      dzień, jeszcze jeden dzień zobaczymy co nam da .....
    • hanutek Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 21.05.04, 09:19
      Hejjjjjj napisz do mnie na GG może uda mi się w czymś pomóc .Pozdrawiam Anka
      GG 4559063
    • anieszka76 Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 24.05.04, 08:54
      Witam Cie serdecznie, może masz jakies konto w banku? podaj mi numer... nie
      jesteśmy bogaci... ale jakos sobie radzimy, wyślę Ci kilka złotych na słodycze
      (lub coś innego) dla małej (tej starszej córci) po mojej wypłacie tzn pod
      koniec tygodnia. Może to nie będzie dużo ale pewnie się przyda. Pozdrawiam
      • monika_wroclaw Do Agnieszka76 24.05.04, 15:51
        Hej

        Jeżeli chcesz numer konta, to mogę Ci podać, ja wysyłałam Justynie przelew w
        piątek.
        Z tego co wiem Justyna pojechała dzisiaj do szpitala, ale nie wiem czy w
        związku z tym krwiakiem, czy może z Marcysią, bo pisała mi wczoraj, że mała
        zachorowała, ma zapalenie gardła i gorączkuje.

        pozdrawiam serdecznie, Monika ( mama prawie trójki dzieciaczkówsmile, trzecie w
        brzuszku )
        • anieszka76 Do monika_wroclaw 25.05.04, 23:27
          Chcę, napisz na priv.
          Dziękuję.
          Nie mam wiele, ale cosik postaram się dać.
        • fasolka99 Re: Do Agnieszka76 26.05.04, 09:42
          Hej, ja tez poprosze o nr konta Justyny - juz jej wysylalam paczke, ale z
          przelewem bedzie mi latwiej na przyszlosc. Dzieki!
    • monika_wroclaw do agnieszka76 i fasolka99 26.05.04, 12:04
      Już wysłałam numer konta na priv

      pozdrawiam
      • ani-ela Re: do agnieszka76 i fasolka99 26.05.04, 15:57
        Cześć,

        proszę również o adres pocztowy i numer konta na priva. Na wszelki wypadek też
        zawód męża. Chcę pomóc, jak tylko będę mogła.

        Pozdrawiam,
        Ania
        • mamaoskarek Re: do agnieszka76 i fasolka99 26.05.04, 16:20
          Czytajac twoj post az lzy mi sie lały z oczu, bardzo mi przykro, wiem co to
          znaczy walczyc kazdego dnia by przetrwac!!Moja sytuacja jest podobna chociaz
          zupelnie inna.Mam 21 lat mam synka 4,5 miesiecznego.Wychowuje go sama, bo jego
          tatus stwierdzil ze nie bedzie sobie utrudnial zycia (chce sie wybawic).Nie
          pracuje, utrzymuje mnie rodzice, ktorym tez jest ciezko.Moja mam jest na rencie
          moj tata nie pracuje od kilku miesiecy (jest malarzem i nie moze niczego
          znalezc).Mam jeszcze dwoje rodzenstwa, ktorzy tez sa na utrzymaniu rodzicow. I
          jak tu mozna wyrzyc za 500 zl w 6 osobowej rodzinie.Za sam czynsz wychodzi nam
          480zl (nie placimy od kilu miesiecy).Najgorsze jest to ze nie wiem co bedzie
          juto, czy nie znajde sie na ulicy!!I tu nie chodzi o mnie tylko o mojego
          synka.Dlaniego bym nawet zebrala pod kosciolem-gdyby tylko on mial
          dobrze.Dlatego rozumiem twoja sytuacje i musze stwierdzic ze jest nas wiecej!!
          Ty mialas to szczescie ze spotkalas kogos kto Ci pomaga, cudowne osoby ktore
          robia to bezinteresownie..Na mnie ludzie patrza sie dziwnie jak mowie ze nie
          mam w co ubrac malego ( jak to nie stac cie???).Jakbky bylo stac to bym tego
          nie mowila.I nikt nie pomoze -chociaz zwyklym wsparciem.Zazdroszcze Ci ze ty
          przynajmniej to masz, nie wiesz jakie to jest wazne!!JA niestety nie moge Ci
          pomoc finansowo ale chce pomoc slowami!!NIE MART SIE JUTRO BEDZIE LEPIEJ
          JESZCZE BEDZIESZ SMIALA SIE Z TEGO OKRESU!!MAM NADZIEJE.POKI CO POMOGA CI
          WSZYSCY!!
          A i jeszcze jesli robia Ci problem\y w opiece spoleczne to zawsze mozesz wniesc
          na nich skarge.Powinni Ci pomoc! Mi naszczescie pomogli po porodzie wiec
          moglqam kupic malego najpotrzebniejsze rzeczy!!POzdrawiam i pisz co ta u
          Ciebie, meza i córeczek ktore sa sliczne!!
          • olivka27 Re: do agnieszka76 i fasolka99 26.05.04, 19:06
            Mamooskarka,pozdrawiam Was serdecznie,przykro mi że macie biede.Ja też mam 4,5
            mies.córeczkę(ze stycznia,pewnie jak Oskarek),nie mam za dużo ciuszków,ale
            myślę,że moge sie podzielić.Mam troche spodenek ogrodniczek,czapeczkę,dresik-
            piżamkę,może coś jeszcze się znajdzie.Napisz mi adres,to Ci wyśle w przyszłym
            tygodniu,bo teraz mam chrzciny córci no i trochę urwanie głowy.Aha,troche mnie
            rozbawiło,ze napisałaś,że Justyna kiedys będzie się smiac ze swojej
            biedy,hahaha,też jej tego życze,ale jak ja wspomnę swoją biede,którą miałam
            niedawno,to wcale mi nie jest do śmiechu...Buziaczki,podaj adres.
    • ibulka Re: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił 26.05.04, 20:38
      Jastinko, tak bardzo mi przykro sad Gdybym miała chociaż Twój adres,
      pomogłabym, ale zrozum, nie mam jak sad Bosz... przykro mi strasznie,
      Jastinka sad Ucałuj córeńki i męża, ja postaram się pomóc sad Daj mi tylko swój
      adres.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka