Dodaj do ulubionych

Bardzo bardzo ważne

29.01.12, 11:24
Słuchajcie kuzynka proacująca w szkole dla dzieci niepełnosprawnych przesłała mi petycje w sprawie Równego prawa do edukacji dla uczniów z głęboką niepełnosprawnością intelektualną.
Pterycja znaaduje się na tej stronie podpiszcie prosze bo to moim zdaniem bardzo ważna sprawa dlaczego pozbawic dzieci studentu ucznia? poczytajcie i saami oceńcie.
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 11:53
      magdag28 napisała:

      ...poczytajcie i saami oceńcie...

      Przeczytałem i oceniam sam : Twoja prośba jest chora, w tym samym stopniu co te dzieci.
      • magdag28 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 12:20
        piotr_57 napisał:

        > magdag28 napisała:
        >
        > ...poczytajcie i saami oceńcie...
        >
        > Przeczytałem i oceniam sam : Twoja prośba jest chora, w tym samym stopniu co
        > te dzieci.
        >

        Przepraszam a czy mozesz to rozwinąć? dzieci z uposledzeniem nie maja prawa sie uczyc? nie moga miec takiej mozliwosci?
        moja kuzynka uczy w szkole chore dzieci i mowi ze poziom ich zycia znaczenie sie poprawil i ich rodzin mają zajecie bardzo sie ciesza jak sie naucza czegos nowego chca sie uczyc czego im to zabierac?
        • piotr_57 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 13:55
          magdag28 napisała:

          > piotr_57 napisał:
          >

          > Przepraszam a czy mozesz to rozwinąć?

          Mogę smile

          dzieci z uposledzeniem nie maja prawa si
          > e uczyc? nie moga miec takiej mozliwosci?

          Nie mam zielonego pojęcia!!
          Jest to pytanie wymagające wysoko kwalifikowanej wiedzy, której aj nie posiadam.
          Nie podajesz wyników żadnych badań empirycznych, nie przytaczasz żadnych opinii autorytetów w dziedzinie.

          > moja kuzynka uczy w szkole chore dzieci i mowi

          I na podstawie tego, że Twoja kuzynka "mówi" ja mam podpisywać petycję??

          ich zycia znaczenie si
          > e poprawil i ich rodzin mają zajecie bardzo sie ciesza jak sie naucza czegos no
          > wego chca sie uczyc czego im to zabierac?

          Jak można im zabierać coś czego ponoć nie mają?
          Mam nadzieję, że tego typu rozwinięcie wystarczy smile

          >
    • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 15:23
      Ale zdajesz sobie sprawę, że większość tych dzieci nie jest w stanie nauczyć się czegoś więcej, niż podstaw egzystencji, zatem głównym celem powinno być w miarę możliwości usamodzielnianie ich w zakresie zajmowania się sobą: robienia kanapek, prania skarpet i tak dalej. Inwestowanie czasu w uczenie ich całek jest pozbawione głębszego sensu. Pozostaje aspekt ideologiczny i próba dociągnięcia ich poziomu do poziomu dzieci sprawnych umysłowo... co może zaowocować, niestety, efektem wręcz przeciwnym.
      • magdag28 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 17:51
        Blanka w tym rzecz ze chca by im stworzyn plan nauczania dostosowny do nich i zeby mogly podstaw sie uczyc w szkkole bo w domu to nie to smo tym dzieciom taka szkola jest potrzebna a teraz nie moga mie takie dzieci statusu ucznia nie moga dostawac swiadectwa nawet jak gdzie doprywaatnej rodzice wysla...
        • miedzymorze Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 18:13
          Pierwsza z brzegu definicja głębokiego upośledzenia:

          zdrowie.wieszjak.pl/encyklopedia-zdrowia/255120,Glebokie-uposledzenie-umyslowe.html
          gdzie jest napisane:
          Osoby o głębokim stopniu upośledzenia mają zdolność do wyrażania prostych emocji, nie są w stanie uczyć się ani zapamiętywać.

          Obstawiałabym raczej, że kadra chce się załapać na kartę Nauczyciela suspicious

          pozdr,
          mi

          • magdag28 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 19:32
            miedzymorze napisała:

            >
            > Obstawiałabym raczej, że kadra chce się załapać na kartę Nauczyciela suspicious

            nie bo kadra cala ma tytul nauczyciela...a propozycja petycji wyszla od rodzicow dzieci
            • piotr_57 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 20:02
              magdag28 napisała:
              ...a propozycja petycji wyszla od rodzic
              > ow dzieci...

              To tym bardziej żaden argument. U rodziców dochodzą do głosu emocje, a tu koniecznie trzeba się kierować pragmatyką. Tu nie chodzi o ten jeden przypadek. Ja, generalnie jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju petycji i referendów, w sprawach wymagających badań i wiedzy zawodowej. Tego typu problemy należy rozwiązywać na drodze zlecania badan empirycznych ośrodkom naukowym, lub kierować się wiedzą przekazywaną przez, uznane w danej dziedzinie, autorytety.
              >
              >
        • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 21:06
          A po grzyba im świadectwo?
          Z moja córką do klasy chodziła Agatka. Miała niedosłuch i deficyt umysłowy. I przytomnego ojca, który po 3 klasie ją przeniósł do bardzo specjalnej szkoły. Kiedy go spytałam, czemu, odpowiedział, że Agatka ma umieć sobie ugotować zupę, a nie poznawać geografię, która do niczego jej się nie przyda.
          Owszem, do placówki, żeby się uczyły życia również w grupie, ale po co im świadectwa? Bo rodzice chcą? Kompletny nonsens.
          • ophelia78 Re: Bardzo bardzo ważne 29.01.12, 21:30
            >Z moja córką do klasy chodziła Agatka. Miała niedosłuch i deficyt umysłowy. I przytomnego ojca, który po 3 klasie ją przeniósł do bardzo specjalnej szkoły. Kiedy go spytałam, czemu, odpowiedział, że Agatka ma umieć sobie ugotować zupę, a nie poznawać geografię, która do niczego jej się nie przyda.

            I całe szczęscie, że ma takiego - mądrego! - ojca. Bo polskie prawo oświatowe posiada niestety taki zapis, że jeśli rodzice dziecka upośledzonego nie wyrażają zgody na szkołę specjalną, a dziecko należy do rejonu danej szkoła podstawowej, to owa szkoła ma obowiązek takie dziecko przyjąć i edukowac, choćby nie wiem, jak było upośledzone. I potem takie dziecko w szkole się męczy (i nie oszukujmy się, szkoła z nim). Inna sprawa, że w wielu szkołach specjalnych wiele jest dzieci, które de facto nie są upośledzone intelektualnie, ale pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych i są zwyczajnie zaniedbane, dlatego tak dramatycznie odstają od rówieśników.
            • nioma Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 08:45
              Petycje doczytalam do polowy, jest zagmatwana i malo zrozumiala.
              Nie podpisze.
            • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 12:47
              Moja chodzi do szkoły specjalnej dla słabosłyszących. Ale to Zespół Szkół i w tym samym jest masowa. Bogata dzielnica, pierwszoklasiści mają po dwie komórki... Na oko z normalnych rodzin, ale niektórzy z tych smarkaczy... Wolałabym, żeby moja córka nie miała z nimi kontaktu, chociaż podobno umysłowo są w normie.
              Ja rozumiem, że rodzice dzieci z dowolną dysfunkcją chcą zrobić wszystko, żeby ich dzieci były *normalne*. Bo ja też miałam wielki opór, jak usłyszałam "szkoła specjalna" i kombinowałam, że może jednak integracyjna. Ale już wiem, jaka jest różnica i uważam, że znacznie lepsza jest taka integracja jak u nas: osobno klasy dzieci zdrowych, osobno z deficytem, przerwy razem, świetlica razem.
              Tylko... jest trochę różnica między niedosłuchem a zaburzeniami umysłowymi. Agatka jest spokojnym i ciepłym dzieckiem. Ale nie wszystkie takie są.
      • sion2 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 19:03
        A ktoś postuluje uczenia ich całek? wiem że figury retorycznej uzylas ale zdaje się że mamy nieporozumienie odnosnie czym jest "uczenie się". Uczenie sie to nie tylko poznawanie kolejnych języków i pisanie wypracowan ale jak najbardziej - uczenie sie zycia w spoleczesntwie, samoobslugi, swiadomosci co do róznych zagrozen, przystosowanie do zycia jak najbardziej samodzielnego. I to tego uczniowe uposledzeni umyslowo potrzebują szkół, szkół specjalnych które beda im dawaly prawa ucznia i gdzie beda otoczeni fachowa opieka i rehabilitacją.
        • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 21:16
          Jeśli sie w gryziesz w całość, to zobaczysz, że chodzi o tego rodzaju brednię, żeby "program dawał im takie same szanse", blebleble. Jakoś nie zauważyłam, żeby w placówkach, w których uczą się aktualnie nie było to właśnie uczenie sie samodzielności. Tu rodzice postulują o naukę szkolną dla dzieci, które nie mają ku niej predyspozycji i całość byłaby jedną, wielką stratą dla wszystkich.
          • sion2 Re: Bardzo bardzo ważne 31.01.12, 18:40
            No nie wiem, mnie sie wydaje że autorka czy autorzy jasno wyłożyli że obecnie grupa uczniów z uposledzeniem głebokim umyslowym jest pozbawiona części praw ucznia. Nie odniosłam wrazenia że rodzice czy pedagodzy postuluja o posłanie tych dzieci do zwykłych szkół a jedynie o danie im pełni praw ucznia gdy uczęszczaja do szkół specjalnych. I to jestem w stanie poprzec i zrozumiec.
            Dawanie swiadectwa takiemu uczniowu nie jest żadna pomyłka ani zaspokajaniem chorych ambicji rodzica. Skoro uczen-dziecko w ciagu roku szkolnego uczeszcza do placówki, jest przypisany do okreslonego programu pracy, doskonali i rozwija okreslone umiejetnosci (nie szkodzi że nie jest to poznawanie trzeciego języka a jedynie nauka przejscia przez jezdnię) to swiadectwo opisowe nalezy mu sie jak psu buda. Te dzieci i młodziez nie sa pozbawionymi mysli, uczuc, pamieci i swiadomosci sliniacymi sie potworkami ale ludzmi którzy maja swiadomosc istnienia, przezywania, buduja relacje z otoczeniem i staraja sie w nim funkcjonowac na miare mozliwosci. Podejmuja konkretny wysiłek żeby sie rozwijac w swoim tempie. Wobec tego nalezy im sie otrzymanie swiadectwa na koniec roku szkolnego ktore podsumuje ich indywidualne wysilki i starania w ciagu roku szkolnego, w formie opisowej jak mamy w klasach 1-3 nauczania zintegrowanego.
            Podobnie dlaczego mialby by nie byc objete opieka swietlicowa, posiadac legitymacje ucznia. To sa dzialania majace na celu w moim mniemaniu budowanie ich poczucia wlasnej wartosci i edukowanie spoleczenstwa że "taki" człowiek to też człowiek z pełnią przyslugujących mu praw. Z okazywaniem szacunku i docenianiem postepow włącznie.
            • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 31.01.12, 20:18
              "Te dzieci i młodziez nie sa pozbawionymi mysli, uczuc, pamieci i swiadomosci sliniacymi sie potworkami ale ludzmi którzy maja swiadomosc istnienia, przezywania, buduja relacje z otoczeniem i staraja sie w nim funkcjonowac na miare mozliwosci."
              Ja wiem, że to nie śliniące się potworki, tak samo, jak niedosłuch nie oznacza deficytu umysłowego. Ale właśnie "miara możliwości". Jaka jest? Czy one tęsknią za legitymacją, oceną opisową i całym tym cyrkiem? Dzieci, czy rodzice? Opieka świetlicowa ma służyć dzieciom, czy rodzicom? Czy serio dla tych dzieci to taka straszliwa frajda, czy może dzięki temu rodzice mieliby te kilka godzin więcej? Pół biedy, jeśli na pracę, bo w domu nędza. Jestem też w stanie zrozumieć, ze mogą być zmęczeni, ale to ich nie zwalnia z bycia rodzicami. Ja również Ankę mogłabym wrzucić do świetlicy i nawet ona by nie była zrozpaczona, bo towarzyska jest do szaleństwa. Odpoczęłabym od niej nie od 8.00 do 13.00, tylko do, powiedzmy, 16.00. Tylko czy na pewno o to chodzi?
              "To sa dzialania majace na celu w moim mniemaniu budowanie ich poczucia wlasnej wartosci"
              Legitymacja i świetlica ma dać poczucie własnej wartości? Jesteś o tym przekonana? Ja sądzę, że one są dostatecznie przytomne, żeby się cieszyć, jeśli ktoś doceni ciasteczka z zakalcem i kanapkę z masłem i szynką. Tak samo, jak ja doceniam niejadalne zupy mojego zdrowego umysłowo dziecka i połowicznie ugotowany makaron z taka ilością keczupu i pieprzu, że słoń by od tego umarł. Jej też legitymacja jest potrzebna... bardzo. Nosi przy sobie, bo to dokument i tyle.
              "edukowanie spoleczenstwa że "taki" człowiek to też człowiek z pełnią przyslugujących mu praw. Z okazywaniem szacunku i docenianiem postepow włącznie."
              Nie. To jest zawracanie głowy, dodatkowa papierologia stosowana i jedna, wielka strata czasu. Społeczeństwo dzięki legitymacji nie nauczy się, że "taki" człowiek cokolwiek. Ani dzięki świadectwu, w którym jest napisane, że odróżnia światło czerwone od zielonego. Społeczeństwo może się tego nauczyć przez bezpośredni kontakt, a nie przez kwity. I wiem, co mówię.
              Jeszcze 15 lat temu *wszelkich* niepełnosprawnych się zazwyczaj ukrywało. Owocuje to tym, że teraz matki chłopców słąbosłyszących [nie wszystkie, ale to przykład] zapuszczają im długie kudły, a i dziewczynki strzygą tak, żeby nie było widać aparatów. Czym budują w dzieciakach kompleks. W dodatku robią z nich kaleki życiowe, jakby niedosłuch wiązał się i z innymi ograniczeniami. Często spotykam się z ciężkim zdumieniem, że u Anki aparaty widać, że pozwalam jej smażyć jajka sadzone, że sama przechodzi przez jezdnię. A czemuż by nie? A już największym hitem było "Szkoda jej... Taka ładna, a nie słyszy...". Spytałam życzliwą panią grzecznie, czy byłoby mniej szkoda, gdyby była brzydka, bo moim zdaniem to dopiero nieszczęście: mało że głucha, to jeszcze brzydka. Pani, kiedy dotarła do niej treść, zaczęła się śmiać i przyznała mi rację. Masa ludzi, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z niepełnosprawnymi - po spotkaniu z Anką nabiera innego poglądu. Najpierw mają blokadę, ale później widzą, że to normalny dzieciak. I słowo Ci daje - te z problemami umysłowymi nie różnią się jakoś specjalnie, tylko.. trzeba je poznać. A nie poznaje się człowieka po posiadanych przez niego świadectwach, bo one... nie świadczą o człowieku. Tak samo legitymacja. Jak zgubię dowód, to nie przestaję być człowiekiem, prawda?
    • sion2 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 18:57
      Kohcani co wy wypisujecie. Jestem na świeżo w temacie bowiem jedna z dziewczynek z rodziny patologicznej ktorej pomagam, dostala wlasnie skierowanie do szkoly specjalnej z internatem bo jest lekko uposledzona umyslowo.
      Oczywiscie że dzieci uposledzone w stopniu umiarkowanym oraz ciężkim umyslowo także się uczą i mają prawa ucznia, chodzą do szkół! Chyba wam sie uposledzenie umyslowe z ze stanem wegetatywnym pomyliło. Osoby z uposledzeniem umyslowym ciężkim oraz umiarkowanym chodzą do szkół specjalnych, realizują program szkolny które przygotowuje ich do samodzielnego życia na miarę ich możliwosci. Uczą się samodzielnosci w obsludze nie tylko w sensie "ubrac sie" bo to potrafi nawet 7-latek uposledzony ale np. ubierania stosownie do pory roku i temperatury, rozpoznawania pór roku, pojęć czasu (na miare indywidualnych mozliwosci), robienia zakupow, pisania i czytania (ci z umiarkowanym sa w stanie, ci z ciezkim zalezy indywidualnie), dodawania i odejmowania chocby na konkretach, poruszania sie po miescie, korzystania ze srodkow lokomocji, zachowania w roznych sytuacjach nietypowych np zgubienia sie. Sa otaczani muzyka, sztuka, teatrem, sami tworza, wystawiaja sztuki, co bardziej zdolni przyuczajha sie do prostych zawodow, ucza sie przygotowywac sobie proste jedzenie.
      Szkoła do której własnie trafila znajoma moja dziewczynka kształci uczniów z uposledzeniem lekkim, umiarkowanym i ciężkim - dzieci od przedszkola do konca gimnazjum czyli konca obowiazku szkolnego. Te dzieci uczą się i rozwijają choc nie w takim rozumieniu jak dzieci zdrowe.
      Mam nadzieje że nie przeczytala waszych wypowiedzi żadna matka czy rodzina z dzieckiem ciezko uposledzonym umyslowo bo bedzie jej przykro. Szkoda że taki poziom niewiedzy i ciemnoty mamy w spoleczenstwe żeby nie doceniac pracy nauczycieli kształcących osoby ciezko uposledzone umyslowo. To sa pedagodzy z wielkimi kwalifikacjami, o wiele wiekszymi niz zwykly nauczyciel. To sa osoby ktore jednoczesnie rehabilituja ucznia, wprowadzaja w spoleczenstwo, doslownie - uczą żyć.
      • sion2 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 19:05
        Cytat "Uczniowie z głęboką
        niepełnosprawnością intelektualną uczą się nowych umiejętności, rozwijają swoje kompetencje poznawcze, społeczne,
        porozumiewania się, ruchowe. Uważamy, że ten proces nabywania nowych umiejętności, powinien być nazywany – również
        w świetle prawa – edukacją. "

        no własnie - oni nie realizuja podstawy programowej (relizuja ją uczniowe z uposledzeniem lekkim) ale jak najbardziej ucza się i rozwijają i jesli obecny kształt ustawy pozbawia ich jakis praw to powinna byc zmieniona ta ustawa
        • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 30.01.12, 21:19
          W takim razie wyjaśnij, co ma na celu ta petycja, hę? Skoro jest OK, to w czym problem? W nazewnictwie?
          • magdag28 Re: Bardzo bardzo ważne 31.01.12, 10:18
            bj32 napisała:

            > W takim razie wyjaśnij, co ma na celu ta petycja, hę? Skoro jest OK, to w czym
            > problem? W nazewnictwie?
            w tym że chcą to zabrać? i to nie jest ok...
            • nioma Re: Bardzo bardzo ważne 31.01.12, 10:26
              Nastepnym razem zanim sie napisze petycje, warto ja najpierw przemyslec i opracowac.
              Petycja powinna byc zwiezla i zrozumiala. W jasny sposob przedstawiac to, czego sie oczekuje i o co walczy.
            • bj32 Re: Bardzo bardzo ważne 31.01.12, 10:53
              Co chcą zabrać? Napisz w czterech zdaniach pojedynczo złożonych, kto, co i komu chce zabrać. Bo póki co mam tu jakiś galimatias i bełkot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka