Dodaj do ulubionych

nie znoszę tego!!!!!

19.12.05, 22:51
forum to zostało stworzone by pomóc mamom potrzebującym! Po to żeby zaspokojc
najważniejsze potrzeby każdej mamy i dziecka. Jednak nie podoba mi się że
niektóre mamy mają coraz większe wymagania. Zastanówcie się czy takie rzeczy
jak kołyska, przewijak, czy krzesełko do karmienia są Wam niezbędnie
potrzebne do funkcjonowania!! Przepraszam Was bardzo ale nie uwierzę że wy
potrzebujecie to ze względów zdrowotnych czy cholera wie jakich... Staram się
pomagać innym, ale to mnie wkurza. Sama nie miałam dla Dziecka kołyski, ale
wiem że bez tego można się doskonale obyć!! Spał z nami w łóżku a teraz śpi
sam na knapie!! Nie potrzeba przewijaka bo można położyć coś miękkiego na
stół, komodę lub biórko, na to pieluchę i świetna sprawa do przewijania. Ja
miałam przeijak ale naprawde wygodniej jest tak. Nie trzeba krzesełka do
karmienia. Karmiłam do 11 miesiąca w foteliku samochodowym 0-13 kilo a potem
sadzałam na fotelu. Znam mame która nie miała fotelika więc trzymała na
kolanach. I świetnie dawała sobie radę!! Ale tego nie potrzeba Wam mówić, bo
już nie raz był poruszany temat jak sobie można bez tych rzeczy poradzić.
Jednak przez Was przemawia próżność! Mamy które naprawdę potrzebują nie
proszą o takie rzeczy tylko o najbardziej potrzebne!! Więc po cholerę mamy
które nie są potrzebujące piszą że czegoś szukają!! To nie jest darmowa
fundacja dla biednych i bogatych całego świata! Nie cierpię tego! Osoby które
najbardziej potrzebują gdzieś w tej parodii nam uciekają. Wiecie dlaczego??!!
Bo przyjdzie taka cizia jedna z drugą że chce kołyskę, przewijak, a może
telewizor od razu willę z ogrodem??!! Ludzie opanujcie się!!
Obserwuj wątek
    • galvaniza Re: nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:19

      • sylraf Re: nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:25
        ech, dziewczyny,
        macie niestety rację, wymagania rosną i rosną... najlepiej by otrzymywane rzeczy
        były nowe i pewnie jeszce markowe, z metkamicrying
        jak kiedyś jednej mamie dałam ubranka, sporo ubranek i prawie całego jumbo packa
        pampersów, to sie dowiedziałam, że niektóre ubranka maja przy szyi plamy, i co
        to w ogóle jest za podarowanie ubranek, jak widac że były noszone... (mój syn
        miał duża anemię, i brał hemofer, czsami mu kropelka wyleciała z buzi, i kapnęła
        na kaftanik). Normalnie we mnie zawrzało... więc was doskonale rozumiem..
      • mama4dzieci Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 09:22
        Popieram to z calego serducha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Mnie jeszcze denerwuje taka sprawa:otoz dalam ogloszenie,ze oddam meble ZA
        DARMO w dobrym stanie.....prosza o zdjecia,kreca,ze wezma,ze wszystko ok....a
        jak przychodzi co do czego,to po 2 tygodniach moich zapytan,pisza,ze kolor nie
        ten,ze wolalyby nowe meble,a to ze jest mniej polek,a to, a siamto,a
        sramto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Meble sa wszak 5-cio letnie ale ich stan jest b.dobry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Wyprowadzamy sie i chce je komus potrzebujacemu oddac....

        Albo wyslalam jednej mamie ubranka....nie uslyszalam nawet slowa dziekuje,,,ale
        miala za to tupet,ze mam moze jeszcze na zbyciu
        lozeczko,kocyki,przescieradelka,zabawki?????

        W nosioe mam juz takie pomaganie...podejrzewam,ze na tym forum jest wiekszoc po
        prostu wyludzaczek,,,,,a to wielka szkodabo gdzie sa osoby na prawde
        potrzebujace ???????????????????????????????????????????????????????????????
    • ameba1 nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:25
      W 100% się zgadzam z tym co napisałaś, Marto smile
      Też czasami mnie zalewa jak czytam te niektóre posty z prośbą o rzeczy bez
      których tak naprawdę można się obyć. Sama mam córkę, ale gdybym miała mieć
      drugie dzieciątko na pewno nie kupiłabym niektórych rzeczy, które teraz mam, a
      tak naprawdę leżą. Przewijak miałam, ale o wiele wygodniej było mi małą
      przebierać na łóżku. Dostaliśmy krzesełko do karmienia ale szczerze powiem, że
      stoi w kącie, bo moja jak już jest karmiona to siedzi mi na kolankach (jest mi
      o wiele wygodniej bo się nie wierci), albo gania po mieszkaniu a ja za nią z
      łyżeczką wink
      Naprawdę opanujcie się!!!!!! Patrzcie na to, co jest potrzebne Waszym dzieciom
      a nie Wam - mamom!!!!
      Pozdrawiam
    • zwiatrem bywa również tak... 19.12.05, 23:28
      że mama, która jest w paskudnej sytuacji życiowej jednak ma marzenie (miałam
      takie), żeby to swoje maleństwo mieć w kołysce lub żeby miało ślicznego
      beżowego misia lub coś innego- bo gdzieś sobie tak wymarzyła kiedyś, dawno temu
      (ja w przedszkolu), ale faktem jest, że żądania, na tym forum niektórych osób
      nie są mile przez nas ofiarodawczynie widziane.

      Mnie spotkało coś ównie paskudnegop, jedna z mam, której bardzo chciałam pomóc
      zaczęła mnie już w pierwszej rozmowie podejrzewać o jakieś (uwaga!)
      cytuję "ktoś mi tu coś kręci" i wywalać jęzorki na gg.
      Potem ni z gruszki ni z pietruszki nagle odezwała się:"gdzie jest moja
      paczka"...
      Zapomniała biedaczka, że należało się do mnie odezwać i to nie dla moich
      wdzimisię, lecz zwyczajnie podtrzymać aktualność sprawy.

      Kiedyś dosięgnęła mnie taka bieda, niemalże na moje życzenie, że nie jadłam
      karmiąc piersią 9 dni. Pewnego dnia stanęła w drzwiach dzisiejsza moja
      przyjaciółka-chrzestna mojego najmłodszego synka-przynosząc na wigilię odrobinę
      makowca i 10zł, a potem ktoś inny dał 2 parówki i chleb i jeszcze ktoś inny dał
      maszynę do szycia, (szuję na niej do dzisiaj) którą jeszcze ktoś inny przywiózł
      z Niemiec dla mnie do Polski z jakiejś zapyziałej piwnicy. Ponieważ szyłam
      wtedy dużo, piękne narzuty przyjęłam i maszynę i damskie trzewiki i resztki
      materiałów i nici i te 10zł i parówki pamiętam do dzisiaj. Jeju ile ja wtedy
      przyjmowałam rzeczy.Jak czułam się strasznie. Potem zapytano mnie czy mam stół
      bo gdzieś stoi niepotrzebny i jedno krzesło....
      Ktoś jeszcze inny dał pracę, a potem praca wynajęła mnie i synom moim
      mieszkanie i dała możliwość awansu.

      Pomogę każdemu, kto jest w takiej sytuacji, że tylko modlitwy się czepia jako
      ostatecznej, ale rzeczywiście wymagania typu nowe łóżeczko, czy nowa maszyna
      do szycia są jak policzek w twarz, bo my szyjemy na używanych maszynach i są
      dobre, my kładziemy dzieci do łóżeczek używanych po starszym rodzeństwie (my
      dostaliśmy od sąsiadki i sama malowałam na nowo!-to była frajda) lub sypiają z
      nami, nie gniewamy się kiedy ktoś da worek ciuszków i nawet jeśli są do prania
      podcerowania.
      Jedna z mam, napisała mi kiedyś, iż ona właśnie kocha zszywać maleńkie
      dziureczki, pęknięte szwy bo jakoś uczestniczy w tym, że przygotowuje się do
      bycia Mamą i to właśnie jest w niej fajowe- sama chce być mamą. No i jak jej
      odmówić? Taka pomoc to nie na darmo- tam jest miłość.
      • escribir Re: bywa również tak... 19.12.05, 23:43
        Zwiatrem bardzo fajnie napisała!
        Kiedyś też byłam w takiej sytuacji, że żeby dac jeść córce poszłam prać cudze
        gacie a dziecko oddałam do żłobka. Nie miałam czasu na nic, bo musiałam
        zarabiać na córkę. Chwyciłam sie pierwszego zajęcia jakie mogłam dostać.
        Dzięki mojemu zacięciu i temu, że nie siedziałam z założonymi rękami, doszłam
        do takiego etapu, że jestem pewna przyszłości swojej i mojej rodziny.
    • ania198 Re: nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:31
      Nie raz była poruszana dyskusja na ten temat. Co osoba, to inna opinia i inne
      zdanie. Na forum pojawiają się osoby, które chcą oddać coś osobom POTRZEBUJĄCYM,
      których po prostu nie stać na daną rzecz, np. ubranka dla Maluszka, jakieś
      zabawki, może mleczko, którego Dziecko osoby, która chce je oddać, nie toleruje.
      Jednak przychodzą na forum osoby, które mają coś do oddania, coś co nie jest Im
      potrzebne, coś co w domu zawadza, a innej osobie może się przydać. I nie
      zaznaczają w postach, że chcą oddać osobie POTRZEBUJĄCEJ, której na to nie stać.
      Po prostu chcą oddać komuś kto chętnie to przyjmie pomimo tego, że nie jest w
      trudnej sytuacji, ale skoro ktoś chce oddać rzeczk, która może Mu się przydać,
      to czemu ma na to wydawać pieniądze?.

      Osoba, która coś oddaje powinna po prostu w zakładnym przez siebie wątku
      zaznaczyć czy chce oddać daną rzecz potrzebującej Mamie czy takiej, która
      chętnie to przyjmie pomimo tego, że nie jest w skrajnej sytuacji - nie widzę w
      tym nic złego. Skoro jednej osobie nie jest coś potrzebne, to po co wyrzucać
      skoro inna chętnie przyjmie?.

      Poza tym chciałam zauważyć, że nie zawsze jest tak iż osoba, która zgłasza chęć
      przyjęcia danej rzeczy - opisuje jak jest Jej trudno, jaka jest biedna, po
      prostu pisze, że chętnie przyjmie.

      Co innego gdy osoba pisze, że jest biedna, że nie ma na to pieniędzy, a okazuje
      się, że jest zupełnie inaczej, że stać Ją na daną rzecz - wtedy jest
      nieprzyjemnie i to jest jak najbardziej nie na miejscu.
    • ajko wiele hałasu o nic... 19.12.05, 23:34
      Po pierwsze-osoba,która przyjmie kołyskę,ma być może,jakiś powód,aby prosić właśnie o kołyskę.Powód,którego nie znasz,ani Ty,ani ja.A może nie istnieje żaden racjonalny powód jej prośby...Może znajdzie się ktoś ,kto usiłuje się pozbyć kołyski,bo mu przeszkadza w domu. Po drugie-o ile ja pamiętam,forum powstało,by ktoś mógł coś oddać i ktoś mógł coś przyjąć.Powstawały też spontaniczne akcje pomocy mamom w potrzebie.Teraz forum "poszło" trochę w innym kierunku i nie mnie oceniać,czy jest to "właściwa droga".Cóż jeszcze... gdybym miała do oddania telewizor ,a ktoś chciałby go przyjąć to z miłą chęcią zrobiłabym komuś prezent,zwłaszcza w tym magicznym przedświątecznym okresie.Życzę wiecej luzu i mniej nerwów.K.
      • dondon Re: wiele hałasu o nic... 19.12.05, 23:54
        mnie tez irytuja pewne sprawy-zwlaszcza prosby o chodzik brrrrr.Jednak mimo
        wszystko dodam , ze wiele z nas woli uwazac , ze forum powstalo POPROSTU a nie
        zeby pomagac potrzebujacym.Wlasciwie tak chyba bylo - to nie mialo byc forum
        pomocowe a jedynie ofertowe dla kazdego.
        Zrobilo sie takie i ja np sie z tego ciesze.Jednak nie przesadzajmy z ta
        zloscia.
        Sadze mimo wszystko , ze mama , ktora sporo tu dostala ze wzgledu na swa trudna
        sytuacje powinna bardziej wywazac swoje prosby .Mama , ktora ma poprostu
        zachcianke nie powinna przedstawiac sie w bardzo tragicznej sytuacji.
        Ale o czym tu pisac.Kazdy ma swoje zasady a czasem ich braksmile
        Irytuje mnie proszenie o kolyske itp ale wiecie co tak samo irytuje mnie gdy
        ktos prosi o nocnik.To w koncu nie jest wysilek sie o niego postarac.
    • anik35 Re: nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:49
      Zgadzam się z Tobą nawet jak Ktoś sie na mnie obrazi.Mam prawie 4 letnie
      bliźniaczki.Mam męża, ale pracuje od rana do wieczora i z dziećmi cały czas
      byłam sama.Mame mam daleko, w innym mieście.Maz przyniósł moje córeczki ze
      szpitala, ja byłam cała obolała po cesarce i stawiając torbe w przedpokoju
      zostawił mnie samą.Nie dlatego, że jest potworem, ale dlatego, że do końca dnia
      mógł zarobić 200 złotych.Nie mogliśmy tego odpuscić.Mama nie mogła
      przyjechać.Tak się złożyło, bo różnie w życiu jest.Nie czekał na mnie obiad i
      posprzątane mieszkanie.Zostałam sama z bliżniaczkami i synem który zaraz wrócił
      ze szkoły.( syn jest niepełnosprawny, jedna bliźniaczka też).Nie miałam
      przewijaka, komody, poduszki do karmienia bliźniąt.Nie miałam nawet dwóch
      łóżeczek.Układałam na podłodze kołdrę, stos poduszek i karmiłam dzieci
      trzymając butelki w obu rękach, aż nieraz te ręce mdlały.Miałam stary
      podgrzewacz na jedną butelkę( 10 letni po synu). który zreszto przekazałam
      kolejnej niewymagającej mamie z Forum.Czasem czytam , że ktos nie wie jak
      poradzić sobie ze zniesieniem lub wniesieniem wózka.A wiecie przez co ja
      przeszłam? Kładłam kocyk na posadzce koło windy, układałam dzieci.Zamykałam
      drzwi mieszkania.Gdy przyjechała winda to trzymając ją noga wciągałam do niej
      złożony wózek a potem dzieci na tym kocyku.Jak miałam dwoje trzymać na rękach i
      jeszcze zamknąc dom, przytrzymać wózek? Na parterze znowu trzymając nogą winde
      wyciagałam kocyk z dziećmi, potem wózek.Dziewczynki zostawały chwile same a ja
      pędziłam z tym wózkiem przed blok i rozkładałam go a potem pędem po dzieci.Tak
      codziennie.Patrzyłam na zadbane dziewczyny popychające leciutkie wózeczki, a ja
      wiecznie upocona, z rozwianymi włosami, pchałam mój kolos.Przyszedł czas gdy
      dzieci ważyły po 12 kilo, wózek 14, do tego siata z zakupami.Ale poradziłam
      sobie.I ja potwornie zakompleksiona osoba za to siebie podziwiam.Nie miałam
      leżaczków, nosidełek huśtawek, kojców.Kiedyś przegryzły smoczek i przez dwa dni
      ( do pensji męża był tylko jeden).Jadły na zmiane a mi serce pękało gdy jedna
      sie darła z głodu.Czytam o karuzelach , wieszanych zabawkach.A wiecie co ja
      miałam.Nad dziećmi leżacymi na dywanie wisiały powiązane paski ( jeden
      przyczepiony do regału a drugi do równoległej ściany) i na te paski były
      nawleczone grzechotki.Koszmarnie to wyglądało, tandetnie, ale dzieci się
      bawiły , gdy ja musiałam coś zrobić.Nie miałam krzesełek do karmienia.Jadły na
      wersalce, podparte poduszkami, a ja klęczałam przed nimi z miseczką.Dałam
      rade.I nawet studia zaczęłam będąc w ciąży i mam same piątki , bo tylko
      stypendium naukowe daje mi szanse na opłacenie nauki.Wszystko minęło.Dzieci sie
      wychowały.Bez zbytków, bez wielkich wygód, bez firmowych rzeczy.Dlatego zgadzam
      sie z Odojoachim, że niektóre Mamy przesadzają.Ja tez chciałam swoim dzieciom
      zapewnić wszystko ale nie dałam rady i nie czuje z tego powodu wyrzutów
      sumienia.Zapewniam Was , że dziecko nie rozumie czy leży na podłodze na
      kołdrze, czy w pięknej kołysce.Dziecko nie musi mieć pozytywki.Każda mama umie
      śpiewać.Dziecko potrzebuje Miłości, a do tego nie sa potrzebne
      pieniadze.Pozdrawiam Wszystkie Mamusie( te które są na mnie oburzone też).Ania
      • aqua696 Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 00:00
        Aniu dla niektroych milosc to firmowe ciuszki i cale ta obudowa
        ja podziwiam cie ze po synu umialas sie pozbierac i przesz jak burza do przodu
        a nie jak inne placzesz i narzekasz
        studiujesz rozwijasz sie walczysz o dzieciaczki

        pracujesz nad soba studiujac jaz jedyn maialm problem to pogodzic a gdziez
        trojeczka

        ps oj ta magisterke bedzie trzeba opic
    • aqua696 Re: nie znoszę tego!!!!! 19.12.05, 23:52
      dziewczyny ale czytam niektore posty jak to straszna bieda, maz bez pracy
      itp.... a dzieci kilkoro
      i tego nierozumiem
      moze byc chwilowy kryzys
      owszem smierc jest czyms potwornym niedoprzewidzenia czesto
      ale ajk to mawiala moja ukochana sp. przyszywana Babcia- mierz sily na zamiary-
      mysl- dzieic urodzic nie problem ale trzeba nakarmi ubrac wychowac wyuczyc
      • angelikadzelka Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 00:08
        jak to kiedyś powiedziała mama dwanaściorga dzieci - "Bóg dawał, My
        braliśmy"... dziwne podejście do życia....uncertain
    • mircea nie każdy musi dawać..... 20.12.05, 00:59
      Według mnie sprawa jest jasna: ktoś potrzebuje, a ktoś kto może i chce - daje.
      Jedni uważają, że należy prosić tylko o rzeczy niezbędne - inni, że także o
      realizację swoich małych marzeń.
      Czym różni się prośba o kołyskę czy przewijak (na forum dla mam - przypominam)
      od prośby o zabawki dla dziecka? Ani jedno ani drugie nie jest niezbędne w moim
      odczuciu, więc obie prośby są - jak dla mnie - równoważne.

      Prośba o kołyskę umotywowana tragiczną sytuacja materialną brzmi
      niewiarygodnie - fakt, i nie świadczy najlepiej o jej autorce. Ale jako "małe
      marzenie" brzmi już lepiej. Gdybym miała niepotrzebną już kołyskę, zapewne bym
      ją oddała takiej mamie, bo wiem, że w życiu nie liczą się tylko sprawy
      trzymające nas przy nim, ale musi być w nim także miejsce na takie marzenia
      właśnie.
      To forum chyba nie jest przeznaczone wyłącznie do wymiany rzeczy niezbędnych i
      koniecznych, prawda?

      I nie zapominajmy - nikt nie zmusza nas do dawania.
      • mamaroksany a dlaczego nie powiemy jasno? 20.12.05, 09:10
        osobie której prośba jest z kosmosu ze źle trafiła albo ze powinna wziąć się do
        roboty, bo co? bo się boimy? znamy się juz troszkę i każda wie która ma cięty
        język ale jak juz ktoś się wychyli i powie prawdę prosto z mostu to niestety
        zazwyczaj broni się tą biedną i pokrzywdzoną przez los mamę, pamiętacie słynną
        maniaczkę zbierania rzeczy sysysy vel nn31 vel... każda z bywalczyń na tym forum
        pamięta, a co się okazało??? ile mam jej współczuło, wiele, nawet miała odejść
        od męża i iść do domu samotnej matki cos okropnego a okazało się że nie żyje w
        skrajnej biedzie, wręcz przeciwnie ma wszystkiego pod dostatkiem a nas ma jako
        forum do wyśmiewania się...
        mnie było będąc w ciąży stać na wiele rzeczy ale kupowałam tylko niezbędnik,
        wózek używany ale dobry, przetrwał dwójkę dzieci i pewnie jeszcze komuś posłuży,
        łóżeczko używane ale w stanie całkiem dobrym, krzesełko wyszarpnięte z
        ogłoszenia anonsów i kupione razem z kojcem za śmieszne pieniądze, przewijaka
        nie miałam, kupiłam za 5zł podkłady foliowe i przewijałam i przewijam na łóżku,
        to że czasem nam się coś zamarzy dla naszych pociech to wcale nie oznacza
        kosmicznych pieniędzy, mata czy stojak z zabawkami na allegro kupiłam za niecałe
        10zł mata powędrowała juz do mamy z forum...
        nasze dzieci mają oboje rodziców i jestem tego zdania że oboje mają obowiązek
        dbania o nie jeśli nie opieką bo panowie z reguły zarabiają to właśnie nakładem
        finansowym i drażni mnie to że mama pisze że ma 4, czy 5-cio osobową rodzinę
        gdzieś tam z boku jest jednak ten ojciec to co on do jasnej cholery robi??? gdy
        mama pisze ze są w biedzie i chce chociaż dzieciom dać lalkę na prezent czy
        jakieś słodycze...
        ludzie do roboty bo tak naprawdę to ludzie w skrajnej biedzie nia mają nawet
        komputera nie mówiąc juz o internecie bo dla nich 30 czy 40 zł to szansa
        przeżycia przez tydzień
        wiem ze niektórym moje wypowiedzi się nie podobają ale trudno taka juz jestem,
        et mamy które mnie znają i te z którymi widziałam się osobiscie mogą to
        potwierdzić, nienawidzę lenistwa i siedzenia na "gołąbki aż same wpadną nam do
        gąbki"
        pozdrawiam wszystkie którym się chce i nie chce pracować bo cóż jak sobie
        pościelesz tak się wyśpisz...
        • sysysy Re: a dlaczego nie powiemy jasno? 20.12.05, 09:17
          mamaroksany napisała:

          > osobie której prośba jest z kosmosu ze źle trafiła albo ze powinna wziąć się
          do
          > roboty, bo co? bo się boimy? znamy się juz troszkę i każda wie która ma cięty
          > język ale jak juz ktoś się wychyli i powie prawdę prosto z mostu to niestety
          > zazwyczaj broni się tą biedną i pokrzywdzoną przez los mamę, pamiętacie słynną
          > maniaczkę zbierania rzeczy sysysy vel nn31 vel... każda z bywalczyń na tym
          foru
          > m
          > pamięta, a co się okazało??? ile mam jej współczuło, wiele, nawet miała odejść
          > od męża i iść do domu samotnej matki cos okropnego a okazało się że nie żyje w
          > skrajnej biedzie, wręcz przeciwnie ma wszystkiego pod dostatkiem a nas ma jako
          > forum do wyśmiewania się...
          > mnie było będąc w ciąży stać na wiele rzeczy ale kupowałam tylko niezbędnik,
          > wózek używany ale dobry, przetrwał dwójkę dzieci i pewnie jeszcze komuś
          posłuży
          > ,
          > łóżeczko używane ale w stanie całkiem dobrym, krzesełko wyszarpnięte z
          > ogłoszenia anonsów i kupione razem z kojcem za śmieszne pieniądze, przewijaka
          > nie miałam, kupiłam za 5zł podkłady foliowe i przewijałam i przewijam na
          łóżku,
          > to że czasem nam się coś zamarzy dla naszych pociech to wcale nie oznacza
          > kosmicznych pieniędzy, mata czy stojak z zabawkami na allegro kupiłam za
          niecał
          > e
          > 10zł mata powędrowała juz do mamy z forum...
          > nasze dzieci mają oboje rodziców i jestem tego zdania że oboje mają obowiązek
          > dbania o nie jeśli nie opieką bo panowie z reguły zarabiają to właśnie
          nakładem
          > finansowym i drażni mnie to że mama pisze że ma 4, czy 5-cio osobową rodzinę
          > gdzieś tam z boku jest jednak ten ojciec to co on do jasnej cholery robi???
          gdy
          > mama pisze ze są w biedzie i chce chociaż dzieciom dać lalkę na prezent czy
          > jakieś słodycze...
          > ludzie do roboty bo tak naprawdę to ludzie w skrajnej biedzie nia mają nawet
          > komputera nie mówiąc juz o internecie bo dla nich 30 czy 40 zł to szansa
          > przeżycia przez tydzień
          > wiem ze niektórym moje wypowiedzi się nie podobają ale trudno taka juz jestem,
          > et mamy które mnie znają i te z którymi widziałam się osobiscie mogą to
          > potwierdzić, nienawidzę lenistwa i siedzenia na "gołąbki aż same wpadną nam do
          > gąbki"
          > pozdrawiam wszystkie którym się chce i nie chce pracować bo cóż jak sobie
          > pościelesz tak się wyśpisz...
          >
          >



          Jesteś cholernie złośliwa, nigdy nie miałam nic pod dostatkiem i żyję od 3 lat
          w nędzy można powiedzieć.
          Nie piszę już na forum, bo zostałam wyśmiana między innymi przec Ciebie. Nie
          ubliżaj mi bo moja cierpliwośc się skończyła.
          Nie zbierałam neipotrzebnych rzeczy, odfasol się ode mnie, nie pomogłaś mi
          nigdy. Więcej nie pisz na mój temat, bo pożałujesz.
          • mamaroksany bryyy juz się boję 20.12.05, 09:20
            skrajna nędza powiadasz??? mandaryna15?? czy sysysy???
            • sysysy Re: bryyy juz się boję 20.12.05, 09:21
              mamaroksany napisała:

              > skrajna nędza powiadasz??? mandaryna15?? czy sysysy???




              a co cie interesuje myslisz ze mandarynka to ja? mylisz się moze ten sam
              komputer,ale to już nie ja.
              • mamaroksany Re: bryyy juz się boję 20.12.05, 09:25
                ja nie napisałam mandarynka tylko mandaryna a to ze mnie prostujesz to nam juz
                odpowiedziałaś kim jesteś
                pozatym chciałam ci kiedys pomóc ale powiedziałaś ze teraz to juz za późno
                unosząc się honorem
                masz wybujałą wyobraźnię i coś z dekielkiem radzę udać się do dobrego psychiatry
                bo nie mam zamiaru więcej z tobą dyskutować
                temat z tobą uważam za zakońćzony i nie łudź sie że będę odwalać takie pyskówki
                jak kiedyś, dla mnie jesteś psychiczna i KONIEC
            • sysysy Re: bryyy juz się boję 20.12.05, 09:23
              chyba juz nie mogłas zniesc tego co? mnie to nie dotyczy tak więc uciekam, nie
              mam ochoty dyskutowac z małym rozumkiem.Wesołych Świąt dla wszystkich mam!
              • vaniliaa1 Re: bryyy juz się boję 20.12.05, 09:25
                dziewczyno udowodniono Ci ze To TY jestes swku manaryna i duuuzo duzo innych...
                skoncxz sie czepiac.. a jak ktosd zyje w nedzy to nie wypisuje jakie ma cudne
                autko....
      • anik35 Do Mircea 20.12.05, 09:24
        Hey, czy na temat tych zabawek to było do mnie? Troche smutno mi sie
        zrobiło.Masz racje , zabawki nie są niezbędne do życia.Nie powinnam była
        prosić.Trudno, stało się.Pozdrawiam serdecznie.
        • mamaroksany do anik35 20.12.05, 09:28
          Aniu do życia może nie ale do zdrowego rozwoju psychoruchowego TAK i nie bądź
          smutna bo ci nie przyślę juz zadnej lalki smile)
        • mircea Do Anik35 21.12.05, 01:53
          anik35 napisała:

          > Hey, czy na temat tych zabawek to było do mnie? Troche smutno mi sie
          > zrobiło.Masz racje , zabawki nie są niezbędne do życia.Nie powinnam była
          > prosić.Trudno, stało się.Pozdrawiam serdecznie.


          Aniu, całkowicie błędnie zrozumiałaś mój post. Teraz mi się zrobiło przykro, że
          mogłaś go tak odebrać...
          Po prostu uważam, że KAŻDY ma prawo prosić o to, co jest dla niego akurat teraz
          ważne. Nie jesteśmy w stanie ocenić, czy marzenie o kołysce jest tylko
          kaprysem, czy po prostu ktoś marzył o tym zawsze i chce to marzenie zrealizować.
          Dla mnie WSZYSTKIE prośby są ważne, jeśli oczywiście nie są typowym przejawem
          naciągactwa, o czy już tu dziewczyny pisały.

          Dlatego ważne są też zabawki - choć do tzw. "podstawowych potrzeb" nie należą ;-
          ) I Łosie też są ważne, dlatego pojechały do Twoich pociech. I zapewne na
          łosiach się nie skończy wink
          • anik35 Do Mircea 21.12.05, 10:43
            Przepraszam, ze źle to zrozumiałam.Tak jakoś sobie pomyślałam, bo nie
            skojarzyłam nikogo kto prosiłby o zabawki poza mną.Nie gniewaj się, jeśli
            zrobiło Ci sie przykro to nie chciałam , by tak się stało.Jesteś Kochana, bo
            moje dzieci dostały od Ciebie piękny prezent a teraz z racji świąt te łosie
            bardzo pasują do świątecznego klimatu i sa pięknym akcentem nadchodzących
            dni.Niejedno nieporozumienie zburzyło fajne relacje między ludźmi ale wierze,
            że nam się to nie przytrafi.Dziękuje Ci jeszcze raz.To co napisałaś było bardzo
            mądre a ja pusta baba miałam wczoraj ciężki dzień, byłam ogólnie rozdrażniona
            przez różne kłopoty i pewnie to spowodowało moje przewraźliwienie na punkcie
            tego co napisałaś.Publicznie bije się w piersi.No już, nie gniewaj się, rozum
            mi odjęło ale już wraca wszystko do normy.Wesołych świąt.Ania
            • mircea Do Anik35 21.12.05, 11:38
              Złe dni na szczęście mijają. Będzie dobrze, zobaczysz smile
              Wysłałam priva z pytaniem. Daj znać, jak dojdzie. Pozdrawiam ciepło.
    • foretka Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 09:12
      Dziewczyny Kochane - swieta tuz tuz a tu tyle nerwowwink

      Nie denerwujcie sie prosba o kolyske - moze mama napisala kolyske - bo tak
      okresla miejsce snu malutkiego dziecka. Moze przyjelaby z checia takze
      lozeczko - tylko zle sformulowala prosbe. A moze zalezy jej na czyms mniejszym
      niz lozeczko? Po co tyle nerwow?smile

      Forum nazywa sie oddam/przyjme i rozne rzeczy mozna tu oddac i otrzymac. Czasem
      zwyczajne, czasem calkiem extra. Mozna obyc sie bez calej masy rzeczy ale
      przeciez nikt nie broni zapytac - jak sie nam cos marzy...smile

      Nie denerwujmy sie - przeciez to tylko zapytanie. A kwestia moralnosci,
      oszukiwania itp - to zupelnie inna sprawa.

      Pozdrawiam coraz bardziej swiateczniesmile
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
      • katse Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 09:47
        a ja i tak nadal tesknie do forum, ktore nie bylo tylko dla ubogich, lecz tez
        dla normalnych, ot mam do oddania fotelik, nie mam nikogo w rodzinie, moze
        wsrod znajomych z forum ktos zechce...albo, jade na wakacje, przydaloby mi sie
        nosidlo - a noz ktos mi pozyczy, da...

        znam pare osob ktore kiedys dzielily sie na tym forum, teraz oddaja wsrod
        znajomych z innych for.

        pozdrawiam swiatecznie

        K
        • agamamaani Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 10:40
          ja trafiłam na to forum będąc w ciąży, Była zima , nie stać mnie było na kurtkę
          która przykrywałaby mój wielki brzuch. ciągle chodziłam podziębiona. wstyd mi
          było straszliwie napisać, że potrzebuję, ale któregoś dnia wyczytałam, ze pewna
          mama chce oddać płaszcz.
          Zgłosiłam się i dostałam ku mojemu zdziwnieniu nie tylko płaszcz. Potem dostalam
          jeszcze różne ciuszki dla dzieci które potem w większości powędrowały do domu
          dziecka. Płaszcz dostała inna mama. w dalszym ciągu ( nie będę ukrywać) głupio
          mi pisać jak czegoś potrzebujemy - choć czasem się nie mogę powstrzymać, jak
          widzę jak np. moje dziecko ciągle marzło z braku ciepłych ubranek.
          CZasami jak widze że jakaś mama chce oddac np. jakąś zabawkę to się odzywam.
          ale powiem szczerze. Jest mi głupio, wstyd, przyznać sie zę mine na coś nie stać.
          chciałabym aby Andzia miała wszystko co potrzeba.

          Ale przyznam się szczerze - Andzia śpi w starym rozlatujacym sie łóżeczku
          wyciągniętym z piwnicy, w którym wcześniej spał ( 26 lat temu) mój szwagier.
          Ostatnio od pewniej mamay dostałyśmy baldahim i ochraniacz.
          Słuchajcie moja córka wygląda jak królewna - nawet sobie nie wyobrażałam, że to
          stare łóżko tak może wyglądać.
          dlatego też czasem rozumiem mamy, które chciały by odrobinę luksusu.


          Może sobie przeczę ale prawda jest taka, że bez tych luksusów można się obejść.
          - zamiast podgrzewacza świetnie sie sprawdza termos czy po prostu garnek z
          ciepłą wodą, zamiast krzesełka fotelik czy kolana mamy, zamiast leżaczka
          bujaczka - fotelik samochodowy itp itp.
          • 26magda3 Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 11:15
            a ja, zupełnie bez nerwów, napiszę, że "uwilebiam" prośby o zabawki
            edukacujne smile

            bo prośby o jakiekolwiek zabawki rozumiem
            • anusia_22 Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 13:24
              Problem jest zlozony. Sama dzialam na tym forum, oddalam juz sporo
              rzeczy-laktator, rozek, ciuszki, leki, lodowke, pieluchy i inne, ale i
              otrzymalam od wspanialych Mam potrzebne przedmioty. Nie czuje sie wyludzaczka, w
              koncu kazdy ma prawo sam zdecydowac komu chce cos oddac. A tak na
              marginesie-osoby naprawde NIE MAJACE NICZEGO nie maja tez najczesciej dostepu do
              internetu, a tym samym do tego forum.Jesli ktos czuje potrzebe dotarcia do nich
              powienien wyprobowac kilka innych drog, jest to mozliwe. Popieram natomiast
              zdanie dotyczace rosnacych wymagan i tupetu, sama oddajac mialam kontakt z
              dziewczyna w ciazy gromadzaca wyprawke na przyszlosc. Osobiscie jestem za tym by
              pomagac w realnych sytuacjach, gdy dzieci sa juz na swiecie.Z tego co wiem, mamy
              informuja siebie nawzajem o osobach, ktorym warto i TRZEBA pomagac, to jakis
              sposob.Korzystajac z okazji dziekuje wszystkim pomagajacym i pozdrawiam
              potrzebujacych Ania
          • zwiatrem Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 13:59
            agamamaani :
            to nie chodzi o tę odrobinę luksusu, która nas od biedy rodzieli, lecz o to,
            że ostatnio ktoś chciał nowej maszyny do szycia, gardził pracą, potem już
            przezywał Kobietę od porad MOPS, no mój Boże a za co?
            Obok jest forum coś za coś, czy nie miło by było przeczytać <za dobre słowo
            szukamy nowej nikomu niepotrzebnej maszyny do szycia>, ale on wywołał takie
            emocje, że w końcu wątek usunięto i słusznie.
            Prośby o kołyskę nie są takie straszne, lecz po prostu e-mamy coraz bardziej
            wydziwiają, jeśli ktoś jest w 9 miesiacu ciąży i pisze, że jakoś tak się
            złozyło, że nic jeszcze nie ma i my na gwałt tutaj wysyłamy i drepczemy co by
            tu jeszcze -a dziewczyna sobie potem wybiera albo wyrzuca....wyrzuca coś co
            wczoraj miało moje dziecko na sobie i mogło mieć inne- o to nam chodzi!!!!!
            Sprobuj zapytać czy ktoś chce tkaniny-nikt. Nikt już nie szyje, a dlaczego? Bo
            nikomu się nie chce to mniej fatygi dac 6 zł niech mi paki wyślą i potem sobie
            przejrzę co się nada a co nie. Wiem, że niektóre kobiety szyć nie potrafią ale
            są babcie,ciocie nieocenione w pomocy, zawsze jakaś koleżanka mogłaby pomóc.
            NIkt nie jest sam.
            Szyłam ze starych batystowych bluzek dla mojego pieroworodnego syna kaftaniki,
            sa śliczne, mam je do dzisiaj-jak w muzeum.
            Trzeba chcieć coś zrobić, jak świat widzi, że coś robisz, nagle pomoc wali
            drzwiami i oknami. Wiem coś o tym. Najpierw to rodzice sami muszą zadbać o
            swoje dzieci.
            • ba.si.a Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 15:26
              Zwiatrem zgadzam sie w 100% z tym co piszesz mnie kiedys bylo stac na ciuszki
              (dla pierwszej corci) maz pracowal nie bylo na wszystko ale starczalo nam nigdy
              sie nam nie przelewalo,prawie wszystkie pieniazki szly na malutka,ja sama chodze
              w butach 5 letnich winkcale sa ale nie modne, mam tylko albo az 2 pary spodniwink
              ale mnie to nie obchodzi oby moje dzieci mialy w czym chodzic i maja teraz
              bardzo duzo ubranek od mam z tego forum za co jeszcze raz serdecznie dziekuje ja
              sobie dam rade.Do czego zmierzam ja moje dzieci odchowalam na podlodze na 2
              koldrach ktore dostalismy z mopsu dlaczego na podlodze? a dlatego ze tydzien
              przed porodem pierwszej corci maz stracil prace i do tej pory nie moze
              znalezdz,ima sie roznych prac ale to starcza tylko na jedzonko i oplaty jednego
              pokoju ze wspolna kuchnia i lazienka nie stac nas zeby kupic zwykla wersalke a
              znajomi nie maja odstapic nasza sofa ktora dostalismy od tesciow polamala
              sie(miala juz swoje lata a przeprowadzka ja dobila),nidy nie mialam przewijaka i
              niechcialabym bo dla mnie to strata pieniedzy(gora na 4 mc) a z drugiej strony
              ja jako dziecko nigdy bym nie chciala zeby mnie ktos kladl na taka zimna cerate
              wink brr,nigdy moje dziewczynki nie kapaly sie w wanience jak byly male pod kranem
              jak zaczely siadac to w misce, i zyjemy i nie uwazam ze moje dziewczynki zle sie
              rozwijaja,w czasach gdy lepiej nam bylo nie mialam pojecia o szyciu i nie mialam
              checi sie tego nauczyc ale jak przyszla bieda to sie nauczylam i polubilam
              przerabiam teraz wszystko co nie pasuje rozmiarowo,wszystko robie recznie bo
              maszyny nie mialam nigdy i chyba nigdy sie na niej nie poznam smile nie ma to jak
              igla i wlasna reka smile z kurtki zrobilam dla malej kombinezon i chodzi i nikt
              nawet nie wie z czego to jest smilerobie na drutach sweterki (jeszcze nie mam
              wprawy i jeden robie ok miesiaca ale pracuje nad tym wink)z mniejszych spioszkow
              porobilam doly pizamek da sie wszystko zrobic trzeba tylko chciec a Bog dopomoze
              Uwierzcie ! bieda wszystkiego nauczy sad
              • dondon Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 16:05
                nie wiem czy dobrze sie wyrazilam.Chodzilo mi o to, że kolyska, chodzik moga
                byc dla osoby o niskim budzecie rzecza trudna do zdobycia.Lecz jesli ktos prosi
                np o nocnik to uwazam , ze poprostu nie chce mu sie ruszyc glowa.

                Problem poza tym tkwi w tym kto to forum odwiedza.Sa dziewczyny o wielkim
                sercu.Sa osoby zwyczajne ale jest ich malutko.Sa osoby skromne w naprawde
                ciezkiej sytuacji i tych jest wiecej.Lecz niestety prawie rowno w parze idzie
                ilosc osob co najpierw wydaja sie zwykle lub biedne a potem okazuja sie
                nieszczere .I tak po dluzszym czasie okazuje sie , ze jedna i druga o wielkim
                sercu obdarowala ja tym samym.I zapewne nie tylko ta jedna czy druga.

                Dla mnie osobiuscie jesli osoba naprawde jest w potrzebie i wie co to trud,
                bieda, poswiecenie dla dzieci i sytuacji nie ma problemu z odnalezieniem sie na
                forum.

                Sysysy napisze do Ciebie tutaj , bo przestalas odpowiadac na maila moje i
                innych dziewczyn (ja wyslalam moze jeden dwa ale wiem ze inni tez pisali)
                Nie wiem co nazywasz skrajna bieda.O skrajna biede w Warszawie trudno.
                Jedna z mam za moim posrednictwem podarowala Ci wozek.Taki sam jak ten ktory
                uzywam sama .Nawet teraz.Innej mamie , ktora zaproponowala ci wozek napisalas ,
                ze jesli jest lepiej wyposazony to bys byla chetna, bo ten ode mnie jest taki
                zwykly.Przykro mi sie zrobilo.Przykro mi sie zrobilo, bo nie pomyslalas , ze
                komu innemu sie przyda i trudno kto inny bedzie mial bardziej niezwykly.
                Druga rzecz proponowalam ci pomoc w zarobieniu pieniedzy.Otwarcie na forum i
                prywatnie na maila.Jesli bylabys w skrajnej nedzy, sprobowalabys.

                Poza tym Dziewczyny.Jest na forum Bejoy.Proponowala kilku osobom zatrudnienie
                na moze nie rewelacyjnych warunkach ale zawsze to zatrudnienie, zus, etat.W
                zamian nic dziwnego chciala aby ktos pracowal.Z tego wiem od roku nikt nawet
                nie sprobowal.
                • mamcianatalki Re: dondon..:) 20.12.05, 16:16
                  Witaj ... napisałam do Ciebie przed chwilką mail.... proszę przeczytaj... jest
                  to dla mnei bardzo ważne... dziękuje i pozdrawiam Anna
                  • dondon Re odpisałam:) 20.12.05, 19:23

                    • mamcianatalki Re: Re odpisałam:) 20.12.05, 22:33
                      ja też ponownie odpisałamsmile
                • odojoachim Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 16:20
                  nie wiedziałam, że mój post odniesie takie echo! Ale świetnie bo to znaczy, że
                  nie tylko mi ten los jest obojętny!! Nie tylko mi jest przykro, gdy próbóję
                  komuś pomóc, a przyhodzi do mnie pod drzwi osoba która lepiej wygląda niż ja
                  kiedykolwiek bym mogla. Ja rozumiem, że można mieć futro z lumpexu, tu w wawie
                  można, nie wiem jak gdzie indziej, ale inaczej wygląda nowe futro od starego
                  nie ukrywajmy się. Mój mąż hodzi ogolony na 6mm bo taniej kupić golarkę za 20
                  zł, a potem obcinać męza samemu niż chodzić do fryzjera raz na tydzień. Torby
                  firmowej nie kupie w lumpexie, no nie da rady!! Zwłaszcza nowej! A naprawdę
                  zdarzają się osoby które przychodza do mnie po rzeczy właśnie w takim stanie!!
                  To jest niesprawiedliwe!! Ja mam dobre serce, chce pomóc, ale takie sytuacje
                  mnie zrazaja, jak widac nie tylko mnie.!! Szczerze powiedziawszy pomogłam nie
                  raz nie dwa, a poczucie że naprawdę pomogłam, że komuś dałam wiarę w ludzi i
                  pomogłam naprawdę w potrzebie tona palcach u jednej ręki policzyc!! Tu chce
                  pozdrowić te osoby one wiedza o kim mówięwink
                  mie dziwie się Dondon że jest ci przykro, bo wózek oddać to wielka rzeczwink
                  Mogłas go sprzedac miec pieniądze a jednak nie, oddalaś. A tu nagle dowiadujesz
                  się że jeszcze taka wybrzydza!! Ja się cieszę, że osoba której dałm swój wózek
                  naprawdę to docenia, cieszy się że ma taki wózek. To był dopiero zwyczajny
                  wózek, może kupiłam go w sklepie, ale ja już nie miałam do niego nerwów. Kółko
                  wypadało co 5 minut, a ta dziewczyna jest szczęśliwa. To wspaniałe uczucie dla
                  mnie. Jednak szlak by mnie trafił gdyby było inaczej!! tak, Warszawa ma ten
                  plus że o biedę to brdzo trudno... Prędzej na lubelszczyżnie lub na mazurach,
                  ale tu jak kto chce to znajdzie prace. Nawet prasujac za 8 zł na h czy
                  sprzatajac mieszkani, ale grosz do grosza a będzie kokosza niewink
                  • mamcianatalki Re: odojoachim 20.12.05, 16:26
                    Ojjj, bo się pokusze o przeprowadzkę... chętnie by poprasowała czyjeś ciszki za
                    8zł/h.... ostatnio jak jeszcze byłam w ciąży... udało mi się znaleźć prace(na
                    czarno)... na trzy miesiące sprzątając klatki schodowe.... tylko że miałam na
                    godzine 2.5złwink i też się cieszyłam bo miałam za co kupić wózek dla mojej
                    krtuszynki, łóżeczko i kilka ciuszkówwink
                  • dondon Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 19:25
                    moja droga
                    chyba musisz sie ze mna umowicsmilewypraszam sobie.Moj plaszcz jest wysoce
                    eksluzywny i pochodzi z lumpexu.reszta kazdy moj ciuch uwazam nie jest
                    najgorszysmileA i golarke ostatnio widzialam w moim sklepiku.
                    Takze po nowym roku wyciagam Cie po Warszawie jako rodowita Warszawianka.
                    • aqua696 Re: nie znoszę tego!!!!! 21.12.05, 00:02
                      kochane jakie stsz0ly sa w ciuchach wow
                      niejeden najdrozszy sklep takich niema
                      mysle ze te ktore widzlaly mojego mlodego maga zaswiadczyc elegant jak sie
                      widzie-
                      a ostatnio nawet na spodnie plomienie robilam bo modne
                      owszem jak jest okazja to przyjme-i tu dziekuje za wspaniale rzeczy
                      dziewczyny ale nierozumiem jak mama dzieciatka kilku niesiecznego zaklepuje
                      rzeczy na 128-przeciez moze miec juz super prace
                      ps pozdrawiam
                • sysysy Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 16:39
                  dondon napisała:

                  > nie wiem czy dobrze sie wyrazilam.Chodzilo mi o to, że kolyska, chodzik moga
                  > byc dla osoby o niskim budzecie rzecza trudna do zdobycia.Lecz jesli ktos
                  prosi
                  >
                  > np o nocnik to uwazam , ze poprostu nie chce mu sie ruszyc glowa.
                  >
                  > Problem poza tym tkwi w tym kto to forum odwiedza.Sa dziewczyny o wielkim
                  > sercu.Sa osoby zwyczajne ale jest ich malutko.Sa osoby skromne w naprawde
                  > ciezkiej sytuacji i tych jest wiecej.Lecz niestety prawie rowno w parze idzie
                  > ilosc osob co najpierw wydaja sie zwykle lub biedne a potem okazuja sie
                  > nieszczere .I tak po dluzszym czasie okazuje sie , ze jedna i druga o wielkim
                  > sercu obdarowala ja tym samym.I zapewne nie tylko ta jedna czy druga.
                  >
                  > Dla mnie osobiuscie jesli osoba naprawde jest w potrzebie i wie co to trud,
                  > bieda, poswiecenie dla dzieci i sytuacji nie ma problemu z odnalezieniem sie
                  na
                  >
                  > forum.
                  >
                  > Sysysy napisze do Ciebie tutaj , bo przestalas odpowiadac na maila moje i
                  > innych dziewczyn (ja wyslalam moze jeden dwa ale wiem ze inni tez pisali)
                  > Nie wiem co nazywasz skrajna bieda.O skrajna biede w Warszawie trudno.
                  > Jedna z mam za moim posrednictwem podarowala Ci wozek.Taki sam jak ten ktory
                  > uzywam sama .Nawet teraz.Innej mamie , ktora zaproponowala ci wozek
                  napisalas ,
                  >
                  > ze jesli jest lepiej wyposazony to bys byla chetna, bo ten ode mnie jest taki
                  > zwykly.Przykro mi sie zrobilo.Przykro mi sie zrobilo, bo nie pomyslalas , ze
                  > komu innemu sie przyda i trudno kto inny bedzie mial bardziej niezwykly.
                  > Druga rzecz proponowalam ci pomoc w zarobieniu pieniedzy.Otwarcie na forum i
                  > prywatnie na maila.Jesli bylabys w skrajnej nedzy, sprobowalabys.
                  >
                  > Poza tym Dziewczyny.Jest na forum Bejoy.Proponowala kilku osobom zatrudnienie
                  > na moze nie rewelacyjnych warunkach ale zawsze to zatrudnienie, zus, etat.W
                  > zamian nic dziwnego chciala aby ktos pracowal.Z tego wiem od roku nikt nawet
                  > nie sprobowal.





                  Bardzo Cię przepraszam jesli zrozumiałaś że ja wybrzydzam Twoją spacerówką-
                  parasolką. Taki wózek potrzebowałam, jedna mam zaproponowała mi wózek też
                  spacerówkę, z daszkiem, koszyczkiem i czymś tam jeszcze. Więc zależało mi bardO
                  najbardziej na tym daszku, ze względu na jesienną pogodę. Nie chodzi tu o
                  wybrzydzanie, jeśli dosżłoby do odebrania tego wózka, parasolkę oddałabym
                  potrzebującej, ale nie przyjęłam wózka i na tym się skończyło.
                  Bardzo Ci dziękuję, i nie pomyślałam ze możesz tak to odebrać.
                  Życzę Wesołych Świąt!!
                  • sylraf Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 18:00
                    wiesz co sysysy, ja chyba rozumiem Dondon...
                    zaproponowano Ci wózek- parasolkę. patrzyłas się jednak, ze względu na
                    nadchodzącą pogodę, lepszy, z bogatszym wyposażeniem...

                    Hmmm, wiesz co: my ( w ciąży jeszcze)kupilismy wózek zwykły, polski, bezmarkowy
                    zupełnie, w komisie, za śmieszne pieniądze, 2 w 1.
                    jakos jeździł, chociaz z 1 koła ciągle uciekało powietrze, i musiałam non stop
                    dopompowywać, ale miałam wózek. Pech chciał, wózek ukradli - był w piwnicy w tym
                    samym czasie co i złodziejsad
                    Nie stac nas na kupno nowego, jedna mama oddała mi swoją parasolkę- także
                    najzwyklejsza, najprostsza... bez daszka, kosza... taka co to ma kilka rurek i
                    kawałek materiału jako siedzisko... Starą, ale jeżdżącą. i to jest dla mnie
                    najwazniejsze.
                    Nie przyszło mi do głowy, żeby sie patrzeć za innym, chociaż ten wózek dla
                    innych moze sie wydac smieszny, (zwłaszcza zima, jak koła mi brna w sniegu, i
                    musze go podnosić, bo inaczej nie przejdę dalej)
                    Kosz tez mi niepotrzebny: mam stary plecak, ma niewiele mniej lat ode mnie, i w
                    nim nosze zakupy, chociaz mam problemy z kręgosłupem.

                    Ale nie przyszło mi do głowy nawet patrzeć się za innym wózkiem na forum, bo
                    wiem, że są inni, którzy tez może na wózek nie mają, ale i wózka nie mają. Ja
                    juz mam, jaki by nie był...
                    Bo jeśli ktoś Ci coś daje, to nie wybrzydza się... tylko się zwyczajnie dziekuje...
                    • dondon Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 19:30
                      sprostujesmirkysysy podziekowala i nie wybrzydzala jednak wiem , ze nie odmowila
                      kolejnej propozycji.
                      A ja moze wiec zyje rowniez w skrajnej nedzy , bo w sniezyce codziennie musze z
                      takim samym biegac i nie ogladam sie na innych.
                      Poza tym pisalam o pracy i cisza -pracy moze nie ale mozliwosci
                      dorobienia.Rozumiem , ze w skrajnej nedzy mozna sobie pozwolic na przebieranie
                      w ofertachsmile
                      DRuga rzecz-piszesz ze nie bywasz juz naforum ale ledwo o Tobie cos napisano
                      juz jestes jako pierwsza odpowiadajaca.A zreszta juz nie wnikam....
                  • malgog nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 10:16

                    jednak chyba sysysy należysz do "zbieraczek" i "wybieraczek" i tak naprawdę
                    biedy nie klepiesz

                    miałam do oddania skórzaną kurtkę,
                    opisałam jej wygląd i stan no i z opisu wyraźnie było widać, że nie jest to
                    ostatni krzyk mody
                    ot zwykła kurtka sprzed kilku lat nosząca ślady zużycia, niemodna
                    poprosiłaś mnie wtedy o przesłanie zdjęcia i wyraźnie zaznaczyłaś, że jesteś
                    zainteresowana jeśli "będzie w Twoim guście".... (czy coś w tym stylu)

                    a ja niestety nawet aparatu cyfrowego nie mam, żeby zdjęcia zrobić sad((

                    i niestety wyrobiłaś we mnie przekonanie, że wybrzydzasz i tak naprawdę nie
                    jesteś potrzebującą
                    ot liczysz na to, że coś fajnego się trafi...

                    • sysysy Re: nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 10:43
                      malgog napisała:

                      >
                      > jednak chyba sysysy należysz do "zbieraczek" i "wybieraczek" i tak naprawdę
                      > biedy nie klepiesz
                      >
                      > miałam do oddania skórzaną kurtkę,
                      > opisałam jej wygląd i stan no i z opisu wyraźnie było widać, że nie jest to
                      > ostatni krzyk mody
                      > ot zwykła kurtka sprzed kilku lat nosząca ślady zużycia, niemodna
                      > poprosiłaś mnie wtedy o przesłanie zdjęcia i wyraźnie zaznaczyłaś, że jesteś
                      > zainteresowana jeśli "będzie w Twoim guście".... (czy coś w tym stylu)
                      >
                      > a ja niestety nawet aparatu cyfrowego nie mam, żeby zdjęcia zrobić sad((
                      >
                      > i niestety wyrobiłaś we mnie przekonanie, że wybrzydzasz i tak naprawdę nie
                      > jesteś potrzebującą
                      > ot liczysz na to, że coś fajnego się trafi...


                      gdybym była zbieraczką to bym ta kurtke od Ciebie odebrala, nie sądzisz?
                      nie wszystko za łożyłabym na siebie zeby wyjsc na ulice, nieprawdaż?
                      wkoncu tez chce zobaczyc jak co wyglada czy to pozniej zaloze na siebie czy
                      tez nie.A jednak nie chcialam ryzykowac i brac wszystkiego jak popadnie,
                      zostawilam to dla innej potrzebujacej.Ale nie pamiętam czy chodziło to
                      dokładnie o kurtkę czy coś innego, poprostu było bardzo dawno.
                      Tak jak każdy tutaj na forum liczy na pomoc, ze się coś fajnego akurat trafi,
                      przecież nikogo nie zmuszam do oddawania.Nie przyjęłam od Ciebie, moze Ci
                      zalega w szafie i o to masz pretensje.Ale tak jak pisałam powyżej nie zvieram
                      wszystkiego(nie zbierałam) co popadnie, tylko co mi było potrzebne.
                      Nie będę opisywała w jakiej sytuacji jestem bo nie proszę o pomoc, ale żadna z
                      Was nie chciałaby w takiej sytuacji żyć. ale mam nadzieję ze niedługo wszystko
                      się zmieni.
                      Wesołych Świąt.
                      • malgog Re: nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 11:13


                        > gdybym była zbieraczką to bym ta kurtke od Ciebie odebrala, nie sądzisz?

                        nie sądzę, ja tej kurtki po takim tekście nigdy być Tobie nie dała...

                        > nie wszystko za łożyłabym na siebie zeby wyjsc na ulice, nieprawdaż?

                        no teraz juz o tym wiemy wszyscy na forum....

                        > wkoncu tez chce zobaczyc jak co wyglada czy to pozniej zaloze na siebie czy
                        > tez nie.A jednak nie chcialam ryzykowac i brac wszystkiego jak popadnie,
                        > zostawilam to dla innej potrzebujacej.

                        Moim skromny zdaniem, gdybyś naprawdę nie miała co na grzbiet włożyć to nie
                        prosiłabyś o zdjęcie i nie zastanawiałabyś się jak w kurtce będziesz wyglądać i
                        czy będzie twarzowa
                        nieprawdaż ?



                        > Nie będę opisywała w jakiej sytuacji jestem bo nie proszę o pomoc, ale żadna
                        z
                        > Was nie chciałaby w takiej sytuacji żyć. ale mam nadzieję ze niedługo
                        wszystko
                        > się zmieni.

                        i tu tkwi problem
                        opisywałaś swoją sytuację tylko na każdym forum inaczej
                        i emamy z tutejszego forum nabrały przekonania, że obraz Twojego życia
                        przedstawiany przez Ciebie na tym forum nie odpowiada rzeczywistości
                        i stąd zamieszanie
                        być może wszyscy się mylimy, ale to Ty nas wprowadziłaś w błąd
                        nieprawdaż?

                        Być może rzeczywiście jesteś w potrzebie z różnych powodów...
                        ale gdybyś nie fantazjowała na innych forach np. o swoim super samochodzie (nie
                        pamiętam marki - Jeep ???)
                        to tutaj nadal korzystałabyś z dobrego serca mam i ich nieprzebranych szaf


                        • dondon Re: nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 14:55
                          aż zadrżałam poprostu.O te zdjecia mi chodzi.Proprostu szczyt-ot kropka.
                          I jeszcze raz Ci mowie-skrajnej nedzy w Warszawie nie uswiadczysz.Zwlaszcza
                          jesli jedna osoba pracuje.I czasem mam wrazenie ze ty sama siebie oszukujesz.
                          Naprawde zycze ci zeby lepiej Ci sie ukladalo ale wiedz , ze moze byc jeszcze
                          gorzej niz jest i wiele osob tak ma lub mialo.
                          • mamaroksany ten samochód to chrysler :)) jakis metalic 21.12.05, 15:16

                          • sysysy Re: nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 15:37
                            dondon napisała:

                            > aż zadrżałam poprostu.O te zdjecia mi chodzi.Proprostu szczyt-ot kropka.
                            > I jeszcze raz Ci mowie-skrajnej nedzy w Warszawie nie uswiadczysz.Zwlaszcza
                            > jesli jedna osoba pracuje.I czasem mam wrazenie ze ty sama siebie oszukujesz.
                            > Naprawde zycze ci zeby lepiej Ci sie ukladalo ale wiedz , ze moze byc jeszcze
                            > gorzej niz jest i wiele osob tak ma lub mialo.



                            poweim Ci tak, jeszcze gorzej mam teraz, bo mój mąż nie pracuje, skonczyła sie
                            umowa i dowidzenia. Szuka pracy, ale teraz przed swiętami to chyba nie
                            znajdzie, można powiedziec ze szukamy pracy razem, kto piwreszy znajdzie ten
                            pojdzie. A zasiłku z Mopsu dostałam 200 zł plus zasilek 43 na dziecko, więc 3
                            osoby z tego sie nie wyżywią.Tymbardziej ze święta za pasem.
                            Tak więc nie będę dyskutowała bo nie ma sensu, nie jest to nędza, tylko luksus.
                            • sysysy Re: nie znoszę tego!!!!! - do sysysy 21.12.05, 15:39
                              sysysy napisała:

                              > dondon napisała:
                              >
                              > > aż zadrżałam poprostu.O te zdjecia mi chodzi.Proprostu szczyt-ot kropka.
                              > > I jeszcze raz Ci mowie-skrajnej nedzy w Warszawie nie uswiadczysz.Zwlaszc
                              > za
                              > > jesli jedna osoba pracuje.I czasem mam wrazenie ze ty sama siebie oszukuj
                              > esz.
                              > > Naprawde zycze ci zeby lepiej Ci sie ukladalo ale wiedz , ze moze byc jes
                              > zcze
                              > > gorzej niz jest i wiele osob tak ma lub mialo.


                              może i siebie oszukuję, bo przecież 243 zł to majątek.
    • aqua696 Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 18:54
      oj bywalo lepeij i gorzej
      jak bylo lepeij kasa szla w ro jak w studnie bez dna-ale sa efekty
      niemam nowej kuchni, meble tez spadkowe lub takie tanie, kanapa i fotele to tak
      z polowe moich lat maja
      najgorsze bylo jak czesc niestety w kilka minut zniszcyzla sie i trzeba bylo
      wywalic, remont do dzis czeka
      ale najpierw on musi miec, mnie moje wredne cialao robi psikus za psikusem i
      wku...ze jest mi ciezko nieraz nawet wyjsc z domu, ale musze...
      kombinuje sie sie da do dzis to ciuholan dto mozna cos przerobic skrocic doszyc
      fakt mam bardzo zyczliwe panie w ciuch i nieraz odloza cos dla mlodego
      staams ie nienarzekaj a lbo jak mam takie dni to siedize w domu lubw lesie
      wrzeszcze, poco ludiz obciazac
      mam pediatra
      Dziekuje
      zawse jak na to mamy leki z probek probki plynow do kapiel na azs, kremow-i
      jakos sie turla
      staram sie pomoc jaka dostaje odplcic pomagajac mama z chorymi dziecmi-na tym
      sie znam nawet milczac a wiem ze to czesto jest potrzebne
      rzeczy w wiekszosc oddaje do RDD
      usmiechem mozna niejednokrotnie wiecej zyskac niz naburmuszona mina
      mowiac prawde u lekarza ale z spokojem nie gniewem pani dokto poprosze tansze
      leki
    • escribir Re: nie znoszę tego!!!!! 20.12.05, 23:11
      Ja jeszcze tylko powiem, że zaskakują mnie "polowaczki" na wszystko co ktoś
      zaproponuje. To takie hobby czy prawdziwa potrzeba?
      • odojoachim dondon- 20.12.05, 23:47
        do dondon- och moja droga, nie ma sprawy, z chęcią wybiorę się z tobą na rajd
        po lumpeksachwink Bo ja za dobrych nie znamno może poza 1wink A i tak miałyśmy się
        spotkać w sprawie Tobie dobrze znanejwink Ooooo Moja drogawink Wypraszam sobie!!!
        Mówiłam, że ja się piszęwink Naqwet na rozmowę jesteśmy umówione a Ty mi mówisz
        że nikt się nie zgłosiłwink))) Besad Nieładnie! wink
    • julicica DZIŚ wróciłam i sobie tak czytam 21.12.05, 13:47
      wróciłam dzis ze szpitala ,byłam tam krótko bo od poniedziałku ale musiałam
      zostać na badanie moja mała jest dośc nietypowo ulozona i musieli ją obejrzeć a
      mnie coś sie dzieje z nerka i stąd te lewostronne bóle, ale mniejsza o
      to ....Ja też miałam w swoim życiu dobre i złe chwile nigdy o nic nikogo nie
      prosiłam ciężko pracowałam uczyłam sie i nie spałam po nocach , ale w zyciu
      różnie bywa raz jesteś na pierestale a zaraz obok niego i nikt ci nie pomoże ,
      ja przekonałam sie na swojej skórze co to znaczy przyjażn może pseudo przyjazn,
      co znaczą koleżanki, które są jak ci jest dobrze ale jak nie to juz i ich nie
      ma , tak że poprosiłam na forum z ciężkim sercem o pomoc tz. ubranka dla mojej
      córeczki ,ponieważ obecna sytuacja nie pozwala mi na kupienie czegokolwiek, i
      nie wymagałam czegos nowego czy czegos exstra ponieważ wiem że najdrobniejsza
      rzecz sie przeda nawet ta poplamiona , i jestem wdzięczna wszystkim ,którzy mi
      pomogli albo choc chcieli pomóc bo ja nigdy nie prosiłam o pomoc,ale co do
      watku to powiem wam jesdno że z tego co czytam to prędzej pomoże ci mama, kóra
      wie co znaczy bieda i której juz ktoś pomógł, tak jak mówi przysłowie u
      bogatego sie nigdy nie najesz a u biednego i owsze. Więc ja dziękuje wszyskim,
      którzy mi pomogli, a pomoc wierzcie mi jest mi bardzo potrzebna.pozdrawiam
      wszystkich .
    • julicica Re: nie znoszę tego!!!!! 21.12.05, 14:27
      zapomniałam dodać że mnie tez troszke dziwią posty z prosba o nowa maszyne albo
      o kołyske albo o rzeczy ,bez których mozna sie doskonale obyć, ale cóz różni
      są ludzie i kazdemu co innego potrzebne. Chciałam złozyc wszystkim życzenia
      świateczne, wszystkiego co najlepsze na swieta i na nowy rok i abyscie więcej
      mogły dawać niz potrzebowac, tego życze wam ja, papa.
    • flo5 Re: nie znoszę tego!!!!! 21.12.05, 16:14
      Ja nie uważam że prosić można tylko o rzeczy najbardziej niezbędne ale trzeba to
      wyraźnie napisać. Pomogłam kilku mamom w "trudnej sytuacji" - ubranka, kaszki,
      leki itp. I tylko od jednej otrzymałam dziękuję. Nie chodzi mi o jakieś
      specjalne podziękowania (zaraz będzie krzyk) ale o zwykły mail: "paczka doszła,
      dziękuję".
      Jak dotąd jedyne kontakty (dosyć luźne zresztą) jakie utrzymuję z osobami z tego
      forum to mama, której oddałam lampy (przeprowadziła się i nie miała a ja miałam
      zbędę i oddałam z przyjemnością) i nie-mamie której oddałam futro (dla
      wyjaśnienia: sztuczne) - czyli dobro luksusowe smile) I jak będę miała jeszcze
      jedno na zbyciu to też jej chętnie oddam, jak tylko będzie chciała. A tych
      "potrzebujących" mam już prywatną czarną listę.
      Pozdrawiam
    • myszka2250 Re: nie znoszę tego!!!!! 22.12.05, 11:53
      Z jednej strony popieram mozna obyc sie bez róznych zeczy o których pisza te
      mamy ja sama niedlugo bede miala dziecko za jakies dwa miwsiace no i ja przed
      ciaza nie pracowalam maz terz nie ma pracy mieszkamy w malenkiej kawalerce i
      nie chce teraz wzbudzac litosci pewnie ze chcialabym aby moje dziecko mialo
      wszystko co najleprze ale mi poprostu wstyd prosic zawsze mysle ze jest ktos
      bardziej potrzebujacy i bardziej potrzebuje ja na wyprawke zbieralam i
      odkladalam kazdy grosz szukalam uzeczka w gazetach aby tanio kupic uwazam ze
      jak ktos decyduje sie na dziecko to napewno mysli co dalej wiem ze jest róznie
      ze jest ciezko ale nie mozna prosic i nie pomyslec o tym ze ktos moze bardziej
      potrzebowac mysle ze niektóre matki stac na zakup pewnych zeczy ale lepiej
      poprosic dostac za darmo a pieniadze wydac na cos innego niewiem ale te biedne
      matki to nie poprosza uwazaja ze sa inne bardziej potrzebujace szkoda mi tych
      osób które chcą pomuc i spotyka je rozczarowanie niewdziecznosc jakies
      komentarze za sa plamy to potworne ja niedawno otrzymalam paczke od pewnej
      osoby gdzie byly ciuszki dla dziecka i poprostu sie rozplakalam byly przepiekne
      od razu je schowalam i czekaja na moja dzidzie po chwila mialam wyzuty jak sie
      odwdzieczyc osobie która mi to przeslala nie bylabym w stanie powiedziec ze
      niepodobaja mi sie te ciuszki czy ze cos z nimi nie tak byly cudne od razu
      podziekowalam ale czekam na jakies pieniazki abym mogla szybko sie odwdzieczyc
      troszke sie rozpisalam drogie mamy poprostu jak mozemy dalej pomagajmy i miejmy
      nadzieje ze osoba której chcemy pomuc tego potrzebuje pozdrawiam wszystkie
      matki i zycze duzo zdrowia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka