112p 28.07.06, 15:56 tyle osub powiedziała że mi pomoże i nic.niemam już nic do jedzenia i dla malej i dla nas.mialam dostaci piniadze z opieki tez niemam .niemam juz nadziei.jest super.nadodatek moja nerwica sie pogłebia!!!!!!!!!!!!! super dzień Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamaroksany Re: dzieki za nic 28.07.06, 18:02 czekam na info o transporcie - kuchenka czeka poza tym proponowałam ci możliwość zarobku dodatkowego, płaca około 7-10zł za godzinę... Odpowiedz Link Zgłoś
azisia Re: dzieki za nic 29.07.06, 13:24 ja mysle ze nawet jakbys miala tyle zarobic co mi sie wydaje ze to duzo (bo moj maz zarabia tylko 5,50 na godzine brutto i musimy z tego zyc) to dasz rade za zlobek zaplacic i bedziesz miala z czego zyc a nie mowic jak ci ciezko a nawet nie chcesz sprobowac aby bylo ci lepiej moze poprostu jestes wybredna i wolisz dostawac wsyztsko bez wysilku Odpowiedz Link Zgłoś
doninika Re: dzieki za nic 28.07.06, 18:13 112p nie ty pierwsza i nie ostatnia , co smakiem musi się obejść. Umiesz liczyć licz na siebie, przykre to ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaroksany doninka 28.07.06, 18:25 to nie jest tak do końca, ja zaproponowałam na forum kuchenkę dużą 4 palniki plus piekarnik, kwestia transportu.. czekam na informację już ze 3 tyg. po drugie zaproponowałam pracę, żadne kokosy ale zawsze coś, 7-10zł za godzinę to mało???????? kwestia podejścia bo łatwo się bierze a ciężej zapracowuje na to co by się dostało za friko wiadoma rzecz - lepiej dostać za darmola Odpowiedz Link Zgłoś
pablisia Re: doninka 28.07.06, 18:48 Co do transportu kuchenki, to jeśli sytuacja proszącej jest faktycznie fatalna, to się zgodzę, że może zwlekać, bo za darmo nikt jej tego nie przewiezie. Natomiast co do pracy za 7 do 10 zł za godzinę, to już bym polemizowała. Chodzi o stwierdzenie, że to żadne kokosy. Nie wiem wprawdzie czy to brutto czy netto, ale za miesiąc pracy zebrałaby się niezła sumka. I da się z tego wyżyć. Wiem coś o tym. Tym bardziej jeśli ktoś do tej pory nie ma żadnego dodchodu. I w tym wypadku wybrzydzania akurat zrozumieć nie potrafię. No, ale znów wychodzi na to, że faktycznie lepiej dostać niż zarobić samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
papuzka_gda Re: doninka 28.07.06, 18:53 Pablisia, nawet jesli mialaby to byc praca nie codzienna a dorywcza-to uwazam,ze gra warta jest swieczki. Tym bardziej,ze to co proponowala Aga, to mozliwosc pracy w roznych miejscach - wiec chyba bylaby mozliwa jej plynnosc. No i zawsze czlowiek zahaczylby sie gdzies do pracy, pokazalby siebie i swoa prace - a to przeciez wazne No ale ludzie maja rozne podejscie. Odpowiedz Link Zgłoś
pablisia Re: 7-10zł na rękę :)) 28.07.06, 19:29 No jeśli na rękę, to już są całkiem spore pieniądze. I nie przekonuje mnie to, że ktoś nie ma z kim dziecka zostawić (to do postu poniżej), bo ja też nie mam, a chętnie poszłabym do pracy (przedszkole i żłobek odpadają, pozostawałaby opiekunka i to w dodatku silna i ze zdrowym kregosłupem). Różnica polega na tym, że moje dzieci głodne nie chodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
papuzka_gda Re: dzieki za nic 28.07.06, 18:48 Kazdy ma niestety swoe race-sa osoby ktore sie nie wywiazuja ze zlozonych deklaracji...ale sa i osoby potrzebujace, ktore nastawione sa tylko na branie bez jakiegokolwiek wysilku. I takie sytuacje bola obie strony. Moa kolezanka chciala pomoc potrzebujacej sasiadce swojej mamy - zaproponowala odplatne umycie okien u swojej mamy, posprzatanie - wszystko za konkretna oplata (okien niewiele bo mieszkanie 2 pokojowe w bloku). Nagle okazalo sie,ze sasiadla nie ma czasu bo cos tam...a w ogole to jest uczulona na srodki czystosci. No, mozna i tak. Ale ta sytuacja i ją i mnie uczulila na pewne sytuacje. Kazdy kij ma 2 konce. Odpowiedz Link Zgłoś
kuba1206 ja nie lubie sie wtracać ale... 28.07.06, 19:20 moze nie miałaby z kim dziecka zostawić???? za przedszole/żłobek tez płscic trzeba. nie znam sprawy, ale czasem nie warto oskarżac na wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos118 Re: ja nie lubie sie wtracać ale... 28.07.06, 21:55 zgadzam sie z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
aga-sara83 płacic trzeba ale........... 29.07.06, 11:06 jak sie nie ma srodkow do zycia to mozna zalatwic dofinansowanie z mopsu(opieki społecznej) maz kumpeli pracuje i zarabia 700 zło a mimo to dostali dofinansowanie a dokladniej opieka placi za przedszkole. trzeba tylko troche czasu poswiecic i pochodzic po instytucjach a pomoc sie uzyska. Odpowiedz Link Zgłoś
anetakor Re: dzieki za nic 28.07.06, 19:23 a czemu z opieki nie dostałaś pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii 112p 28.07.06, 19:24 4 lipca pilnie potrzebowałaś wózka - dla rocznego dziecka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44647653&a=44647653 a 3 tygodnie później sprzedajesz wyprawkę dla dziecka, łącznie z wózkiem (z funkcją spacerówki): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=675&w=45889182 Proszę o wyjaśnienie w tej sprawie. Poza tym prośby o pomoc tej samej treści: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44441014&a=44441014 pojawiały się w różnych portalach "pomocowych". Zwróciły moją uwagę, gdyż były bardzo charakterystyczne. Ponieważ są usuwane po 14 dniach, nie jestem w stanie podać do nich linków. Odpowiedz Link Zgłoś
mircea Re: dzieki za nic 28.07.06, 20:04 112p napisała: > > tyle osub powiedziała że mi pomoże i nic.niemam już nic do jedzenia i dla > malej i dla nas.mialam dostaci piniadze z opieki tez niemam .niemam juz > nadziei.jest super.nadodatek moja nerwica sie pogłebia!!!!!!!!!!!!! > > > super dzień A mnie szlag trafia, jak czytam takie roszczeniowe posty. I się pogłębia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaroksany Re: dzieki za nic 28.07.06, 20:10 a mnie już przestał trafiać, raz trafił i to wystarczy.. ) miłego wieczorku ) Odpowiedz Link Zgłoś
112p do wszystkich 28.07.06, 21:37 po poerwsze niemam z kim zostawici dziecka za żłobek trzeba płacic z gór a nie mam 300zł żeby zapłacic ,niemam na chleb i leki a co do piero na żłobek chciała bym pracowaci ale niewezme małej na plecy zresztam pisalam ze szukam pracy jako opiekunka z własnym dzieckiem.jak by ktosi pytał po2 w kwesti wyprawki sasiace wystawiłam bo mnie poprosiła o to. po3 na piniadze czekam juz 3tygodnie niema zlecenie w realizacji.i tyle a ty wiem. po4 co do transporu naprawde niemam skad a tax transportowe jest drogie a ja niemam na chleb a co dopiera na tax. myslice że łatwo jest pisaci do opcyhc osub o pomoc bo niemam na kogo liczyci to jesteście w błedzie.to jest upakazjące. dziekuje za takom wyrozumiałaś!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
malgos118 Re: do wszystkich 28.07.06, 21:57 jesus co za pisownia! gdzieś Ty do szkoły chodziła? nie nabijam sie ale poloniste to trzeba pozwać do sądu Odpowiedz Link Zgłoś
agar23 dziwna sprawa 28.07.06, 22:16 Nigdy nie zawieram glosu w takich dziwnych prosbach o pomoc bo juz raz mnie oszukano teraz uwazniej czytam takie prosby chodz zdaza sie ze sama czesto potrzebuje pomocy ale zeby upominac sie o to by ktos mi cos dal i pisac takie bzdurne posty to swiadczy tylko o inteligencji tej pani co mozna stweirdzic po jej pisowni i tresci pisanych przez nia postow ma czas na siedzenie przed netem niech zajmie sie robota i dzieckiem a nie tylko dajcie mi to i tamto jeszcze pisze beszczelnie ze nikt jej nie pomaga a jak ktos prace proponuje to zaraz ma wytlumaczenie ze przedszkole kosztuje znam osoby w gorszej sytuacji niz owa pani, ktore moga tylko pomazyc o takiej propozycji pracy.Dziewczyno zamiast siedziec w necie i czekac az ci cos z nieba skapnie zajmij sie robota i dzieckiem bo juz dosyc tu nakrecilas.Tak na marginesie te bledy i stylistyka pisowni owej pani przypomina mi styl pisania niejakiej sandr16y z warszawy no coz widac naciagaczki dalej grasuja. Odpowiedz Link Zgłoś
112p Re: dziwna sprawa 28.07.06, 23:33 z tego wynika ze mam sie powiesici na drzewie.dzieki wiecej o nic nie poprosze. życze wszystkim żeby nigdy ich tak sytulacja niespotkala. oceniaci innych jest łatwo ale znaleści sie w ich sytułaci jest troszke trudniej. pozdrawiam wszystkich mi nieprzychylnych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 a co do internetu to ciagne na lewo od sasiada za friko bo mi pozwolił!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii Re: dziwna sprawa 29.07.06, 10:11 Po kolei 1) Proszę zapoznać się z regulaminem i zasadami zamieszczania ogłoszeń. 2) Z jednego konta powinna korzystać tylko jedna osoba. W celu umieszczenia ogłoszenia innej osoby pod innym nickiem powinno się dodać: "w imieniu koleżanki" czy "ogłoszenie grzecznościowe" - rozwiązało by to wiele problemów, m.in. czyj w końcu wózek sprzedajesz. Obecnie trudno jest uwierzyć że to rzeczy sąsiadki. 3) Forum nie jest instytucją charytatywną - nikt nie ma obowiązku pomagać. Sam fakt napisania ogłoszenia nie sprawi, że posypią sie dary. Pretensje do forumowiczów że "nic nie dostałaś" są po śmieszne i świadczą o postawie roszczeniowej. 4) Nie jesteś pierwszą, i zapewne nie ostatnią osobą na forum, która twierdzi że nie pójdzie do pracy, bo nie z kim dziecka zostawić. Rozumiem że samotna matka nie ma z kim zostawić dziecka, ale sama w pierwszym poście wspominałaś że masz męża i oboje nie pracujecie - wiec jak to jest naprawdę? Nikt na forum nikogo do pracy nie wysyła - ale chętniej pomaga się osobom które mają przejściowe, niezawinione kłopoty, niż "utrzymuje" wiecznych bezrobotnych. 5)Pomoc z forum to nie zawsze jest rzeczowa. Czasem to oferta pracy, pomoc w załatwieniu "spraw papierkowych" lub adresy organizacji charytatywnych do których dana osoba moża sie udać w swoim mieście. Jeśli liczyłaś na dary rzeczowe, to faktycznie możesz czuć sie rozczarowana. 6) Groźby samobójcze są śmieszne po prostu. Dorosła kobieta, będąca matką i próbująca wymusić pomoc tekstami o "powieszeniu się na drzewie" jest conajmniej nie poważna. 7) Złożerząc osobom na forum nie uzyskasz pomocy A takie życzenia bardzo lubią wracać do nadawcy. 8) Dysgrafia, dysortografia, dyslekcja nie usprawiedliwiają wszystkiego. Spora część błędów wynika z niedbalstwa i pośpiechu. Dlaczego ktoś miałby poświecić swój czas i pieniądze na "pomoc" osobie, której szkoda czasu na poprawne zamieszczenie prośby o pomoc? 9) Kolejna nieścisłość: z internetu korzystasz u koleżanki (jak twierdzisz w pierwszym poście na forum) czy "ciągniesz od sąsiada"...? (to jest kradzież jakbyś nie wiedziała) Tyle od moderatora. Odpowiedz Link Zgłoś
112p co do pisowni 28.07.06, 22:06 jestem dyzlektykiem i dyzortografem,dyzgrafikiem.jak ktosi jest taki mondry to pownien sie zorietowaci że mam z tym problem,chodzi sie staram.polonistka była dobra bo mature zdałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anik35 Chyba lepiej... 29.07.06, 00:20 by było gdybyś napisała: dziewczyny, prosze kolejny raz, niż dziękuje za nic.Bo dla mnie już sam fakt, że moge napisać, pożalic sie jest formą POMOCY i każde życzliwe słowo jest CZYMŚ.Może akurat Twojego postu nie przeczytał nikt kto mógł pomóc.Mogłas sprobowac jeszcze raz.Bardzo dużo pokory potrzeba by cos dostać.Na tym forum można poprosic o pomoc ale nie można jej wymagać.Wspólczuje Ci problemów z pisaniem, mój 14 letni syn też ma takie problemy jak Ty , ale ma też świadomośc, że jak siada do pisania to bierze słownik ortograficzny do ręki.Pozdrawiam Cie ciepło.Życzę Ci byś jakos stanęła na nogi.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa06 o właśnie! zgadzam sie z anik35- o to chodzi 29.07.06, 09:28 ..w tym wszystkim. bardzo dobrze to ujela Odpowiedz Link Zgłoś
mamaroksany proponuję zajrzeć 29.07.06, 09:53 na forum trójmiasto reaktywacja, tam dziewczyny pomagają sobie nawzajem w okolicach trójmiasta. Może tam szybciej uzyskasz pomoc chociażby w kwestii transportu. Kuchenka czeka na starym mieście a co do pracy to nie ma rzeczy niemożliwych, dziecko ma już roczek więc zostawienie na kilka godzin z mężem będącym w domu chyba nie stanowi problemu, nie wiem w jakiej części Gdańska mieszkasz bo w tej chwili mam duże zlecenie na ul. Piastowskiej-wszystkie etaty mam obsadzone ale kroją się następne. poza tym takie obrażanie się nie świadczy o tobie najlepiej a postawa roszczenoowa działa jak płachta na byka na tym forum pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
papuzka_gda Re: proponuję zajrzeć 29.07.06, 10:20 Forum trojmiejskie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39112 Odpowiedz Link Zgłoś
mircea Re: co do pisowni 29.07.06, 12:14 112p napisała: > jestem dyzlektykiem i dyzortografem,dyzgrafikiem.jak ktosi jest taki mondry to > pownien sie zorietowaci że mam z tym problem,chodzi sie staram.polonistka była > dobra bo mature zdałam. Polonistka powinna pracę stracić, za przepuszczenie czegoś takiego na maturze. A starasz się wybitnie! - zwłaszcza zirytować innych. Uwielbiam tłumaczenia typu "jestem dys- więc mi wszystko wolno!". Jeszcze istnieje coś takiego, jak szacunek dla rozmówców - jak masz problem, to sięgnij po słownik, zamiast faszerować swoje teksty UMYŚLNYMI błędami. Żenada po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
112p Re: co do pisowni 29.07.06, 14:39 żenada to chyba dla ciebie jestem dyzlektyczko i dyzortografem i dyzgrafem od dziecka jak ci coś nie pasuje to nieczytaj to mnie denerwuje że najważniejsz jest pisownia ale jak ktos niema co robic tylko zwrocaci uwage na takie błache żeczy to juz twój problem.ja nie umnie pisaci poprawnie wiec to nie jest powud do dumy ale juz taka jestem trudno taka sie urodziłam!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
karinka21 Re: co do pisowni 29.07.06, 14:57 cholerka, że tak powiem azisia zgadzam się z Tobą w 100 procentach, mój też pracuje za 4,80 brutto!! a musimy żyć, jeszcze mężulek w domu siedzi i co, dzieckiem się nie umie zająć??????? Żenada kobiety po prostu. Jestem w ciąży, a jak ktoś poprosi, żeby mu w domu pomóc, to ja idę i za parę groszy, byle dorobić, a dzieciaki, których mam dwoje, kombinuję, z kim zostawić i jeszcze wypłatką swoją się dzielę, bo mój mąż w pracy!!! Jestem w szoku. A dysleksję jestem w stanie zrozumieć, ale tylko to jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka21 Re: co do pisowni 29.07.06, 14:58 a nerwicę leczę u psychologa, który przyjmuje na NFZ, i dojeżdżam do niej, byle się wyleczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
anetakor jak skutecznie zniechęcić ludzi 29.07.06, 15:04 do pomocy? zachowując się dokładnie jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
pablisia Re: co do pisowni 29.07.06, 15:05 Staram się nie wytykać nikomu pisowni, ale to naprawdę razi, gdy każde niemal słowo jest napisane z błędem, a mając komputer można tego uniknąć, wystarczy trochę się przyłożyć, napisać sobie tekst w wordzie, on nam podkreśli wszystkie błędy, później je poprawiać do skutku i skopiować ikażdą prośbę o pomoc czy inną wypowiedź na jakimkolwiek forum można napisać czytelnie i estetycznie. I nikt się już nie przyczepi. Wystarczy tylko chcieć. Bo przez wypociny niektórych, to momentami sama głupieję i muszę sobie sprawdzać, co jak się pisze. A taka forma jest naprawdę dużo łatwiejsza od sprawdzania w słowniku. Mój syn, który dysleksji nie ma zdiagnozowanej, ponieważ stwierdziłam, że jest po prostu leniem, do dzisiaj nie umie korzystać ze słownika ortograficznego i dla niego napisanie prostego tekstu zajmuje kilka godzin przez to właśnie długotrwałe szukanie (w dodatku czasem zupełnie bezskuteczne). A to, że ma się zaświadczenie z PPP nie zwalnia nikogo z myślenia i choćby z próbowania poprawienia pisowni. 112p współczuję urzędnikom czytającym Twoje podania i odwołania, no i nie zazdroszczę wstydu, gdy napiszesz usprawiedliwienie dziecku do szkoły, bo wstydzić się bedzie Twoje dziecko. No chyba, że do każdego pisma dołączysz ksero orzeczenia z PPP. Bo odnoszę wrażenie, że jego posiadanie stanowi dla Ciebie powód do dumy. Posiadanie orzeczenia nie miało zwalniać nikogo od ćwiczeń, widzę jednak, że niektórym zależało tylko i wyłącznie na papierze. Dostałam, to mogę pisać jak mi wygodnie. Brrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
basha wiesz co 112p ?? 29.07.06, 16:47 Nie w ten sposób się prosi o pomoc. Bądż sobie dysortografem, nie mnie to oceniać, ale besztać ludzi za to że nie mogą co pomóc to już chyba przesada. Masz pretensje do całego świata za to że znalazłaś się w takiej sytuacji???Rusz dziewczyno głową i postaraj się zarobić na rodzinę a jeśli chcesz prosić o pomoc to trochę pokory, bo nie licz na to że za takie pyskowanie ludzie ci się pod drzwiami z pomocą ustawią. Masz tupet, dziewczyno Odpowiedz Link Zgłoś
mamaroksany czegos nie rozumiem 29.07.06, 16:38 pomijając fakt pisowni nie mogę pojąć czego chcesz??? jak można ci pomóc? co? dać jedzenie, kasę na życie? a nie zastanwiałas się jak poprawić swoją sytuację chociażby przez zmianę stosunku do osób niosących ci pomoc??? jak skombinować ciotkę, znajomą do opieki nad dzieckiem na 3,4 godziny dziennie a samej ruszyć przysłowiowe 4 litery i pomyć ludziom okna, poprasować, posprzątać. Takich ogłoszeń jest masa, wystarczy umiejętnie je wyszukiwać. Swoją postawą naprawdę zniechęcasz a jeśli masz nerwicę to jak pisała Karinka należy się leczyć a nie swoje frustracje pokazywać na forum. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jagodzianka4 Re: co do pisowni 29.07.06, 16:43 mądry by się zaopatrzył w słownik poprawnej pisowni,ortograficzny więc żadna wymówka Odpowiedz Link Zgłoś
malgos118 Re: co do pisowni 29.07.06, 18:02 112p napisała: > żenada to chyba dla ciebie jestem dyzlektyczko i dyzortografem i dyzgrafem od > dziecka jak ci coś nie pasuje to nieczytaj to mnie denerwuje że najważniejsz > jest pisownia ale jak ktos niema co robic tylko zwrocaci uwage na takie błache > żeczy to juz twój problem.ja nie umnie pisaci poprawnie wiec to nie jest powud > do dumy ale juz taka jestem trudno taka sie urodziłam!!!!!!!!1 no patrz- na początku jak sie wkurzylaś to dobrze zaczełaś pisać niesamowite!!!heheh a potem sie przypomniało i znów błedy Odpowiedz Link Zgłoś
mircea Re: co do pisowni 31.07.06, 10:18 112p napisała: > żenada to chyba dla ciebie jestem dyzlektyczko i dyzortografem i dyzgrafem od > dziecka jak ci coś nie pasuje to nieczytaj to mnie denerwuje że najważniejsz > jest pisownia ale jak ktos niema co robic tylko zwrocaci uwage na takie błache > żeczy to juz twój problem.ja nie umnie pisaci poprawnie wiec to nie jest powud > do dumy ale juz taka jestem trudno taka sie urodziłam!!!!!!!!1 czeba w takim razi tylko spytaci: kto ci matóre dal?? i jak wpisójesz sirednie wykżtałucenie do CV to tesz z takimi blendami?? Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa06 112p - Ty masz odwagę jeszcze prosić o pomoc? 29.07.06, 18:40 po tym co tu i w jaki sposób to napisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
magda505 a na neta masz? 29.07.06, 22:13 bo ja bede musiała zrezygnować jak tak dalej pójdzie i do nikogo nie mam pretensji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
daria.1 Re: dzieki za nic 11.08.06, 22:34 Witam 112p. Pisałam do ciebie kilkakrotnie. Miałam dla ciebie przyszykowane 2 siaty ubrań i zabawek dla małej, kaszkę ci kupiłam. Podałaś mi nr telefonu na który nikt nie odpowiada. Po moim ostatnim mailu wcale sie nie odezwałaś. Skutecznie mnie zniechęciłaś Długo nie zaglądałam na to forum, a tu takie pretensje. Przykre Odpowiedz Link Zgłoś