sion2
23.04.07, 19:54
Zakładam nowy wątek gdyż zauwazyłam że nikomu się już nie chce czytac całego
poprzedniego i są nieporozumienia, to kontynuacja:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=48079323
Chodzi o rodzine wielodzietną z szóstką dzieci, z Pruszkowa. Dzieci:
Nikola 7,5 mca
Piotruś 3 lata i 8 mcy
Marcin 4 lata i 9 mcy
Paweł 8, 5 roku - 1 klasa
Emilka 9,5 roku - 3 klasa
Milena 11 lat - 4 klasa
Rodzina jest niewydolna wychowawczo, rodzice niewyksztalceni, matka lekko
umyslowo opóźniona, bardzo psychicznie uzalezniona od konkubina z ktorym ma
wszystkie dzieci. Ona nie pije, bardzo dba o dom o dzieci tak sobie, to
znaczy te starsze jakos psychicznie odrzuca (rodzila je majac 18-20 lat) ale
te mlodsze są bardziej zadbane i wypieszczone. Zarowno ona jak i on maja
patologiczne rodziny, bardzo zle uwarunkowania. Mieszkaja w 1 pokoju z
kuchnią, bez wody i gazu, maja dostac nowy lokal do jesieni.
Kto chce znac szczegoly pomocy moze poczytac stare wątki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=21683184&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=17866910&s=0
Organizuje im pomoc juz prawie 3 lata. Od 1,5 roku nasza pomoc NIE DOTYCZY
takich spraw jak: żywnosc, srodki czystosci, oplaty, pieluchy, cokolwiek z
czego korzysc maja rodzice dzieci. Kto chce wiedziec dlaczego matka dzieci
urodzila szoste dziecko, niech zajrzy do starych watkow gdzie wszystko jest
napisane, tlumaczyc po raz setny nie bede. Wolontariuszki nie odpowiadaja za
rozmnazanie sie swoich podopiecznych.
W ciagu 3 lat moge powiedziec ze wiele sie zmienilo na pozytywnie w tej
rodzinie, przede wszytskim styl opieki nad dziecmi. Mala Nikola jest
najbardziej zadbanym dzieckiem ze wszystkich jakie urodzila ta kobieta,
chociaz pielegnacja jej wymaga wysilku gdyz ma alergie i codzienne inhalacje
oraz wizyty w Warszawie u specjalistow.
Pomagamy dzieciom. Nasza pomoc wyraza sie w:
- wolontariacie wobec Pawla i Emilki ktorzy maja problemy z nauką, Paweł
powtarzal zerowke, objety wolontariatem opanowal bardzo dobrze material i na
półrocze w 1 klasie mial same "dobrze" i "bardzo dobrze", Emila ma wieksze
klopoty gdyz jest opozniona w rozwoju (wczesniak nierehabilitowany)
- oplacaniu przedszkola Piotrusiowi, ktory w ten sposob ma szanse nie miec
klopotow z nauka w zerowce, dziecko poszlo do przedszkola w wieku 3 lat majac
mowe rozwnietą na poziomie 1,5 rocznego dziecka, a po 3 miesiacach mowil
pelnymi zdaniami
- zapisaniu do przedszkola 4,5 letniego Marcinka, bedzie chodzil od wrzesnia
do pięciolatkow, staramy sie zalatwic mu specjalne orzeczenie komisji aby
mial za darmo chodzenie w ramach tzw wczesnej interwencji ale nie mamy
pewnosci ze sie uda, na razie wiemy ze Marcin sie dostal do tego samego
przedskzola co chodzi Piotrus
- oragnizowaniu dzieciom pobytu w normalnych rodzinach, wyjazdow wakacyjnych,
spotkan w grupach dzieciecych o wspolnych zainteresowaniach
- stalym kontakcie z pedagog, wychowawczyniami, pediatrą i opiekunka socjalna
rodziny z MOPS-u
- pilnowanie aby matka zalatwiala wszystkie mozliwe stypendia, dofinansowania
itd
- w sposob ograniczony dbanie o przybory szkolne (zwłaszcza Milenie nie
wystarcza stypendium unijnego)
- ewent jakies ubrania konkretne ale w zasadzie dzieci maja odziez, problem
tam jest poki co z praniem gdyz matka musi nosic wode ze studni, grzac na
ogniu i wlewac do pralki i wszystko pierze we wrzatku, ubrania sie bardzo
niszcza i dlatego czasem cos zbieram np. bielizne albo cos do przedszkola itd
Jestem osoba sprawdzoną, zna mnie osobiscie wiele osob z forum, wiele osob
bylo u mnie w domu i nawet goscilo u siebie np. Emile na wakacje. Ewentualne
posty "watpiących" prosze o usuwanie gdyz potem brakuje miejsca na wpisy tzn
rozwleka sie wątek. Wystarczy wpisac moj nick do wyszukiwarki aby zobaczyc ze
jestem jedna z najstarszych uczestniczek forum.