Dodaj do ulubionych

przyjme , pomogę

07.11.07, 13:56
witam , przyjmę ubrania, zabawki , buty itp. dla dzieciaczków,
podejmę się ew. dostarczenia ich odp. osobą , lub (jeśli ktoś nie
ufa) mogę podać adresy potrzebujących osób oraz spis produktów,
rzeczy które im się przydadzą( zrobiłam mały wywiad), więc jesli
któraś mama ma ( dla niej ) zbędne rzeczy proszę się
wpisywać...teraz nie wiem czy mam pisać co najbardziej potrzebne czy
też ew. poczekać na wasze odpisy...na początek..ciuszki niemowlęce (
dla bliżniaków) chłopiec i dziewczynka., przyjmę wszystko ( buciki
ubranka , zabawki pieluszki kosmetyki itp.) póżniej dla dziewczynek
od 3 do 6 lat,chłopca 3 letniego , i 6 latka...to są dzieci z 2
rodzin i dosłownie wszystko przyjma ..mogę podać adresy!!! na
potwierdzenie mojej uczciwości!!!sama mam córkę 4-letnią i ciuszki
po niej oddaję innym a nawet były pieluszki butelki co mi się
zostały słowem to z czego wyrosła i wyrasta ale wszystkim nie pomoge
więc pomyślałam że jakby pare kobiet coś podarowało to na jakiś czas
rodziy byłyby wyposażone"poubierane" a dziś weszłam na to forum więc
napisałam bo to nic nie kosztuje , sama wychowałam się w rodzinie
wielodzietnej (7-dzieci) więc wiem jak to jest gdy brakuje nawet
ubrań , dlatego chcę pomóc innym.to jest poważna prośba o pomoc nie
żadny wułudzanie, czy też nie będę sprzedawać tego na allegro, a
osobom , które się tego obawiają mogę podać prawdziwe adresy !!!
pozdrawiam i proszę o kontakt na nikaewa@op.pl troszkę ciuszków
mam "obiecanych"od rodziny więc jeszcze dokładniej będę wiedziała co
potrzeba bo też niechodzi o to aby "zarzucić"te osoby
rzeczami ...ale co jeszcze nie wiem ...pozdrawiam wszystkie
pomagajace emamy.....dominika
Obserwuj wątek
    • foretka Nikaewa 07.11.07, 19:27
      Rozumiem Twoje szlachetne pobudki ale tak tego nie zalatwisz.
      Naspisz do moderatorek na priva, podaj pelen adresy tych osob,
      ewentualnie telefony, opisz sytuacje - czemu sobie nie radza, jakie
      maja zasilki i co jest potrzebne. Moderatorka to zweryfikuje. Wtedy
      wszyscy beda mieli pewnosc co do sytuacji.

      Przede wszyskim musisz napisac cos o tych rodzinach, ile osob, kto
      pracuje, czemu, jakie zasilki, gdzie sie udaja po pomoc. Bo moze
      mozna ich naprowadzic - gdzie sie zglosic itp. Lepiej dac wedke...

      Na chwile obecna, jak dla mnie, Twoj post jest nieprzekonujacy.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
      Forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
      Kucyki, rowery, jeziora, morze - cudne wakacje! Zielony Zakątek /Kołczewo nad Bałtykiem!
      • maria_rosa Re: Nikaewa 07.11.07, 20:08
        Słuszna uwaga,

        zapraszam na priv autorkę watku.
        Poproszę również o szczegółowe informacje dotyczące potrzebujących
        rodzin.


        pozdrawiam.
        • arwena_11 Re: Nikaewa 07.11.07, 21:02
          Witam koleżankę moderatorkę po długiej nieobecności.
          Sama wysmażyłam ogromny post, no i mnie wylogowało i skasowało się.
          Właśnie miałam zacząć od nowa, ale mnie koleżanki uprzedziły. Więc
          nie będę się powtarzać, tylko napisze.
          Poprosze o szczegóły na priv.
          Chodzi o to co to za rodziny, skąd je znasz, czy one prosiły o pomoc
          i czy upoważniły cię do opowiadania ich historii na forum
          publicznym, a także do przekazywania ich danych osobom postronnym.
          Pomaganie jest rzeczą chwalebną, ale trzeba pamiętać, że osoby
          najbardziej zainteresowane musza chcieć tej pomocy, nie ma nic na
          siłę.
          Dlatego poprosimy szczegóły na priv, i po konsultacjach podejmiemy
          decyzję oo dalszych losach tego postu.
          Pozdrawiam
          • maria_rosa Re: Nikaewa 11.11.07, 20:55
            Witam, witamsmile

            Czy pomoc jest jeszcze potrzebna?
            Nie otrzymałam nic na skrzynkę.....sad
            pozdrawiam,
            • nikaewa mile zaskoczona :-) 11.11.07, 21:38
              • nikaewa Re: mile zaskoczona :-) 11.11.07, 22:35
                sorki za szybko wcisnełam... na początek przepraszam że dopiero
                teraz odpowiadam, dziękuję za odzew , moze pokrótce wyjaśnię że
                zorganizowałam " małe grono " osób z rodziny do pomocy a okazało się
                że każda z tych osób zrobiła zbiórkę wśród swoich znajomych i
                przyjaciół tak więc dzis miałam gości ( mąż ma urodziny) , którzy
                poprzywozili mi różne paki worki itp. jeszcze nie wiem co w nich
                jest z ciuchów , ( nie zaglądałam ) tylko tyle co mi powiedziały
                moje " pomocnice" a są tam podobno ciuszki dla dziewczynki od
                niemowlaka do nawet 8 lat zabawki nawet bajki , książeczki buciki
                itd, itp. także ogromnie się cieszę!!! o chłopców też nie mam się
                martwić ...smile teraz sobie myśle że niepotrzebnie tutaj pisałam ,
                ale nie spodziewałam się takiego zaangażowania znajomych i rodziny ,
                a to dlatego jak mi koleżanka powiedziała " kiedyś było mi ciężko i
                ty mi pomogłaś , teraz ja pomogę tobie i komuś innemu"może pisze
                haotycznie ale jestem taka podekscytowana nawet jeden pan chce
                przekazać troszkę starszy i wysłuzony ale w dobrym stanie komputer
                dla 6-cio letniego krzysia - juniora ( jego rodzina żyje dosłownie
                za 5 złoty dziennie - 5 -cio osobowa) całe szczęście mieszkaja na
                wsi i ich sasiad , który ma gospodarkie ziemniaki , mąkę mleko i
                jajka oddaje im za darmo...wiem że każdemu nie pomogę i czasami
                nawet lepiej za dużo nie pomagać , bo można tylko "przyzwyczaić"
                ludzi do tego że zawsze ktoś pomoze ta 1 lonkretna rodzina od
                roku "kuleje" żonie właśnie się skończyła kuroniówka on dorabiał u
                gospodarzy i łapie dorywcze prace gdzie sie da generalnie troszkie
                mnie to trudu kosztowało aby pomóc im się urządzić w "nowym lokum"
                ( w poprzednim w wyniku wadliwej instalacji doszło do pożaru) bo
                praktycznie nie mieli nic, cieszę się że ludzie faktycznie są chętni
                do pomocy jedni przynieśli starą pralkę( franię) inni krzesła czy
                stół . okazało się że duzo osób coś tam na strychu trzyma i nagle
                musi oddać . wiesia i krzysiu są bardzo honorowymi ludżmi , pierwsi
                o pomoc nie poproszą nie chcą nic za darmo jeśli nawet starają się
                to odpracować co dostaną, dla siebie nic nie chcą tylko dla
                dzieci... jak się na nich patrzy i z nimi przebywa to się cieplej
                robi na sercu że mimo wszystkiego nie załamują się , że są tak zżytą
                rodzina. prawdopodobnie krzysztof będzie mógł wyjechac w styczniu
                do holandii do pracy , jak mu to powiedziałam to stwierdził ze teraz
                to nic nie potrzebuje , bo ma zdrowe ręce i skoro będzie praca to
                jeszcze wyjdą na prostą i będzie mógł "odwdzięczyć " się za pomoc
                także tej rodzińce udało mi się pomóc jeśli chodzi o odzież i
                wyposażenie domu te podstawowe a tej drugiej...będę jeszcze
                myśleć...niestety osoby te nie zgodziły się abym podała ich dane
                osobom , które chciałyby pomóc gdyż "pół polski nie musi nas znać"
                co innego anonimowo a co innego z imienia i nazwiska dopóki osoby
                które mi pomagają nie interesują się aby się dowiedzieć kim oni są
                to ok.nie wiem jak to wytłumaczyć niektórzy poprostu nie potrafią
                tak otwarcie powiedzieć " pomóż mi" co innego jak ktoś sam podejdzie
                i pomoże i to może nie zawsze materialnie tylko czasem miłym
                słowem ... zresztą niewiem jak ja bym się czuła na ich miejscu ,
                może podobnie..tak więc teraz tak siedzę i patrzę na te wory i
                myślę żeby jakoś to troszkię podzielić dla jednych i drugich..
                początkowo wątpiłam że coś zdziałam itd. a teraz...czuję się jakbym
                mogła góry przenosić..jutro zajrzę do tych pak i będę wiedziała na
                czym stoję , porożdzielam je , skocze do sklepu po jakieś owoce czy
                coś słodkiego dla dzieci , kawę dla ich mam ( i ryby dziś mąż
                zapalony wędkarz nałowił mi... aż za dużo) i zrobię znowu komóś miłą
                niespodziankę...tak dziś jestem w bardzo pozytywnym nastroju choć
                jeszczer niedawno byłam troszkie nawet "przestraszona" porzepraszam
                za błędy i chęć pomocy dodam tyle że chętnie chciałabym się
                przyłączyć do pomocnych emam jak tylko rozwiąże sprawe pomocy tej
                jeszcze jednej " swojej" rodziny ( bo tak o nich myślę) to przecież
                może uda mi się pomóc jeszcze komuś innemu na tym forum , bo na ile
                będę mogła to pomoge jako że kiedys ktoś pomógł mojej rodzinie gdy
                byłam dzieckiem..pozdrawiam serdecznie i dziekuję za odzew szkoda
                że nie mam " pozwolenia" na ujawnienie danych no ale będę myślała i
                działała coś wymyślę skoro raz się udało to...no cuż zmotywowało to
                mnie...dobranoc , pa ..dominika
                • maria_rosa Re: mile zaskoczona :-) 12.11.07, 16:40
                  Witaj,
                  ogromnie się cieszę, że udało się zorganizowac tą pomoc przez Ciebie.

                  Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka