kropk-a 01.03.06, 10:04 Być może ktoś mógłby polecić jakiegoś "sprawdzonego" psychologa specjalizującego się w terapii małżeńskiej... Chciałabym znaleźć kogoś naprawdę "dobrego". Liczę na Was, bo moje małżeństwo się sypie (((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olenka101 Re: terapia dla małżeństw 01.03.06, 10:54 Bardzo mi przykro, moje małżeństwo też przeżywało kryzys (zresztą chyba każde przechodzi) i także szukałam pomocy psychologów, bo wydawało mi się że sami nie potrafimy się porozumieć i w żaden sposób się nie dogadamy. Trafiliśmy do dwóch różnych i okazało to się zupełną pomyłką; ja przez łzy opowiadałam o swoich żalach i o tym co mnie boli, mąż stawiał kontrę, czas 40 minut mijał, zostawialiśmy 80zł lub 100zł. i się rozstawaliśmy z psychologiem. Spotkania nic nie wniosły. Mąż od początku był sceptycznie do tego nastawiony i godząc się na te spotkania robił mi grzeczność A ja szybko pozbyłam się złudzeń; nikt trzeci nie uratuje małżeństwa-sami musimy tego chcieć. Na szczęście w pewnym momencie zaczęło nam obojgu na tym zależeć. Życzę Wam powodzenia i napewno się uda! PS nie polecam centrum psychol. k.starówki (Piwna?) Odpowiedz Link Zgłoś
procenka Re: terapia dla małżeństw 27.04.06, 12:55 hej olenka, pamietasz moze do kogo chodzilas i gdzie to bylo? czy ktokolwiek zna jakiegos dobrego psychologa - terapeute specjaliste terapii par? bede bardzo wdzieczna za informacje pozdrawiam p. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: terapia dla małżeństw 09.05.06, 11:20 Czasem przydaje się separacja...jakoś nie mam przekonania do specjalistów...a w czasie rozstania można psychicznie odpocząć i stwierdzić, że jednak się tęskni...wiem, bo teraz to przechodze... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaronja Re: terapia dla małżeństw 09.05.06, 18:05 Nie wiem czy idzie to w parze z Twoim światopoglądem, ale my kiedys byliśmy u Dominikanów w Gdańsku, przyjł nas sam Przeor ( po prostu zadzwoniliśmy do tamtejszej poradni rodzinnej)-dużo pomógł, przetłumaczył nas sobie nawzajem, poswięcił dużo czasu. Nie muszę dodawać, że nie wziął ani grosza. Odpowiedz Link Zgłoś
mokaluzna Re: terapia dla małżeństw 10.05.06, 09:22 prozny trud, jak ma sie rozpasc to sie rozpadnie, oboje musicie chcec byc razem a najwazniejsze kochac sie nadal bo bez milosci cienko to widze-tak bylo u mnie, niestety ja kochalam a maz nie, na szczescie zostal mi synek pozdrawiam Monika i zycze powodzenia i duzo milosci Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: terapia dla małżeństw 10.05.06, 17:02 a ja mam bardzo dobre zdanie o terapii- o ile oboje chcą przepracować długie i żmudne godziny. na początek poleciłabym cos darmowego, w gdyni, Gdańsku i sopocie są osrodki terapii i profilaktyki uzależnień. w Gdyni na reja, w sopocie na chrobrego. tak ośrodki terapii uzależnień takze zajmują sie czasem terapia dla małżeństw, nazwa trochę myli(le to daltego że finansuje to tzw. "kapslowe"), ale po rozmowie z psychologiem z osrodka, zawsze okazuje sie ze jednak warto by podjac terapię u nich. chodzi sie ze zwykłą książeczka rumowską, czyli to nic nie kosztuje. radziłabym udac sie tam lub zadzwonić i umówić się na wizyte, nie mówić ze chodzi o terapię małżeńską, tylko o pomoc (telefony odbiera osoba, która nie ejst psychologiem, wiec nie trać czasu na tłumaczenie jej o co ci chodzi tylko się umów na wizytę). tam psycholog doradzi co dalej i jeśli nie bedzie mógł pomóc to na pewno wskaże do kogo można się udać i kto sie specjalizuje w terapii małżeńskiej. a najczęściej jest tak, ze jest tam grupa do której można dołączyć. są też różne kursy tematyczne i tzw szkoła dla rodziców. szeroki przekrój zajęć. naprawdę polecam. a rzeczywiscie nie polecam znalezienia sobie psychologa z gazety czy książki telefonicznej za 100 czy 150 zł, bo nigdy nie ma pewnosci ze ktoś taki nam pomoze. że ma kwalifikacje i doświadczenie. tylko ze terapia trwa długo. do zrozumienia pewnych mechanizmów dochodzi się czasem latami, czasem olśnienie przychodzi dugo potem. ale myślę ze warto i w moim przypadku i kilku innych osób naprawdę pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
lenkaiewelinka Re: terapia dla małżeństw 20.05.06, 20:50 czesc dziewczyny! Widze, ze nie tylko mi sie nie układa w małzenstwie. jestem w 40 tc ( tuz przed wielkim rozwiązaniem), a w malzenstwie jest okropnie, potrzebuje wsparcia i poczucua bezpieczenstwa, a otrzymuje samą krytykę i wzaski. Nie jest mi latwo, chetnie bym zamieszkała gdzies indziej, tylko ze jestem zza granicy, i PL nie mam nikogo. Nie wiem, czy to jeszcze kolejny kryzys malzenski, czy po prostu juz koniec. Czekam na rozwiązanie, ktore byc moze cos zmieni. W razie czego wracam do ojczyzny. Ale w takich sytuacjach kryzysowych warto jest pomieszkac osobno, i wierze tez w pomoc duchownych, jakos po rozmowie z księzmi ( tez zalezy na jakich trafisz), pojawia sie jakies swiatełko. Odpowiedz Link Zgłoś