Dodaj do ulubionych

moja data: 29.09.2029

16.12.09, 10:35
czy aby ze wszystkim zdążę????
Obserwuj wątek
    • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:39
      Buahahahaha big_grin
    • delphine_delphine Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:40
      Napewno! wink)

      Ale napisz więcej szczegółów. Masz już coś załatwione (poza datą
      ślubu - bo po tytule wątku rozumiem, że to już klepnięte), czy
      dopiero zaczynacie?
      • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:47
        A widziałaś w którym roku to ma być? smile
    • lili-2008 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:47
      myślę Megi, że musisz już rezerwować salę, fotografa, no i koniecznie szukaj już
      odpowiednią suknię, i pamiętaj, żeby wybrać motyw przewodnitongue_out
      • zoselin1987 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:49
        To zdecydowanie za mało czasu!!!!!!!
        • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:51
          Zose, nie przesadzaj... Żeby odwalić byle jaki ślub i wesele, to może się da,
          ale nie może być mowy o przygotowaniu idealnego wesela z klasą w tak krótkim
          czasie.

          big_grin
          • zoselin1987 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 10:57
            paskud_agg napisała:

            > Zose, nie przesadzaj... Żeby odwalić byle jaki ślub i wesele, to może się da,
            > ale nie może być mowy o przygotowaniu idealnego wesela z klasą w tak krótkim
            > czasie.
            >
            > big_grin

            Tak. Masz rację wink
            • stworzenje Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:04
              haha big_grin. Oj kobietko nie wiem czy się wyrobisz. Poza tym pamiętaj: jak wątek
              spadnie bo dojdzie do tysiąc pińcet dwóch dziewińcet wpisów, to załóż koniecznie
              nowy na nowo ze wszystkim tongue_out.Trzeba być na topie a jakże big_grin.
              pozdrawiam.
            • delphine_delphine Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:05
              Już spojrzałam. Megi, sorry, ale w tej sytuacji masz szanse co
              najwyżej wybrać kolor kremu na babeczki!
              • joanka-r Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:07
                ale zaproszeni da radę rozwozić w każdy , najdalszy zakamarek kraju...nawet Europy, aby sie nikt z rodziny nie obraził.
    • misself Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:06
      Koniecznie zatrudnij konsultantkę. Ona pomoże Ci spiąć wszystko w jedną całość.
      Szału nie będzie, bo to za mało czasu, ale jakieś skromne wesele da się w tym
      czasie zorganizować.

      Jeśli nie masz za bardzo funduszy, to polecam Ci jakąś początkującą konsultantkę
      - one mają świeże pomysły, a nie biorą dużo.

      big_grin big_grin big_grin
      • lili-2008 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:13
        Zia się na pewno podejmie tego wyzwania! Chce mieć co w CV wpisać, więc pewnie
        da radę za darmo albo za symboliczną opłatętongue_out
        • beattta1 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:20
          ja polecam motyw przewodni pt, biedronki, ale generalnie cienko to
          widze big_grin
          • rzmija Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 13:30
            Biedronki będą wtedy już niemodne. Proponuję coś bardziej oryginalnego np.
            stonki. Całe wesele w stonkach. Aaaach
      • kati_p Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 19:32
        misself napisała:

        > Jeśli nie masz za bardzo funduszy, to polecam Ci jakąś początkującą
        konsultantkę - one mają świeże pomysły, a nie biorą dużo.


        Do czasu ślubu to już zdobędzie doświadczenie wink
    • martina.15 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:24
      najpierw koniecznie wybierz motyw przewodni, a najlepiej to w ogole kilka i
      zmieniaj co pol roku. za 20 lat moze sie uda wybrac koncowe 20 tongue_out
    • na_szpilkach Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:26
      Myślę, że już dawno powinnaś była kupić sukienkę, no ale trudno, szukaj
      teraz jak najszybciej! Ale pamiętaj, żeby to był sprawdzony salon i
      suknia z długą gwarancją - za parę lat figura może ci się zmienić, więc
      będziesz potrzebowała dobrej krawcowej!
      • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:29
        > suknia z długą gwarancją - za parę lat figura może ci się zmienić, więc
        > będziesz potrzebowała dobrej krawcowej!
        Ewentualnie kup suknię ze stretchem, a pod spód gacie wyszczuplające, bo na
        odchudzanie przedślubne już za późno.
        • zia86 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 11:48
          Jesteście świetne dziewczyny. wink Widzę tutaj przytyki do mnie, ale są
          święta a wszystko jest w ironicznym sosie, więc puszcze tylko oko. wink
          Co do motywu, to ja proponuje ślub w kosmosie, ostatnio wrzuciłam
          tutaj artykuł o tym, do tego czasu będą one co prawda już bardziej
          rozpowszechnione, więc jakiegoś szału nie będzie ale zawsze coś. smile
          Trzeba koniecznie od razu napisać do NASA i zabukować termin i kolor
          wahadłowca! Nie wiadomo jakie kolory będą dostępne, być może trzeba
          będzie zmieniać całą koncepcje dodatków bo wasze kolory przewodnie
          mogą być już zabukowane, ale tak to jest jak się za organizacje tak
          późno zabiera. wink
          Jak coś jeszcze wymyślę, to dam znać.
          • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 12:01
            Wiesz, Zia, to by się pewnie udało, ale za późno się dziewczyna wzięła sad
          • martina.15 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 13:55
            zia, moze wlasnie powinnas nie puszczac na to oko tylko zdac sobie sprawe jak
            tragiczna jestes i jakim posmiewiskiem sie stajesz.

            i moze juz nie wymyslaj. wlasciwie- nie "moze" ale "blagamy, proooosiiiimy"- nie
            wymyslaj juz wiecej.
            • k.l2 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 14:46
              Czy to nie przesada?
              Jak dla mnie ten watek jest wysmianiem,ale nie konkretnej osob,tylko
              zwariowanej machiny slubnej..
              • martina.15 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 15:44
                k.l w takim razie gratuluje spostrzegawczosci w takim razie. kazda po kolei
                opluwa ze smiechu monitor myslac li i wylacznie o jednej osobie.
                sama wprost nawiazujesz do fioletowo-zielonych wstazeczek wiec dokladnie wiesz o
                co chodzi. a jak dziewczyna sie nie opamieta to zaraz jej sie osobny kosciol
                wybuduje, koniecznie najwiekszy w Polsce, zeby wziac super-hiper-wypasny slub.
                • k.l2 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 18:24
                  Oczywiscie,ze Zia jest przykladem "zwariowania" od machiny slubnej.
                  Ale zdecydowanie NIE ONA JEDNA.Dlatego uwazam,ze watek nie dotyczy
                  tylko jej.
                  • zia86 Re: moja data: 29.09.2029 17.12.09, 01:13
                    Tak przyznaje się, świadomie uczestniczę w machinie ślubnej. smile Ale
                    świetnie się z tym czuje. smile
        • misself Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 12:05
          Odchudzić się nie zdążysz, ale może zdążysz zrobić operację plastyczną...
          Wymodelować coś niecoś.
          • monikapers Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 12:21
            zestarzec i umrzec...
            a co, jak sie bawic to bawic
            • misself Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 12:45
              Megi, a narzeczonego masz?
              Bo do tego czasu to zdążysz spokojnie znaleźć, nie martw się. Sukienkę kup,
              szukanie narzeczonego może poczekać.
              • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 13:38
                Miisself, ale wiesz dobrze, że narzeczony to sprawa najmniej istotna na ślubie.
                Sukienka, fotograf, kamera, tort, kwiaty, kolory - to są najważniejsze sprawy.
                Nie zawracaj na razie dziewczynie niepotrzebnie w głowie narzeczonym, to się
                zostawia na sam koniec.
                • k.l2 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 13:44
                  Popieram,narzeczony to dopiero jak styl i charakter wesela beda
                  dopiete. Bo co bedzie jak trafi sie rudzielec, a Ty potem zamowisz
                  fioletowo-zielone wstazeczki?
                  • misself Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 19:33
                    Albo brzuchaty i z zakolami, a suknia księżniczki czeka w szafie?
                    Ale w sumie, w parę miesięcy i z brzuchatego można zrobić Księcia z Bajki big_grin
    • foczkaka Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 12:48
      Ja myślę że szybko zarezerwuj salę, zespół i fotografa, bo to najważniejsze. Z
      kościołem możesz poczekać do 2015.
      Pamiętaj o najważniejszych punktach:
      1. suknia ślubna
      2. bukiet
      3. buty panny młodej
      4. tort
      5. poligrafia
      6. podziękowania dla gości i rodziców
      Jeszcze kilka ważnych rzeczy sie znajdzie. Wypunktuj sobie wszystko i co półtora
      roku rób rekonesans: no jest na topie, jakie są nowinki. Wszystko dokładnie
      notuj, zbieraj zdjęcia, rób zestawienia.
      Po pierwszej dekadzie zrób poważne podsumowanie, a potem zbieraj dalej. Będzie
      Ci łatwiej w 2026 jak juz zaczniesz się przygotowywać na poważnie.
      Nieważne że moda sie zmienia, że co sezon mamy nowe suknie, bukiety, nowe
      stylizacje, musisz trzymać rękę na pulsie.
      Koniecznie bądz w stałym kontakcie z kierownikiem sali, fotografem i zespołem.
      Na początku wystarczy konsultacja raz w miesiącu, ale od 2026 myślę że będzie
      trzeba częściej.
      W styczniu 2029 pomyśl o panu młodym, stroju dla niego itd. Może zorganizuj mu
      na sali weselnej jakis własny kacik, gdzie zrobi wystawkę dotycząca swojego
      hobby. Żeby wszystko nie było tylko Twoje. Niech on tez cieszy się tym
      najpiękniejszym dniem.

      Aha ważne. Jeśli wesele finansują Ci rodzice, zaproponuj im moze jakiś dobry
      fundusz inwestycyjny, niech już zaczna odkładać. Szkoda żeby na końcu zabrakło
      im na to co tak skrupulatnie przygotujesz.

      Na koniec zyczę duzo radości i satysfakcji z przygotowań. W końcu to
      najpiękniejszy czas w Twoim życiu.
      • najta Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 13:39
        Buahaha!
      • blackcurrant82 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 14:30
        > W styczniu 2029 pomyśl o panu młodym, stroju dla niego itd. Może
        zorganizuj mu
        > na sali weselnej jakis własny kacik, gdzie zrobi wystawkę dotycząca
        swojego
        > hobby. Żeby wszystko nie było tylko Twoje. Niech on tez cieszy się
        tym
        > najpiękniejszym dniem.

        FOCZKAKA RZĄDZISZ big_grin
    • azjahavana Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 14:15
      ale sie uśmiałam hahahaha, nadaje się do kabaretu smile wink smile
      • na_szpilkach Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 14:31
        umarłam ze śmiechu big_grin
        • sajolina Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 14:45
          Megi, jak rozumiem, Ty zawczasu ślub z piątym mężem zaplanowałaś??
    • tomelanka Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 15:07
      jakie biedronki???
      gustu za grosz nie masz!!
      ja proponuje motyw przewodni WYKOPKI, przynajmniej zbiegnie sie z data slubu
      dla druhen worki po kartoflach, dla drużbów pędy kartoflane w butonierkach,
      teraz jest moda na swojskosc, przasnosc i powrot do korzeni, trzeba tylko umiec
      wyszukiwac nowinki
      podziekowania dla gosci mozesz ukryc w ziemi-jak beda szukac, to chociaz
      rozoraja trochę tę niwę i cos pozytecznego zrobia, nie ma, ze przyjda na gotowe
      a i zaoszczedzisz troche na kosztach wesela, bo goscie moga zjesc, to co sami
      znajda, wesele odbędzie się pod chmurką a i bimbru z ziemniakow moze ktos
      napedzi? a jak napedzi, to i goscie jak beda wypici zaczna spiewac co by
      orkiestra juz nie byla potrzebna
      i wcale nie szkodzi ze musisz oszczedzac, bo to jest slodkie, takie wesele na
      polu, na pewno bardzo oryginalnie i z jajem

      ps. pozostałe bulwy i bimber można zawiezc do domu dziecka, no ewentualnie do
      schroniska dla zwierząt, trzeba pomagac no i to tak fajnie zrobic dobry uczynek
      • paskud_agg Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 15:12
        tomelanko, pojechałaś po bandzie big_grin
        Uduszę się zaraz <rotfl>
        • tomelanka Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 15:14
          jak juz takie glupkowate watki zakladacie, to sie trzeba posmiac wink
      • blackcurrant82 Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 15:16
        Tomelanka szacun big_grin

        PS. i tym miłym akcentem kończę dzisiejszą dniówkę smile
    • budyniowa123 jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie... 16.12.09, 15:58
      za wcześnie się za to bierzesz, dziewczyno, OPANUJ SIĘ!
      Przez ten czas, to wszystko się jeszcze zmieni: moda, narzeczony, upodobania.

      Myślę, że jak zaczniesz 15.09.2029 to będzie w sam raz.

      Wcześniej nie ma sensu, bo przecież wystarczy iść do kościoła (USC), dać kaskę i
      rzec, że dzieciak w drodze. Termin od razu się znajdzie.
      Nad resztą bym się nie głowiła- w końcu nie kiecka i oprawa się liczy- rozdasz
      pod kościołem gościom po paczce paluszków i będzie GIT. Sukienke jakąś w domu na
      pewno masz, a jak nie- spoko, w końcu to nie to jest najważniejszesmile

      Pamiętaj- taki ślub też może być piękny! Motyw przewodni słonych paluszków może
      powtarzać się w:
      -bukiecie
      -dekoracji ołtarza
      -butonierka młodego.

      Może uda wam się uprosić księdza, żeby zamiast hostii dał wam słone paluszki
      (hostię możecie przyjąć wcześniej, albo później, a na zdjęciach będzie ładnie)

      Za dużo nie wydasz, bo i gości będzie mało, bo późno ich zaprosiłaś, ale nie
      ważne- tym, którym zależy to przyjadą.

      W każdym razie na razie odpuść, zajmij się pracą, hobby, i zbieraniem pieniędzy-
      wiesz, dużo nie trzeba, ale paluszki swoje kosztują.
      Bo chyba nie zamierzasz naciągać rodziców na koszty?

      Powodzenia i do zobacznia na forum 15.09.2029
      Wtedy pomozemy znaleźć i hurtownie paluszków!
      • joanka-r Re: jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie... 16.12.09, 17:37
        ''Może zorganizuj mu
        na sali weselnej jakis własny kacik, gdzie zrobi wystawkę dotycząca swojego
        hobby. Żeby wszystko nie było tylko Twoje. Niech on tez cieszy się tym
        najpiękniejszym dniem.''


        umarłam, takiego ubawu jak tutaj, to nie ma na żadnym innym forum. I to wszystko dzięki zia. smile
      • misself Re: jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie... 16.12.09, 19:37
        Ooo... Budyniowa, umarłabym, gdyby nie to, że już umarłam po wykopkach
        Tomelanki..!

        Megi, tylko bez paniki. Wierz mi, teraz słone paluszki są niemodne, ale google
        mówi, że za 20 lat moda się zmieni big_grin
      • jyothika Re: jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie... 17.12.09, 19:51
        Popieram pomysł z paluszkami. Odpada wydatek na kwartet smyczkowy do
        kościoła. Daje się każdemu gościowi paczkę paluszków przed mszą i
        niech chrupią w takt marsza Mendelsona oraz innych stosownych
        melodii big_grin
      • budyniowa123 inspiracje... 17.12.09, 20:22
        Wrzucam tylko po to, żebyś mała o czym myśleć aż do 15.09.2029
        Tylko pamiętaj, że trendy się pewnie zmienią i modne będą te z makiem, a nie słone.

        https://www.sekretydiety.pl/images/wymienniki/67.jpg
        tu jako przykład zaserwowania. Tylko zadbaj, żeby porcje nie były małe, bo
        goście wyjdą głodni. Ale za to możecie ułożyć z łamanych paluszków swoje
        inicjały na talerzach!

        https://181774.www.blox.pl/resource/paluszki.jpg
        tu najnowszy trend- paluszki na słony bufet. Nowatorskie rozwiązanie tych
        szklanek polecił mi mój dekorator- a on wie co dobre. W końcu duuużo mu płacę.





        https://www.paluszki.com/hid_mc_gfx/paluszki_03.jpg
        Podziękowania dla rodziców- kosz z paluszkami. Masz dużo czasu, to za wczasu kup
        takie z nadrukiem wielkanocnym i bożo-narodzeniowym- rodzice będą mieli na cały rok!
        • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 20:47
          Jesteście okropne sad
          • budyniowa123 Re: inspiracje... 17.12.09, 20:52
            ejj, ja się sama śmieję z siebie, bo wybierałam i przebierałam, żeby (w miarę
            moich możliwości) było och i ach.
            Miałam oddzielny słodki bufet i dawałam prezenciki dla gości i dla rodziców
            właśnie torby ze słodyczamismile

            To zdrowe jest trochę dystansu mieć do siebiesmile
            Co w tym okropnego?
            • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 20:54
              Dystans do siebie czy autoironia to jedno, a wyśmiewanie innych to
              drugie. I to drugie jest okropne.
              • budyniowa123 Re: inspiracje... 17.12.09, 21:05
                Emi, jestem długo na tym forum i powinnaś wiedzieć, że daleko mi do wyśmiewania
                kogokolwiek.

                Wątek mz jest zabawny, bo każda z nas (już siedząc na tym forum) daje dowód na
                to, że w jakoś w tę "machinę" ślubną jest uwikłana.
                I można się z tego pośmiać, bo nic złego w tym nie ma.
                Zarówno postawa "skromnie" jak i postawa "bogato"; "nowocześnie", czy
                "tradycyjnie" jest jakąś postawą i dowodem, że każda z nas zwraca uwagę, żeby
                było tak, jak lubi.

                Ja uważam, że dobrze jest czasami pośmiać się z siebie:
                z tego, że siedzę na tym forum, choć juz jestem po ślubie, a ciekawość zwyciężatongue_out
                z tego, że zarzekałam się, że będzie po mojemu, a życie pokazało, że kompromisy
                się opłacają (patrz nieszczęsne zabawy, których nie chciałam a były)
                i z tego, że sama mam świadomość, że postępując zgodnie z moimi przekonaniami
                czasami postępuję jak jakiś snob, czy pseudo-hrabiankatongue_out

                Ale myślę, że dopóki umiem się z tego śmiać, to jeszcze nie jest ze mną tak źletongue_out
                • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 21:14
                  No fajnie jest się posmiać tak ogólnie, ale ja tu widzę przytyki do
                  tylko jednej osoby.
                  • budyniowa123 Re: inspiracje... 17.12.09, 21:21
                    Każdy interpretuje po swojemu i widzi to co chce.
                    Dziwne, że zarzucasz mi, że moje posty są przytykiem tylko do zia, bo jak do tej
                    pory starałam się jej raczej pomóc niż ją ośmieszać i wytykać.

                    Więc odpowiem: mój post o paluszkach jest przytykiem do mnie, do zia, do ciebie
                    i do całego tego forum.
                    Składam samokrytykę i przyznaję: jestem okropnym człowiekiem, kalam własne
                    gniazdo i jeszcze robię to nieumiejętnie, bo moje intencje są źle odczytanetongue_out


                    Sama chciałam dodać zdjęcie z paluszkami w czekoladzie i napisać, żeby zadbała
                    megi o to, czy są bez konserwantów- ale odrzuciło mi jako spamsmile
                    • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 21:33
                      Napisałam, że JESTEŚCIE okropne. Nie robię nikomu personalnych
                      wycieczek.
                      Jak widać, masz rację, że każdy widzi to co chce.
                      A ja widzę w prawie każdym poście, nie tylko Twoim, przytyk do Zia.
                      I widzę różnicę w śmianiu się i wyśmiewaniu.
                      Podsumowując - przykro mi czytać niektóre wypowiedzi. Szkoda, że
                      weszłam w ten wątek. Sama sobie jestem winna.
                      • budyniowa123 Re: inspiracje... 17.12.09, 21:39
                        tylko że już niedługo nie będzie można czegokolwiek napisać, żeby ktoś nie
                        odniósł tego do Ziauncertain
                        Zarówno w sensie pozytywnym jak i negatywnym.

                        Ktoś pochwali skromne wesele- zaraz piszą, że Zia powinna brać przykład
                        Ktoś zażartuje z jakiegoś ślubnego pomysłu- od razu, że wsiada na Zia.

                        ps: "jesteście okropne" było bezpośrednio pod moim postem. Przywykłam (może
                        błędnie) rzeczy podpięte pod mój post traktować jako odpowiedź do mnie.
                        • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 21:46
                          Zawsze doklejam wypowiedź do ostatniego posta. Z małymi wyjątkami.
                          Nie da się ukryć, że Zia opanowała forum i każdą wypowiedź można
                          interpretować na jej niekorzyść. A w tym wątku zostało to powyżej
                          wprost stwierdzone. Stąd moja opinia. Zresztą, gdyby to dotyczyło
                          kogokolwiek innego, to też bym była przeciw.
                          A tak poza tym, to nie chcę się kłócić z powodu Zia (ani
                          jakiegokolwiek innego) i to w tym głupim wątku Megi. I tak mam
                          wrażenie, że masz coś do mnie, więc nie chcę pogłębiać tego stanu i
                          się pogrążać.
                          • budyniowa123 Re: inspiracje... 17.12.09, 21:52
                            Emi, nie mam nic do ciebie
                            ani do nikogo z tego forum

                            (oprócz des i megi, bo to trolle zwykłe)

                            więc skończmy temat, bo miał być zabawny a wyszła jakaś prywata
                            • emily_valentine Re: inspiracje... 17.12.09, 22:00
                              prywata to nie ja wink
              • tomelanka Re: inspiracje... 17.12.09, 21:11
                oj emi, ja sama mam slub w terminie wykopkowym, a moj watek o cieciu kosztow tez
                sie gdzies błąka wink
    • gazeta_mi_placi Re: moja data: 29.09.2029 16.12.09, 22:30
      big_grin
    • zia86 Re: moja data: 29.09.2029 17.12.09, 01:14
      Tomi i Budyniowa rządzicie normalnie. smile Umarłam ze śmiechu. wink Tomi,
      te twoje wykopki idealnie wpisują się w formułę ekoślubu, tak ostatni
      popularną.
      • sophie.k Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 02:44
        etam, Zia
        nie udawaj, że Cię o bawi.
        masz chyba na tyle intelektu, żeby zrozumieć te oczywiste aluzje

        jakbyś miała klasę, to byś to przemilczała i robiła swoje

        ale ok, jak ktoś wali pół cukierniczki do herbaty, to już mu się słodycz wylewa
        uszami pewnie

        ale już Ci kiedyś pisałam - od nadmiaru słodyczy robi się mdło

        od Twojego udawania, że podteksty Cię nie ruszają, też się robi mdło

        podobnie jak na widok Twoich "słodkich bufetów"


        a dziewczyny uderzają w samo sedno w ironiczny sposób, chwała im za to

        bo do Zia można gadać i gadać, tłumaczyć i tłumaczyć, a ona i tak wiecznie swoje
        więc może po prstu trzeba zacząć się z niej śmiać, dla samych siebie, żeby nie
        zwariować od nadmiaru informacji o swoim ślubie i swoich pomysłach

        • sophie.k Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 02:46


          > zwariować od nadmiaru informacji o swoim ślubie i swoich pomysłach
          >


          miało być o JEJ ślubie i JEJ pomysłach, oczywiście
          • zia86 Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 04:46
            Ależ właśnie mnie to bawi. smile Umiem docenić ironiczne poczucie humoru i
            umiem też się z siebie śmiać. smile
    • megi1973 Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 09:30
      i tym prowokacyjnym postem żegnam się z forum. Obiecuję już nic
      więcej tu nie pisaćsmile
      • lili-2008 Re: moja data: 29.09.2029 18.12.09, 11:38
        megi, nie rób nam tegosad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka