Dodaj do ulubionych

Śłub współpracownika

19.06.10, 16:15
Od ok 2-3 mcy mam w zespole nowego kolegę. Facet sympatyczny, ale
raczej zdystansowany i skupiony na pracy, nie dał się na razie jakoś
bliżej poznać. W tym tygodniu lekko mnie zaskoczył, wręczając
zawiadomienie o ślubie (jedno dla wszytskich, ale akurat na moje
ręce). I teraz pytanie: iść, nie iść?

Z jednej strony głupio nie iść, skoro zdecydował się wszystkich
oficjalnie zawiadomić, ale z drugiej strony jest dla mnie niemal
obcy, nie znam też jego wybranki i czułabym się jak intruz na ślubie.

Co mówi pracowniczy SV w takiej sytuacji?smile

Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Śłub współpracownika 19.06.10, 16:24

      W takiej sytuacji należy iść na ślub i wręczyć zbiorowe kwiatki od
      wszystkich.

      Ślub to nie wesele.
    • nothing.at.all Re: Śłub współpracownika 19.06.10, 18:54
      Wypada pójść, w końcu należy do zespołu, wieć wręczył zawiadomienie. Kupcie
      bukiet kwitaów od wszytskichsmile.
    • khumbamelala Re: Śłub współpracownika 19.06.10, 22:47
      Muszę przyznać, że nie rozumiem Twojej konsternacji. Zespół z pracy został
      zaproszony na ślub, nie na wesele, nie został do niczego zobowiązany... Jeśli
      nie jesteś wtedy na urlopie, nie masz problemu z pójściem na ślub jako na
      uroczystość kościelną etc. to chyba warto się pojawić na uroczystości. Wg. mnie
      Wasz kolega zachował się bardzo elegancko informując Was wszystkich o ślubie i
      nie należy go olewać pomimo tego, że jest z Wami 2-3 miesiące (choć moim zdaniem
      to jest wystarczająco długo)i nie znacie jego narzeczonej.
    • beverly1985 Re: Śłub współpracownika 19.06.10, 22:52
      U nas chlopak wysłał mailem do wszystkich zaproszenie na ślub (tylko slub,
      oczywiście) pierwszego dnia pracy, i nikt sie jakoś nie dziwił. Takie
      zaproszenie nie jest zobowiązujace, ale na pewno byłoby mu miło, gdyby ktoś z
      pracy się pojawil z kwiatami.
    • arwena84 Re: Śłub współpracownika 19.06.10, 23:13
      W firmie w której pracuje zespół składa się zawsze na prezent. A jeśli ślub jest
      w okolicach Warszawy, to idzie kilka osób z kwiatami. IMO to całkiem miła
      tradycja. :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka