z_meetropolii
27.07.10, 08:34
hej dziewczyny, czy wy też tak macie już serdecznei dość rozwożenia
zaproszeń ? nasze rodziny mieszkają w odległości maksymalnie 30 km
od Nas, tylko dwie rodziny mieszkają dalej ,ale tam planujemy
całodniowy wyjazd. Do rozwiezienia mamy 53 zaproszenia, narazie 18
mamy rozwiezionych a my już padamy na twarz. Codziennie po pracy
jedziemy do kogoś , w weekend to samo. Nie mamy nawet czasu z sobą
pobyć... jak wy przetrwaliście ten okres??? dodam ,że u jednej osoby
jesteśmy ok 1-1,5 więc nei długo. Dodatkowo denerwują mnie relacje
gosci jak mówimy ,że zamiast kwiatów chcemy przybory dla dzieciaków
z domu samotnej matki. Komentarze ,że z tornistrem przyjdą do
kościoła. My poprostu po ślubie zaraz wylatujemy na podróż poślubną
i chcemy aby ktoś miał radość z przyborów....