Skromne wesele.

29.09.11, 14:52
Potrzebuję natchnienia smile

Czyli, co zrobić, żeby po ślubie nie iść prosto do domu, tylko jakoś poświętować, przy czym opcja z typowym weselem całonocnym odpada.

Najchętniej rozdzieliłabym też rodzinę od znajomych - w sensie dwie osobne imprezki, w różnych terminach. Rodziny zebrałoby się ok. 35 osób, znajomych tyle samo i nie ma możliwości, aby te liczby zmalały, bo i tak nie zapraszamy nikogo niechcianego/nieznanego, ew. na imprezę rodzinną możemy pozapraszać kuzynostwo bez OT, ale to "odpadnie" tylko 5 osób.

Czy są tu osoby, które organizowały coś tego typu i są zadowolone?

I skąd można wziąć fajną białą sukienkę ( nie z salonu ślubnego), nie musi być strojna, byleby była elegancka, długa lub krótka i nadawała się do kościoła. Wolałabym nie kupować przez neta, bo to nigdy nie wiadomo co z tego wyjdzie, chyba, że ktoś zna sprawdzony sklep/salon?
    • dedukcja_watsonie Re: Skromne wesele. 29.09.11, 14:59
      ja tak mam za tydzien smile

      slub w piatek- potem obiad z rodzicami i rodzenstwem
      a wieczorem w barze pare drinkow ze znajomymi- nie ze dj i caly bar tylko dla nas tylko
      mamy wynajeta czesc baru

    • maddalena81 Re: Skromne wesele. 29.09.11, 15:29
      Sajolina,
      ja moze nie identycznie, ale mialam podobnie - po slubie obiad dla rodziny i znajomych, wieczorem impreza w knajpie, bardzo bardzo nieformalna tylko dla znajomych (mielismy stolik zarezerowany, stawialismy piwo i tyle).
      Zadowoleni jestesmy bardzo.
      A kupowanie przez net... mzoe uzywana kieca z allegro, ale w Twoim miescie, zebys mogla zmierzyc? czasem zdarzaja sie perelki na parwde tanio.
    • sposobuzycia Re: Skromne wesele. 29.09.11, 15:34
      My robimy małą uroczystość do ok. 1 w nocy dla rodziny, a dla znajomych już bliżej wiosny na działce ognisko, popijawę itd.
    • krezzzz100 Re: Skromne wesele. 29.09.11, 16:49
      U Benettona (factory Poznań) widziałam niedawno białą płócienną matową rybkę, przymarszczaną w kilku poziomych pasach, na ramiączkach- cudna! I teraz, uwaga! 85 zł. (Zwróciłam uwagę, bo może bym sobie taką w kolorze przypopielonego niebieskiego, a był, kupiła...)
      Jeśli jesteś szczupła, to może by była ok.
    • moni.j188 Mieliśmy takie wesele 29.09.11, 19:05
      Nasze pierwsze założenie było takie żeby zrobić w restauracji obiad dla rodziców, dziadków i chrzestnych. Ale gdy moja mama rozmawiała z koleżankami o naszym planie to zaczęły jej suszyć głowę, że jak to będzie wyglądało jak nie zaprosimy swoich wujków i ciotek, ciotecznego rodzeństwa, mogliby się poczuć wtedy urażeni. Druga sprawa, to że w naszym małym mieście nie ma konkretnych i tanich restauracji, większość jest domów weselnych na minimum 80 osób. W końcu mama się dowiedziała, że imprezy są organizowane z stołówce przy komisariacie policji. Właścicielka była bardzo miła i ustaliliśmy z nią przyjęcie weselne na 50 osób wraz z dziećmi (tylko najbliższa rodzina) trwało od 15 do 22. Było to typowe wesele, zapłaciliśmy 80zł od osoby (za siedmioro dzieci do lat 12 nic nie policzyła) w tym był obiad i 4 dania gorące, przystawki. Ciasto, tort, owoce i alkohol sami załatwialiśmy, grał nam DJ, był fotograf i kamerzysta. Nie było tylko oczepin bo nie chcieliśmy tracić na to czasu. Ci co chcieli tańczyć to świetnie się bawili smile Polecam taką formę ponieważ jest tańsza od tradycyjnego wesela ale pobawić się też można. My o godzinie 22 byliśmy tak zmęczeni tańcem, że nie wytrzymalibyśmy całej nocy.
      • hanna26 Re: Mieliśmy takie wesele 29.09.11, 23:21
        My mieliśmy jeszcze inną opcję. smile
        Przyjęcie weselne do północy tylko w gronie najbliższych osób - rodziny i przyjaciół. I tak wyszło ok. 60 osób. Natomiast przyjęcie dla wszystkich cioć, wujków etc., odbyło się tydzień później, w domu moich teściów, po mszy św. sprawowanej za Państwa Młodych.
        Gdybyśmy chcieli ugościć na tradycyjnym weselu wszystkie ciocie i kuzynów mojego męża, musielibyśmy chyba brać jakiś kredyt i do dzisiaj spłacać raty. wink A że ślubowaliśmy sobie dziesięć lat temu...
        Chcieliśmy mieć wesele w pięknym miejscu, ale jednocześnie nie chcieliśmy też całkowicie ominąć całą wielgachną rodzinę męża - z którymi on zawsze utrzymywał kontakt, mógł liczyć na ich pomoc itd. Nie stać nas było na ponad 200 osób balujących przez całą noc - no i zwyczajnie obydwoje nienawidzimy takich wielgachnych imprez. Dlatego właśnie podzieliliśmy to na dwa. Ech, cudownie było, fajnie wrócić wspomnieniem.
    • 1.ania10129 Re: Skromne wesele. 30.09.11, 12:13
      my tagze mamy nie długo wesele na 30 osób tych najbliszych robimy mała impreze w takim lokalu a sukienke mam zwykła biała nie tradycyjna slubna
      • sajolina Re: Skromne wesele. 01.10.11, 09:07
        Dziękismile a jak wyglądały te imprezki? jak długo trwały? nikt się nie nudził? goście nie byli zawiedzeni formą? dla rodziny tylko obiad z deserem i do domu, czy siedzieliście troszkę dłużej, była możliwość potańczenia troszkę?
        • maddalena81 Re: Skromne wesele. 03.10.11, 12:08

          > Dziękismile a jak wyglądały te imprezki?
          Obiad w ladnje restauracji, w tle muzyka, po deserze przerwa w jedzeniu na rozdanie upominkow i przy pokazji na zamienienie dwoch slow z kazdym, potem tort i do domu

          >jak długo trwały?
          jakies 4 godziny

          > nikt się nie nudził?
          nikt sie nie przyznal

          > goście nie byli zawiedzeni formą?
          nie dotarly do ans glosy, ze bardzo wiele osob chwalilo taka forme. Ja tez kiedsy bylam na tego typu imprezie po slubie, ktora nie byla weselem i bylam zadowolona.

          >dla rodziny tylko obiad z deserem i do domu, czy siedzieliście troszkę dłużej, była możliwość potańczenia troszkę?
          tort i do domu, ale kazdy juz sie na tyle nagadal z tymi co sie mial nagadac, ze nikit nie wykazalywal ochoty na to, zeby zostac jeszcze, nie nie mozna bylo potanczyc.
          • 5th_element Re: Skromne wesele. 08.10.11, 00:48
            > >jak długo trwały?
            > jakies 4 godziny
            >
            > > nikt się nie nudził?
            > nikt sie nie przyznal

            wiem, że dawny post, ale ujęło mnie powyższe smile
        • erillzw Re: Skromne wesele. 12.10.11, 03:12
          Ludzie i tak nie bawia sie dluzej niz 9 godzin i to mocno powybijani w ostatnich 2. Wiec 7 godzin przyjecia jest wystarczajace. Tak jak kolezanka napisala od 15-22. i tak by malo kto mial sily na siedzenie potem. To nie te czasy gdzie ludzie sie dobe mogli bawic.

          ja mialam wesele tradycyjne ale moja przyjaciola miala urpczysty obiad z deserami, przystawkami do polnocy. Slub byl na 16. W kolau bylismy ok. 17.30. Zanim zyczenia i wszystko to obiad podali o 19. Oni nawet nie mieli muzyki. To goscie kombinowali cos na predce tongue_out
      • dioblica Re: Skromne wesele. 03.10.11, 11:59
        przepraszam za off topic, no ale błagam, jeśli masz aż tak duże problemy z ortografią, to istnieje przecież opcja sprawdzania pisowni, zajmie Ci to tylko chwilę, a może uchroni od zrobienia kilku koszmarnych błędów w kompletnie pozbawionym znaków interpunkcyjnych zdaniu.
    • haneczka_p Re: Skromne wesele. 05.10.11, 10:23
      ja miałam po slubie obiad dla rodziny (bylo ok. 55 os. z nami), ktory byl od ok.15 do 18
      pozniej od 21 byla impreza dla znajomych (mielismy duzo znajomych, wynajelismy sale z obsluga - przy klubokawiarni), ktora trwala do 5 rano (byl dj, duzzzo alkoholuwink i przekasek)
      i rodzina i znajomi byli b.zadowoleni, ale przede wszystkim my bylismy szczesliwi, ze wybralismy takie rozwiazanie, poniewaz w nizszej kwocie moglismy zaprosic duzo wiecej os. niz na tradycyjne wesele, ale przede wszystkim my sie dobrze czulismy na tych uroczystosciach (nie lubimy wesel)
      • sajolina Re: Skromne wesele. 05.10.11, 14:04
        Haneczka, możesz podać więcej szczegółów odnośnie tego jak wyglądały obie imprezki? Ew. jakbyś mogła mi podać swojego maila albo napisać na mój gazetowy sajolina@gazeta.pl
    • zespol-weselny-idol Re: Skromne wesele. 06.10.11, 15:11
      niestety skromne wspomnienia też pozostaną sad

      zespol-weselny-idol
      • sajolina Re: Skromne wesele. 06.10.11, 15:38
        niestety skromne wspomnienia też pozostaną

        A to niby czemu?
        • kaga9 Re: Skromne wesele. 06.10.11, 15:44
          Bo organizując skromne przyjęcie, odbierasz zarobek nieudolnie spamującym zespołom muzycznym.
          • sajolina Re: Skromne wesele. 06.10.11, 16:31
            > Bo organizując skromne przyjęcie, odbierasz zarobek nieudolnie spamującym zespołom muzycznym.

            Hmm, mam wrażenie, że większość zespołów weselnych samodzielnie odbiera sobie zarobek reprezentując żenujący poziom muzycznytongue_out
            • kaga9 Re: Skromne wesele. 06.10.11, 16:45
              A, to inna sprawawink
    • virgaaurea Re: Skromne wesele. 08.10.11, 00:16
      a ja ci napisze troche cos innego, bo wydaje mi sie ze latwo to przegapic;
      z perspektywy goscia, i to goscia, ktory nie cierpi tradycyjnych wesel, wiec wszelkie formy swietowania np. w klubie wita z radoscia;
      ostatnio odbyl sie slub moich dobrych znajomych, trudno mi nazwac ich przyjaciolmi, bo to nie az tenn poziom zazylosci, ale wlasnie bardzo, bardzo dobrych znajomych;
      i plan byl taki:
      o 14 slub
      o 15 obiad ze swiadkami i rodzina, chyba do 18;
      od 19 swietowanie ze znajomymi, przyjaciolmi w klubie; klub nie byl wynajety caly, jedna sala do dyspozycji; panstwo mlodzi zamowili jedzenie i picie, ktore stalo + jak ktos chcial mogl sobie domowic cos jeszcze;
      mniej wiecej polowa gosci byla z warszawy, polowa przyjezdna z 3 dosc duzych miast;
      i pojawily sie dwa problemy:
      - mniejszy problem: rodzina nie byla szczesliwa, ze tak krotko, ale ostatecznie przyjela do wiadomosci, ze to para tak chce i juz;
      - wiekszy - sporo gosci bylo zaproszonych na sam slub na 14 a potem na 19 dopiero - pytanie co robic w te 4 godziny pomiedzy; nie wszyscy maja auta, czasem zdarzalo sie, ze ludzie mieszkali kompletnie w innej czesci wwy niz usc i w zasadzie nie ma sensu jechac do domu, bo w sobote zajmie to 2-3 godziny w obie strony, wiec glownie siedzisz w komunikacji miejskiej; czesc ludzi spoza wwy w ogole nie miala co ze soba zrobic, bo nocowali u znajomych, do ktorych mogli sie wpakowac dopiero wieczorem; a alternatywnie s co mogli - isc na zakupy? mozna bylo zostac na miescie, ale troche glupie uczucie - siedzisz w knajpie i jesz obiad, a w knajpie 100m dalej siedzi para mloda; w konsekwencji z tej grupy zaproszonej na slub i do klubu na 19, a niezaproszonej na obiad na samej ceremonii pojawily sie 3 osoby, prawie wszyscy przyjechali dopiero na 19;

      w sumie - ten uklad jest b. wygodny dla mlodych, o wiele mniej wygodny dla tej grupy gosci zaproszonych na ceremonie slubu i na wieczor; jesli ta przerwa mialaby nie wiem, np. 8 godizn to normalnie pojechalabym sobie do domu, godzinke - poltorej przeczekalabym na miescie w jakiejs kafejce, choc byloby mi glupio troche, ale takie 3-5 godzin sa dosc klopotliwe;
      w przypadku moich znajomych na samej ceremonii slubu nie bylo 80 osob, a 30; reszta dojechala dopiero na impreze; osobiscie - jako gosc wolalabym zeby swietowanie bylo np. tydzien wczesniej albo tydzien potem;

      ale rozumiem, ze np. malenkim miasteczku z 1 kosciolem i 1 sala weselna do ktorych kazdy mieszkaniec ma 10 min marszu ta formula moze sie sprawdzic;
      • sajolina Re: Skromne wesele. 08.10.11, 13:03
        osobiscie - jako gosc wolalabym zeby swietowanie bylo np. tydzien wczesniej albo tydzien potem;

        A to akurat nie byłby problem, bo ja też bym tak wolała to zorganizowaćsmile
        • haneczka_p Re: Skromne wesele. 08.10.11, 19:47
          Sajolina mam nadzieje, ze dostalas mojego mejlawink
      • 5th_element Re: Skromne wesele. 10.10.11, 13:08
        jezdi to chyba popieram. Jeśli goście "wieczorni" są przyjezdni to nie fair zosawiać ich na mieście na kilka godzin. Wtedy albo dołaczyć ich do obiadu albo generalnie zrewidować organizację. Widziałabym to tak:
        Obiad nieco krótszy (skromniejszy) dla wszystkich gości, wlasnie nie do godzin wieczornych tak, by jeszcze miec sile isc potanczyc czy tez przeniesc sie na inna sale z winem/przekaskami.
        Albo obiad dla wszystkich w sensie obiadu+ deser, my z częścią młodszą przenosimy się na imprezę z winkiem, ciociom i innej starszyźnie dziękujemy i prosimy, by sobie zostali jeszcze przy jedzonku na stole (zapewniamy bufet )
        Choc druga opcja wydaje mi sie lekko bez sensu. Wszak ciocie są powiadomione, ze to obiad a nie wesele i chyba zrozumieją, że 2 godzinny obiadek jest podziekowaniem za ich przyjscie na Nasze Świeto. No nie wiem, moze jeszcze jakies wyjscie?
        • 5th_element Re: Skromne wesele. 10.10.11, 13:08
          5th_element napisała:

          > jezdi to chyba popieram.
          zjadło mi. Miało być "jeśli goscie wieczorni są przyjezdni to popieram"
    • kacza-noga Re: Skromne wesele. 08.10.11, 12:20
      Byłam miesiąc temu na ślubie cywilnym koleżanki, po którym ona poszła z rodzina na obiad do restauracji, a wieczorem ze znajomymi było świętowanie w klubie smile
      • kluska2cv Re: Skromne wesele. 09.10.11, 19:23
        Za 2 tygodnie właśnie będzie mój skromny ślub. Plan jest taki, że bo uroczystości w ratuszu idziemy na obiad z najbliższa rodziną (około 18 os razem z nami) i koniec. Chociaż właściwie ja cichutko liczę że część gości przeniesie się do nas do domu na afterek, (kilka osob będzie nas nocować więc itak mini imprezka wieczorem będzie) Zdecydowaliśmy się na taką formułę bo nie lubimy wesel, nie lubimy być "na świeczniku" i chcemy żeby było bardzo bardzo kameralnie i skromnie. Być może będzie mniej wspomnień, ale przecież ślub to początek, nie chcę żeby był nawjażniejszym dniem w moim życiu, mam nadzieję że kolejne będą ważniejsze.
        Od razu powiem Ci że planowanie tak skromneto ślubu jest trudne. Wymaga nieustannego trwania przy swoim zdaniu. O wiele łatwiej byłoby zrobić wszystko "na grubo", bo rodzina, znajomi sąsiedzi i cale otoczenie jest przyzwyczajone ze panna młoda ma prawo do zachcianek. Ciężko jest jesli te zachcianki są "ujemne".
        Ja się przyznaje, że "dla swiętego spokoju" uległam i kilka rzeczy z planów zostalo zmienione. Dziś gdybym miała jeszcze raz wszystko planować z nikim bym o tym nie rozmawiała (poza narzeczonym oczywiscie) bo nie wiem czemu wszyscy czują ze musza moje pomysly skomentować i powiedzieć "a moze lepiej zrobcie tak".
        • iness_86 Re: Skromne wesele. 10.10.11, 20:31
          To i ja się podziele naszymi doświadczeniami smile

          ślub mielismy o godz 14.00, potem obiad w restauracji tuż obok kościoła na któy zaproszona była rodzinka (niestety mamy duże rodziny, więc samych najbliższych było ok 85 osób). Osoby przyjezdne (było ich mało) były oczywiście zaproszone na obiad. wieczorem, o 21.00 byla impreza w klubie dla znajomych, ale zaprosiliśmy tez wszystkich tych, którzy byli na obiedzie (skorzystało ze 30 osób, ale wszyscy byli bardzo rozrywkowi i świetnie sie bawili z młodzieżą) smile Mieliśmy wynajęty niewielki klub, był open bar i jedzenie w formie bufetu. W klubie bawiło się w sumie ok 100 os (jesteśmy swieżo po studiach, mamy bardzo dużo znajomych smile. Impreza zakończyła się ok 4-5. Było świetnie. Wszyscy chwalili, Ci którzy chcieli, bawili sie do białego rana, inni zmyli się po obiedzie. No i przede wszystkim my byliśmy zadowoleni - para młoda która nie lubi wesel wink

          Co do sukienki, może chcesz moją? wink Niby ślubna, ale taka prościutka i zwykła (starszyzna rodzinna była zdegustowana, że taka niestrojna i bez koła, hehe )
          • sajolina Re: Skromne wesele. 10.10.11, 21:26
            A to pokaż tą sukienkęsmile możesz podesłać maila na gazetowego?
          • virgaaurea co z goscmi? 10.10.11, 21:29
            a mozesz napisac:
            1. czy na sam slub przyszli wszyscy tzn. te 100 osob, ktore bawilo sie w klubie + bo rozumiem, ze te 50 osob z rodziny, ktore byly na obiedzie tylko, a nie w klubie to jasne, ze tak;
            2. o ktorej obiad sie skonczyl i co robili goscie obecni i w klubie i na obiedzie pomiedzy tymi wydarzeniami? spedzali ten czas z wami czy jak? no i przede wszystkim - gdzie???
            tzn. to co mnie interesuje - jak nie wygenerowac sytuacji, kiedy goscie sa pozostawieni na sporo godzin sami sobie;
            • iness_86 Re: co z goscmi? 11.10.11, 07:39
              Wszyscy byli w kościele, znajomi (czyli opcja imprezowa) poszli, wedle życzenia na obiad do jakieś knajpki/do domu/ na spacer itp i jako, że ślub był w Warszawie i goście też byli z Warszawy, to nie było to najmniejszym problemem smile

              Obiad zakończył sie bardzo naturalnie ok 20.00, część osób rozeszła się chwilę wcześniej, część wyszła z nami (były to przede wszystkim osoby, które jechały z nami na drugą część). Nikogo nie wyganialiśmy, można było zostać gdyby ktoś chciał z naszymi rodzicami, ale jakoś bardzo naturalnie się ta impreza po tych ponad 4h skończyła. Starsi goście byli zmęczeni a Ci bardziej żywotni po prostu pojechali z nami dalej się bawić.

              Z restauracji do klubu pojechaliśmy razem z gośćmi zabytkowym tramwajem. Była fajna zabawa smile

              Sajolina zaraz wyślę, choć nie wiem czy nie za ślubna jednak, bo choć skromna to jednak kupowana w salonie sukien ślubnych... ale ślę wink
              • virgaaurea jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 08:42
                pozwol, ze cie jeszcze dopytam, bo pomagam komus z organizacja i ta kwestia stanowi najwiekszy problem w tej chwili i przedmiot dyskusji;

                > poszli, wedle życzenia na obiad do jakieś knajpki/do domu/ na spacer itp
                ale jesli chcieli jesc to poszli z wami? po prostu zaprosiliscie na ten obiad kazdego kto chcial czy jak? gosci warszawskich tez na obiad wzielas?

                > i jako, że ślub był w Warsza
                > wie i goście też byli z Warszawy, to nie było to najmniejszym problemem smile

                tez mieszkam w wwie ale wcale mi sie to nei wydaje takie bezproblemowe;
                mieliscie ten slub w centrum, ze nie bylo problemow czy jak?
                przynajmniej na slubie, na ktorym bylam gosciem jakis czas temu to bylo bardzo wlasnie rozwiazane niefajne (juz nie mowie o gosciach przyjezdnych, ale tez o warszawskich);
                slub byl w jednym z odleglejszych usc - a goscie "imprezowi" a nie "obiadowi" to glownie mlodzi ludzie, w wiekszosci znacznej niemajacy auta, no i mieszkajacy w roznych dzielnicach, a nie akurat w tej, gdzie byl slub; skoro tu mieszkasz, to wiesz, ile trwa dojechanie w sobote publiczna komunikacja z ursusa do wawra albo na bialolekeuncertain kiedy jeszcze musisz dojsc na przystanek i naczekac sie na rzadko jezdzacy autobus;
                taka podroz w 2 strony to ze 3 godziny, wiec nie bardzo sobie wyobrazam wyslanie gosci do domu - spedza wiecej czasu w autobusie niz w domu i zaraz beda wracac;
                nie wyobrazam sobie tez wyslania ich na 4godzinny spacer po miescie (godzina, ok, ale 4???), ani - jesli sobie sami pojda jesc gdzie indziej (pomijam, ze to troche glupio - mlodzi jedza gdzie indziej, a goscie w knajpie kilometr dalej, tyle ze za wlasne pieniadze??? jakos mam wrazenie ze to niezbyt fajne) - no i za bardzo nie wiemy co zrobic, zeby bylo ok?
                poza opcja - impreza dla gosci "imprezowych" jest innego dnia;

                > Obiad zakończył sie bardzo naturalnie ok 20.00, część osób rozeszła się chwilę
                czyli slub 14, obiad 16, klub 20, tak?
                • iness_86 Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 09:34
                  Ślub braliśmy w Katedrze Praskiej. Nie wiem, może to kwestia wieku, znajomych, chęci... ale nikt z nich w ogóle nie miał problemu z tym, że ma kilka godzin dla siebie. Z reszta bywaliśmy na podobnie zorganizowanych uroczystościach i nigdy nie było to dla nas problemem, po prostu szliśmy na spacer i obiad albo podjeżdżaliśmy sobie do domu. Myślę, że nie ma co tego demonizować, szczególnie kiedy ślub jest w miejscu łatwo dostępnym komunikacyjnie. Poza wszystkim znamy swoich znajomych, wiemy jakimi sa ludźmi i wiemy, że nie czuja problemu w takich sytuacjach, no ale my jesteśmy osobami niemarudzącymi na otaczająca nas rzeczywistość i takimi ludźmi staramy się otaczać. rozumiem, że łatwo znaleźć mnóstwo osób które będą niezadowolone, nie znam waszych znajomych, nie umiem poradzić.

                  Moim zdaniem impreza innego dnia ma już zupełnie inny klimat. Ale co kto lubi smile

                  Impreza zaczynała się o 21.00
                  • haneczka_p Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 09:40
                    u nas było podobnie jak iness, tzn. nikt z gości nie robil problemu, ze maja do zagospodarowania kilka godzin (mam na mysli znajomych, ktorzy byli na slubie, a potem na imprezie). tych przyjezdnych pytalam sie wczesniej czy jakos im pomoc, doradzic itd., ale kazali nie zawracac soba glowy i mowili, ze sobie poradza i ze sprawdzali polaczenia ztm w internecie i nie zginawink
                    a potem wrecz wszscy chwalili,ze impreza jest w warszawie, a nie kilka km pod albo i dalej, bo tak po imprezie wsiedli w metro albo wzieli taxi i nie musieli sie martwic o transport i w razie czego mogli swobodnie wyjsc o kazdej porze
                    --
                    <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="<a href="www.suwaczki.com/tickers/neom5phr6akyglm2.png"" target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/neom5phr6akyglm2.png"</a> alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                  • virgaaurea Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 10:53
                    nie do konca zrozumialas o co mi chodzi, albo ja sie nieprecyzyjnie wyrazilamwink
                    to nie goscie zglaszaja problem i marudza, tylko organizatorzy imprezy zastanawiaja sie co zrobic, zeby bylo optymalnie (zwlaszcza, ze bylam na slubie opisanym w watku, gdzie nikt nic nie powiedzial, ale masa ludzi byla tylko na imprezie wiec widac bylo, ze optymalnie nie jest); goscie jeszcze nic nie wiedzabig_grin

                    pewnie, ze goscie nie zginawink dorosli sawink wiek normalny jak dla gosci "slubnych imprezowych" w wwie - miedzy 25 a 35; nie beda marudzic - jesli uznaja, ze z jakiegos powodu cos im nie lezy po prostu przyjda na sama impreze lub na sam slub; jesli przyjda i tu i tu - chocby im to nie lezalo - na pewno nie powiedza mlodym nic niesympatycznego, i w dniu slubu beda mowic same mile rzeczy; to chyba standard; nikt chyba nie jest niespelna rozumu, zeby mlodym psuc ich dzien jakims narzekaniemsmile nawet jesli cos mu sie nie podoba;
                    czyli - bardziej obawiamy sie nie o to, ze ktos bedzie marudzil - nie bedzie marudzil, tego jestem pewna, tylko chcielibysmy zeby 1. wszyscy byli tez na uroczystosci trwajacej, jak to w usc, krociutko 2. zeby nikomu nie bylo przykro/nie czul sie olany/nieswojo itd. np. ze mlodzi teraz jedza obiadek, a on szwenda sie bez sensu po miescie albo ma sobie isc gdzies, gdzie sobie ten obiadek sam zamowi;

                    chodzi o to, zeby wypracowac jakis kompromis pomiedzy oczekiwaniami pary mlodej bo to w koncu ich dzien (nie chca wydac majatku na slub, bo sami za wszystko placa i w duzej mierze stad ten "nieweselny" slub), ale jednak takze o pewien minimalny poziom wygody dla gosci; bo w koncu to gosciewink a nie obsluga czy zespol roboczywink no i byloby milo, gdyby jednak wiekszosc byla na slubie;

                    miejsce jest dostepne komunikacyjnie, ale umiarkowanie odlegle - ok. godzina 15 min do rotundy razem z dojsciem do autobusu i czekaniem;
                    goscie mieszkaja naprawde w calej wwie i przyleglosciach - i w bliskich dzielnicach i np. w piasecznie czy pruszkowie - wiec w tym przypadku robi sie w te i z powortem naprawde spory kawalek, zeby byc na 15min. uroczystosci;

                    idealnie by bylo zaprosic na ten obiad wszystkich (bo rodzina i znajomi w zaden sposob sobie nie przeszkadzaja) - tylko drogo to strasznie wychodziuncertain

                    ciekawe co napisalas o imprezie innego dnia - dla mnie jako goscia impreza wieczorna po przerwie i impreza innego dnia maja wlasnie baaaardzo podobny podobny klimat, moze dlatego tak to odbieram, ze nie jest to typowe wesele zaraz po slubie;
                    • haneczka_p Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 11:42
                      w pewnym sensie rozumiem te rozterki, bo chyba każdy chce, żeby jego goście też się dobrze czuli w tym dniu, tylko niestety zazwyczaj jest to b.trudne do zrealizowania...i wtedy trzeba wybrać po prostu mniejsze zło...
                      my od razu powiedzieliśmy, że obiad jest dla rodziny i wszyscy znajomi to zrozumieli i szczeerze mówiąc nawet nie wiem co ze sobą zrobili między ślubem a impreząbig_grin

                      u nas na ślubie była większość gości, która później była na imprezie - mówię tu tylko o młodzieży (były pojedyncze przypadki, gdy ktoś był tylko na ślubie, albo tylko na imprezie)
                      ja bym się nie zdecydowała na imprezę w innym dniu (okej, następnego dnia tak), tydzień później nie, bo uważam, że to już nie ten sam klimat i wtedy oczekuje się od gości, że zarezerwują dla pary młodej 2 dni (w kolejnych weekendach), raz na ślub, raz na imprezę
                      • sajolina Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 18:52
                        Viagurrarea nie wiem jakie jest dobre wyjście z takiej sytuacji, bo albo coś się gościom organizuje albo nie, a organizacja kosztuje of course. Raczej nie wyślesz ich do muzeum ani do kina ani do galerii handlowej na ten czassmile. W mniejszym mieście pewnie nie ma aż takiego problemu z powrotem do domu, ale Wawa jest specyficzna. Moim zdaniem trzeba się pogodzić z tym, że część gości nie przyjdzie na ślub albo zorganizować imprezę w inny dzień, ew. ślub bardzo wcześnie np. na 10 - 11, a imprezę późno na 20-21, tak, żeby się wszystkim opłacało ruszyć w dwie strony.

                        Chyba, że np. goście imprezowi się znają i jedna/ dwie osoby mogłyby dla nich zorganizować u siebie w domu taki "biforek" przed weselem na czas rodzinnego obiadu. PM musieliby przygotować tam jakiś poczęstunek. Przy czym goście musieliby być raczej wyluzowani, żeby nikt nie czuł się urażony, że PM zaprosili go na "gorszy" obiad.
                        • virgaaurea Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 21:43
                          ew. ślub bardzo wcześnie n
                          > p. na 10 - 11, a imprezę późno na 20-21,
                          a to wcale nie jest glupie rozwiazanie, do przemyslenia;

                          > Chyba, że np. goście imprezowi się znają i jedna/ dwie osoby mogłyby dla nich z
                          > organizować u siebie w domu taki "biforek" przed weselem na czas rodzinnego obi
                          > adu. PM musieliby przygotować tam jakiś poczęstunek. Przy czym goście musieliby
                          > być raczej wyluzowani, żeby nikt nie czuł się urażony, że PM zaprosili go na "
                          > gorszy" obiad.
                          a to jest jeszcze lepszy pomyslsmile sajolina, jestes genialna, dziekismile
                          goscie sie nie wszyscy znaja, ale moga sie poznac wczesniej, sa kontaktowi i otwarci, nikt nie bedzie mial z tym problemu; mysle, ze to sie moze sprawdzic, bo jesli bedzie dzien od tej 14 do wieczora zaplanowany to na pewno przyjada slub; potem tez powinno byc ok, nikomu nie chodzi o to, zeby mlodzi ich zabawiali non stop, tylko raczej o poczucie "niebycia totalnie olanym" przez pare, ktora dostosowala wszystko do wlasnej wygody nie zwazajac na gosci; wiekszosc powinna byc chetna; a koszt takiego biforka w domu jest stosunkowo nieduzy;

                          ha, wiedzialam, ze jest jeszcze jakies wyjscie i ktos mi je podpowiesmile
                          • kaja86 Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 11.10.11, 22:44
                            ew. ślub bardzo wcześnie n
                            > p. na 10 - 11, a imprezę późno na 20-21,
                            a to wcale nie jest glupie rozwiazanie, do przemyslenia

                            no tylko wtedy trzeba coś zrobic z gości, którzy są zaproszeni na obi imprezy tongue_out
                            • iness_86 Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 12.10.11, 07:31
                              No i wtedy Wy plus goście, którzy są zaproszeni na obie imprezy, musicie miec moc nadprzyrodzoną żeby przeżyć ten cały dzień wink
                              • sajolina Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 12.10.11, 08:47
                                ness_86 napisała:

                                > No i wtedy Wy plus goście, którzy są zaproszeni na obie imprezy, musicie miec m
                                > oc nadprzyrodzoną żeby przeżyć ten cały dzień wink


                                No to na pewno jest minus tego rozwiązania, podejrzewam, że PM jada na adrenalinie cały dzień, ale reszta gości może być zmęczona. Drugim problemem jest znalezienie księdza, który tak wcześnie odprawi ślub, bo np. w moim regionie ślubu są raczej po 14:00 - 15:00. No i trzeba by się wyszykować na tą 10 - 11:00, co może się okazać trudne zarówno dla samych PM jak i dla gości, których taka poranna godzina może zniechęcić.
                              • virgaaurea Re: jak rozdzielic imprezy - cd? 12.10.11, 08:58
                                dziewczyny, czytanie z zrozumieniemwink przeciez napisalam ze drugi pomysl jest fajniejszy;

                                w przypadku pierwszego napisalam natomiast ze jest do przemyslenia, bo w wwie nie jest to calkiem bez sensu - wydaje mi sie, ze w przypadku 8 godzin przerwy jechanie do domu ma sens niezaleznie jak daleko mieszkasz - nawet w przypadku slubu w ursusie i kogos mieszkajacego w piasecznie czy na bialolece spokojnie sobie dojedzie, zrobi w domu obiad itd.; w przypadku 4 godzin to glownie spedzi sie czas w autobusie; a zmuszanie goscia zeby sobie poszedl sam na obiad w tym czasie i za niego zaplacil, no sorry dziewczyny, ale zupelnie to nam sie nie podobauncertain
                                chociaz dalej nie jestem pewna, ile osob na taki slub przedpoludniowy np. o 12 by przyjechalo, wiec ta opcja chyba odpadnie;

                                natomiast druga opcja jest swietna, wiec te rozwazania powyzsze sa takie ciut teoretyczne;
Inne wątki na temat:
Pełna wersja