Gość: iwka Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: 80.51.233.* 06.09.04, 10:05 Współczuje. Byłam na podobnym. Na szczęście czegoś mnie to nauczyło i na moim było wszystko i nie do przejedzenia. Wszyscy byli zachwyceni i nikt się przez to nie spił.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtow Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 06.09.04, 14:40 Ja byłam na weselu na którym wcinaliśmy kajzerki z braku laku, ale brak obfitego jedzenia wygnał nas na parkiet i wszyscy tańczyli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.09.04, 16:19 to na wesele sie chodzi po to, zeby najesc sie wedlin, sledzi i upic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E. Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 16:51 Ewa! Całkowicie się z Tobą zgadzam... uważam, że 6 ciepłych dań jest zupełnie niepotrzebnea... Na moim weselu będzie tylko wino. Staram się skupić na tym, żeby gościom dostarczyć różnych rozrywek, a nie strasznie dużo jedzenia... Byłam na takich weselach z masą jedzenia i myślę, że to zbytek... tylko zostaje potem na talerzu połowa kolejnego obiadu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 07.09.04, 21:58 tylko wino - to przegiecie, moim skromnym zdaniem.Dlaczego udziwniac naturalnie proste i klasyczne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 09:39 Zupełnie nie rozumiem co w tym dziwnego. Nie rozumiem dlaczego wódka na weselu ma być "naturalnie prostą" i "klasyczną sprawą" na weselu. Możesz wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 09.09.04, 21:19 nie twierdze ze wodka jest a wino nie jest.uwazam jedynie ze dostepnosc wszelakich trunkow a nie jedynie ulubionych panstwa mlodych jest uklonem w stosunku do gosci ktorzy nie specjalnie np wino lubia. osobiscie wole solidnego zimnego kieluch wodki do porzadnego papu. nie dla wszystkich wodka to obrzygany wujek staszek w kacie sali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:38 sęk w tym, że ja i mój narzeczony w ogóle nie pijemy alkoholu, a wino nie jest naszym ulubionym trunkiem, bo w ogóle nigdy go nie próbowaliśmy. Jesteśmy abstynentami z wyboru i jest raczej ukłonem w stronę naszych gości, że w ogóle alkohol na weselu będzie. Rozumiem Twoje stanowisko... ale wódka po prostu za bardzo źle nam się kojarzy... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek58 Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 07.09.04, 11:36 Gość portalu: ewa napisał(a): > to na wesele sie chodzi po to, zeby najesc sie wedlin, sledzi i upic? Oczywiscie nie po to chodzi sie na wesele. Chodzi sie po to żeby wreczyc młodym koperte z odpowiednią sumą pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jotka Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 20:35 a może nie każdego stać na zaserwowanie połowy prosiaka i kawioru? Zastanów się trochę. Chyba najważniejsze jest to, żeby uczcić z najbliższymi ten wspaniały moment a nie opaść się. Zresztą zawsze znajda się tacy. Zawsze będą krytykować - a to, że muzyka nie taka albo że panna młoda na pewno w ciąży... Boszzz... najlepsze są takie wesela postaw się a zastaw nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: 81.15.254.* 08.09.04, 10:38 Nie jestem za tym, żeby objeść się i opić do upadłego na weselu. jednak uważam, ze jeżeli ktoś jedzie z dalek, potem godzina schodzi na ślub to przeważnie na salę już każdy zajeżdża głodny. Wesele nie jest po to, żeby opchać się wszystkiego, ale też nie po to, żeby przychodzić ze swoimi kanapkami. Młodzi powinni zadbać o to, żeby goście nie byli głodni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: 57.66.48.* 08.09.04, 11:17 Wesele to taka sama impreza jak inne: kolacja urodzinoowa, imienionowa, zareczynowa itp. Tylko 'tematyka' inna. Wesele organizuje sie po to, aby sie na nim bawic, a nie przezywac duchowo podniosle chwile. Na duchowe przezycia zaprasza sie gosci na slub (do kosciola na przyklad), a nie na wesele (do restauracji). Jak kogos nie stac na zapewnienie picia i jedzenia dla gosci nie powinien organizowac wesela w ogole, albo zamiast zapraszac 100 osob zrobic kolacje dla 20. Tez bym byla lekko rozczarowana jesli trafilabym na proszona kolacje z paluszkami na stolach i woda gazowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.09.04, 11:54 bez przesady, nie bylo nic o slonych paluszkach, kobieta napisala, ze po OBIEDZIE podano TYLKO!? CIASTO I OWOCE, wybacz, ale obiad + ciasto + owoce to jest naprawde duzo, zeby normalny czlowiek sie najadl na dobrych pare godzin, jesli komus chodzi o pozarcie takiej ilosci, zeby wyladowac w szpitalu na plukaniu zoladka to jego problem, a nie tych, ktorzy organizuja wesele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_piękna Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 15:32 no troszke pewnie sie młodzi nie dogadali z orkiestrą, jeśli były takie długie przerwy. Bo albo mało jest jedzenia po to żeby goście tańczyli, wówczas jest dużo muzyki, albo jest mało muzyki ale dużo jedzenia. Myślę podobnie jak ktoś juz zauważył, lepiej zaprosić mniej osób ale żeby miło wspominali niż dużo i żeby potem narzekali przez kolejne 5 lat. Chyba że bardziej chodziło o nazbieranie pieniędzy od gości, wkońcu koperty dawali nie po weselu ale po ślubie a przed weselem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: 81.15.254.* 08.09.04, 21:25 Obiad a po nim tylko ciasto i owoce to jak na całonocną zabawę weselną to stanowczo za mało. Przecież jak ludzie bawią się to i jeść się chce, bo szybko się spala. Jeśli na wesele są zaplanowane 4 gorące dania i jakieś przekąski zimne to nie znaczy, że goście z obżarstwa wylądują w szpitalu. U nas takie było menu i jakoś nikt się nie rozchorował przez ten nadmiar jedzenia a wszyscy dobrze się bawili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werty Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: 62.233.164.* 09.09.04, 10:17 A dlaczego tylko państo młodzi mają się starać i zafundować swoim gościom super wyżerkę. Ciekawe czy Wy idąc na wesele stajecie na wysokości zadania i młodej parze kupujecie jakiś wartościowy prezent albo wkładacie w kopertę sumę, która mogłaby zrekompensować wydatki związane z zaproszeniem Was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IRENA Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 10:34 Typowo polskie rozumowanie, wesele musi sie zwrócić a moze nawet na nim zarobić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.09.04, 11:08 smutne to jest naprawde, jedni narzekaja, ze prezenty za tanie, drudzy, ze za malo zarcia, ludzie opanujcie sie troche, po co chodzicie na wesela w ogole? po co je organizujecie? tylko wszystkim kasa sie w galach odbija, az sie niedobrze robi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 11:10 W dzisiejszych czasach niestety nie ma co liczyć na to, że wesele "się zwróci". Organizacja takiej imprezy jest strasznie droga. Koszt wyżywienia pary gości weselnych to około 300 zł (2osoby x 125 jedzenie + 2 flaszki po 25zł). Tymczasem goście średnio pakują do koperty po 200zł (zależy to też regionu kraju) od pary. A więc, jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, niech lepiej nie organizuje hucznego wesela, tylko zrobi sobie małe przyjęcie. Bo potem dochodzi np. do takich sytuacji: Niedawno na weselu, niepowiem gdzie i kiedy, żeby młodym nie robić obciachu (gram na weselach), orkiestrze i kamerzyście nie podano nic do zjedzenia i do picia. (Goście zresztą mieli też obozowe racje żywnościowe). Stolik dla nas owszem był, ale nawet bez obrusu. Licząc na gościnność pary młodej nic się nie odzywaliśmy (Wszak w umowie nic nie ma o wyżywieniu, bo i głupio byłoby zawracać sobie głowę oczywistymi dla nas sprawami). Około 22-giej ktoś z roztańczonych gości weselnych zapytał nas, dlaczego mamy pusty stolik? Odpowiadamy, że nie wiemy, może ktoś zapomniał, albo nie przewidział nic dla nas. Nie wiem co było dalej, ale po chwili przyszli do nas młodzi i powiedzieli, że jak chcemy zjeść to mamy sobie w bufecie kupić obiad, przystawki i coś tam jeszcze (po 60 złotych od osoby!!!). Napoje (bo mają ich za dużo) nam dostarczą we własnym zakresie, ale odliczą od wypłaty!!! Graliśmy do 6 rano, więc przekonani dalszą wizją pustego stolika, zamówiliśmy pizze i coca cole na telefon. Mieli jeszcze (mam nadzieję) na tyle taktu, że zjedliśmy ją w samochodzie (po oczepinach) żeby głupio nie wyglądało. Dodam jeszcze, młodzi do biednych nie należeli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.09.04, 11:17 rany koguta! ale musieli na Was niesamowicie zaoszczedzic! to chyba przy nastepnej umowie bedzie klauzula o wyzywieniu zespolu, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werty Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: 62.233.164.* 09.09.04, 12:18 co do tych 200 zł to bym się nie zgodziła. byłam ostatnio na kilku weselach i taka suma trafiła się kilka razy. na ogól jest to 100 zł, albo pusta koperta, nawet bez życzeń w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtow Re: BRAK prezentów na weselu!!! 09.09.04, 12:28 nie wiem pusta koperta (a ja slyszlam o wkladaniu gazet do srodka) to jest dla mnie szczyt chamstwa nie twierdze ze ktos musi dawac pieniadze, ale przynajmniej ta kartke z zyczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: 81.15.254.* 09.09.04, 12:52 Robiąc wesele 3 miesiące temu nie myślałam, żeby mi się zwróciły koszty tej imprezy. Nie liczyłam też ile możemy dostać pieniążków. Jadnak suma, jaką uzbieraliśmy bardzo miło nas zaskoczyła. Nie trafiła się pusta koperta. Puste koperty świadczą o tym jaką macie rodzinę czy znajomych. Przecież to najbliższe Wam osoby zapraszacie na wesele. Nie są to obcy ludzie. A wesele robiłam nie po to, żeby się zwróciło ale żeby wszyscy uczcili z nami ten dzień i dobrze się bawili. Zależało mi na dobrej zabawie. Jednak z pustym żołądkiem ta zabawa nie byłaby dobra, dlatego zapewniłam moim gościom wystarczające menu. Byłam też zadowolona, że po weselu tego wszystkiego zostało, bo to świadczy o tym, że nikt nie był głodny i niczego nie brakowało. jeśli ktoś zaprasza na zabawę weselną serwując jedno danie to niech lepiej sobie daruje i zrobi po prostu sam obiad. Dla mnie byłoby straszne, gdyby na moim weselu goście kupowali bułeczki, a sama na czyimś weselu też nie chciałaby być tak potraktowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 13:40 NIE no klauzuli o wyżywieniu to nie zamierzamy wprowadzać do umów. Zawsze liczymy na gościnność Pary Młodej. Choć kiedyś było to nie do pomyślenia aby ktoś z wesela wyszedł głodny. Dzisiaj czasy się zmieniają. (Czekamy kiedy znowu będziemy siedzieli przy pustym stoliku, dobrzeby było gdyby nas wcześniej o tym informowano, weźmiemy kanapki ) Zdarzają się np tacy klienci którzy pytają czy w trakcie wesela chcemy coś zjeść. Nie wiadomo co wtedy odpowiedzieć. Powiesz TAK, pomyślą że pazerny (bierze kupe kasy i jeszcze jeść woła) Powiesz NIE, będzie pusty stolik. Apropos "atrakcji" weselnych. Niedawno mieliśmy jeszcze jeden aczkolwiek mniej ekstremalny przypadek. Graliśmy dosyć daleko od domu, wiec ze względów bezpieczeństwa (niebezpieczeństwo zaśnięcia za kierownicą) wzięliśmy sobie kierowcę. Klient(ka) zażyczyła sobie aby w umowie wyszczególnić kto i co będzie robił na weselu... czyli Imie Nazwisko - wokalista, Imię nazwisko - Gitarzysta, itd.. było też Imię Nazwisko - KIEROWCA. Pani uznała, że kierowca nic nie robi na weselu więc powinien siedzieć w samochodzie. No i siedział (oddaliśmy mu po kryjomu część naszych racji żywnościowych). Co ciekawe na oczepinach pojawiła się ni z tąd ni z owąd jakaś wycieczka z niemiec. (Obok mieli dancing i przyszli zobaczyć jak wygląda polskie wesele). Na początku była konsternacja wśród gości weselnych, bo niemcy stali i się przyglądali jak u inni tańczą z parą młodą i wrzucają pieniądze do welona. No więc oni nie chcąc być gorszymi zaczęli robic to samo. (A trochę tych Euro wpadło). I wtedy już wszystko było ok. Po zakończeniu tańca, rodzice pary młodej - niemców wyprosili z lokalu. Na szczęście ten i poprzedni opisywany przeze mnie przypadek, były jedynymi z serii "wesel ekstremalnych". Mam mam nadzieję że jedynymi i ostatnimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manga Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 09.09.04, 13:53 Człowieku Ty tam jedziesz do pracy - chyba o tym zapominasz. Skoro wzięliście ze soba kierowcę trzeba było mu zapewnić nocleg - to chyba Wasza sprawa a nie mlodych - z jakiej paki mieli jeszcze karmić kierowcę???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.pronet.lublin.pl 09.09.04, 14:07 a ja myślę że skoro decydowali się na zespół z daleka to powinni się z tym liczyć- przecież chyba mogli znaleźć kogoś bliżej no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manga Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 09.09.04, 16:39 albo mogli się nie decydowac wcale skoro nie mogli znaleźć noclegu. Gdyby go załatwili kierowca nie musiałby siedzieć w samochodzie pod lokalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 14:13 No właśnie z takiego samego założenia wyszli Ci nowożeńcy. Ale przecież nikt, nie wymagał od nich noclegu i wyżywienia dla kierowcy. (Nocleg miał zapewniony przez nas), na kupienie obiadu w innej restauracji też nas stać. tylko czy trzeba go odrazu wypraszać z wesela?. To po co była ta lista nazwisk w umowie? Byłem przekonany, że po to aby wiedzieć ilu gości się spodziewać. Jak się okazało była po to aby sprawdzić, kto ma bardziej a kto mniej ważną funkcję na weselu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:35 To po co była ta lista nazwisk w umowie? > Byłem przekonany, że po to aby wiedzieć ilu gości się spodziewać. Jak się > okazało była po to aby sprawdzić, kto ma bardziej a kto mniej ważną funkcję na weselu. Lista jest po to, by nie bylo porozumien np - tydzien przed weselem, wokalista rezygnuje, albo zmieniaja sklad zespolu. Byly takie przypadki, ze zamiast zespolu, ktory liczyl 5 osob, na wesele przyjechal w skladzie 3 osobowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jotka Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 22:16 A z jakiej racji kierowca miał siedzieć na weselu? W jakim celu? Skoro miał hotel to nie rozumiem skąd te pretensje?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 09:39 Widzisz. Zespół przyjeżdża na wesele około 14-tej. Jeżeli gra do 6-tej, to zanim się spakuje, rozliczy jest 8-ma rano. Kierowca, zarówno w umowie jak i w zwyczajowo przyjętym stylu, traktowany jest jak członek zespołu. Więc gdybyś ty była na miejscu tego Pana, chciałabyś sama siedzieć w hotelu od 14 do 8 rano???. Komu szkodzi, że kierowca posiedzi trochę z zespołem (nawet jeśli coś zje, to chyba weselnicy nie zbiednieją) a około 21 i tak pójdzie do hotelu spać??? (na koszt zespołu zresztą). Bez przesady ale nie bądźmy tacy drobiazgowi. Nie mamy do nikogo pretencji, że kierowca nic nie dostał. Nawet gdyby zespół nic nie dostał, nie płakalibyśmy z tego powodu, bo jak wspomniałem wcześniej w umowie nie ma klauli o wyżywieniu. Powtarzam to po raz kolejny, "zawsze liczymy na gościnność organizatorów wesela". Nie podobała nam się jedynie forma w jaki sposób nasz kierowca został wyproszony z wesela. Nikt nas nie poinformował wcześniej o tym, że będzie on Persona Non Grata. Gdybyśmy o tym wiedzieli, przygotowalibyśmy się na to. Wybaczcie, ale w trakcie wesela zespół ma inne zajęcie niż szukanie w obcym mieście jakiejś restauracji czy miejsca gdzie mógłby zjeść kierowca. I tylko o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 09:46 p.s. Zastanawiam się, dlaczego nie wyrzucono od razu tej niemieckiej wycieczki??? Bo co? Bo wrzucali kasę do welona? Wyproszono ich dopiero po zakończeniu zabawy. Ludzka pazerność nie zna granic. A przecież wesele jest chyba po to, aby zademonstrować całemu światu miłość i radość dwojga ludzi. A nie po to by się obłowić mamoną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:32 Hmmm, a ja gdy szukalam zespolu, to nie dosc, ze chcieli kupe kasy, to jeszcze zazyczyli sobie hotel dla 5 osob - place im za jeden dzien pracy, a nie za odpoczynek po weselu- o to powinni sami zadbac, tak uwazam Odpowiedz Link Zgłoś
magdary Re: BRAK prezentów na weselu!!! 09.09.04, 15:35 widocznie zostali rozbestwieni przez innych klientów, albo sa tak dobrzy, że .. no nie wiem.. jak mi ktoś stawia takie warunki to przecież nie muszę się na nie godzić.. biorę kogoś miejscowego i nie płace za hotel.. ale wyżywienie.. no kurde nie wyobrażam sobie trzymac zespół przy pustym stole.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:49 oczywiscie, ze zaczeli inaczej rozmawiac, gdy powiedzialam im co o tym mysle, od razu znalezli noclegi u przyjaciol w tym miescie, gdzie chcemy slub brac. jednak, nie wybralam ich.Tak samo cos mna scisnelo, gdy zespol z Gliwic, ktory normalnie gra za 1600-2000, a gdy uslysza, ze malzonek pracuje nie daj Boze w jakiejs kancelarii to ceny winduja podwojnie. 4000 sobie zazyczyla, a maja w zespole faceta, ktory pieje jak kogut, okropnosc. Za ta kase mam profesjonalny sespol, ktory jest na miejscu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.09.04, 15:42 A dlaczego by mialo nie byc w umowie o jedzeniu? Przeciez to zwykly biznes, wykonujesz usluge na pewnych warunkach (np. wyzywienie wlasnie w czasie imprezy), dostajesz za to pieniadze i tyle. Jesli obie strony sie wywiaza to sa zadowolone, a nikogo nie zdziwi, ze jest taki czy inny punkt w umowie, szczegolnie, jak sie dowie, jakie bywaja sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patrycja Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.sgib.com 13.09.04, 15:27 Z jednej strony praktyka nakazuje dac jesc orkiestrze, ale przeciez charytatywnie nie gracie. Jestescie w pracy i pobieracie za nia niezle pieniadze (na lepka ok 800 PLN za noc to godziwy zarobek). Nie wiem czemu orkiestra oczekuje, ze bedzie traktowana jak goscie. Macie zabawiac gosci, rowniez wtedy gdy jedza (wtedy powinna grac spokojna muzyka). U mnie na weselu gral super zespol. Po pierwsze nie chcieli alkoholu, bo drugie muzyka grala niemal nieustannie. W czasie przerwy na dluzsze jedzenie, dwaj goscie jedli, a trzeci gral, a potem sie wymianiali. Jesc dostali, bo sumienie nie pozwolilo nam trzymac ich na glodnego, ale chodzi o postawe roszczeniowa zespolow: wcale sie Wam nie nalezy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 09:20 Patrycjo. Gram w zespole i nie podoba mi się ton i sposób twojej wypowiedzi. Po pierwsze! Tobie nikt do kieszeni nie zagląda i nieelegancko jest zaglądać do niej innym (800zł na łebka w zespole - szczerze? chciałbym tyle zarabiać). Po drugie nie traktuj wszystkich zespołów jedną miarką. Owszem są takie zespoły, które przychodzą na wesele tylko po to aby się napić i najeść, ale na Boga - nie wszyscy. Większośc zespołów wie jaka jest ich rola na weselu. Sama zresztą podałaś przykład fajnego zespołu. W moich wcześniejszych wypowiedziach nigdzie nie napisałem, że rościmy sobie to i owo. Nie podoba mi się jedynie sposób w jaki (czasami) zespoły... i zresztą cała obsługa są traktowane. Nie chodzi o jedzenie i alkohol, bo to jest najmniej istotne, tylko o kulturę osobistą klienta. Zdecydowanie lepiej pracuje się z sympatycznymi ludźmi niż z takimi, którzy chcą się popisać przed weselnikami, demonstrując swoją chęć władzy. JA PŁACĘ JA WYMAGAM. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: BRAK prezentów na weselu!!! 09.09.04, 21:22 dlatego maja sie starac bo nikt im nie karze mnie zapraszac.a zapraszanie na kiszke jest niegrzeczne. a kasa na prezent zeby zrekompensowac??? chwila moment czegos nie kumam. moze zlikwidowac wesele i tylko przelewem bankowym ale mniejsza kwote, w sumie wyjdzie na to samo a zachodu mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: BRAK prezentów na weselu!!! IP: *.pronet.lublin.pl 10.09.04, 08:45 no masz racje szkoda że niektórzy naprawdę tak rozumują- dla mnie to niepojęte Odpowiedz Link Zgłoś
femalna Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 09.09.04, 16:14 Nie trzymałabym zespołu o pustym żołądku, ale to roszczeniowe rozżalenie też mi sie nie podoba. Mnie w pracy również nikt nie zapewnia obiadu. A co do jedzenia dla gości - obiad, ciasto, owoce to tak mało? I może państwo młodzi nie przewidzieli, że goście będą chcieli siedzieć całą noc? W końcu coraz więcej osób przewiduje na przyjęcie 4, 5 czy 6h, a nie całą noc. Może to była taka delikatna wskazówka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.09.04, 16:42 No wlasnie, ale nie kazdy delikatne aluzje lapie. My robilismy przyjecie kilkugodzinne i powiedzielismy gosciom wyraznie, ze bedzie to przyjecie do okolo ktorejs tam godziny, tak tez bylo ustalone w restauracji, ktora ma opracowane takie imprezy doskonale, nie bylo zaskoczen i dziwnych uwag, ale tez zaprosilismy tylko ludzi nam bliskich, a nie tych, ktorych "wypada". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: 81.15.254.* 09.09.04, 17:41 Jeśli młodzi przewidzieliby imprezę np do 24 to o tej też godzinie powinien zwijać się zespół, bo wtedy mieliby opłacone tylko do tej godziny. Chyba, że młodzi planowali po którejś godzinie zostać sami na parkiecie i przetańczyć w samotności całą noc. A obiad z ciastem i owocami to jak na całą noc to jednak za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 19:26 Jeszcze raz o jedzeniu i zespołach k`woli ścisłości. Femalna napisała: "Nie trzymałabym zespołu o pustym żołądku, ale to roszczeniowe rozżalenie też mi sie nie podoba. Mnie w pracy również nikt nie zapewnia obiadu". My nie rościmy sobie prawa do wyżywienia. Sytuacje przeze mnie przedstawione podaliśmy jako przykłady. Ale tak na marginesie, naprawdę dobrze jest uprzedzic zespół o tym, że nie dostanie jedzenia. Mogą się wytedy jakoś przygotować, a nie zostają zaskoczeni po fakcie. Pani idąc do pracy też wie, że nie dostanie obiadu, więc się odpowiednio na to przygotowuje. Ja-Ma napisała: "Tak samo cos mna scisnelo, gdy zespol z Gliwic, ktory normalnie gra za 1600- 2000, a gdy uslysza, ze malzonek pracuje nie daj Boze w jakiejs kancelarii to ceny winduja podwojnie. 4000 sobie zazyczyla, a maja w zespole faceta, ktory pieje jak kogut, okropnosc. Za ta kase mam profesjonalny sespol, ktory jest na miejscu". Uważam, że takie podejście zespołu do klienta jest niepoważne... i słusznie nalezy wybrać inny. A tak na marginesie, zastanawiam się co Panią kierowało przywyborze zespołu skoro wokalista pieje jak kogut.??? Ja-Ma napisała dalej" "Lista jest po to, by nie bylo porozumien np - tydzien przed weselem, wokalista rezygnuje, albo zmieniaja sklad zespolu. Byly takie przypadki, ze zamiast zespolu, ktory liczyl 5 osob, na wesele przyjechal w skladzie 3 osobowym" To moim zdaniem też jest niepoważne zachowanie zespołu. A tak na marginiesie (znowu na marginesie), nie ma reguły na to, że zespół 5 osobowy będzie lepszy od 3 osobowego. Jaki z tego wniosek? W naszym kraju wciąż nie brakuje dziwnych klientów i usługodawców. Pozdrawiam nowożeńców. I jedna rada... zanim wybierzecie firmę do obsługi wesela, dobrze ją sprawdźcie. Nie bierzcie w ciemno. Wy nawet tego nie wiecie, ale my też was spradzamy (mówię o sobie) zanim podpiszemy umowę. O wiele lepiej się gra (mówię o sobie) u ludzi uśmiechniętych, pełnych optymizmu, potrafiącym nam zaufać i wiedzących czego chcą. Niż u tych, którzy szukają byle pretekstu do tego aby zbić z ceny albo żeby popisując się przed gośćmi, udowodnić "grajkom weselnym" gdzie jest ich miejsce. To przykre ale prawdziwe. Przepraszam tych, których obraziłem swoją szczerością... Pozdrawiam uśmiechnijcie się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:00 Ja-Ma napisała: "Tak samo cos mna scisnelo, gdy zespol z Gliwic, ktory normalnie gra za 1600- 2000, a gdy uslysza, ze malzonek pracuje nie daj Boze w jakiejs kancelarii to ceny winduja podwojnie. 4000 sobie zazyczyla, a maja w zespole faceta, ktory pieje jak kogut, okropnosc. Za ta kase mam profesjonalny sespol, ktory jest na miejscu". Uważam, że takie podejście zespołu do klienta jest niepoważne... i słusznie nalezy wybrać inny. A tak na marginesie, zastanawiam się co Panią kierowało przywyborze zespołu skoro wokalista pieje jak kogut.??? _odpowiadam, polecili nam ten zespol muzycy, ktorzy niestety nie moga zagrac u nas na slubie, porozmawialam z ta kobieta przez tel, i pomimo uslyszenia ceny, chcialam ich odsluchac, dostalam demo - kobieta, widac, ze ma glos wycwiczony / skonczyla wokalistyke /, ale przecietna barwe. Gdybym slyszala ich wczesniej na pewno nie podjelabym rozmowy na temat ich zatrudnienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:05 a-Ma napisała dalej" "Lista jest po to, by nie bylo porozumien np - tydzien przed weselem, wokalista rezygnuje, albo zmieniaja sklad zespolu. Byly takie przypadki, ze zamiast zespolu, ktory liczyl 5 osob, na wesele przyjechal w skladzie 3 osobowym" To moim zdaniem też jest niepoważne zachowanie zespołu. A tak na marginiesie (znowu na marginesie), nie ma reguły na to, że zespół 5 osobowy będzie lepszy od 3 osobowego. I tutaj sie nie zgodze, bo, jesli odsluchuje zespol 5 osobowy, decyduje sie na nich, to nie zycze sobie zadnych zmian, jesli chca zmienic sklad, powinni mnie o tym uprzedzic a nie stawiac przed faktem dokonanym. Zatrudniam wowczas 5 osob i im place i nie chce zadnych zmian. Nie powiesz mi, ze wymiana wokalisty np tydzien przed weselem wychodzi na dobre. Dlatego u mnie w umowie bedzie klauzulka, ze nie moga zmienic skladu, ani zadna osoba nie bedzie mogla zrezygnowac - jesli tak, to beda musieli oddac nam podwojona zaliczke Odpowiedz Link Zgłoś
magdary Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU 09.09.04, 20:12 Gość portalu: ja-ma napisał(a): > Dlatego u mnie w umowie bedzie > klauzulka, ze nie moga zmienic skladu, ani zadna osoba nie bedzie mogla > zrezygnowac - jesli tak, to beda musieli oddac nam podwojona zaliczke Proponuję jednak w umowie użyć wyrazu "zadatek" bo dopiero on za soba niesie konsekwencje konieczności wypłaty podwójnej kwoty. Pozdrawiam i nie życze konieczności korzystania z tego paragrafu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:15 - wiem, jak wspomnialam, przyszly maz jest prawnikiem, wiec bedzie widzial jak sformulowac umowe. NO ja tez nie chcialabym kozystac z tego punktu umowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Portalu Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 20:13 Widzę że mnie nie zrozumiałaś. napisałem, że zmiana składu to niepoważne ze strony zespołu. Skoro umawiają się że będzie 5 to ma być 5 osób skoro 3 to 3. I skład osobowy (personalny) też nie powinien się zmieniać. Źle ziterpretowałaś moją wypowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:16 to przepraszam, ale ja ja tak zrozumialam, wiec stad moja odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ma Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:14 Alez ja sie usmiecham, i nie lubie gdy ktos wyciaga kase, bo dowiedzial sie np, ze moj narzeczony jest prawnikiem. Wybralismy zespol nie tani, ale naprawde rewelacyjny, widzielismy jak zabawiaja ludzi i sa uczciwi, potrafia wczesniej oddzwonic i poinformowac, jak sie cos zmieni np w ich terminie.Od nas dostana gratis dobrze napisana umowe, ktora ich nie skrzywdzi, bo ta co nam pokazali jest nie najlepsza pod wzgledem prawnym, a kosztuja - 4000 plus 500zl za kazda godzine grania. Uwazam, ze warto i ci z Gliwic nawet w 1/3 nie sa tacy dobrzy jak wybrany przez nas zespol. Tutaj nie chodzi o to ile mozna stargowac, ale o to, jaki poziom reprezentuja, czy maja kontakt z publicznoscia, czy potrafia zachecic do wspolnej zabawy. Jedzonko dostana, bo nie wyobrazam sobie inaczej, a co do alkoholu, to tez, ale nie w trakcie pracy. Czytalam na roznych forach o zespolach, ktore nie chcialy zagrac, bo wody nie postawiono im na stol, albo o zapitych dj-jach, ktorych cucono na zewnatrz, by poprowadzil impreze do konca. Wiec nie dziw sie, ze tak ostroznie podchodzimy do wyboru muzykow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patrycja Re: BRAK JEDZENOIA NA WESELU IP: *.sgib.com 13.09.04, 12:32 A na moim weselu gral zespol, ktory powiedzial, ze "jest po to, aby grac, a nie jesc". Oczywiscie dostali to samo co goscie, bo sumienie by nam nie pozwolilo trzymac ich cala noc na glodnego, ale jakby nie patrzec, sa w pracy. Bylam na weselu, gdzie zespol qwiecej jadl i pil niz gral, i to byla tragedia. Bo grali 10 minut, a potem 15 minut przerwy na zarcie. A goscie chcieli tanczyc. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś