Gość: atra1
IP: *.kalisz.mm.pl
10.04.05, 11:24
No i będzie cyrk. Mam dwoje rodziców, z czego jedno ma jeszcze żonę. Wszyscy troje będą na weselu. Całkiem się lubią, ale ostatnio moja mama zaczeła bardzo nerwowo rfeagować na jakąkolwiek wzmiankę o drugiej żonie mojego ojca. I nie mam pojęcia jak ich posadzić. Tradycja nakazuje młodzi, obok młodego, teściowa i potem teść. A druga żona jako trzecia? Na logikę by tak było, ale już sama nie wiem. Boję się spytać mamy - vide zdanie nr. 4. Dajcie znać, czy ktoś też tak ma/miał. Hej, hej