26.11.05, 16:31
Mojego znajomego ,kuzynka wychodzac za maz poprosila swoich gosci weselnych
o podarowanie jej zamiast kwiatow misi , po weselu misie trafily do domu
dziecka , ktory jest w miescie z ktorego pochodzi , fajny pomysl, kwiaty
zwiedna a 50 misiow to prawdziwa gradka dla dzieci , ktore tak rzadko maja
powody do usmiechu.
Moji goscie weselni przyniosa mi zabawki zamiast kwiatow , ktore po weselu
pojada ze mna do Tajlandii , znajda nowych wlascicieli w jednym ze szpitali
dzieciencych w Bankoku.
Prosze zastanowcie sie gdzie wy moglybyscie przekazac swoje zabawki ,napewno
i w waszej okolicy znajduje sie jakies przeczkole szpital albo dom dziecka

pozdrawiam ozanasmile
Obserwuj wątek
    • akasha78 Re: misie 26.11.05, 18:00
      Ameryki nie odkryłaś jest to bardzo popularne powiedziałabym że ślub bez misiów
      zamiast kwiatów staje się czymś rzadko spotykanymwinkz tego co słyszałam to w
      niektóre domy dziecka nawet już nie chcą przyjmować tych misiów bo mają zapas
      na lata i woleliby jakies przypory szkolne, komputery czy datek pieniężny tak
      więc czasami lepiej się upewnić co dany dom dziecka uszczęśliwi jak już chce
      sie pomócsmilePomysł by przekazać zabawki szpitalowi w Tajlandii jest świetnysmilePzdr
    • minerwamcg A może by tak zrobić coś samemu? 26.11.05, 21:41
      O dawaniu maskotek zamiast kwiatów mówiło się na tym forum wielokrotnie, były
      zdania za i przeciw, nie ma się czym podniecać. Można poczytać,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=31532939&a=31532939
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=30090990&a=30090990
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=28975005&a=29122843
      i tak dalej, i tym podobne.
      Naczytałyście się, dziewczyny, dziewiętnastowiecznej literatury o sierocińcach,
      w których wszystkie sierotki chodzą w jednakowych szarych ubrankach a do zabawy
      mają patyki i gałganki. Tego, czego we współczesnych domach dziecka dzieci nie
      mają, i czego naprawdę potrzebują, wy im dać i tak nie możecie - więc nie
      oszukujcie sumienia i nie zgrywajcie "dobrej pani". Jeżeli chcecie naprawdę
      pomóc, proszę bardzo - zaproście na weekend jedno takie dziecko, choćby tylko
      raz w miesiącu. Albo na godzinę dziennie przychodźcie poodrabiać z takim
      dzieckiem lekcje. To będzie konkretna pomoc, bardzo potrzebna, a przede
      wszystkim pochodząca od Was - nie z kieszeni Waszych gości.
      • ozana1 Re: A może by tak zrobić coś samemu? 26.11.05, 22:12
        To tylko sugestia moje drogie Panie , ktora warto przemyslec , ja wiem
        dokładnie co zrobie z zabawkami , ktore otrzymam i uwazam ze to bardzo dobry
        pomysł.To jak wy zorganizujecie sobie ten dzin i co wybierzecie kwiaty,
        zabawki,przybory szkolne czy cokolwiek innego zalezy wyłacznie od was i pomimo
        tego ,ze temat ten nie pojawia sie na tym forum po raz pierwszy uwazam ze
        warto go od czasu do czasu przypominac.Nie uwazam jednak do konca za dobry
        pomysł cytuje:

        >zaproście na weekend jedno takie dziecko, choćby tylko
        > raz w miesiącu. Albo na godzinę dziennie przychodźcie poodrabiać z takim
        > dzieckiem lekcje
        ale to juz temat na inne forum , co do potrzeb to wiem ze w Polsce jest
        tysiace takich miejsc , w ktorych brakuje nie tylko zabawek , ale dzieci bywaja
        tam poprostu głodne
        To tylko sugestia moje drogie Panie ,ktora warto przemyslec

        pozdrawiam ozana
        • danusia50 MISIE ALE NIE DO DOMÓW DZIECKA? 27.11.05, 16:15
          kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą która pracuje w domu dziecka i mówi że na
          70 dzieci może 10 ucieszyłoby się z miśków, najlepiej misie oddać do SZPITALA
          DZIECIĘCEGO. W domach dziecka to przydają się np. pieniądze, przybory szkolne,
          ubrania .
      • nie.migotka Re: A może by tak zrobić coś samemu? 27.11.05, 17:24
        Nareszcie mądry głos minerwamcg w sprawie misiów.
        Ja juz nie moge o tym czytać, słuchać.
        To obrzydliwy sposób zaspokajania swojego sumienia.

        Pozd.

        (ta która nie będzie prosić o misie, karmę dla zwierzą i inne duperele)
        • paul_ina Re: A może by tak zrobić coś samemu? 27.11.05, 17:37
          Bez przesady, moim zdaniem nie ma w tym nic "obrzydliwego". Zawsze jest większa korzyść społeczna z 50 misiów, 50 paczek suchej karmy, 50 sztuk kredek i farb plakatowych niż wiechci na wpół zwiędniętych kwiatków. Moim zdaniem to bardzo ładnie, że dzieweczyny myślą nie tylko o sobie w tym szczególnym dniu. W celu racjonalizacji przedsięwzięcia rzeczywiście warto porządnie przemyśleć swój gest, skontaktować się z potencjalnie obdarowaną instytucją i dopytać o potrzeby. To wszystko. Nie ma o co bić piany ani w jedną ani w drugą stronę.

          (PS Moja ukochana sunia pochodzi ze schroniska. Ślub w przyszłym roku, gości ok. setki, planuję poprosić o coś innego niż kwiatki.)
          • marti_ka82 pracuje w domu dziecka i... 27.11.05, 18:05
            dzieci wcale nie potrzebuja misiow, one potrzebuja milosci... tego najbardziej
            a oprocz tego zwyklych rzeczy takich jak ubrania bo nosza je jedno po
            drugim ,butow na zime, przyborow szkolnych... a misio to maja tyle ze juz
            niewiadomo gdzie je trzymac, bo duzo chce pomoagac a nikt nie zapyta czego tak
            naprawde potrzebuja... czasami potrzeba pieniedzy na zwykle sprawy, takie jak
            oplaty, remonty, wycieczki dla dzieci... czasami na leczenie jakiegos
            brzdaca... chcesz pomoc to zpaytaj najpierw co w danym domu dziecka czy
            schronisku jest najbardziej potrzebne... wtedy tym mozesz zastapic kwiatki
            pozdrawiam
            • ozana1 Re: pracuje w domu dziecka i... 28.11.05, 19:46
              cieszę sie , ze jak rozne mamy opinie na temat misiow to na temat potrzeb i
              wyboru miedzy kwiatami a czyms innym ... jednak w wiekszosci sie zgadzamy smile
              cokolwiek miałoby to byc saprawcie komus radosc , wystarczy pomysł i troche
              dobrych checi...
              pozdrawiam ozana
    • vinea Re: misie 27.11.05, 22:52
      Faktycznie już było o tym parę razy, znowu się podpisuję pod słowami
      minerwymcg smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka