Mojego znajomego ,kuzynka wychodzac za maz poprosila swoich gosci weselnych
o podarowanie jej zamiast kwiatow misi , po weselu misie trafily do domu
dziecka , ktory jest w miescie z ktorego pochodzi , fajny pomysl, kwiaty
zwiedna a 50 misiow to prawdziwa gradka dla dzieci , ktore tak rzadko maja
powody do usmiechu.
Moji goscie weselni przyniosa mi zabawki zamiast kwiatow , ktore po weselu
pojada ze mna do Tajlandii , znajda nowych wlascicieli w jednym ze szpitali
dzieciencych w Bankoku.
Prosze zastanowcie sie gdzie wy moglybyscie przekazac swoje zabawki ,napewno
i w waszej okolicy znajduje sie jakies przeczkole szpital albo dom dziecka
pozdrawiam ozana