Oczywiście suknie ślubną
Jedno jest pewne przy wybieraniu sukni ślubnej... należy mierzyć, mierzyć i
jeszcze raz mierzyć - do znudzenia. Początkowo wybrałam sobie piekną suknię z
La Sposy 5848 i o innych nie chciałam słyszeć, a tu wcale mi tak rewelacyjnie
w tej sukni nie było... W dodatku zapatrzona w nia jak w obrazek nie wzięłam
pod uwagę, że w lipcu w rękawkach może mi byc ciut gorąco ;] Ponadto jak tu
szaleć jak ręce oplecione są ściśle koronką? (Dowiedziałam się nawet, że były
reklamacje tego modelu - puszczała koronka pod pachą, bo nie jest
przystosowana do częstego podnoszenia rąk
W końcu wybrałam zupełnie inną - rybkę

To jest rewelacyjny fason! Wydłuża,
wysmukla, podkreśla to co kobiece

A najśmieszniejsze jest to, że nigdy nie
brałam rybek pod uwagę.
Jestem szczęśliwa, że mam już to za sobą!
Życzę udanych polowań na suknię
Pozdr.