Dodaj do ulubionych

najwiekszy stres - taniec ;(((

08.03.06, 19:19
Nie tylko pierwszy ale i cała resztasad(( Dobrze, że nogi schowają się trochę
pod suknią, bo jestem lewa całkiemsad((
Boję się!!!!!!!!!!wink)))))
Obserwuj wątek
    • mariszka72 Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:25
      Będzie dobrze! Na moim pierwszym ślubie musiałam tańczyć, ale ani ja ani mój
      uwczesny mąż nie lubiliśmy ani umieliśmy tańczyć. Wyszło jednak cudownie! Nikt
      nie będzie Was oceniać pod względem warsztatu, a i tak będą patrzeć z
      zachwytem! Dla mnie najgorszym sprawdzianem był moment kiedy mój ówczesny teść
      wyciągnął mnie na środek by zatańczyć z nim polkę! Myślałam, że spłonę ze
      wstydu, bo nic nie umiałam, ale nikt nic nie zauważyl nawet! Więc spoko!

      Jednak cieszę się, że tym razem obejdzie się bez tańców, choć moi przyszli
      teściowie namawiali nas, ale w końcu uszanowali naszą decyzję smile

      • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:28
        A polki sie nie boję-będę szybko nogami wywijaćwinki będzie oksmile)))żartuje
        oczywiście,ale dzieki za wsparcie <olaboga> znam swoje możliwości
        <zniesmaczony> i mój taniec niczym się nie różni od ćwiczeń gimnastycznychsmile))
        • miaau Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:32
          cafet, wiem, ze Twoj za wielka woda, ale moze jak wroci to kursik jakis?? ja
          moje Kochanie tez na kurs ciagne, jak dobrze pojdzie, to pierwsza lekcja w
          przyszly piatek.. bo jak nie, to tez stresa bedziemy mieli i wypadniemy wogole
          fatalnie..
          • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:34
            No bezwzględnie!!!!!!!!smile)))po wielkanocy ruszamy w tanywink
            Ale weźmiemy prywatne lekcje - ja dziękuje za kurs, ja juz na kursie byłam i
            płonęłamwink))
            To czekam na relacje z pierwszego razuwink))
    • miaau Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:33
      a kiedy macie slub??
      • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:34
        5 sierpieńwink
        • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:34
          A wy wcześniej?????
          • miaau Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:39
            zle sie wyrazilam z tym kursem, tez mam na mysli lekcje prywatne, za malo w
            Polsce przebywam i za rzadko, zeby na kurs chodzic..
            a my mamy troche wczesniej - 3 czerwca smile))

            wy za to dzien po urodzinach mojego Skarba wink
            • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:42
              O też lew??winkja mam slub 2 dni przed swoimi urodzinami!
              A to wy już bedziecie małżenstwem z dłuuugim stażemwink ,juz mniej niz 3 miesiące
              supersmile
              • miaau Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:46
                super, ja tez sie ciesze, jeszcze dzisiaj mejlem dostalam pozwolenie z
                nadlesnictwa na zorganizowanie fajerwerkow (wesele mamy w osrodku w lseie, nad
                jeziorem - oboje jestesmy zeglazami i to nas niejako polaczylo wink )

                a z drugiej strony to spraw mnostwo.. dlatego za tydzien o tej porze juz znowu
                bede w Polsce wink a w czwartek smigamy na nartki do czech, wyluzowac sie
                troche wink)))) oj, na to sie ciesze strasznie

                a Lwy super sa wink to nizly charakterek miec musisz, z reszta ja tez - Byk,
                niby powinnismy wlaczyc ze soba a jestemy teamem nie do pobicia wink
                • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:49
                  A to z was sportowcy zapalenie - super i tak trzymajcie!!!
                  Podsumowałas mnie:"to niezły charakterek musisz mieć"<hahaha> coś w tym jestwink))
                  Byk też na rogi wejść sobie nie dawink))
                  A moja połowka to waga-fajny znak nawiasem mówiacwink
                  Super wesele w lesiesmile))wianki na jeziorze puszczać można...extrasmile))
                  • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 19:50
                    No widzisz zmieniłas temat i już mniej tańcowania się bojęwink))
    • sprycia1979 Re: prawy do lewego 08.03.06, 19:53
      i bedzie dobrze, zawsze sie tam jakos podyga- ja tez nie jestem uzdolniona, nie
      wspomne juz o chłopie- o matko!!!! katastrofa... ewentualnie Shakin Stevens wink i
      ugi-bugi smile))
      • miaau Re: prawy do lewego 08.03.06, 19:54
        KURCZE!!!!! (to nie caps wink )

        ale masz pomysla!!! WIANKI - po oczepinach!!!!!!!!
        wow!!!!

        tak tak tak!!!!!!! smile)))))))))))))))))))))))
      • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 19:56
        Ja tam zawsze kieliszeczek strzele zanim parkiet powitam,ale na własnym weselu
        może odpuszczęwink))
        A mój radzi sobie<szok>ma niezłe wyczucie rytmu czego o mnie nie mozna niestety
        powiedzieć,cóż po to jest niech mnie prowadziwink))
        A swoją drogą jak inni mają tez podobne "kłopoty" to od razu humor sie poprawia-
        taka nasza cecha narodowawink))
        • sprycia1979 Re: jeden nie zaszkodzi 08.03.06, 19:57
          wiesz mała zaprawa przed pierwszym i jakoś pojdzie hihihihihi
          • cafet Re: jeden nie zaszkodzi 08.03.06, 19:58
            Jasnewinkdojdzie do tego,że 6 sierpnia oznajmię wam ,iż siłą sciągano mnie z
            parkietuwink))
            marzenia te duże i te maleńkie...wink))
        • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 19:57
          Miaau - no widzisz jednak się przydaję do czegoś zrzuć te wianki hen daleko!!!
          bedziesz pierwsza świętować noc świętojańskąwink))
          • miaau Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:02
            ano wink)))) a ja lubie takie poganskie swieta wink)))))

            a apropo tanczenia, to na zeszly weekend poejchalismy do znajomych do Wrocka
            porozdawac zaproszenia i wieczorem poszlismy do knajpy na rynek i tak jak moje
            Kochanie na Sylwestra siedzialo, tak malo mnie nie wykonczyl z soboty na
            nidziele, ciagle na parkiet ciagnal wink)))))) juz dawno sie tak super nie
            bawilam a jego wymowka : on sie tylko we Wroclawiu tak dobrze bawi wink)))))
            ehhh ci faceci.. wink)))))
            a ma wyczucie rytmu i sluch muzyczny, wiec nie wiem skad te opory...
            • sprycia1979 Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:04
              u mojego jedyny kotakt z tancem to jak wraca do domku po imprezce z kumplami to
              własnie od prawego do lewego smile
              • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:06
                Hahaha to sprycia może na pierwszy taniec poleci "prawy do lewego"winkćwiczyć nie
                musicie...
                • sprycia1979 Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:09
                  to tylko ja bede musiała trenować, to juz wole w kółko graniaste ;/
                  • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:10
                    Hahahahasmile)))
            • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:06
              Ja zwaliłabym takie postępowaniesmile))na znak zodiaku bez wątpieniawink))
              • cafet Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:08
                Miaau Lew tańczy kiedy chce -na sylwestrze nikt na niego nie zwracał uwagi
                więc sie nie przemęczał a teraz post nikt nie tańczy więc on dawajsmile))))))))))
                • miaau Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:10
                  hihihihi a tak to juz z tymi lwami jest wink)))))))
                  ale mam "wprawe" moj tata to tez lew wink))))
                  • cafet Miaau królewno;) 08.03.06, 20:11
                    No to do królewskiej rodziny wchodzisz-gratulacje!!!!!!!wink))
                    • miaau Re: Miaau królewno;) 08.03.06, 20:13
                      za to mojego Krola mala korrida czeka wink))))))))))))))
                      • cafet Re: Miaau królewno;) 08.03.06, 20:15
                        Hahahahaha to jakoś dwuznacznie brzmi.......tongue_out
                        • miaau Re: Miaau królewno;) 08.03.06, 20:20
                          oj cafet, ja widze, ze Ty wyposzczona jak nie wiem co ;-P
                          wczoraj to samo.. glodnemu... wink)))))))
                          • cafet Re: Miaau królewno;) 08.03.06, 20:22
                            Hahaha a tu jeszcze miesiąc przede mną
                            Ja pierwsza nie zaczynam <nono> wy jakos tak piszecie że tylko kojarzyć
                            idzie....wink
                • miaau Re: prawy do lewego 08.03.06, 20:12
                  cos mi sie wydaje ze dzisiaj to tanczenie snic mi sie bedzie.. wczoraj po
                  fontannie mialam taki rozbawiony humor, ze poszlam po 24 wstac i az bolalo
                  wstawanie o 4tej.. za to teraz luksusowo siedze sobie juz w pizamce w lozeczku
                  i pewnie smigne szybko spac wink
                  przynajmniej tydzien bez mojego Lwa szybciutko poleci wink
                  • sprycia1979 Re: pace lizac hihihihi 08.03.06, 20:13
                    fontanna dobra była smile
                    • cafet Re: pace lizac hihihihi 08.03.06, 20:14
                      Hahaha pewnie że dobra...szkoda tylko,że wirtualnasad((
                      A tobie miaau już niedużo "samotnych wieczorków"zostałosmile
                      • miaau Re: pace lizac hihihihi 08.03.06, 20:21
                        na szczescie, bo zwariowac idzie wink)))))))
                        odliczam dni do konca.. wink albo poczatku wink)))))
                      • sprycia1979 Re:to ihhhaaaaaaa 08.03.06, 20:27
                        bedzie po powrocie
                        • miaau Re:to ihhhaaaaaaa 08.03.06, 20:32
                          spryciara surprised
                          hihihih nastepna spragniona (nie powiem czego aleszytwnego *** rymuje sie do
                          spragniona)
                          wink)))))))))))
                          hihi, dobra, ja migam spac, bo jak tak dalej pojdzie, to bedzie seks przez
                          telefon a nie odpoczywanie wink))))))))))))))
                          • cafet Re:to ihhhaaaaaaa 08.03.06, 20:33
                            No to jak ty pójdziesz spać z takimi myslami w głowie...wink))
                            A ja uciekam też -koleżanka puka do drzwi...wink
                          • sprycia1979 Re:to ihhhaaaaaaa 08.03.06, 20:36
                            to snij sobie o ogerku, byczku, lwie czy jak go tam nazywaszsmile))
                        • sprycia1979 Re:to serio 08.03.06, 20:33
                          to chyba tak na serio trzeba na jakies nauki tanca pojsć...kurde tu nauki tam
                          nauki- kiedy ja sie ostatni raz tyle uczyłam smile
                          • cafet Re:to serio 08.03.06, 20:34
                            No widzisz i nawet dla tej wiedzy warto za mąż wychodzićwink))
                            • misiaczyca1 warto 08.03.06, 23:10
                              warto za mąż wychodzićwink))


                              no pewnie,ze wart.
                              a kto "bydzie zarobioł na chlyb i smolec do dziecioków?"
                              wiajcie moje drogie panie.
                              .
                              .
                              misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
                              • miaau Re: warto 09.03.06, 07:08
                                Misiaczyca: z Ciebie naprawde blondynka! wink))))
                                to w dniu waszego slubu ja bede jeden dzien przed pierwsza rocznica wink
    • annna23 Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 08.03.06, 23:33
      nie myśl co inni powiedzą.
      Po prostu BAW SIE DOBRZE. To Wasz dzień a nie konkurs jakiś...
      • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 09.03.06, 08:03
        Wiem wiemsmile))tylko moja odporność na sytuacje stresowe(a taką niewątpliwie jest
        wyjście na parkiet) jest znikomasmile))
        Ale przecież nie będe tam samasmile
        Dziekuje i pozdrawiam
    • nionczka Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 09.03.06, 09:33
      Doskonale Ciebie rozumiem Cafet! Ja tez tak mam. od lat nie tancze, nie chodze
      na zadne duyskoteki ani nic w tym stylu. Nie umiem i nie lubie. Moj nie tanczy
      nigdy chociaz nawet niezle mu to wychodzi. Czasem tanczy przed telewizorem i
      fajnie sie rusza. Ale taniec na pustym parkiecie to co innego. Moze to dziwne,
      ale nigdy razem nie tanczylismy (7 lat razem).
      Nawet mi przez mysl przeszlo nie tanczyc, niech od razu zaczna goscie, ale to
      chyba by bylo jeszcze wiecej tlumaczenia.
      Ktos powiedzial, ze nikt nas nie bedzie krytykowal... Bylam na 3 weselach, na
      ktorych slyszalam komentarze, ze zle tanczyli, ze sztywno, ze wyuczone. Kurcze,
      przeciez nikt z nas sie nie zajmuje tance nam serio. Ja nie tancze nigdy.
      Dlaczego w krotkim czasie mam sie nauczyc perfekcyjnie czegos cos przez trzy
      dekady mnie nie pociagalo ani troche?
      Czemu nie mozemy zrobic pokazu innych umiejetnosci? Na przyklad jazdy na
      rolkach???
      Najgorsze jest to, ze bedziemy miec mistrzowska zawodowa pare tancerzy na
      weselu. W ogole sie boje, ze wszystkich wyplosza z parkietu.
      Nie rozumiem dlaczego moje wlasne wesele ma byc dla mnie stresujace.
      jest jeszcze ktos kto mysli zeby to ominac?
      • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 09.03.06, 09:52
        Ufff to dobrze że nie tylko ja...winkdziękuje ze jesteśwink
        Mój narzeczonysmilenieźle sie buja ,a ja nawet tańca przy wygłupianiu nie lubiesad
        Tak jak pisalam wczesniej, jak impreza sie rozkreci (czytaj:jak ja sie rozkręce
        napojami wyskokowymiwink to juz potem jakoś to idzie,ale na początku wołami mnie
        nie zaciągnie na parkiet.
        Nawet nie obawiam sie tyle krytyki,co wlasnego samopoczucia - dokladnie jest
        tak jak napisałaś:"nie umiem i nie lubie"
        A swoją droga niezły show odstawiłabyś z tymi rolkamiwink
        A zawodowymi to się nie przejmuj wcale - goście pozachwycają się nimi 5 minut
        a potem pójda w tanywink
        pozdrawiam
    • j.zatorska Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 09.03.06, 09:51
      Nie ma co się stresować pierwszym tańcem. My (ślub był 25.02) postanowiliśmy
      iść na żywioł, nie poszliśmy do żadnej szkoły tańca, nie ćwiczyliśmy jakoś
      specjalnie kroków, puściliśmy sobie z 5 razy "naszą" piosenkę i w domu się
      pogibaliśmy - wyszło OK, niemal od początku pierwszego tańca goście zaczęli
      tańczyć razem z nami, było bardzo fajnie. No, ale nam się zawsze dobrze razem
      tańczyło. Najważniejsze jest to, żeby nie dać się zwariować - to Wasz dzień i
      Wasz taniec, lepiej wyjdzie, jak będziecie tańczyć po swojemu, niż jak
      zaczniecie gubić wyuczone na szybkiego kroki walca. Pozdrawiam, będzie dobrze!
      • cafet Re: najwiekszy stres - taniec ;((( 09.03.06, 09:58
        Nie chce "wieszać psów na sobie" (swoją drogą musze jakis wątek o dobrych
        swoich stronach zacząć bo w kompleksy wpadam), ale w moim wypadku zywioł odpada
        bo to nie bedzie taniec tylko dreptanie w miejscu lub co gorsze po lakierkach
        mężuniasmile))
        Ale masz racje stresy na bok i dziekuje!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka