Dodaj do ulubionych

poniżej 24 roku życia!!! :D

    • nikusia1986 Re: poniżej 24 roku życia!!! :D 11.06.06, 22:30
      A tak w ogóle to mam większe zmartwienie NIE MAM ZESPOŁU!!!!!!!!!!!! Tzn. jutro
      się okaże jak o bedzie wyglądać sad( aż mi sie beczeć chce crying powisyłałam pare
      e-maili do zespołów ale wątpie by jakiś był wolny na 9.09.06 sad( no i co ja mam
      teraz zrobić???? Chyba to jest ważniejsze niż moja ortografia buuuuuuuuu
      • midli1 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 12:44
        Jesteście wredne dla siebie na wzajem...eh szkoda to czyatać. Reprezentujecie
        niski poziom dyskusji. Moim zdaniem ten temat jest bezsensowny, ponieważ jak
        dziewczyna zdecydowała się wyjść za mąz w młodym wieku to wspiera ją też rodzina
        (często nawet wypycha żeby nie mieć jej już na utrzymaniu a znam takie
        przypadki) a jak młoda kobieta nie ma mądrych rad od matki czy kogoś bliskiego,
        straszego to nikt jej 'nieprzegada' i zgadzam się że to jest "wyższy status
        społeczny" dla niektórych. Niestety w wielu krajach kobiety na siłe są
        poślubiane w wielu krajach już od narodzin nie mają dostępu do edukacji. W
        Polsce natomiast kobuiety mają duuuzo mozliwości a często te z wiejskich
        srodowisk i nie tylko traktują małzeństwo jako awans. To tylko powoduje że
        szkoda mi niektórych nie świadomych młodych kobiet które mogą mieć więcej z
        zycia....Ale to moje zdanie
        • martabg Co ma piernik do wiatraka?? 12.06.06, 13:50
          Raczej się w tym wątku nie udzielam, ale podczytuję namiętnie ponieważ po
          pierwsze jestem żoną poniżej 24 lat, a po drugie znajduję tu takie "kwiatki",
          że aż miło.

          " Niestety w wielu krajach kobiety na siłe są
          poślubiane w wielu krajach już od narodzin nie mają dostępu do edukacji".
          Tak, ten krótki wers jak wiele wniósł do tej dyskusji. Cieszmy się więc i
          radujmy, choć muszę przyznać, że dostęp do edukacji uzyskałam dopiero jak
          miałam lat 6 i poszłam do zerówki.


          A reszta wypowiedzi? Znowu można sie wyżyć na tych wsiowych pannach, które nic
          poza szybkim zamążpójściem nie interesuje. Bo to głupie takie, ze wsi, pewnie
          zawodówkę skończyło ledwo, o studiach to kiedyś jakaś koleżanka mówiła, ale jak
          tu studiować, jak się mieszka w jednej chacie z teściami, mężem, dwójką dzieci
          i kuzynką ze strony małzonka. No ale jak to na wsi bywa, skoro wyszła taka
          pannica za mąż, to już jest poważana, ludzie na ulicy dzień dobry mówią,
          błyśnie obrączką, od razu szacunek. No przeciez po takim awansie społecznym to
          rzecz juz normalna. W drodze trzecie dziecko, bo tam na wsi to wstyd kupić
          prezerwatywy, a z reszta ona nie pójdzie bo się wstydzi, a jemu kasy na to nie
          da, bo pójdzie i zamiat gumki kupić nawali się pod sklepem.
          Ech... Taka to ta wiejska rzeczywistość...



        • nikusia1986 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 15:27
          dobrze wiedzieć smile) już to nie raz słyszałam i nie jesteś orginalna w swojej
          wypowiedzi smile jeśli ci się coś nie podoba to poprostu nie czytaj a tak w ogóle
          to czemu wnioskujesz że ktoś jest ze wsi i tylko dlatego wychodzi za mąż bo to
          dla niej będzie awans????????? nie rozumiem uncertain nie wiem czy maisto z prawami
          miejskimi i 100 tysiącami ludzi to wieś ale jeśli tak to dzięki że mnie
          uświadomiłaś smile w życiu bym na to nie wpadła tongue_out a nie wiesz chyba co to znaczy
          być wrednym uncertain my poprostu uszczypliwie ze sobą rozmawiamy hehe prawda
          dziewczinki
          Pozdrawiam znawczynię życia wiejskiego buhahaha
          • vanilla4 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 16:35
            ręce mi opadły.... nikusia1986 - znasz takie słowo "sarkazm"? Właśnie
            zaatakowałaś kogoś kto podziela Twoje zdanie wink))) Rozbawiłas mnie do łez...
            • midli1 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 19:16
              Udanego pożycia ;P

              www.wielkipor.prv.pl/
              • vanilla4 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 21:03
                smile)) a dziękuję - póki co jest bardzo udane. Wzajemnie smile)
            • nikusia1986 Re:wredne jesteście... 12.06.06, 21:08
              jeśli już to ten post był do "midli1" tylko mi się coś wali i tak mi
              przeskakuje smile
              • nikusia1986 ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 21:09
                smile
                • vanilla4 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 21:16
                  smile)) domysliłam się wink
                  • nikusia1986 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 21:47
                    no to sie ciesze smile dobra zwracam honor <zawstydzona> źle zaznaczyłam i sie
                    pomotałam nie ważne PRZEPRASZAM GORĄCO !!!!!!!!!!!!!!!!! tego nie było tongue_out
                    • vanilla4 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 22:04
                      naprawdę nie ma za co. Inna sprawa, że nie rozumiem całego tego zamieszania w
                      tym wątku i obrzucania się błotem tylko z racji niewielkiej różnicy wieku. Ale
                      to już inna inszość i pewnie nie zrozumiem mimo przestudiowania całego wątku.
                      Pozdrawiam
                      • nikusia1986 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 22:17
                        szczerze pisząc ja też big_grin hehehe to była kontra dla "emerytek" a przerodziło
                        się w nawet sama nie wiem w co tongue_out no ale trudno
                        Pozdrawiam

                        -
                        dziś i na zawsze...
                        • studentk Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 22:57
                          Jak trzydziestkę nazywasz „emerytką” (przypominam iż w Polsce emeryturę kobieta
                          uzyskuje mając 55-60 lat czyli 55 – 30 = 25lat) to dwudziestki są jeszcze
                          jajeczkami marzącymi o wyjściu do jajowodu smile)))))))(20 lat - 25 lat = - 5 lat )
                          • senika Re: ten post powyżej jest do vanilla4 12.06.06, 23:57
                            Witamsmilezaraz znowu wszyscy sie na mnie rzucą, ale szczerze mówiac mam to w
                            d.... Jestem z tego samego rocznika co Ty nikusiasmile Czyli 86, wiek 20 lat. Za
                            mąż wychodzę za 3 miesiace, 16 wrzesnia 2006. Nie jestem w ciazy, nikt mnie do
                            tego ślubu nie zmusil, nikt mnie nie zgwałcil, nie wychodze za mąz dla
                            pieniedzy za starszego pana. To świadoma, przemyślana i dobrowolna decyzja. Nie
                            mają tu nic do rzeczy jakies wzgledy kulturowe, nie mieszkam (jak juz ktos tu
                            pisal) w lepiance, nie muszę wyjść za maz zeby odziedziczyc jego polesmile Wrecz
                            przeciwnie, mieszkam w miescie o liczbie okolo 800 tys mieszkancow, studiuje,
                            mieszkam z narzeczonym.I jestem szczesliwym czlowiekiem! A te wszystkie 30-
                            letnie, jak dla mnie, juz stare panny, moga sobie teraz krytykowac do woli. Ja
                            nie bede podawac zadnych kontrargumentow, bo to zbedne. Nie czuje potrzeby
                            udawadniania im mojego punktu widzenia. Ja sama wiem co robie i nikomu nie bede
                            sie tlumaczyc. One i tak nie zrozumieja. Pewnie wiekszosc z tych najbardziej
                            krytykujacych w wieku 20 lat moze nawet nie miala pierwszego chlopaka i teraz
                            wyrzywaja sie na nas... Wyladowuja swoja zlosci i zazdroscsmile Mlodziutkie panny
                            mlode, trzymajmy sie zatem razem... W naszym wieku za mąz wychodzi sie z
                            milosci, a kolo 30tki- ... z rozsadkusmile Pozdrawiam i zycze milej nocy
                            • studentk Re: ten post powyżej jest do vanilla4 13.06.06, 00:35
                              Z milosci? Raczej z glupoty, przynajmniej wiekszosc. Nie neguje iz dla czesci jest to wybor przemyslany,ale dla wiekszosci, jak pokazuja statystyki, jest to mlodzencza brawura konczaca sie rozwodem. Mnie osobiscie troche smieszy zacietrzewienie 20-tek i wiedza o wszystkim, tak jakby zjadly 1000 rozumow. Czoz podobno przywilejem mlodosci jest bladzic. Pozdrawiam i przepraszam za brak polskich znakow - ten komputer ich nie ma.
                              • nikusia1986 studentk - :) 13.06.06, 08:38
                                błądzic to można w każdym wieku Ale widze że na tym forum nie można normalnie
                                porozmawiać uncertain jakieś dziwne wąty od wszystkich Mam pytanie ulżyło ci jak to
                                napisałaś (to nie jest w formie złośliwej smile) i tak twoje zdanie niczego ww
                                naszym wyborze nie zmieni i już no ale dobra smile
                            • ewik_75 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 13.06.06, 09:34
                              senika napisała:

                              > To świadoma, przemyślana i dobrowolna decyzja.

                              No i super. Gratulacje.


                              > I jestem szczesliwym czlowiekiem! A te wszystkie 30-
                              > letnie, jak dla mnie, juz stare panny, moga sobie teraz krytykowac do woli.

                              wink) Uojesu... Wiesz, dla mnie lepiej byc "stara panna", ktora po 30-tce za mąż
                              się wybiera, niż przed 30-tką być rozwódką, albo lepiej - rozwódką z dziećmi.
                              Ale to tylko mój wybór.

                              > One i tak nie zrozumieja.

                              Zgadza się. Przynajmniej w moim wypadku

                              > Pewnie wiekszosc z tych najbardziej
                              > krytykujacych w wieku 20 lat moze nawet nie miala pierwszego chlopaka i teraz
                              > wyrzywaja sie na nas... Wyladowuja swoja zlosci i zazdroscsmile


                              wink)) Uwielbiam takie schematy wink)
                              20 lat to świetny wiek na małżeństwo,
                              30 lat to stara panna,
                              tak do 25 lat - to śłub jeszcze z miłości,
                              a potem to już tylko z rozsądku,
                              a im starsza panna młoda, tym bardziej "zdeowciała", sfrustrowana,
                              nieszcześliwa, i zazdrosna... Chryste...
                              Czasem mam wrażenie, że dzięki takim schematom co poniektórym łatwiej sie
                              fukncjonuje, bo myśleć duzo nie trzeba...

                              Ja w wieku lat 20 miałam pierwszego 'poważnego" chłopaka, i cieszyłam się
                              życiem, ale jakby mi ślub zaproponował to uciekłabym , gdzie pieprz rośnie. A
                              gdyby mnie nawet przekonał, to byśmy już teraz byli po rozwodzie...

                              > W naszym wieku za mąz wychodzi sie z
                              > milosci, a kolo 30tki- ... z rozsadkusmile

                              wink)) Ogólniki, ogólniki....
                              Równie dobrze można powiedzieć, że w wieku lat 20 za mąż wychodzi się z
                              głupoty... I patrząc na to, jakie nam tutaj "prawdy objawione" zaserwowałaś, to
                              chyba nie odbiega to za bardzo od rzeczywistosci...

                            • malgorzata_i_mistrz Re: ten post powyżej jest do vanilla4 13.06.06, 11:32
                              > Pewnie wiekszosc z tych najbardziej krytykujacych w wieku 20 lat moze nawet nie
                              > miala pierwszego chlopaka i teraz wyrzywaja sie na nas... Wyladowuja swoja
                              > zlosci i zazdroscsmile
                              Czuję się niejako wywołana do tablicy smile Otóż nie, moja - dość energiczna i
                              bezpardonowa, przyznam - krytyka dziewczyn niedojrzałych do zamążpójścia nie
                              wynika z zazdrości, ale ze złości niejako tak. Bo to jasne, że człowiek uczy się
                              na błędach, ale człowiek inteligentny uczy się na cudzych błędach i przykro mi
                              czytać posty, z których niedojrzałość wylewa się wszystkimi krawędziami, a które
                              dobitnie świadczą o tym, że ich autorki pakują się w coś, o czym nie mają pojęcia.

                              Małgorzata, która w wieku lat siedemnastu myślała, że jest dojrzała i gotowa do
                              dorosłego życia, w wieku niecałych lat dziewiętnastu mężatka, w wieku lat
                              dwudziestu dwóch rozwódka po załamaniu nerwowym.

                              PS. Wy_ż_ywają, jeśli już smile Ortografia to potęga, zwłaszcza na studiach smile))

                              ___________________________

                              Twoja matka była chomikiem.
                            • eedytkaa BRAWO senika 13.06.06, 17:16
                              gratuluje i widze ze nie jestesmy same z bikusia tez jestem z rocznika 86 i
                              wychodze za maż 2 września troszke wcześniej ale ten sam miesiąc pozdrawiam i
                              życze szczescia kolejnej młodej Pannie Młodej
                            • arieska Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 00:27
                              senika napisała:

                              > A te wszystkie 30-
                              > letnie, jak dla mnie, juz stare panny, moga sobie teraz krytykowac do woli.
                              One i tak nie zrozumieja.

                              Nie rozumiesz jak widze tego,ze nie dla wszystkich malzenstwo jest zyciowym
                              osiagnieciem i nie kazdy w panice usiluje "zdazyc" przed 30tka,bo inaczej stara
                              panna. Czasy sie zmieniaja, swiat sie zmienia-to nie ta rzeczywistosc,ze Maryna
                              ze wsi musiala zlapac szybciutko chlopa,bo stara panna zostanie. Mamy XXI wiek i
                              to najwyrazniej Ty wielu rzeczy nie rozumiesz. Na szczescia masz duzo czasu,aby
                              dojrzec.

                              > Pewnie wiekszosc z tych najbardziej
                              > krytykujacych w wieku 20 lat moze nawet nie miala pierwszego chlopaka i teraz
                              > wyrzywaja sie na nas... Wyladowuja swoja zlosci i zazdroscsmile

                              Po pierwsze,jesli juz to "wyżywaja"-przepraszam za upierdliwosc,ale czesto
                              niedouczona dziatwa swiezo po maturze potrafi zalamac. Po drugie naprawde nie
                              widzisz,ze argumenty Twoje i Tobie podobnych sa dziecinne? "Ojej,ja mam juz
                              meza,a ona nie,wiec pewnie skreca ja z zazdrosci". Wszystko tak sobie
                              tlumaczysz? Jak ktos skrytykuje Twoja fryzure to uwazasz,ze z zazdrosci? Jak sie
                              komus Twoj manicure nie podoba to zazdrosci? Zazdrosc jest wg Ciebie odpowiedzia
                              na wszystko? Ilosc panienek w tym watku, ktore zadroscia tlumacza posty
                              starszych dziewczyn jest porazajaca! I niestety wbrew waszym zamyslom nie
                              swiadczy o dojrzalosci,ale o dziecinadzie. Waszej i nie ma tu czego zazdroscic.
                              • jolalojalna11 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 14:43
                                nie iwem po co te wasze kłotnie. każdy wiek ma swoje prawa. nie uwazam jednak
                                aby dziewczyny w wieku poniżej 24 lat były dziecinne. nasze babcie i mamy
                                zakładały rodziny w wieku nawet poniżej 20 lat. są dowodem na to ze mozna w tym
                                wieku patrzeć dojzale na świat. jakoś nie widzę w rodzinie i wśród znajomych
                                rozwodów tak jak to widac dzisiaj wsród tych, którzy sie żenią po 30tce

                                jola 32 lata
                                • aska90 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 14:45
                                  > wieku patrzeć dojzale na świat.
                                  Ja jednak wolę dojrzałe spojrzenie.
                                  • jolalojalna11 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 14:50
                                    nigdy nie "zjadłas" żadnej literki?
                                • arieska Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 16:11
                                  jolalojalna11 napisała:

                                  > nie iwem po co te wasze kłotnie. każdy wiek ma swoje prawa. nie uwazam jednak
                                  > aby dziewczyny w wieku poniżej 24 lat były dziecinne.

                                  Wiec nie przeczytalas tego watku w calosci. Nikt by tak nie uwazal,gdyby nie
                                  przedszkolny jezyk niektorych mlodych panien. Robia mnostwo halasu, ublizaja
                                  30latkom od starych bab po liftingach, starych panien i oczywiscie swiecie sa
                                  przekonane,ze kobiety nieco pozniej wychodzace za maz (niewazne,ze od lat bedace
                                  w stalych zwiazkach) piekielnie im zazdroszcza i jesli mysla tez o spelnieniu
                                  zawodowym i finansowej niezaleznosci to pewnie sa samotne i sfrustrowane. Dlugo
                                  mozna wymieniac,a jeden argument glupszy od drugiego.Do tego kosmiczne ilosci
                                  bledow ortograficznych (przykro mi,ale to tez swiadczy o pewnym poziomie,nie
                                  wszyscy sa dyslektykami) i ma sie wrazenie "dyskusji" z niedouczonym
                                  dzieckiem,ktore tupie nozka i krzyczy,ze jest dorosle. Z jednej strony te
                                  dziewczyny usiluja przekonac innych o swojej dojrzalosci, z drugiej strony
                                  zachowuja sie jak male dziewczynki,a ich argumentacja jest na poziomie
                                  kilkulatkow. Patrze na to z przymruzeniem oka,bo wiekszosci z nich tylko sie
                                  wydaje,ze sa gotowe do doroslego zycia,a w gruncie rzeczy to pyskujace
                                  siusiumajtki,ktorym sie wydaje,ze wszystkie rozumy pozjadaly. Ale spoko-dotra do
                                  wykpiwanej przez siebie 30tki i tez je oswieci jak niewiele wiedzialy 10 lat
                                  wczesniej. Jesli ktos uwaza,ze jest dojrzaly i powazny to niech to udowadnia
                                  rowniez odpowiednim poziomem postow,a nie pyskowka na poziomie magla,bo takiej
                                  osoby traktowac powaznie sie nie da. Nie pisze oczywiscie o wszystkich mlodych z
                                  tego watku,ale niestety o duzej ich czesci-tej nabradziej agresywnej i
                                  krzyczacej z braku innych argumentow. Jesli ktos serio jest osoba dojrzala nie
                                  wezmie sobie do serca krytyki,gdyz nie bedzie go ona dotyczyla.
                                • ewik_75 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 17:43
                                  jolalojalna11 napisała:


                                  > nasze babcie i mamy
                                  > zakładały rodziny w wieku nawet poniżej 20 lat. są dowodem na to ze mozna w
                                  tym wieku patrzeć dojzale na świat.


                                  jola, a co tu porownywac?

                                  nasz babcie żyły w zupelńie innym świecie. Patriarchalnym. Mogły wyjść za mąż,
                                  nieć dzieci i prowadzic dom, albo.... No właśnie - nie za bardzo była inna
                                  alternetywa. Jakieś studia, praca, podróże??? Kto o tym myślał?A już kobita, to
                                  w ogóle! Do garów, wypad z domu rodzinnego, a tatuś jeszcze posag dołoży, co by
                                  kawaler wziął. A i rozwodów nie było, bo to po pierwsze utrata źródła
                                  utrzymania, a po drugie ostracyzm społeczny.

                                  Nasze mamy z kolei wychodziły za mąż za PRL-u, gdzie też perspektywy miały
                                  zawężone, bić się o pracę i doświadczenie nie musiały - bo miały
                                  zagwarantowaną, podróże w grę nie wchodziły, chyba że do Bułgarii - no to co?
                                  Kończyły studia i wychodziły za mąż. Albo robiły tylko maturę.

                                  Dziś świat wygląda nieco inaczej - daje więcej szans, ale też wymaga
                                  więcej "walki" i poświęceń. I stąd też zmiany społeczne. Porównywanie "wtedy"
                                  do "teraz" jest więc mocno nietrafione.
                                  • eedytkaa Re: ten post powyżej jest do vanilla4 14.06.06, 22:45
                                    ewik_75 napisała:



                                    >
                                    > nasz babcie żyły w zupelńie innym świecie. Patriarchalnym. Mogły wyjść za mąż,
                                    > nieć dzieci i prowadzic dom, albo.... No właśnie - nie za bardzo była inna
                                    > alternetywa. Jakieś studia, praca, podróże??? Kto o tym myślał?A już kobita, to
                                    >
                                    > w ogóle! Do garów, wypad z domu rodzinnego, a tatuś jeszcze posag dołoży, co by
                                    >
                                    > kawaler wziął. A i rozwodów nie było, bo to po pierwsze utrata źródła
                                    > utrzymania, a po drugie ostracyzm społeczny.
                                    >
                                    > Nasze mamy z kolei wychodziły za mąż za PRL-u, gdzie też perspektywy miały
                                    > zawężone, bić się o pracę i doświadczenie nie musiały - bo miały
                                    > zagwarantowaną, podróże w grę nie wchodziły, chyba że do Bułgarii - no to co?
                                    > Kończyły studia i wychodziły za mąż. Albo robiły tylko maturę.
                                    >
                                    > Dziś świat wygląda nieco inaczej - daje więcej szans, ale też wymaga
                                    > więcej "walki" i poświęceń. I stąd też zmiany społeczne. Porównywanie "wtedy"
                                    > do "teraz" jest więc mocno nietrafione.


                                    ale czy ty uwarzasz ze jak juz sie wyjdzie za maz to jest oniec zycia kto
                                    powiedzial ze jak sie zaklada rodzine trzeba miec od razu dzieci przeciez mozna
                                    skonczyc studia znalezc odpowiednia prace czyz nie???
                                    • ewik_75 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 15.06.06, 18:18
                                      > ale czy ty uwarzasz ze jak juz sie wyjdzie za maz to jest oniec zycia kto
                                      > powiedzial ze jak sie zaklada rodzine trzeba miec od razu dzieci przeciez mozna
                                      > skonczyc studia znalezc odpowiednia prace czyz nie???

                                      Czytaj, prosze, ze zrozumieniem.
                                      Pisałam to w odniesieniu do przeszłości.
                                      Tak to wyglądało i dlatego nie ma porównania do dzisiejszyej sytuacji.

                                      A co do tego, czy można skończyć studia i znaleźć pracę poślubie - ano można,
                                      Ale praktyka pokazuje, że najczęściej tak jednak nie jest.
                                      • eedytkaa Re: ten post powyżej jest do vanilla4 15.06.06, 20:08
                                        ewik_75 napisała:


                                        > Czytaj, prosze, ze zrozumieniem.
                                        > Pisałam to w odniesieniu do przeszłości.
                                        > Tak to wyglądało i dlatego nie ma porównania do dzisiejszyej sytuacji.


                                        alez ja czytam ze zrozumieniem i nie chodziło mi o ten konkretny post tylko o
                                        wszystkie pozostałe które pisałaś i śmiałaś sie że będę rozwódka z dziećmi i
                                        próbuję Ci wytłumaczyć, że mężatki mają szanse kształcić sie teraz rozumiesz???
                                        • ewik_75 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 15.06.06, 22:29
                                          aha....czyli z faktu, ze ja się "śmiałam", ze będziesz rozwódką z dziećmi ma
                                          wynikać, że mężatki mogą się kształcić???
                                          No - ciekawy ciąg przyczynowo-skutkowy, ciekawy....
                          • nikusia1986 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 13.06.06, 08:27
                            wiesz co skarbie ONE same siebie określiły takim mianem (poszukaj sobie w
                            wątkach smile)i ja ich wcale tak nie nazwałam smile)))))
                            • ewik_75 Re: ten post powyżej jest do vanilla4 13.06.06, 09:35
                              nikusia1986 napisała:

                              > wiesz co skarbie ONE same siebie określiły takim mianem (poszukaj sobie w
                              > wątkach smile)i ja ich wcale tak nie nazwałam smile)))))

                              Od kiedy to jestem dla Ciebie "skarbem"?
                              • martabg Ewik, 13.06.06, 09:48
                                Ona chyba odpowiada do studentk, ale też nie jestem pewna, bo się przestawiają
                                mi te wątki jak chcą.
                                • ewik_75 Re: Ewik, 13.06.06, 09:53
                                  martabg napisała:

                                  > Ona chyba odpowiada do studentk, ale też nie jestem pewna,

                                  No właśnie... Wolałam jednak podkreślić, tak na wszelki wypadek,
                                  bo mam alergię na różne tego rodzaju "słodkości"
    • nikusia1986 i co tam :> 14.06.06, 15:02
      jak tam przygotowania Młode Panny Młode big_grin ja już mam w domku welon, stroik i
      rękawiczki W sukience będę miaął tylko małe poprawki big_grin a wiecie co jest
      najlepsze że przez to że nie zwiźli mi na czas mojej sukni !!!!!!!!!! (za co
      jestem okropnie zła uncertain ale widzocznie tak miało być big_grin)wzięłam inną big_grin 1000razy
      lepszą i lepiej leżącą niż tamta big_grin a jak tam u was co?? Ja miałam ostatnio
      same przeboje hehehe najpier workiestra potem niedogadanie się a na koniec nie
      miałabym sukienki Ale na szczęście wszystko wróciło do normy big_grin

      Pozdrawiam kiss (wybrane hehehe wiadomo big_grin co nie dziewczęta tongue_out)

      -
      Ps.
      Napiszcie coś sensownego (TO DOTYCZY OSÓB PRZYCHYLNIE NASTAWIONYCH DO TEGO
      WĄTKU) bo już mnie znudziło to warczenien a siebie wzajemnie oki smile czekam na
      jakieś nowinki kiss

      -
      dziś i na zawsze
      • aska90 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:17
        ja już mam w domku welon, stroik i
        > rękawiczki
        A nie welonik, rękawiczusie i stroiczek?

        >W sukience będę miaął tylko małe poprawki big_grin
        Chyba w sukienusi i popraweczki.

        > najlepsze że przez to że nie zwiźli
        Zwiźli?

        (za co
        > jestem okropnie zła uncertain
        No straszne, nieszczęście niesamowite.

        wzięłam inną big_grin 1000razy
        >
        > lepszą i lepiej leżącą niż tamta :
        To dobrze, że tamtej nie zwiźli, przynajmniej miałaś szanśe nie pokazać
        fatalnego gustu. Poszukaj trzeciej sukienusi, może się okazać 100 000 razy
        ładniejsza od drugiej.

        Ja miałam ostatnio
        > same przeboje hehehe najpier workiestra
        Workiestra - no proszę.

        nie
        > miałabym sukienki Ale na szczęście wszystko wróciło do normy big_grin
        Do normy? Podziwaim optymizm...
        • aska90 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:17
          *podziwiam
          • nikusia1986 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:22
            odpier**** się już ode mnie bo twoja mowa jest pusta i bez wyrazu i naprawdę
            współczuję ludziom skoro osądzasz ich po tym jak piszą czy jak się wyrażają nie
            znasz mnie więc se odpuść bo nigdy nie pisałam z płytszą panienka niż ty To
            woła tylko o pomstę do nieba buhahahahahahah

            NIE PASI TO WYPAD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • aska90 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:28
              > odpier**** się już ode mnie bo twoja mowa jest pusta i bez wyrazu
              Twoja jest szalenie głęboka, pełna przemyśleń, a jakie ma boskie przesłanie.

              > bo nigdy nie pisałam z płytszą panienka niż ty
              A w ogóle korespondowałaś kiedykolwiek z kimkolwiek? Bo jak na razie wyrzucasz
              z siebie bełkot podekscytowanej dziewczynki, kóra dostała nową laleczkę do
              zabawy.

              To
              > woła tylko o pomstę do nieba buhahahahahahah
              Możesz się pomodlić w kościele w tej intencji, najlepiej podczas własnego
              ślubu. O ile do niego dojdzie - a nuż sukienusia się zaplami i panienka odmówi
              udziału w imprezie.
              • nikusia1986 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:35
                jejku dziękuję za to że mi to w końcu uświadomiłaś lecę już do Kościółka
                odwołać ślub bo właśnie zobaczyłam że na moim weloniku jest miejsce brudne i że
                kawałeczek niteczki odstaje uratowałaś mi moje życie spacerkiem pójdę do
                Kościólka się za ciebie pomodlić by twoj był najlepszy na świecie big_grin bo do
                mojego niestety nie dojdzie bo olśniło mnie dzięki tobie wielkie dzięki
                • studentk Re: i co tam :> 14.06.06, 15:38
                  Dajcie już spokój, w końcu niech ma radość z tego, iż bierze ślub.

                  Ja przynajmniej życzę Ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
                  • nikusia1986 Re: i co tam :> 14.06.06, 15:50
                    Napraedzę szczerze dziękuję smile i życzę tego samego Tobie Ja już chciałam
                    zakończyć ten spór ale mnie nie posłuchały Może Ty na nie jakoś wpłyniesz???
                    Życzę wszystkim Pannom z tego forum dużo szczęścia, radości i uśmiechu na
                    codzień jak i przed tak i po ślubie smile
                    Pozdrawiam

                    -
                    dziś i na zawsze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka