1. Utyskiwałam tu na fotografów. Rzecz w tym, że chcemy z narzeczonym mieć
mało zdjęć (max 30) i chcemy mieć je zrobione w krótkim czasie (reportaż z usc
i krótki mini-plener). Prawie każdy fotograf, do którego dzwoniłam, zaczynał
od tego, że krótko to się nie da, oferował albumy zawierające od 40 do 120
(!!!) zdjęć, cześć dorzucała, że z usc nie będzie fajnych zdjęć. Dodatkowo
chcieli, aby zapłacić im za "stracony" czas, bo w tę sobotę nie wezmą przecież
innego zlecenia - cóż, nie jest fajnie płacić w pewnym sensie "za nic". Miałam
dosyć i postanowiłam przestawić się na amatora, który skupi się na naszych
potrzebach - a dokładnie na dwóch wyjątkowo uzdolnionych fotograficznie
amatorów, którzy się będą stanowić dla siebie wzajemnie back-up - zawsze
trochę fajnych zdjęć by wyszło

)) I dopiero dziś odkryłam, że trzeba może
iść innym tropem: jestem bardzo zadowolona ze wstępnych rozmów z fotografami
profesjonalnymi - ale nie specjalizującymi się w ślubach, tylko np. w
fotografii prasowej! Taki gość nie traktuje soboty jako podstawowego momentu
na zarabianie pieniędzy, jest elastyczny, szuka pleneru wg kryterium BLISKO
urzędu, a nie według tego, czy są psie kupy i ludzie w parku, pyta, ile czasu
możesz poświęcić, a potem mówi, co on jest w stanie zrobić w takim czasie -
zupełnie inna rozmowa! A i cena przy okazji inna... Polecam wszystkim, którzy
nie są zainteresowani dużymi pakietami oferowanymi standardowo przez fotografów.
2. Chyba znalazłam super salon na wieczór panieński: www.dayspa.pl
W przeciwieństwie do innych gabinetów, które robią wieczory, nie określają
minimalnej ceny zabiegu od głowy, tylko globalną kwotę, którą chcą dostać za
takie spotkanie - i jest to 1000 PLN! Czyli jeśli będzie nas 10, to wyjdzie
niewiele ponad 100 PLN od uczestniczki. W cenie są owoce, napoje i butelka
wina musującego. Po długim weekendzie jadę zobaczyć to miejsce i mam nadzieję,
że zakończę tym samym poszukiwania

)) Dam znać.