29.06.07, 09:38
Czesc dziewczyny. Dreczy mnie to że musze isc do spowiedzi a nie chodzialam do
niej od bierzmownia tj. jakies 13 lat. I teraz nie wiem jak sie mam wogole
spowiadac... bo poprostu nie umiem i nie wiem co powiedziec. Czy powiedziec
ksiedzu ze bylam w konsesjonale tyle lat temu ... co wogole mam powiedziec
pomozcie.
Obserwuj wątek
    • aga.maj1 Re: Spowiedz 29.06.07, 09:39
      Jak sie wogole nalezy spowiadac co mowic.
      • kingadaw Re: Spowiedz 29.06.07, 09:47
        powoedz mu dokłądnie to samo co nam powyżej, ksieża pomagają jak ktoś nie wie
        jak sie do tego zabrać. Poczytaj sobie też książeczkę do modlitwy, tam są
        pomocnicze pytania.

        Powodzenia
        • np1979 Re: Spowiedz 29.06.07, 09:49
          w każdej książeczce do nabożeństwa jest taka formułka na początek spowiedzi. a
          tak w ogóle to nie ma się czym denerwować, to jest jak rozmowa z księdzem,
          powodzenia
      • monia_look Re: Spowiedz 29.06.07, 09:49
        Najpierw się witasz
        Potem mówisz kiedy ostatni raz byłaś u spowiedzi, że nie zataiłaś grzechów i
        odmówiłaś(czy wypełniłaś) pokutę
        Potem mówisz jakie masz grzechy i wyrażasz żal i postanowienie poprawy
        Prosisz o pokutę i rozgrzeszenie
        Ksiądz odprawia grzechy, daje pokutę i wsiowink

        To taki skrót, szczegóły poniżej:

        www.jezusmi.republika.pl/spow.htm

        Powodzeniawink
        • gramolem ja tez sie boje... ;-) 29.06.07, 13:17
          ale jakos to bedzie
      • bystra_26 Re: Spowiedz 29.06.07, 09:52
        1. zastanowić się nad swoimi motywami

        czy zamierzasz na stałe powrócić do Boga i praktykowania sakramentów, czy
        robisz to tylko dla ślubu?

        1. zrobić rachunek sumienia i nawrócić się

        www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkII-2-2.htm
        2. iść do spowiedzi i mówić prawdę, nie dzień przed slubem, tylko wcześniej

        najlepiej umówić się z młodszym księdzem - możesz podejść po Mszy i powiedzieć,
        że n lat nie byłaś i wolałabyś mieć spowiedź bez pośpiechu spowodowanego tym,
        że za Tobą stoi 10 osób

        3. dla księży spowiedzi po kilkunastu latach nie są takim ewenementem, jak by
        się wydawało
    • armstrong82 Re: Spowiedz 29.06.07, 09:50
      Byłam w podobnej sytuacji.Dałam radę ale stres był.
      Jak sama nie wiesz od czego zacząc skorzystaj np z tej strony
      www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=religia/archiwum/2004/421_1.htm
    • bellagnos Nie bój się 29.06.07, 10:50
      Witaj
      Może też być tak że po przeczytaniu rachunku zobaczysz,ile masz grzechów i
      możesz mieć jeszcze większy strach, ale pamiętaj,że przychodzisz do samego
      Jezusa który Cię bardzo kocha.
      Tutaj jest widzenie pewnej mistyczki nt spowiedzi, jeśli masz chwilę przeczytaj
      wnmp-zukowo.alleluja.pl/tekst.php?numer=31249
    • filoruska Re: Spowiedz 29.06.07, 10:53
      Jest jeszcze www.spowiedz.pl
    • inkageo Re: Spowiedz 29.06.07, 10:55
      Też dawno się nie spowiadałam, ale wytłumaczę księdzu dlaczego.. Właśnie przez
      związek z narzeczonym, przez kilka lat nie miałam postanowienia poprawy,
      uważam, że ślub jest postanowieniem poprawy i dopiero teraz moja spowiedź może
      być ważna.
      • memphis90 Re: Spowiedz 29.06.07, 20:37
        Ja tak właśnie zrobiłam- powiedziałam ksiedzu, że nie byłam u spowiedzi od 8
        lat, ponieważ współzyję z narzeczonym i nie mogłam obiecać w tej materii
        poprawysmile I "Jakoś poszło, ośle, jakos poszło"- jak mówi Shreksmile) Nie było tak
        źle, aczkolwiek nerwy były- w końcu idziesz się pokajać, a nie chwalićsmile
    • inkageo Re: Spowiedz 29.06.07, 10:58
      Strasznie nie lubię tych kolejek jak do kasy w supermarkecie, krępuje mnie to,
      że i tak słychać, nawet szept. Spowiedź standardowo powinna się odbywać w
      zamkniętych pomieszczeniach i mieć formę rozmowy twarzą w twarz, a nie na
      oczach i uszach całej kolejki, przez kratkę i na klęczkach...
      • nati.82 Re: Spowiedz 29.06.07, 11:02
        Zgadzam sie z Inkageo, ja nawet choćbym chciała szczerze porozmawiać z księdzem
        podczas spowiedzi, a zwłaszcza tej przedslubnej, to nie potrafię, bo cały czas
        mnie albo coś rozprasza, albo wydaje mi się, że wszyscy słuchają, a zreszta
        ksiądz tez raczej chce szybko mnie odprawić, a nie dyskutować o zyciu.
        • pomidorekk Re: Spowiedz 29.06.07, 11:21
          byłam w tej samej sytuacji- 12 lat nie była u spowiedzi, choć pamiętałam jak
          spowiedź wygląda i co trzeba mówić. W dodatku trafiłam na księdza, który miał
          nam ślubu udzielaćsmile Trzęsłam się jak osika w konfesjonale, ale dałam radę i
          ksiądz był super, bardzo pomógł. Na końcu jak mu dawałm karteczkę do podpisania
          tylko sie spytała "i co tak strasznie było?"smile
      • zosiaczek25 Re: Spowiedz 29.06.07, 13:33
        A moj proboszcz od razu przy protokole powiedzial mi, ze jak bede gotowa i sobie
        tego zycze, to moge sie z nim umowic na spowiedz- na spokojnie po mszy, albo gdy
        on bedzie mial jakis wolny czas. smile
    • gabip1 Re: Spowiedz 29.06.07, 12:07
      Ja ide dzisiaj do spowiedzi o 17. Nie byłam 7 lat. Nie moge powiedziec ,ze sie
      niestresuje. Nie wiem jak mam powiedziec, ze mieszkamy z N. razem pod jednym
      dachem (ksiadż nie skreslil nam pierwszej spowiedzi przy spisaniu protokołu),
      pożniej że żaluje za grzechy, skoro wracajac do domu znowu go popelnie. To co
      to za żal.
      • bystra_26 Re: Spowiedz 29.06.07, 13:09
        1. uwierz, że tam oprócz księdza jest Bóg, któremu na Tobie zależy

        2. mów prawdę i wprost - naprawde ksiądz wielokrotnie słyszał i mieszkaniu
        razem i seksie przedmałżeńskim

        3. jak ślub niedługo, to niekoniecznie ksiądz każe Wam zamieszkać osobno, ale
        dla poprawy potrzeba postanowienia życia w czystości do ślubu (tu ewidentnie
        chodzi o Boże przykazanie)

        4. do żalu wystarczy, że przyznasz rację Bogu (nie musisz tego czuć), że skoro
        On uważa seks przedmałżeńki za zło, to On ma rację, choć ty tego nie rozumiesz
    • zosiaczek25 Re: Spowiedz 29.06.07, 13:28
      Jezeli chcesz isc do spowiedzi, to czy zamierzasz sie wyspowiadac ze wszystkich
      grzechow, przy okazji klamiac co do tego, kiedy ostatni raz bylas u spowiedzi?
      Bo ominac sie tego nie da. Przynajmniej ja bylam nauczona, ze spowiedz zaczyna
      sie od podania, kiedy ostatni raz sie spowiadalo. Jesli sklamiesz, to co to za
      spowiedz? Po to tylko, zeby pokazac innym, ze bylas w konfesjonale przed slubem?
      ja tez nie bylam dlugo u spowiedzi. Z roznych glupich przyczyn. Co prawda nie
      tak dlugo jak Ty, ale tez sie nazbieralo pare latek. Do kosciola chodzilam
      regularnie. Ale bylam swiadoma, ze zyjac niezgodnie z nauka kosciola,
      rozgrzeszenia nigdy nie dostane. Tym bardziej, ze nie zamierzalam tego stanu
      zmieniac- seks przed slubem wink. Teraz wychodze za maz i nie wyobrazam sobie,
      abym slubujac przed Bogiem, miala nie przyjac komunii na wlasnym slubie. Dlatego
      jak najbardziej ide niedlugo do spowiedzi. Do slubu jeszcze troche czasu, ale to
      nieszkodzi. Moj ksiadz mi ufa, ze po wyznaniu grzechow, nie powroce do nich. Tym
      bardziej, ze ja nie zamierzam do nich powracac. A ten miesiac bez seksu jakos z
      mezem wytrzymamy. smile I nie zamierzam w trakcie spowiedzi ukrywac czegos lub
      klamac co do jakichs rzeczy. Nie potrafilabym wowczas z czystym sercem przyjac
      komunii. To tak, jakby sie czlowiek wogole nie spowiadal. A moze nawet gorzej,
      bo popelnia sie ten grzech umyslnie.
    • mistrz1938 Re: Spowiedz 29.06.07, 13:53
      wiesz zastanawia mnie jedno: po jaką cholerę bierzesz ślub kościelny???????
      rozumiem że tylko dla tej białej sukienki???? skoro pytasz co masz mówic na
      spowiedzi i czy powiedzieć prawdę to jaki jest sens spowiedzi???? spowiedź ma
      sens jeśli jest rachunek sumienia i żal zagrzechy. paranoja.
      • memphis90 Re: Spowiedz 30.06.07, 09:37
        A może właśnie chce do Kościoła wrócić, ale nie do końca pamięta jak? Jakim
        prawem TY oceniasz jej motywy?
    • sziwer Re: Spowiedz 29.06.07, 14:58
      Polecam Ci spowiedź u Dominikanów na Starówce( to już nowe miasto)Naprawde
      księża są super. Normalnie pogadać się da.
    • memphis90 Re: Spowiedz 29.06.07, 20:39
      Mój narzeczony poprosił o rozmowę poza konfesjonałem- i rzeczywiście odbyli ją w
      parku, na zasadzie dialogu, wymiany poglądów itd. Jeśli masz opory, to spróbuj
      takiej drogi, będzie łatwiej.
    • poziomka66 Re: Spowiedz 29.06.07, 20:50
      Nie ma się czego bać.
      Mój N był niedawno u spowiedzi po 10 latach... i wszystko poszło ok.
      Potraktował spowiedż jak rozmowę z księdzem, powiedział, że dawno nie był u
      spowiedzi, powiedział dlaczego przyszedł, opowiedział także połowę swojego
      życiasmile , o swojej rodzinie, o mnie. Jest zadowolony teraz, że był szczery.
      Tobie to również polecam.
      • kataba79 Re: Spowiedz 29.06.07, 21:09
        Zastanawia mnie tylko jedno. Piszecie często że do spowiedzi nie chodziłyście
        przez seks, że i tak się nie powstrzymacie. Odniosłam wrażenie że jedynym
        waszym grzechem jest seks przed ślubem i tu jest problem powstzymacie sie czy
        nie. Nie piszę do nikogo konkretnie ale to wywnioskowałam po przeczytaniu
        postów powyżej. że nie będzie poprawy bo po spowiedzi i tak pójdziecie do łóżka
        z N. A co z innymi grzechami, modlitwą , mszą i postępowaniem wobec bliźniego.
        W tym można sie poprawiać nawet na rok przed ślubem. Przestancie sprowadzać
        swoję grzechy tylko do seksu. Nauka kościoła nakazuje taż wiele innych rzeczy
        oprócz powstrzymywania sie od współżycia.
        • aga.maj1 Re: Spowiedz 29.06.07, 23:31
          W moim przypadku nie jest to kwestia ani seksu przedmalzenskiego czy mieszkania
          z facetem pod jesdnym dachem. Ja nigdy nie mialam takiego przykladu w domu ze
          sie chodzi do spowiedzi.
        • memphis90 Re: Spowiedz 30.06.07, 09:42
          To wcale nie jest tak, ze poza seksem jesteśmy święci. Ze spowiedzią czy bez, z
          Kościolem czy bez i tak staram się nie krzywdzić nikogo, nie oszukiwać, szanować
          innych ludzi itd. To, ze kocham się z narzeczonym nie znaczy, że od razu też
          męczę kocięta i dręczę staruszki, bo wszystkie zasady mam automatycznie w d...
          Ale akurat w kwestii seksu nie mogłam obiecać poprawy- nie przez 9 lat- więc nie
          chciałam być zakłamana i tak jak moje gorliwie wierzące koleżanki miesiąc w
          miesiac "załować seksu" i obiecywać "poprawę".
    • felidaex Re: Spowiedz 30.06.07, 01:49
      U mnie też kiedyś było z tym kiepsko. Kiedyś chyba z 10 lat nie byłam u spowiedzi. Po takim czasie idąc do konfesjonału trzęsłam sie ze strachu. Ale wierz lub nie było całkiem miło. Generalnie wybierz na początek jakiegoś młodego ksiedza. Oni są zwykle przyjażniej nastawieni. Będzie dobrze tylko podejdź do tego poważnie. Jeżeli zależy ci na ślubie kościelnym postaraj sie dobrze przygotować mi przez dobrą spowiedź. Nie ma sensu niczego ukrywać, silić sie na elokwencje.... prosto z mostu. Ja dziś byłam u pierwszej przedslubnej spowiedzi i było miło nawet w konfesjonale na klęczkach mozna porozmawiać zadawać pytania itd. Pomijając też już nawet wzgledy religijne rachunek sumienia i spowiedź to też dobra okazja żeby spojrzeć na siebie z dystansem i dostrzec własne błedy i wady a to pomaga... zwłaszcza w małżeństwie.
    • martina.15 Re: Spowiedz 30.06.07, 09:44
      ogolnie zawsze najlepsza, najbardziej ludzka spowiedz jest u mlodych ksiezy lub
      u zakonnikow- np dominikanow lub franciszkanow. dobrym pomyslem jest umowic sie
      wczesniej, nawet od razu podajac powod, ze nie bylas bardzo dlugo u spowiedz- i
      dobrze jest trzymac sie tego ksiedza, niech kazda spowiedz bedzie u niego-
      latwiej jest wtedy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka