laaszukran
15.10.09, 11:14
Spedziłam 2 tyg w Sharm el-Sheik z biurem Selectours, i pomimo że podsumowując
jestem zadowolona, pobyt był udany, to doszło do takich sytuacji, które moim
zdaniem są niedopuszczalne i nigdy wcześniej mi się nie zdarzyły. Biura
Selectours raczej juz nie wybiore.
1. Na lotnisku w Balicach odprawiały sie 3 biura, czekalismy cala grupa na
rezydenta z naszymi biletami i voucherami, aż zrobilo się dosc pozno. W tym
czasie pozostałe dwa biura konczyly odprawe, kiedy zadzwonilam do Selectoursu
poinformowano mnie ze rezydent jest w drodze...ostatecznie okazalo sie ze
nasze bilety i vouchery mial rezydent Eximu!Nikogo z biura Selectours nie bylo
na lotnisku.
2. Nasz rezydent, bardzo miły Egipcjanin, jednak z językiem polskim radził
sobie nie najlepiej, wskutek czego doszło do nieporozumienia w sprawie
wycieczki fakultatywnej, na szczęscie skonczylo sie dla nas pomyslnie.
3. Na wycieczkę fakultatywną do Jerozolimy pojechaliśmy z grupa z Sun-Fun
(dołączono nas do grupy), czasami właśnie miało się wrażenie że Selectours
jest jakimś dziwnym biurem-firmą "dzieckiem" jakiegoś większego biura.
4.Na koniec nie obyło sie bez figla- waga bagazu była 20kg, tak też
poinformował mnie pracownik Selectours przed wyjazdem, natomiast okazało się
że owszem ale w drodze powrotnej obowiązuje juz 15kg, wiekszosc kosmetykow i
rzeczy ktorych ewentualnie mozna sie pozbyc, wyrzucilismy! Nasz bagaz do
Sharmu wazyl 16kg, wiec trzeba bylo to co najmniej 1 kg zredukowac. I tu znowu
" na szczescie" nikt nie rządał zadnych doplat do nadbagazu na lotnisku od nikogo.
Podkreslam, ze te wszystkie sytuacje spowodowane zwykle niedomowieniami,
niedoinformowaniem ze strony biura zawsze konczyly sie pomyslnie, jednak nikt
nie jest jasnowidzem i kosztowało nas to stosik nerwów, i przynosiło chmury
nad na prawde udany urlop- a nie potrzebnie.